- Ja się zgłaszam.
Zza rogu wyszedł młody nord.
-Nazywam się Yngwe.
-Ah to ty jesteś ten nowy. Co nie podoba się w naszym przytulnym więzieniu?
-Ha jest świetnie, ale chętnie się przewietrzę.
Yngwe był nordem średniego wzrostu o długich blond włosach i strzelistej brodzie. Jego oczy wypełniał ogień, chęć wydostania się z tego miejsca. Był młody i niedoświadczony i jak wielu w jego wieku pragnął przygód i sławy. Jednak pech chciał, że wdał się w bójkę z synem pewnego generała paktu Ebonheart i tak tu wylądował.
-Co potrafisz młody.
-W skrócie jestem niezłym łucznikiem, potrafię posługiwać się toporami oraz znam się co nie co na runach.
-Hmm, nie najgorzej, ale z tego co słyszałem nie masz ani trochę doświadczenia, a do tego wiem dlaczego tu jesteś. Szkoda mi ciebie, ale nie wezmę nikogo nie doświadczonego w walce na taką misje.
W tym momencie Yngwe wybuchnął gniewem.
-Myślisz starcze, że jak jesteś żołnierzem to ci wszystko wolno i wszystko tak dobrze wiesz. Krytykujesz mnie tak jakbyś mnie znał !
Wartości jakie wyznawał lojalność, ambicja, adrenalina, poczucie siły zostały zmieszane z błotem. W jego oczach zabłysnął gniew, chęć walki i adrenaliny. Nie umknęło to Grimes'owi, gdy nagle spostrzegł chęć wykazania się i poczucia niebezpieczeństwa. Czyż on też taki nie był? Czy starsi też mu nie prawili tego rodzaju kazań. Więc postanowił dać młodemu szansę. Próba walki.
Obydwaj wzięli drewniane miecze i tarcze. Walka się rozpoczęła. Była krótka. Jednym precyzyjnym ciosem Grimes zakończył walkę.
-Hmm, miałem rację- powiedział żołnierz
-A niech to! Chcę rewanżu.- wykrzyczał rozgoryczany młodzian
Grimes zgodził się na kolejną walkę. Znów zwyciężył. Jednak Yngwe nie dawał za wygraną i dalej próbował aż w końcu, gdy Angra stracił czujność ten go trafił... a później został uderzony i padł.
- Hahaha trafiłem cię poruczniku.
- I to cię tak zadowala? Przecież mnie nie pokonałeś.
-Racja, ale za to byłem bliżej niż przedtem.
Tymi słowami nie tylko pokazał swój upór i determinacje ,ale i pazur młodości, choć nie wygrał walki to wygrał udział w ekspedycji, która miała być niebezpieczną przygodą której tak bardzo pożądał młody awanturnik.