Z "egzotycznych", choć pewnie bardziej znanych produkcji Netflixa należałoby wymienić serial "Fauda".
Do mnie kiedyś Chiny zadzwoniły. Spałam po jakiejś imprezie, gdy obudził mnie dzwonek telefonu. Na szczęście byłam zbyt nieprzytomna, żeby odebrać, więc tylko wpatrywałam się tępo w napis "Beijing" na ekranie.
A tak na poważnie: próbowałeś ten numer wygooglać?
Drobna, a jednak znacząca różnica ;)
O, widzę że tak jak kiedyś Korea Północna szła w ślady Związku Radzieckiego tak dzisiaj rolę się odwróciły i to Rosja kopiuje rozwiązania, które od lat zdają egzamin w Korei Północnej.
Czytałam tę książkę i zachwyciłam się nią już jako nastolatka. Od tamtej pory czytałam ją jeszcze parę razy i za każdym razem znajdowałam jakiś detal, który wcześniej przeoczyłam.
Mam nadzieję, że nie zepsują serialu.