I bardzo dobrze, ostatnia rzecza o jakiej marze to zeby ekstremisci zmieniali klasyki na swoje manifesty.
Ja się nie mogę przestać śmiać z tego, czym od kilku lat jest ''Blizzard''.
Heh jaki tu przyjemny slychac trzask dup konsolowych parchow, ze sony sie ugielo przed potega Master Race.
Gry mobilne(w większośći) są jak nowotwór dający przerzuty na normalny game development.
Typ jest podręcznikowym przykładem, zdegenerowanej przez bezdenną chciwość korpoświni.
Bo obecny Blizzard to tylko wydmuszka zarządzana przez korposmietnik Activision. I po co tyle pisać?