lilitch123

lilitch123 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

06.12.2023 13:35
odpowiedz
lilitch123
5

W roli Mikołaja świetnie pasowałaby Jesse Faden z Control
1. Wystrzelenie – idealna moc do przenoszenia ciężkich prezentów dla grzecznych dzieci
2. Osłona – przydatna umiejętność podczas lotu w magicznym zaprzęgu z uwagi na wszelkie ptaki, które mogłyby nam rozpaćkać się na twarzy
3. Przechwycenie – kontrola umysłu przydatna w sytuacji, gdyby jakieś dziecko zauważyło bohaterkę przy pracy
4. Lewitacja – możliwość unoszenia się na dachy w poszukiwaniu komina, gdy inne wejścia są szczelnie zamknięte :D

05.12.2023 11:18
odpowiedz
lilitch123
5

W samym sercu bajowej krainy Tussaint ze świata Wiedźmina. Kobiety, wino, taniec, śpiew, artyści wszelkiej maści, wyżerka w posiadłości Orianny, a to wszystko okraszone szczyptą magii i pokazami iluzji. Śniegu tam nie ma, kuper nie odmarźnie, a co najważniejsze wszelkie potworności tego świata znajdują się poza granicami miasta. Do tego zawody rycerskie i możliwość pogrania w Gwinta przy wigilijnym stole razem z innymi to coś, czego nie odmówiłby sobie żaden wiedźmin, więc tym bardziej taki zwykły człek jak ja :D

03.12.2023 08:08
odpowiedz
lilitch123
5

Znając zamiłowanie Kevina do zastawiania pułapek na wrogów idealną grą dla niego byłoby Sons Of The Forest. Miałby dużą wolność wyboru odnośnie sposobu pozbycia się nieproszonych gości. W SOTF miałby pomocnika, KELVINA, więc nie był by samotny w świecie gry, szczególnie mając przyjaciela, którego imię jest tak podobne. Dodatkowo SOTF mocno obciąża GPU, więc temp. z karty ogrzewałaby go w zimną noc, szczególnie znając strach Kevina do pieca w piwnicy. Z SOTF nie musiałby w nim rozpalać :D

02.12.2023 11:33
😁
odpowiedz
lilitch123
5

Yennefer - z jej umiejętnościami nie będzie najmniejszych problemów by teleportować się z jednego sklepu do drugiego, więc transport z głowy
Geralt - z jego wyostrzonymi zmysłami, zwiększonym refleksem i siłą będzie pewność, że kupione potrawy na stół nie będą zepsute, a do tego silny i sprawny wiedźmin pomoże w dźwiganiu zakupów.
Lokaj Alfred i odkurzacz z Teletubisiów - w porządkach pomoże dyskretny lokaj najlepszego detektywa na świecie oraz przyjaciel Teletubisów, wciągający kurze nosem :D

01.12.2023 19:50
odpowiedz
lilitch123
5

Bard Mikael ze Skyrima. Zabranie go w podróż pozwoliłoby na złapanie oddechu biednej Carlott'cie Valentii. Plus jako autor książki "Przewodnik po Białej Grani dla dżentelmenów" zna dobrze mieszkańców miasta i jego topografię. Wie kto najbardziej potrzebuje radości w tym niebezpiecznym,zimnym świecie, bo zna mnóstwo plotek często bywając w karczmie "Pod Chorągwianą Klaczą". Dźwięki jego lutni skutecznie wlałyby nadzieję w serca mieszkańców, strachliwych o swe życia, w czasach powrotu smoków.

14.06.2021 09:16
lilitch123
5

Oczywiście, że exy są najważniejsze. To przeważnie z ich powodu ludzie dokonują zakupu sprzętu danego producenta. Chcąc ograć exy z Playstation mogę je ograć jedynie na PlayStation.
W przypadku XboX'a większość gier dostępna na niego jest już możliwa do kupienia na PC.

14.12.2020 13:17
lilitch123
5

deathcoder
>Tu nie chodzi o to, że błędy są, ale o to, że naszczano na graczy.

Gracze sami chcą by na nich szczano, gdy wylewają szambo na deweloperów i duże firmy, kiedy te przesuwają premierę gry, bo jest niegotowa do wypuszczenia. Ale każdy chce grę na teraz, a potem wielkie zdziwienie o jejku jejku, jak to jest że gra nie działa tak jak chciałem XD
Pomijam już fakt kupowania takiego wymagającego tytułu na konsole z 2013 roku. To po prostu brak RIGCzu ze strony graczy. Dziwię się, że w ogóle CDProjekt Red pozwoliło sobie na wydanie tej gry na PS4 czy Xbox one'y. Beznadziejne decyzje zarządu

29.11.2020 22:50
lilitch123
5

sedziej
To był mój pierwszy w życiu tekst, który napisałem w jakieś 30 min i ogólnie jestem z niego zadowolony (jeśli chodzi o przedstawienie historii wraz z wprowadzeniem głównej postaci i zmieszczeniu się w limicie 2000 znaków). Gdybym miał większą swobodę o wiele bardziej historia byłaby pełna opisów i bardziej rozbudowanej intrygi czy dialogów.

>Dużo powtórzeń słów: był, wyjątkowy/o.
I? Czy to coś złego? Nie znam się, więc się chętnie dowiem.
Był pojawia się 4 razy, a wyjątkowy 2. Co do wyjątkowy, to dopiero teraz zauważyłem to powtórzenie i rzeczywiście nie jest najlepsze XD

>Warsztatowo poniżej średniej
Jest jakaś średnia, według której mnie oceniłeś czy to Twoja subiektywna skala, na której uplasowałeś mnie razem z innymi pisarzami fantasy ( ?° ?? ?°)

>klimat raczej umiarkowany, nie czuć woni krwi, ani tajemnicy.
2000 znaków XD

26.11.2020 18:51
lilitch123
5

Podzielę się swoim dziełem, dajcie znać co uważacie :D

Morze tej nocy było wyjątkowo spokojne. Blask księżyca odbijał się w połyskujących nocą, ostrych jak brzytwa, toporach. Nastroje na drakkarze były wyjątkowo spokojne. Zwykle przed zejściem na ląd załoga w skupieniu obserwuje okoliczne brzegi w poszukiwaniu zagrożeń, a łuki czekają w gotowości na sam szelest wydobywający się z dzikich zarośli. Jednak ta noc dawała poczucie bezpieczeństwa i spokoju.
Dowódca wydał rozkaz opuszczenia łodzi i wskazał dwóch wojowników, Bjorna i Ana, do przeprowadzenia zwiadu.
Bjorn był lekko umięśnionym, łysym mężczyzną ze średniej długości blond brodą, związaną w warkocz. Jego zielone oczy, przeszywający wzrok i wiecznie przymarszczone czoło dawały poczucie mądrości i sprytu. Był znany ze swojego opanowania w sytuacjach zagrożenia, a na polu bitwy poruszał się niczym cień wśród swoich wrogów. Wyposażony w dwa lekkie topory, zbroję z futer drapieżników, zdobytych podczas polowań oraz ukryte ostrza na obu nadgarstkach budził wśród swoich kompanów ogromny respekt.
Mimo swojej niezbyt postawnej postury, był bardzo silny fizycznie, a przede wszystkim zręczny i szybki. Jego palce niczym haczyki, pozwalały wspinać się na drzewa, skały czy inne struktury. Od zawsze wiedział jak podejść zwierzynę tak, by ta nie wiedziała o jego obecności, do momentu zadania ostatecznego ciosu.
Noc robiła się coraz bardziej mroczna, a blask księżyca był tłumiony nadchodzącymi chmurami. Bjorn i An oddalili się już znacznie od obozu i szli przez ciemny las nasłuchując w milczeniu. Wiedzieli, że muszą uważać, bo znajdują się na terytorium wroga. Byli głodni i zmęczeni po długiej podróży.
Nagle usłyszeli dziki ryk wydobywający się z zarośli. Bjorn syknął:
- Ani drgnij. Zawracaj i milcz.
An kiwnął głową. Gdy obaj wycofywali się powoli, nagle An potknął się o wystający korzeń i upadł z hukiem na plecy.
- Ou! – zawył z bólu.
Nagle z zarośli wyskoczył na nich wielki niedźwiedź, rycząc na cały las. W dzikim pędzie rzucił się na leżącego Ana. Bjorn nie myśląc długo, wskoczył na najbliższe drzewo i wszedł na gałąź znajdującą się nad drapieżnikiem. Zwinnie zeskoczył i z ogromną siłą wbił ukryte ostrze w kark zwierza, po czym drugim ostrzem szybko poderżnął mu gardło. Krew z tętnicy trysnęła na leżącego Ana. Bjorn odrzucił ciało i pomógł wstać kompanowi.
- Wiesz, właściwie to przydał ci się ten prysznic – rzucił żartobliwie Bjorn.

19.12.2019 17:53
odpowiedz
lilitch123
5
Image

Planetą, na której chciałbym spędzić ferie zimowe byłaby Csilla, czyli lodowa planeta położona w Nieznanych Regionach galaktyki. Była to rodzima planeta rasy Chissów, a kto by nie lubił chissów, szczególnie tych z McDonald’s :D
W każdym razie, Chissowie znani są ze swojej skrytości i tajemniczości. To tak jak ja. Doskonale moglibyśmy współistnieć na tej planecie, gdyż jako introwertyczne gatunki nie przeszkadzalibyśmy sobie w swoich czynnościach.
Jako, że w młodości uwielbiałem zjeżdżać na sankach, ta planeta byłaby idealnym powrotem w młodzieńcze czasy (jako, że w Polsce o śnieg teraz coraz ciężej, a jednak ferie ZIMOWE mają być zimowe). Poza tym uwielbiałem zawsze budować iglo, więc i tym razem mógłbym sprawdzić swoje umiejętności i przypomnieć sobie podstawy konstrukcji.
Wspominałem już o bitwach na śnieżki? Mogę nie przepadać za rozmową z innymi gatunkami, ale porządnie przyłożyć śnieżką jednemu czy drugiemu to już co innego :D

14.12.2019 16:55
odpowiedz
lilitch123
5
Wideo

Kiedy myślę o broni, która byłaby w stanie poradzić sobie z krwiożerczymi śniegowymi bałwanami na myśl przychodzi mi misja z Far Cry 3, w której dostajemy miotacz płomieni (Flammenwerfer), za pomocą którego musimy spalić pola marihuany.
Uważam że jest to najlepsza broń, która byłaby w stanie rozpalić te śnieżne kupy i objąć je swoim ciepłym uściskiem, potrafiącym roztopić serce każdego złoczyńcy.

Jako druga broń, równie skuteczna, aczkolwiek problematyczna jeśli chodzi o możliwą ilość w ekwipunku jest łuk + ogniste strzały oraz koktajle mołotowa wypchane po kieszeniach (serio, gdzie oni to wszystko trzymają :D)

Jeśli te bronie nie byłyby w stanie załatwić grupy śnieżnych bałwanów sięgnąłbym po broń ostateczną, czyli Napalm Strike z gry Worms. Jeden taki strzał i mroźna zima zamieniłaby się w piekło na Ziemi :D W razie gdyby zostały jakieś niedobitki, które schowały by się w jakieś grocie, czy budynku pozostałoby wrzucić Holy Hand Granade i czekać na rozbrzmiewające ALLLELUJA!!! :D

Całość działaby się oczywiście przy tym kawałku: https://www.youtube.com/watch?v=BGpzGu9Yp6Y

post wyedytowany przez lilitch123 2019-12-14 16:57:01
13.12.2019 15:04
odpowiedz
lilitch123
5
Image

Piosenka: Mariah Carrey - All I Want For Christmas Is You

Kyle Crane skacze jak kot zwinny,
Z dachu na dach, nie ma windy,
Mikołaj mógłby czuć presję,
Że ktoś chce skraść mu profesję,
Harran płonie GRE płacze,
Przez Raisa robią w gacie,
Tajne pliki tajemnice,
Zombie gryzą wszystkich w cyce,
Łydki chętniej podgryzają,
I skrupułów nic nie mają
Na nogach są adidasy,
Wolą ludzi od kiełbasy,

Crane w plecaku z maczetami,
Tańczy żwawo z wiralami,
Zbóje też chcą Crane w łapy,
Lecz są wolni jak ślimaki,
Sprinter mógłby więcej zdziałać,
Gdyby nie wolał spi….ać :D
Zlot Purchaw mógłby podołać,
Kyla Crane’a zagazować,
Ale zbyt szybko „purchają”,
Tylko Crane rozśmieszają,
Za to Nocni Łowcy bracie,
Przez nich Crane wciąż robi w gacie.

post wyedytowany przez lilitch123 2019-12-13 15:08:11
12.12.2019 19:25
lilitch123
5
Image

Heheszki :D

12.12.2019 17:22
odpowiedz
1 odpowiedź
lilitch123
5

Na udział w konkursie na świąteczne pierniczki zaprosiłbym jedną z postaci z gry Injustice 2, mianowicie samego Flasha. Poza tym, że jest to moja ulubiona postać, a jego moce są moim zdaniem jedne z najpotężniejszych w całym uniwersum to Flash jest bardzo szybki, co w kuchni ma ogromne znaczenie.
Konkurs to poważna sprawa, więc chciałbym wyrobić się z bardzo dużą ilością przepysznych pierników w jak najkrótszym czasie.
Im szybciej tym lepiej, gdyż będę miał więcej czasu na ewentualne poprawki, a z mocami Flasha nie byłoby problemy aby ulepszyć przepis i sprawić, że pierniczki byłyby jeszcze smaczniejsze.
Dodatkowo zero problemu ze sprzątaniem. Ułamek sekundy i wszystkie talerze, sztućce i garnki pomyte :D
Co do naszej współpracy, to PRZEBIEGAŁABY (czaicie, bo Flash „biega”) jak najszybciej, w pełnej radości, skupieniu, a przede wszystkim świetnej zabawie.
Flash zdążyłby nawet zapytać o porady najlepszych kucharzy świata, przez co mielibyśmy nie tylko przewagę, ale i pewne zwycięstwo.
No ale gdyby jakimś cudem nie udało się nam zająć 1 miejsca, to Flash mógłby dla mnie specjalnie przebiec się w przeszłość i cofnąć nas do momentu, kiedy konkurs się dopiero zaczyna. W ten sposób osiągnęlibyśmy mistrzostwo i perfekcję dopracowując przepis tak, by pierniczki powaliły jurorów swoim smakiem :D

10.12.2019 19:06
odpowiedz
lilitch123
5

Moją pierwszą reakcją będzie przetarcie oczu ze zdumienia i wykrzyczenie na cały głos: Jam jest wróżem, który przybył z przyszłości by przekazać niepokojące wieści. Nadchodzi Alduin, Pożeracz Światów i tylko Smocze Dziecię jest w stanie go pokonać. Nie lękajcie się jednak. Smocze Dziecię wkrótce nadejdzie, a wraz z nim rozkwitną wszystkie gildie stworzone w całym Skyrim. Wzrost ekonomiczny będzie zauważalny w każdym mieście, jednakże talerze, sztućce i (O ZGROZO!) słodkie bułki zaczną masowo znikać z Waszych magazynów, domów i skrzyń. Taka jest cena przyszłości!

Przestrzegam was jednak, przed śmiercią, głośnymi krzykami mimo upomnień straży i strzałami w kolana. Aby uchronić Skyrim przed klęską i upadkiem Cesarstwa, musicie uwolnić niewinnego. Lokir jego imię, a pochodzi on z Rorikstead. Zaniechajcie napinana cięciw, wypuszczania strzał i okrzyków. Odeślijcie tego człowieka do Hammerfell, osiodłajcie mu konia i pozwólcie odejść w pokoju. Wtedy i tylko wtedy jest szansa na ocalenie waszych dusz, inaczej przyjdzie Smocze Dziecię i pochwyci dusze winnych wysyłając je do Kopca Dusz. A stamtąd nie ma już ucieczki, jest tylko ból i zębów zgrzyt.

Końcu świata może zapobiec również ofiara. Znajdziecie ją w Białej Grani. Nazeem brzmi jego imię, i to tylko jego krew będzie w stanie przebłagać Bogów o potrzebne wam błogosławieństwa. Musicie jednak dokonać ofiary w miejscu zwanym Dzielnica Polna, najbardziej ubogiej ze wszystkich dzielnic. Nazeem całe życie żył w Dzielnicy Chmur co kłóci się z Jego imieniem, które ma zupełnie inne znacznie. Nazeem oznacza Na z(i)eem(i), czyli żyjący i stąpający twardo po ziemi. Nie godzi się by człowiek ten często przebywał w Dzielnicy Chmur gdyż to obraża waszych Bogów.

Pamiętajcie jednakże, że nie waśnie wasze i wojny są teraz istotne. Nie wybór Cesarstwa czy Gromowładnych jest ważny, a wybór życia. Musicie połączyć wasze siły i zjednoczyć się pod wspólnym sztandarem przeciwko Alduinowi, gdyż bez waszego opamiętania, ten świat spotka koniec.

Po tym wszystkim rzucę zaklęcie wyciszenia kroków i niewidzialności. Potem pozostaje mi już tylko zrzucić z siebie ubrania i trollować mieszkańców Skyrim zostawianiem w miejscach publicznych i domach wszelkiej maści rupieci, książek i garnków zwiastujących nadejście Smoczego Dziecięcia :D

post wyedytowany przez lilitch123 2019-12-10 19:10:01
09.12.2019 22:54
odpowiedz
lilitch123
5

spoiler start

Moim zdaniem jedyną sceną jaka ma prawo pojawić się na wszystkich ekranach świata z wybiciem północy, jest scena z end game’u z Red Dead Redemption. Scena, w której John Marston, nasz ukochany kowboj, który przeszedł prawdziwe piekło na Ziemii, wychodzi ze stodoły wiedząc, że zaraz zostanie rozstrzelany (reprezentacja naszego obrazu, kiedy kończymy stary rok pełni bagażu i doświadczeń). Widział, że to jego koniec i że nie ma przed nim nic już więcej. Jedyne co mógł zrobić w tej sytuacji, to dać trochę więcej czasu swojej żonie Abigail i swojemu synowi Jack’owi, aby Ci mogli bezpiecznie uciec od tego całego piekła.
To co zrobił John w tamtej sytuacji jest rzeczą, o której powinien pamiętać każdy gracz oraz zwykły, szary człowiek. Poświęcenie, miłość, odwaga i naładowane do pełna magazynki w jego błyszczących w świetle słońca rewolwerach, na których rozmazane ślady krwi oślepiają wszystkich jego wrogów.
Ta scena powinna być znana każdemu człowiekowi, gdyż jak żadna potrafiła złapać za serce i skłonić każdego człowieka do refleksji. Nie można było się na to przygotować, tak jak nie można było zapełnić pustki, gdy zabrakło naszego bohatera.
To cenna lekcja dla każdego z nas, że nie wszystko trwa wiecznie i kończy się happy endem. To właśnie takie sceny pokazują nam prawdę o tym świecie. O tym, że nie zawsze będzie dobrze, a bliscy którzy dzisiaj z nami świętują, jutro mogą być w niebezpieczeństwie uwikłani w problemy tego świata. I to od nas zależy, czy oddamy za nich cenne życia i wyciągniemy naszą broń, nasze atuty, naszą moc przekonywania, naszą odwagę w walce z trudnymi questami. Życie to nie tylko misja, główna misja, od której można co jakiś czas odejść na rzecz pobocznych zapychaczy czasu. Życie, jak nic innego, przypomni nam o sobie.
A gdy jeśli zabraknie kiedyś naszych bliskich to będziemy na to gotowi. Spojrzymy na piękny, krwawy zachód słońca i powiemy: dzięki John. To Ty przygotowałeś mnie na to piekło. Teraz moja kolej abym wyszedł ze stodoły komfortu, i wszedł w ten nowy rok rozstrzeliwując wszystkie moje słabości, cierpienia, ból i rozpacz. To Ja jestem kow(bojem)alem swojego losu i tylko dzięki Tobie John, wiem co jest przede mną.

spoiler stop

P.S.
Poza tym scena rozstrzeliwania na śmierć, a raczej odgłosy wystrzałów z karabinów i rewolwerów idealnie zmieszałyby się z hukami petard, rakiet i innych bajerów, na które mnie nie stać bo wolę kupować gry :D

Admin: Na przyszłość używaj znacznika spoiler.

post wyedytowany przez Admina 2019-12-09 23:06:00
08.12.2019 13:20
odpowiedz
lilitch123
5

Moim zdaniem najlepiej w roli św. Mikołaja z tej trójki sprawdziłby się Franklin, jako, że tak naprawdę tylko on miał wystarczająco dużo pokładów stabilności emocjonalnej i nie był, aż tak bardzo zniszczony przez życie jak pozostała dwójka.

Franklin jako dzieciak z ulicy musiał od młodości uczyć się wielu technik integracji z młodymi ludźmi, wyrobił sobie charyzmę i potrafił być zabawny, co na pewno spodobałoby się małym przedszkolakom.

Poza tym Franklin jako jedyny z całej trójki miał najlepszego przyjaciela człowieka, tym bardziej małych dzieci, psa Chop’a. Przyjście z Chopem do przedszkola, aby ten mógł zaprezentować fantastyczne sztuczki wszystkim dzieciakom, byłoby świetnym pomysłem i na pewno zapewniłoby im mnóstwo frajdy, szczególnie wiedząc jak bardzo dzieci uwielbiają zwierzęta :D

Dodatkowo każdy dzieciak ma wyobrażenie, że św. Mikołaj jest biały, bo tak przedstawiają go reklamy i wszędzie obecne plakaty i banery. Uważam, że przebranie się afroamerykanina za św. Mikołaja wywołało by dużo ciekawości w dzieciach i zaczęły by zadawać mnóstwo pytań. W ten sposób Franklinowi łatwiej byłoby nawiązać z nimi dobrą relację i przekonać dzieci do siebie. To byłaby też świetna lekcja na przyszłość, ucząca dzieci, że kolor nie ma znaczenia i nie można po nim oceniać drugiego człowieka.

Nie można zapominać również o tym, że samo imię Franklin mogłoby być dla dzieci pewną lekcją historii. W końcu to samo imię nosił Franklin D. Roosevelt, były prezydent. Czyż to nie sprawiłoby, że te młode szkraby zapałały by do naszego bohatera jeszcze większym respektem? Dzieci kochają autorytety <3

Poza tym wszystkim, to Franklin jako jedyny z całej trójki jest najsilniejszy. Dzieci kochają prezenty oraz kochają być trzymane na rękach, aby móc patrzeć na świat z perspektywy dorosłego. Kto inny, jak nie sam Franklin, byłby w stanie przytaszczyć ze sobą worek pełen prezentów w jednej ręce, a w pozostałej trzymać małego, radosnego przedszkolaka?

Dlatego właśnie uważam, że to Franklin byłby najodpowiedniejszą osobą do tego zadania :D

post wyedytowany przez lilitch123 2019-12-08 13:21:44
07.12.2019 09:01
odpowiedz
lilitch123
5

Moim zdaniem wybór najbardziej świątecznego spośród wszystkich 7 klocków z gry Tetris to nie lada wyzwanie. Gdybym miał się zdecydować to musiałbym wybrać spośród 2 klocków, które są najbardziej swym kształtem zbliżone do rzeczy, które kochamy w święta.

Pierwszym klockiem byłby klocek Tetrimino „S”, gdyż swoim wyglądem przypomina mi sanie św. Mikołaja, za pomocą których rozwozi dzieciom prezenty. Ten sam klocek również przypomina mi renifery, które mu te sanie pomagają ciągnąć. Świat Tetrisa jest bardzo kanciasty, a odnalezienie w tym klocku całej magii świąt jest trudne. Nie znaczy to jednak, że kanciastość w czymś przeszkadza. Sam Mikołaj pewnie wybrałby ten klocek, bo przypomina on schody. Tak, te ukochane schody, których co rok szuka sam św. Mikołaj, który ze względu na stary wiek nie jest już w stanie skakać od komina do komina jak zwinny kot. Zadyszka to nie żarty, Mikołaj musi o siebie dbać. Tylko dzięki niemu dzieci mają radosne święta.

Lepiej tylko nie wspominać Mikołajowi o Tetrimino „I”, gdyż mógłby mu się skojarzyć z długim spadaniem przez komin (gdyby tylko tutaj byłyby gdzieś SCHODY, hmm), a z tego co wiem to nie przepada on za tym. Szczególnie kiedy poczęstuje się smakołykami przygotowanymi przez dzieci. Wskakiwanie przez komin z pełnym brzuchem nie jest dobrym pomysłem.

Drugim klockiem byłby klocek Tetrimino „O”, gdyż jako jedyny przypomina swoim kształtem prezent, na który czeka każde grzeczne dziecko. Moim zdaniem również, w świecie Tetrisa, choinki byłyby przyozdobione klockami Tetrimino „O” gdyż jako jedyne przypominają swoim kształtem bombki.
Poza tym cztery kąty tego klocka, jego kwadratowy kształt przypomina dom oraz pokój, w którym grzeczne dzieci znajdują swoje prezenty. Nie bez powodu młodzi ludzie mówią, że wracają na kwadrat. Nie ma nic lepszego niż dom, gdyż tam są wszyscy nasi bliscy, dzięki którym święta mogą być tak wyjątkowym okresem. Kto jak kto, ale gdyby nie moi dziadkowie, którzy wybudowali dom dla mnie i moich rodziców, św. Mikołaj nie miałby gdzie zostawiać dla mnie prezentów.

To był ciężki wybór ale te 2 klocki zasługują na pierwsze miejsce, gdyż każdy z nich kojarzy się mocno z okresem świątecznym i nie możliwe jest wybranie tylko jednego :D

post wyedytowany przez lilitch123 2019-12-07 09:03:43
06.12.2019 18:27
lilitch123
5

<3

06.12.2019 11:51
odpowiedz
lilitch123
5
Image

Moim zdaniem najlepszym wyborem w tym przypadku byłby koń z Red Dead Redemption, a dokładnie Wojna. Jest to mityczny, ognisty koń, którego grzywa, ogon oraz kopyta rozświetlałyby mroki nocy oraz zostawiałyby cenne ogniste ślady, które pomagałyby mi w określaniu lokalizacji, w których już się pojawiłem
Jego niezawodna szybkość oraz nielimitowana kondycja sprawiałyby, że docierałbym w każdy zakątek świata bez najmniejszego problemu. Plusem byłoby również to, że noc jak to noc, lubi być chłodna, a ja nie musiałbym się przejmować, gdyż ciepło bijące od Wojny byłoby wystarczające aby ogrzać mnie podczas tej misji :D

post wyedytowany przez lilitch123 2019-12-06 11:53:05
05.12.2019 19:23
odpowiedz
lilitch123
5

Moim zdaniem, najlepszym wyborem w tym przypadku byłby Baptiste, którego rolą jest wsparcie. Sytuacja opisana w pytaniu jest przerażająca. Nie wyobrażam sobie tego, że Mikołaj mógłby nie dostać mojego listu :O W każdym razie, Baptiste jako wsparcie sprawdziłby się nawet w tak beznadziejnej sytuacji jak ta wyżej wspomniana.
Droga do Laponii jest bardzo, bardzo niebezpieczna, dlatego niewielu śmiałkom udało się tam dotrzeć. Dzięki Impulsowi Regeneracyjnemu, Baptiste byłby w stanie przetrwać nawet w najcięższych warunkach, a w najgorszych sytuacjach, kiedy jego życie byłoby zagrożone definitywnym Game Over’em mógłby użyć Pola Nieśmiertelności i odzyskać siły do dalszej podróży.

Poza tym Laponia znana jest z obecności najróżniejszej maści stworów od Yeti zaczynając, a na dzikich, emerytowanych reniferach kończąc. Szczególnie te ostatnie są niebezpieczne, bo z zazdrości do młodych reniferów, które pomagają św. Mikołajowi w transporcie, te emerytowane zakładają gangi i starają się przechwytywać paczki przeznaczone dla dzieci, aby zepsuć im święta.
W tym przypadku i Baptiste by dał sobie radę, gdyż jego Miotacz Biotyczny jest w stanie poradzić sobie z każdym niebezpieczeństwem.
Poza tym Baptiste to równy gość. Co więcej, myślę nawet, że Mikołaj byłby zainteresowany jego pomocą w roznoszeniu prezentów, bo jego Egzobuty znacznie ułatwiłyby Mikołajowi dostawanie się na dachy domów, aby wgramolić się przez komin ze wszystkimi prezentami.

Dlatego uważam, że Baptiste byłby najlepszym wsparciem dla mnie w tej sytuacji :D

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl