Korzystam z okazji i odpycham Geralta jak najdalej od nich, najlepiej w stronę Jaskra która zagada na śmierć, albo upije. Ja tymczasem korzystam z tej niepotwarzalnej okazji i pędzę po jemiołę osobiście, takiej sytuacji nie można w końcu zmarnować ;P Nie często diwe tak wspaniałe czarodziejki stoją pod jemiołą na wyciagnięcie naszej ręki :)