Zgadzam się z Xsardassem, mnogość konwencji i nieudolność ich połączenia zaowocowała niezjadliwą koncepcją świata gry w którym na każdym kroku gracza ogarnia uczucie zażenowania komicznymi sytuacjami jak chociażby zwycięskie walki ekowegan-paladynów w średniowiecznych pancerzach dumnie dzierżących swoje drewniane łuki z uzbrojonymi w lasery mechami. Tego nie da się uzasadnić w żaden sposób, a wszelkie próby wzmagają tylko uczucie żenady.
Twórcy powinni zawęzić przyjęte koncepcje i wywalić niespójne elementy, np. z fantasy odrzucić średniowiecze a zostawić magię bo nie koliduje to tak z zaawansowaną technologią i da się dobrze uzasadnić takie połączenie (co zresztą ma miejsce w wielu różnych uniwersach). Zamiast tego poszli na łatwiznę i stworzyli nielogiczny, bezmyślny miks wszystkiego, a jedyne czego w nim zabrakło to frakcji steampunkowej z karabinami na parę i latającymi motorynkami.
to już by chyba wszystkiego było za dużo :)
No to zamiast tych śmiesznych ekowegan-paladynów ze średniowiecza bo oni i tak nie pasują. Akurat steampunk idealnie by się nadawał na frakcję konserwatystów.
Swoją drogą twoja propozycja też ciekawa.

Uważam, że w tej grze zabrakło jeszcze jednej frakcji, tym razem w klimatach steampunku: z miastem podwieszonym na wielkim sterowcu nad Magalanem (dostać by się można jet packiem/teleportami), karabinami na parę (dla odróżnienia od innych frakcji) i latającymi motorynkami (coś w stylu łódek w Wiedźminie 3 czy Assassins Creed: Origins). Co o tym myślicie?