A co tam robić innego niż łazic. Cała gra polega właśnie na łażeniu i eksplorowaniu ruin, wraków i anomalii
Japonia będzie nie żadna Norwegia czy tam Finlandia. Chyba z WRC ci się pomyliło.
Jak mnie nachodzi ochota na boomer shootera to odpalam Quake 2 wersję RTX. Prodedus mi nie podszedł zupełnie (nuda). Ale ja zaczynałem grać w 98 czyli niestety za młody na pikseloze i prosty design poziomów (i sentyment do nich).
Święta Trójca gier komputerowych - Heroes od Might and Magic 3 z dodatkami, Fallout 2 i Saga Gothic do Nocy Kruka (włącznie). Amen.
Mam dokładnie takie samo wrażenie. Po kilku podejściach do mechanikow, najbliżej ideału był niskoprofilowy modecom volcano blade. Ale i tak o wiele przyjemniej korzysta mi się z niskoprofilowej membrany cougar 200k. Natomiast wszystkie wysokie mechaniki czy to mx cherry czy kailh to dla mnie koszmar, głośne, chyboczące się klawisze .
A może wiecie co zrobić żeby gra co 15min nie wywalała na pulpit, bo w sumie cała reszta to do ogarnięcia samemu.
Fajnie, że ludzie dociekliwie testują różne sposoby na bezproblemowe granie ale czemu zawsze takie akcje z grami ms? Ja naprawdę nie mam ochoty bawić się godzinami w "co mi pomoże". Gra ma działać, jak jest problem to niezwłocznie patch/update i jak pisalem ma działać bez potrzeby grzebania w rejestrach, audio itp.kombinacjach To jest gra od MS na ich system, no litości. Wiem, że ludzie mają różne konfiguracje ale ja od lat nie miałem problemów nawet z pojedyńczymi crashami a ogrywam sporo gier.
Potwierdzam. Gra randomowo wywala do pulpitu. Podobnie jak w horizon 3, patche więcej psuły niż poprawiały. Dopiero po kilku miesiącach się z tym uporali. Co ciekawe demo nie miało takich problemów, tolerowało nawet działające w tle programy do oc. Cała ta platforma do gier MS to porażka, nie pamiętam kiedy ostatnio mi jakaś gra crashiwała na pulpit, a pamiętam jednak - forza horizon 3.
Bardzo dobrze wspominam Forzę 3 i 4, które miałem ograne na xboxie 360 (pad). 6 część w wersji na PC Apex odrzuciła mnie dziwnym modelem jazdy z irytująco piszczącymi oponami przy każdym skręcie opon. Model był dość trudny (a to dla mnie +) ale nie dawał mi satysfakcji z jazdy. Po ograniu dema czuję to samo co przy Apexie - jazda na padzie nie daje frajdy tak jak wcześniejsze części (niezależnie od ustawień asysty). Porsche nieprzyjemnie tańczy na drodze, auto skręca jakby promień skrętu wynosił 10 stopni, nie potrafię płynnie przejechać nim dłuższych odcinków. Mogę wygrać wyścig ale nie mam z tego frajdy. Auta odwzorowane są bardzo ładnie, dźwięki brzmią super ale na obraz nałożony jest jest jakby szary filtr - coś jak tv w trybie eco (widać to nawet na filmach z rozgrywki) przez co tekstury wydają się słabo nasycone kolorami. To może się podobać, ale mi niestety nie. Pamiętam, że w 4 - ce potrafiłem godzinami kręcić czasy na nurbnurgringu, każde auto prowadziło się inaczej. W Apex miałem dość po jednym, przejeździe, wszystkie auta tańczyły po drodze niezależnie czy to Evo czy Bmw m5. Tu niestety auta prowadzą się podobnie w Apexie. Możliwe, że na kierownicy jest fajnie (nie sprawdzę), na padzie jest nieprzyjemnie.
Skyrim zbierał lepsze oceny. ponieważ był o wiele lepszą grą. Gracze na metacritic dają 0/10 , bo gdy ktoś jest zawiedziony grą nie bawi się w zastanawianie 2/10 czy 4/10 tylko okazuje dezaprobatę za zrobienie go w konia. Idąc tropem detektywa planeswalker z postu 21 to 90% wymagających gier powinno mieć na metacritic ocenę graczy poniżej 5.0 ponieważ graczom "nie poszło". A wystarczy spojrzeć na Wiedźmina 3 czy pecetowe GTA5 , że tak nie jest. Jeśli jakaś gra na MC jest krytykowana przez graczy to znaczy, ze coś jest na rzeczy i trzeba być totalnym ignorantem, żeby tłumaczyć to faktem, że ludzie robią to złośliwie, że im gra nie poszła czy za drogo kosztowała. Tak swoją drogą to paskudnie wyglądający F4 faktycznie chodzi sporo gorzej (spadki fps) niż Wiedźmin 3, GTA5, MGS5 itd. i to na najmocniejszych sprzętach (nie mówiąc już o tym jak to wygląda na konsolach). Prawda jest prosta, jeśli gra jest dobra zawsze obroni się na metacritic (ocena graczy), niezależnie ilu przeciwników tytułu i "złośliwców" by się znalazło.
Jak ktoś lubi crapy proszę bardzo, nie zapominaj, że każdy może się tu wypowiedzieć o odczuciach dotyczących gry i ewentualnie ustrzec innych przed wtopieniem kasy w grę która godzi w dobre gusta graczy.
Strata czasu. Szkoda życia na loadingi przy wchodzeniu do pomieszczeń 50m2. Gra nawet gdy trzyma 60fps sprawia wrażenie jak by chodziła ze sporym lagiem. O warstwie fabularnej się nie wypowiadam bo raptem parę godzin w grze ale jak na razie odczucia typu lekkie dno. Oceny zawyżone co najmniej o 3-4 oczka, na szczęście są jeszcze oceny graczy. Warto poczytać komentarze na metacritic, są sporo więcej warte niż same oceny w stylu 0/10.
Po 2 godzinach z grą jestem już pewny. Pewny po raz trzeci. Bethesda nigdy nie powinna przejąć praw do marki Fallout. Grafika w starych Falloutach przynajmniej była, bo tutaj zamiast broni i zbieranego lootu widzę jakieś wyświetlające się na zielono kreseczki w pitboyu. Gdy wchodził Fallout 3 zamykało się usta fanom starych Falloutów spostrzeżeniami w stylu "stare fallouty były w rzucie izometrycznym bo ówczesna technologia nie pozwalała stworzyć gry z widokiem z pierwszej osoby i w 3D". Minęło 18 lat od 1szego Fallouta, a ja widzę grę FPP i 3D, która wygląda tak siermiężnie (wręcz dziadowsko), a sam gameplay jest tak drewniany i prostacki, że nie dziwię się ani trochę ocenom graczy na metacritic.
Po kilku godzinach w grze i wyczyszczonym Bialym Sadzie muszę troche pomarudzic. Strasznie mi się nie podoba assasinowy styl mapy z zaznaczonymi lokacjami (pytajniki itp.) Czuję się jak by gra traktowala mnie jak uposledzonego i podobnie jak wielu tu pisało odbiera to frajde z eksploracji. Wiele miejscowek zrobionych jest sztucznie - znow ala assasin, far cry (pola potyczek, doły z truposzami, siedliska ghuli, stada stworków), na razie brak miejscowek z których biło by klimatem. To dziwne, zwlaszcza biorac pod uwagę ze rozmiar mapy daje na prawde duze pole pole do popisu. Tragiczna animacja smierci Geralda, a wlasciwie czesto jej brak (wiedzmin stoi obraz przygasa). Dziwne zachowania stworów, częste zacinające sie na gruncie wilki, dzikie psy. Humanoidalni nie lepiej, potrafią stac w miejscu i zbierac razy z kuszy czy igni. Nie wiem czy ja jestem czepialski czy recenzentom takie niedoróbki nie przeszkadzają? Ktos porównywal W3 do gothica, ok questy są dość ciekawe i dopracowane ale sam sposob eksploracji swiata przedstawionego i klimat lokacji na razie nie powala. Nie mam natomiast żadnych zastrzezen do grafiki i optymalizacji - moge grac na wysokich, moge połowe powrzucac na uber i tak stale 60fps (gtx970).
dune2 --> co za różnica, w każdej wersji pudełkowej jest klucz umożliwiający ściągnięcie gry z GOG-a bez płyt. Właściwie nie wiadomo przed czym przestrzegasz.
Świat w miejscu nie stoi ale niektóre gry powinny pozostać na pewnym etapie rozwoju. Dlatego jak widzę te paskudne kanciaste 3D to wiem , że HOMM powinien pozostać w 2D. Podobnie jak widzę pokaleczone "nowe" Fallouty to jestem za rzutem izometrycznym (patrz Pillars of Eternity - da się? Da się).
"Podczas eksploracji trudno o nudę – spójrzcie tylko, jak gęsto upstrzona różnymi obiektami jest minimapa"
No właśnie nie jest. Jest mała i jest na niej mało obiektów. Po upstrzoną mapę wysyłam do HOMM3/4
Co za brednie, co ma przekładanie terminu wydania do dopracowania gry. Przecież tu chodzi o finanse, a nie robienie ludziom (graczom PC) dobrze.
Ja pierdziele a 2 dni temu news ,że GTA 5 na PC powstaje od 2012r. a wy nadal z tym swoim, ze szlifują bla bla bla. Robią tak, bo tak im się bardziej opłaca ze względów finansowych. A szlifować to będą jak im się będzie chciało albo jak będzie taka potrzeba po premierze - patchami.
KochamKonsole--> we wszystkich "miejscach" gdzie fps spada poniżej 30 (czyli większość gier na poprzednią generację). Nie tną się tylko forzy i parę innych tytułów w 60fps.
Wysiak - z Ostrołęki. PC Master Race po prostu, nie gram w gry które się tną, czas na doczytanie się tekstur mierzy się w sekundach a o alliasing można się pokaleczyć. Nie gram w gry w których producent/dystrybutor próbuje mnie zrobić w wała i za 200zł oferuje mi grę która z technicznego punktu widzenia jest niegrywalna. Do tego łomot z napędu BR uważany powszechnie przez właścicieli PS3 za normę i pad w rozmiarze dłoni 11-latka. Nie, dziękuję. Ja rozumiem że konsola 7 lat, że trzeba zarobić, że ktoś się napracował ale naprawdę są granice.
Na konsolach starej generacji nie dało się grać w tą grę, na PS3 było miejscami 16FPS na X-ie niewiele lepiej. Po dwóch godzinach miałem dosyć. Trudno, będzie kiedy będzie - ostatnio na tą grę to czekałem ponad rok temu, teraz liczę na poprawiony model jazdy i przyzwoitą optymalizację ale żebym jakoś strasznie wyczekiwał to raczej nie.
To nie jest konsolka tylko tablet. Przy okazji całkiem przyzwoicie wyceniony. Sam materiał super (jak to z materiałami Heda bywa).
Akurat FC 3 to jeden ze słabszych FPS, dobrze , ze nie ma go w zestawieniu. Jedynka była OK, potem to już wszędzie było czuć UBI i , ze się gra w assasyna w dżungli. Beznadziejny schemat rozgrywki, nudne polowania z dziwnymi zasadami, beznadziejne lokacje jak żywcem wyjęte z edytora (5 beczek i chatka, czasem 2 chatki). Nie rozumiem kompletnie zachwytów nad tą grą. Bioshocki i Borderlandsy to zupełnie inna liga.
Paul Oren's--->Lubię gdy traktuje się mnie serio i nie wciska mi się nowej konsoli za 1800zł, na której gry chodzą podobnie słabo jak na starej 7letniej konsoli. Gdzieś 100fps, gdyż i tak ograniczam klatki do 60. Gdybym składał nowego PC za 5000zł to nie do benchmarków tylko do grania bez spowalniania animacji. Póki co całkiem przyzwoity jest ten, który mam. Wiem, ze procesor w nowych konsolach jest lekko kalkulatorowy (no dobra tabletowy) ale myślę , że po odpowiedniej optymalizacji gry dało by się uzyskać te stałe FPS (w sumie Forza 5 potrafi)
Konsole powinny się zmieniać wtedy kiedy nie dają rady. Biorąc pod uwagę, że gry na nową generację mają spadki poniżej 20fps to nie powinny pokazać się wcale. Jeśli o starą generację chodzi to nie licząc kilku gier wyścigowych robionych w 60fps to większość wygląda i chodzi tak koszmarnie, że patrzenie na nie wręcz boli.
Tak naprawdę liczy się 60FPS, ostre, niedoczytujące się tekstury i antialliasing który poskromi krawędzie (zwłaszcza odstraszające w niższych rozdzielczościach).
Po tym jak zobaczyłem jak chodzą gry na nowych konsolach (30 FPS i mniej) odechciało mi się konsol. No chyba, że do Forzy (jak dodadzą Nurburging)
A co on chirurgiem jest? Nie jest więc o co Ci chodzi?
BTW Metro LL było OK ale z tym Gunslingerem i crapem na filmie to przesadziłeś.
Wszystko rozczarowuje. Jedyne na co czekam to na kupno pada od x-one do PC, a właściwie to dopracowane sterowniki i pada. Pad im się udał. Gry rozczarowują, jak można dawać takie średniaki/słabiznę na premierę, gdzie porządne wyścigi (GT), fajny FPS/FPP (Uncharted), symulatory jakieś, cokolwiek. Ludzie czekali, że pograją wreszcie swobodniej, a tu nadal 30fps i poniżej miejscami. Zastanawiałem się nad kupnem PS4 ale przeszło mi zaraz po ujrzeniu nowych gier. Poza tym konsoli i tak w 90% używałem do wyścigów (do tej pory) , a jak na razie wyścigów brak a na x-one Forza bez Nurburgringu (ręce opadają).
Meph
Mówiąc singla bardziej mam na myśli skirmishe niż kampanie (która mi się podobała). Dodatkowo świetne wyzwania generałów z dodatku Zero Hour, który wymuszało stosowanie różnych taktyk. Czegoś takiego nie było w RTS wcześniej, moim zdaniem to było super. Waglik nie był upgradem do każdego uzbrojenia, a po dodatku i modzie dodającym nowe jednostki i generałów gra się jeszcze lepiej. Uzbrojenie przypominające realnie stosowane, zamiast znanych dotychczas z C@C 'cosiów", o wiele bardziej zróżnicowane niż w którymkolwiek wcześniejszym czy późniejszym C@C. Właściwie to jedyny "stary rts" obok COH-a 1 w którego regularnie pogrywam.
Szkoda. Ostatnio sporo pogrywam w C@C Generals z modem SHOCKWAVE z 2011r. i muszę powiedzieć, że to RTS wyjątkowy w swoim rodzaju. Bardzo niepoprawny politycznie (terroryści grywalną frakcją), a sama gra dzięki modowi wciąż wygląda bardzo dobrze (nawet jak na dzisiejsze standardy). Można wręcz powiedzieć, że jest bardzo widowiskowa, a samo patrzenie na rozgrywkę (krążące samoloty!) sprawia masę frajdy. Moim zdaniem najlepsza gra z serii C@C, przynajmniej do singla (AI na hard daje radę).
Nigdy nie rozumiałem ludzi grających w Morrowinda (TES). Jakiś grzybowy świat, jacyś kotludzie i inne cuda. Nudne, sztampowe misje, mało czytelne kwestie związane z ekwipunkiem, zbroją, jakieś szklane miecze i inne pierdoły. Gothic 1 to było jak cios w pyski. Wreszcie fajny świat fantasy, z humorem ale i mroczny kiedy potrzeba. Nieinfantylny bohater, którego lubi się od początku, świetna, dojrzała historia, genialny dubbing, i postacie zapadające w pamięć na lata (Xardas, Diego). Genialna mechanika gry, genialne lokacje - nikt nie zrobił czegoś podobnego, nikt nawet nie zbliżył się do poziomu Piranhy Bites. To jedna z niewielu gier gdzie grało się by poznać historię, fabułę. Zabawa z levelowaniem i zdobywaniem doswiadczenia była świetna ale to przede wszystkim historia porywała. Mało tego, gra nagradzała tez naszą zręczność, jeśli ogarniało się miecz w miarę dobrze, niezależnie od doświadczenia można było ubić np. orka używając sprytu/ nieczystych zagrań, używając uników i doskoków - cholernie satysfakcjonujące. Lokacje były wyjątkowe niepowtarzalne, w przeciwieństwie do (lubianego przeze mnie) Skyrima, który jednak był grą dużo słabszą (ale i tak najlepszą z serii TES)
Czemu "Rush" tak nisko? Nie jestem wielkim fanem F1 ale film zapowiada się super, świetny, emocjonujący sezon 76', świetne zdjęcia i muzyka (przynajmniej ta na trailerze Nr 2). Mówię wam, Wyścig będzie najlepszy.
" A prawda jest taka, że -jak napisałem wcześniej -urządzenia mobilne zabiorą wkrótce wszystko to (aplikacje społecznościowe i gry przeglądarkowe), co sztucznie utrzymuje PC przy życiu. Bo wielka blaszana gablota jest już trupem. A raczej ZOMBIE, bo egzystuje w stanie nie życia od jakiegoś czasu. "
A kto gra w to "gunwo"? Chyba dzieci co dostały smartfona/tablet na komunię i to przez pierwszy tydzień. Na kompach grają wszyscy, nawet mój szwagier odkrył w sobie czołgistę parę miesięcy temu, ostatnio zakupił premium (chyba się uzależnił). Siostrzeniec męczy Minecrafta, oddał mi PS3 które leży i się kurzy. Miało się przydać do GTA5 ale się nie przydało, bo w 15-25fps nie dałem rady grać, do tego stukanie z napędu, zrezygnowałem po 2 godzinach.
Wielka blaszana gablota jest super. Zwłaszcza w obudowie Corsair Carbride 300R, z Srebrnym Megahalemsem na procku i gustownymi filtrami przeciwkurzowymi (pochowane kable i lekka czerwona poświata wewnątrz).
Jakie używki? Na PC nie potrzeba używek bo można na promocjach w sklepach wyłapać promocje lepsze niż kupno używek na allegro. Humble Bundle sprawia że za 1-5$ można dostać 5 gier klasy Dead Space1-3, Battlefield 3 , Saints Row 2 itp. Używki pudełkowe zaś są proporcjonalnie tańsze od używek konsolowych.
1 -ka miała lepszą fabułę, lepiej napisany scenariusz, nawet niektóre lokacje były ciekawsze (obóz buntowników w wielkiej jaskini vs kilka domków na farmie). Z drugiej strony II-ka była większa, bardziej grywalna i złożona (zwłaszcza po Nocy Kruka). Z kolei III-kę należy pochwalić za niesamowity żyjący świat, ekosystem, faunę i florę kalibru, który nie pojawił się do tej pory w grach (stada wilków, tabuny bizonów, "żyjące" lasy). Nawet dużo młodszy Skyrim był uboższy w tym aspekcie.
ja pie...le to kup sobie następnego COD-a albo Simsy - tam co część jest coś innego przecież. Najpierw hype, napalanie się, a potem marudzenie , że gta przypomina gta. Jedyne co mnie na razie martwi jako PC-towca to to, że gra miejscami zwalnia (konsolowcy są przyzwyczajeni do spadków z 30fps) i fakt, że będę grał na najgorszym możliwym kontrolerze (pad PS3).
Model jazdy nie może być gorszy od tego z IV ki, bo gorszy model jazdy nie jest możliwy do stworzenia. Podobnie jak model jazdy motorami, "model lotu" helikoptera i "model chodu" postaci. Może być tyko lepiej. Jutro się przekonam o ile lepszy (jeśli PaN Kurier dojedzie i ktoś będzie w chacie).
CoSm1c gAm3r---> ale ty bredzisz. Człowieku lecz się. Jaką ewolucję, gdzie była ewolucja w fizyce pojazdów? W 3ce, VC? Uspokój się. W tej grze najlepiej sprawdza się zręcznościowy model jazdy, jak R ma tak kombinować jak w IV i zabierać całą frajdę z jazdy autem - to ja już wolę model jazdy z gta III. To nie Forza ani Real Racing to GTA.
Co z tego, ze model jazdy w 4ce był trudny. Był nielogiczny, sportowe auta niewiele szybsze od zwykłych, przyczepność jak na lodowisku, euphoria robiła z samochodami co chciała, aż żal było patrzeć.
Model jazdy w 4 to była tragedia, w połączeniu z dziwna pracą kamery sprawiał, że człowiek wolał chodzić piechotą. Co jest realistycznego w tym, że sportowe auta bujają się jak lowridery i są podsterowne? O motorach nawet nie warto wspominać. Na szczęście na filmach z gry już widać , że nastąpiła znaczna poprawa i całkiem miło da się już lawirować w ruchu ulicznym. Zresztą już w San Andreas był całkiem dobry, zręcznościowy model jazdy, każde auto prowadziło się inaczej. Na razie czekam na swoją kpie gry.
zmień serwer z którego się ściąga na ruski, bo mi się wykładało na UK, Berlińskim, Warszawskim. Moskwa działa i normalnie gra się ściąga , inaczej wywala nic nie mówiący błąd o przekroczeniu czasu oczekiwania bal bla skontaktuj się z pomocą... i prowadzi do strony której nie ma. Zaczyna mnie irytować ten steam momentami.
DMC (post 84) - bardzo Ładny królik na pierwszym planie (3ci screen)...bo to królik prawda?
No właśnie pograjmy , a to nie takie proste. Udało się w ogóle komuś ściągnąć ta grę ze steama? Bo u mnie po pół godzinie mielenia i tworzenia plików lokalnych gry wywala błąd "przekroczona długość połączenia"
o co chodzi z tym produktem na "raz"? Nigdy nie korzystałem z modów do TW, a grałem sobie często kampanie różnymi frakcjami. Ale to super brzmi "gra na lata" zwłaszcza przykładając do tego tytuły 8 godzinne. Tak już w życiu chyba jest , że jak nam cos się daje i potem zabiera to boli podwójnie. Mi brak/obecność modów jest obojętna ale rozumiem zainteresowanych. Natomiast bez dwóch zdań kwestia ewentualnej podatności na modowanie (lub nie) nie powinna mieć żadnego wpływu na ocenę gry.
Okazuje się, że wciąż lepiej kupić wersje pudełkową, tam co prawda tez się sporo dociąga ale coś na tych płytach chyba siedzi ( a ja na razie nie mam nic, co jest smutne przy necie 10mb/s)
Właśnie dziwne są te oceny, eurogamer dał 7/10 a koleś z CDA pisał, że po wciśnięciu przycisku tury można iść zrobić sobie kawę, wrócić i nadal będzie mielić. Wszystkie gry z tej serii były ochoczo patchowane ale już na dzień dobry grywalność zawsze stała na wysokim poziomie. Zaraz się okaże że shogun 2 ma lepsze oceny na premierę. Ocieranie się o ideał a dziwne oceny 7-8/10 to jednak różnica. Mam ochotę na te otarcie się o ideał bardziej, bo mało gier mnie tak zawsze wciągało jak właśnie TW.
czy ktoś z was ma problemy ze wstępnym pobraniem gry, po wprowadzeniu kodu na steamie? Niby pokazuje się okienko "Wstępne pobieranie TW...." ale nic się nie dzieje, instalator stoi na 0%.
Całe życie dyskutujemy o gustach. Najlepszy moment był jak udało się odpalić statek w Fallout 2 (cutscenka) i płynęliśmy na platformę Enclavy.
Moim zdaniem to świadczy o tym, że gry o grzybach nie dostaja nigdy wiecej niż 9. Po prostu.
COH 2. Jedynka to najlepsza strategia w jaką grałem, nawet skirmishe z komputerem ogląda (i gra) sie rewelacyjnie. Emocje podczas gry wieloosobowej sięgały zenitu i czubka mej głowy. Na the LoU nie czekam, nie lubię gier o grzybach, gdzie omija się przeciwników, jest dużo emocji typu najnowszy TOMB Rider <za to najnowszy Bioshock jak najbardziej tak>). Uncharted było super, bo było lekkie i obfitowalo w otwartą konfrontację, myslę, że LoU to będzie niewypał (demo przynudza).
Przeciez ta gra wcale nie wygląda ladnie, kolory są strasznie nienasycone, wszystko wygląda nienaturalnie. W intrze gdy mamy widok na drapacze chmur to wyglada jak grafika sprzed 7 lat, później jest niewiele lepiej. Pomiajac fakt, że ten arcade jest strasznie slaby, to ta gra na maksymalnych ustawieniach wygląda brzydko. To juz shift 2 lepiej wyglądał.
Bo ta gra to nie jest symulator wojny (i całe szczęście), to nie jest symulacja pola walki. Tutaj chodzi o grywalność, a ta z realizmem niewiele ma wspólnego. Nie wyobrażam sobie rozgrywki gdy lekkie, średnie czołgi rozsypywały by się po jednym strzale z Pantery, czy ostrzał z Katiuszy który miałby anihilować doszczętnie wszelakie życie w polu ostrzału. Wymiana ognia musi być odpowiednio długa żeby była satysfakcjonująca, czołgi strzelające do siebie z 50m? Mi nie przeszkadza gdy strzelają nawet z odległości 5m, tak ta gra ma wyglądać. Cała rozgrywka jest oparta na założeniach które jesteśmy w stanie (nieźle) poznać po kilkudziesięciu godzinach rozgrywki i są to założenia w pełni się sprawdzające. Zgadzamy się więc na to że pole ostrzału jest odpowiednio mniejsze, że odział piechoty nie ginie po bezpośrednim trafieniu pociskiem wystrzelonym z czołgu itd. W zamian otrzymujemy fenomenalna grywalność i jakiś (lepszy lub gorszy) ale jednak balans pomiędzy armiami. Piszę to jako wielki miłośnik pierwszej części, która pięknie odświeżyła gatunek strategii i wkręciła mnie na wiele długich miesięcy.
Ubisoft. Te kwadraciki kierunkowe na celach jak w AC. Będzie nudne i proste jak Asassin Creed. Chciałbym sie mylić ale jakoś wogóle do tej gry mnie nie ciągnie (w przeciwieństwie do GTA V). Na PC oczywiście albo nowej genracji, bo nie wyobrażam sobie gta v na obecnych konsolach, no chyba, że gra będzie chodziła 2 szybciej niż IV - ka.
W tym wypadku warto spóścic nawet i z 200 razy, a moze nawet 300. Po prostu warto, pamiętajmy dobre gry - tak rzadko się zdarzają. A wybitne jeszcze rzadziej.
Jedynka była genialna, moim zdaniem najlepszy RTS jaki powstał, i własciwie jedyny, który zatrzymał mnie w multi na kilkanaście miesięcy. Kampania singlowa to ewenement, z regóły kampanie singlowe w RTS nudzą niesamowicie, tutaj było pieknie. Szkoda , że trzeba czekac jeszcze do konca czerwca. Nierealistyczne walki sa ok, bez sensu by było gdyby piechota padała po każdym strzale z ostwinda. To gra, ma być grywalnie, nie relastyczne. Wymiana ognia to kwintesencja tej gry, niech trwa jak najdłużej.
oj kęsik przestań, z tego co cie znam nadal zastanawiasz sie jak to jest z tym światłem w lodówce. ANNABELLE - skrót ANNA - temu do cholery.
Gra ma jedną istotna wadę. Po takiej produkcji nie chce się wracać do innych, "zwykłych" FPS-ów.
Można zrobić FPS (albo wogólę gre komputerową) z fenomenalna fabułą? Można. Raz na kilka lat ale można. Bioshock 1 byl świetny ale to co pokazał BI to jest mistrzostwo swiata.
heh rok porażek, bo gra nie kwalifikuje sie na 9. Half-life 2 był niestety niesamowicie nudny, oprócz fajnej fizyki i zagadek z nią związanych nie oferowal nic specjalnego. Jedynie epizod 3 jakoś się wyróżniał, ze względu na fabułę własnie (Alyx). Gra była ładna i owszem ale w czasie premiery, dziś engine source nie robi już wrażenia, po prostu nie jest w stanie. BI jest grą niesamowicie dojrzałą, malkontenci nie wiedzą specjalnie za co ją minusować... Ta gra tak odsadza wszystko co powstało do tej pory, ze po prostu trzeba jej wybaczyc pewne bugi typu: chrupnięcia animacji, tak a nie inaczej zrealizowana walka, taki a nie inny silnik graficzny. Gra jest rewolucyjna pod jednym aspektem, najlepszy towarzysz jakiego mieliśmy w fps. Nie dlatego, ze podrzuca nam amunicje, nieprzeszkadza, ale dlatego, ze za Eli się po prostu tęskni. Sceny gdy tańczy, gdy przeżywa pewne sytuacje, to jest po prostu piekne. Jest niedojrzała, naiwna ale nigdy nie jest irytująca czy infantylna, gra się myśląc o niej, cały czas w głowie pojawiają się pytania jej dotyczące. Wczoraj skończyłem BI, w weekend zaczynam grę drugi raz, będę przechodził ją 3x wolniej by obejrzec każdy plakat, każdą scenerię, użyję innych wigorow i zestawów broni, zmienię jeden wybór i myslę , że znów będę sie dobrze nie, nie bawił.... będe czerpał dużo satysfakcji.
http://www.youtube.com/watch?v=hqx4yGk88Bw
a dla ludzi którzy przeszli grę polecam tekst na polygamii "Bioshock Infinite, analizujemy zakonczenie"
ja pie...le ona ma budować klimat gry, jest całą sobą wpisana w fabulę gry. Człowieku to nie jest gra o strzelaniu z kompanem plączącym się mniej lub bardziej pod nogami. Pisanie takich głupot:
"Jedynym "pozytywnym" aspektem ciągnącej się za nami się Liz jest to, że jak już musi być, to przynajmniej nie trzeba jej bronić, co samo w sobie jest ciekawe bo stoi tuż obok (lub w środku) ogólnej zadymy/walki rozgrywającej się na ekranie i żadna krzywda jej się nie dzieje."
świadczy tylko o tym, ze wogóle nie ogarniasz tej gry i omija Ciebie to co w niej najlepsze. Grafika ma byc cukierkowa, to się nazywa konwencja. Tak miała wyglądac Kolumbia. Kontrast jest zamierzony, przykro, że Twoja wizja wygladała inaczej ale wielu osobom ona sie podoba baaardzo. Zagraj sobie w shootery typu CS, COD, tam Ci będa wchodzic heady na jeden strzał i będziesz happy.
Gra jest dojrzała, nie wieje od niej infantylnością (FC3), pompatycznością, nikt na siłę nie mówi, nie pokazuje nam co mamy czuć (TR3). To jest gra w 100% dla dorosłych (grając w nią nie czuję się jak pryszczaty nastolatek). Dzieci moga jej nie zrozumieć albo nie dostrzec jej wyjątkowości. Ja zachwyciłem się już widokiem ulicy skąpanej w swietle slonecznym (na samym początku podróży po kolumbii), potem na chwilę odrzuciał mnie walka ale zaraz ponownie sie "wkręciłem" i tak juz do końca. Same plakaty w sceneriach to jest mistrzostwo i oglądanie ich daje prawdziwą frajde. Jeśli mógłbym coś poprawić chciałbym widziec modyfikacje broni (tak jak w 1ce) i generalnie chciałbym poprawić ten elemnt rozgrywki. Elizabeth jest najlepszą, najfajniejszą towarzyszką od lat, bije nawet Alyx z Hal Life. Po wielu rozczarowniach (nudny FC3, TR, Crysis3) dla mnie Bioshock Infinite jest jak....ciepły letni deszcz. Wyobraźcie sobie wychodzicie teraz z domu, jest 25 stopni i pada letni deszcz. Ciepły letni deszcz. Taki własnie jest BI. 9/10 i moja rekomendacja.
" Ty w ogole czytasz co piszesz? Przyznajesz, ze strzelanie jest drewniane jak w kazdym Bioshocku a chwile pozniej piszesz, ze to najlepszy fpS od lat...first person SHOOTER.."
Tak dokładnie tak. To działa też odwrotnie, taki Crysis 3 ma fajne strzelanie i bronie ale jest słabym FPS-em.
Ciężko wyjaśnić ten fenomen. A strzelanie w Bioshockach jest mocno "drewniane", w poprzednich częściach też występował nagminnie syndrom "strzelania na wstecznym", teraz jest trochę lepiej. Drewniane strzelanie to coś z pogranicza feelingu broni, reakcji celu na postrzał itp, takie dość subiektywne odczucie związane też z samym silnikiem gry (unreal 3).
już pierwsze 10 minut w Bioshocku jest ciekawsze niż cały far cry 3. Strzela się jak to w bioshocku, drewno zwykłe, ale w tą gre nie gra się dla strzelania. To najbardziej dojrzała i przyjemna (niewku..jąca) w odbiorze gra od wielu lat. Po nudnych/ infantylnych/ usypiających/ FC3, Crysis 3 i nowym Tomb Raiderze wreszcie świetny FPS. Ironia losu, że najlepszy fps ostatnich lat ma "gówniane strzelanie" (choć na swój sposób urocze, bioshockowe takie :)) Grę dotkneły małe problemy techniczne, zdarzają sie lekkie spadki frameratu na mocnych konfiguracjach, ale podejrzewam , że to do załatania jest.
Ludziska narzekają, że Lara zmienia sie w Rambo i eksterminacja na taka skale jest niefajna ale trzeba przyznać, ze to i tak obok pracy kamery i elementów zecznościowych to i tak najfajniejszy element gry. O ile w Uncharted czekałem na cutscenki, które po prostu były fajne, ciekawe, to te w Tom Raiderze sa nudne. Od początku domyślamy sie co wywołuje anomalie, relacje z ekipą sa nieciekawe, czarny charakter coś tam pokrzykuje ale sami nie wiemy czy bardziej nam go żal, ze on taki nieszczęśliwy czy.... (ja mu kibicowalem). Z wszystkich TR grałem tylko w Guardian of Lights i uważam , że jest super (zwłaszcza grając w duecie). I jakoś tamte odejście od konwencji dużo bardziej mi podpasowalo niż to obecne, dośc powiedziec , że zaliczylem wszystkie wyzwania ( i świetnie sie bawiłem).
Hydro - a co ma 3D do max detali? 3D nie zmienia grafiki tylko jej postrzeganie. Boże co za czasy, jakis koleś będzie mi pie..ił teksty w stylu "co ja mogę wiedziec o grze skoro nie gralem w 3D"...
Dla odmiany kikla razy ukułem się cyrklem jak Lara "rysowała sobie lakier na paznokciach", teraz Ci głupio nie, bo przeszedłes grę w 3D ale bez podkuwania?
Ta gra jest nudna. Fabularnie i gameplay-owo. Nigdy nie przepadałem za "filmowymi", "samoprzechodzacymi" sie grami ale takie Uncharted 2 (jedyna gra w jaką grałem na PS3) uważam za jedną z najlepszych gier jakie powstały w ogóle. Opinie, że Lara to Drake w spódncy...(ok Drake z piersiami) się nie potwierdziły. Grafika nad która wszyscy się zachwycają jest strasznie sterylna i... "konsolowa" (gram na maks. ustawieniach na PC). W scenie ze spadającym samolotem to miejscami wygląda wręcz nędznie. Nie rozumiem po co wszystkie upgrady broni skoro walka wygląda tak: 4 strzały z pistoletu (w podstawowej wersji) 4 trupy. Kilka minut skakania, i to samo znów. Sama historia tez jak na razie jest slaba, najbardziej rozbrajające są filmy, które lara ogląda na kamerze - to nie jest ani śmieszne ani nawet troche ciekawe. Rozbijanie porozstawianych skrzyneczek na mapkach to co najmniej dziwne rozwiązanie, strzal jest tu tyle, że można by uzbroić cale plemie indian - cholera nawet używając tylko łuku zużyjemy ich może z 5%. Jest za łatwo, za nudno, serce nie zamiera, nie ma elementów humorystycznych, pięknych widoków... nie wiem, może to się jeszcze jakoś rozkręci, moze pojawią się ciekawe lokacje, bo jak na razie gra jest po prostu nudna, a sama historia zbyt nijaka żeby czerpac satysfakcje z jej oglądania czy też uczestniczenia w niej. Coś co się świetnie sprawdziło w Uncharted tu z jakiegos powodu nie działa. Elementy zręcznościwoe są ok, Lara jest "responsywna", dobrze się ją prowadzi, elementy zręcznościowe mimo, że banalnie proste zrobione są dobrze ale jako całość gra jest .... zbyt nudna do ogladania i jednoczesnie zbyt malo grywalna żeby czerpac frajde z gry jako takiej. Solidna, rzemieslnicza robota ale nic ponadto. Za mało emocji, za łatwo, zbyt sterylnie, bez satysfakcjonujących walk, ciekawych zagadek, za to z łatwymi (ale i solidnie zrobionymi) elementami zrecznościowymi. I tyle.
jaką fabuła? Ty żartujesz prawda? Przecież sam pomysł na fabulę jest idiotyczny a cut scenki z przeżywającą "zmianę" bohatera dziewczyną są wręcz komiczne. Nie chcę spoilować ale z tą fabułą to chyba coś sie Ci pomyliło.
TobiAlex --> no chyba sobie żartujesz. Każdy crysis, zwłaszcza 1ka rozkłada far cry 3 na łopatki. Mało przekonujaca historia, ckliwe cutscenki. Grałem zaraz po premierze, dziś prawie nic z tej gry nie pamiętam, no może poza tą paskudną bohaterką cutscenek (siostra Vaasa). Cała eksploracja świata jest nudna po prostu, podobnie walka.
Brakuje mi bardziej ambitnych fps pokroju pierwszego stalkera, z "trudnymi broniami", poczuciem osaczenia, w miarę realnie przedstawionym i bogatym światem przedstawionym.
Far Cry 3 był niesamowicie nudny. Nie, nie to już Crysis 3 jest ciekawszy. Tam ta wyspa z wklejonymi z edytora wrakami samolotów na przemian z budkami i kamieniami, żadnych niepowtarzalnych, wartych zapamiętania miejsc, cały wątek poza misjami fabularnymi słaby do bólu. No i jeszcze ta dżungla która dżungli wcale nie przypominała i bronie bez odrzutu z pociskami trafiającymi ze snajperską precyzją. Nie, to nie był dobry fps.
faktycznie ostatnio biednie jest i ten gatunek nie lśni jak by mógł (powinnien). Latające łosie i wszedobylskie wiewiorki. Świeżo po misji w C3.
7.5 to tytuł slaby nie przeciętny. Przeciętny jest od 8 - 8.5. Skoro Crysis 3 jest słaby badź przeciętny dostał 7.5
Co to znaczy gry "dobre"? Gra ma być - superywwalna, dawać frajde, spelnić wszystkie pokładane w niej nadzieje.
Skoro tak się dzieje, że coraz więcej przecietnych tytułów dostaje wysokie noty to normalnym stanem rzeczy jest, że skala przesuwa się w górę. Crysis 3 dostał dobra ocenę, adekwatną do tego co oferuje.
mam na xboxie, wersje szarą z tym wysuwanym d-padem. Bardzo sobie cenie ale jak już pisałem do fpsow pad się nie nadaje. W gearsy sobie co najwyżej można pograć ale i tak jest denerujący. Fajnie sie sprawdza w forzy za to. Ale powiedz mi jakim zerem trzeba byc żeby bedac Polakiem nazywać kogoś "polaczkiem". Ty jesteś afroamerykanem? Tak bardzo nie akceptujesz miejsca w którym się urodziłeś? Mam prawo do swojego zdania i stwierdzam że pad nie nadaje sie do fpsów, rts-ów, tpp itd.
Ty hardcore jesteś jak ty grasz w FPS-y na klawiaturze. Ja bym proponował pomóc sobie i jednak podłączyc myszkę. Pad to fajna sprawa ale do bijatyk i ścigałek, do fps-ów się nie daje kompletnie.

Tak się obecnie ocenia gry. Chyba większośc się przyzwyczaiła, komu to przeszkadza? ------------>>
Trzymajcie się tego nie będzie rozczarowań, generalnie większość dobrych gier dostaje 9 i wyżej, coś co dostaje 7 żadko kiedy daje satysfakcje, nie licząc fanów/miłośników. Dla mnie nie jest nigdy problemem że gra dostała zaniżoną ocene, problem gdy dostaje za wysoką (czyli znakomita większośc tytułów).
jaka frustracja, zaskoczę cię - do sklepów polecą ci co ich będzie stać i przekonaja ich tytuły startowe. I także ci co będa miec dosyć 25fps ze zwolenieniami. Obecnych konsol wszyscy mają juz dośc, gry na smartfonach wyglądaja lepiej niż na tych zabytkach, czas na nowe.
Najlepsze soundtracki z gier jakie znam to ten z fallout2 i Quake 2. Fajny jest też ten z Kings Bounty.
Największe rozczarowanie roku to Diablo 3. O dziwo demo (pierwszy akt) było całkiem zjadliwe (fabuła) ale im dalej tym było tragiczniej. O całym skopanym systemie związany z przedmiotami i rozwojem nie wspominam nawet.
Następne rozczarowanie to Far Cry 3. Ja wciąż mialem nadzieje na powtórkę z Far Cry 1 a wyszedł prosty do bólu FPS w którym mamy 1 rodzaj przeciwnika (ok 2 + zwierzęta), plastikową dzungle nie będącą dzunglą tylko jak ktoś tu nazwał ogródkiem. Nudna eksterminacja i odkrywanie nie mającej nic ciekawego do zaoferowania wyspy, beznadziejne bronie (brak odrzutu), tragicznie slabe misje poboczne robione na jedno kopyto, słaba grafika (tekstury), i przede wszystkim nuda, nuda, nuda
Z fajniejszych gier w jakie grałem w tym roku to Borderlands 2 (ale co tu moglo sie nie udać) i Kings Bounty Wojownicy Połnocy. Generalnie słaby rok.
Niestety gra bardzo słaba. Przede wszystkim niesamowicie nudna eksploracja świata. Sandboxy potrafią być ciekawe i wciagać - Just Cause 2, Skyrim, niestety tutaj po kilku godzinach ma się dość. Gra wygląda słabo, zwłaszcza jeśli chodzi o rozdzielczośc tekstur, strzelanie jest mało przyjemne i zbyt proste (recoil, feeleng broni). Miejscówki nudne i bez wyrazu, pare worków, jakas chata pies i 4 strazników itp. - fajne za pierwszym razem. Nie wiem czemu gra dostaje tak wysokie oceny, jest zwyczajnie słaba. Szkoda na nią czasu lepiej zagrac w świetnego pierwszego far Cry'a albo w Crysisa. Nie mówię juz nawet o tym że gra sprzed 5 lat (Crysis) miazdzy pod względem graficznym i grywalnością najnowszą odsłonę Far Cry-a.
a ja nie chce gta v na obecna generację konsol. Już 4 była miejscami niegrywalna z racji niskiego framerate. Jaki sens bawić sie w ganianego z glinami gdy przy 4 gwiazdkach praktycznie nie dalo się prowadzić auta. Dodajmy do tego noc, mgłę i moge powiedzieć że to byla męczarnia nie gra, gralem na xboxie. Oczekiwanie na wersję PC tez mnie jakoś nie nęci, bo to była powtórka z rozrywki z premiery na konsole. Czyli lepsze tekstury ale znów silnik/niskie fps zabijały tę grę nawet na mocnym sprzęcie. Do tego tragiczny model jazdy który odbierał calkowiecie frajdę z prowadzenia pojazdów. No i sama gra w której po ukończeniu fabuły nie było praktycznie nic do robienia (strzelanie do gołębi). Zyczę sobie żeby w gta V było jak najwięcej z gta Vice City i gta San Andreas, a jak najmniej z gta 4.
A ja im dłużej jeźdze tym więcej dzwonów. I denerwuje mnie, ze mam jeszcze czas przed kolizją żeby wykonac manewr ale nie moge już zrobić praktycznie nic żeby uniknąć kolizji ponieważ użytkownicy ruchu jadą po moim torze jazdy, a auto już nie zareaguje na skręcanie. Podobnie z krawędziami ulic, dziwną, czasem zbyt ostrą reakcją na reczny. Denerwuje mnie, że po skokach często ląduje (zawieszam sie na) jakichś dachach lub nieqwiadomo gdzie. Model jazdy jest tragiczny, tuning nie poprawia go wcale. W pierwszy MW tez model nie był idealny ale tam jeździło sie o wiele przyjemniej. Generalnie zero frajdy z widoku roztrzaskanego widoku własnego auta, zupełnie odwrotnie niż w Burnaut Paradise (gnieciona karoseria). Moim zdaniem gra bazuje na dośc niskich instynktach wyzwania, pobić tą 10kę w unikatowych wozach i koniec. Zabawy z policją zero, zabawy w wyzwania zero, rzeczy do odblokowania zero.
Siedem to niska ocena, przyzwyczailem się do (moim zdaniem) slabych 9tek na golu, wiec jak widzę 7 to myślę - o slaba gra! W każdym razie "stare" ścigałki typu Blur i Second Velocity były moim zdaniem fajniejsze, choć bez otwartego świata. Ale tam i oceny chyba byly wyższe. Jak na criterion slabo, ja spedzialem mase czasu przy Burnaut Paradise i bardzo miło tamtą grę wspominam, obok pierwszego most wanted to chyba najfajniejsza ścigałka typu arcade. Ten nfs to taki widac na kolanie robiony, po kosztach, nikomu sie nie chciało widać.
ketchap do frytek? Fuj. Serem żółtym sie trze a wczesniej lekko soli. Nie rozumiem porównania tej gry do Burnaut Paradise, tam fajnie się jeździło, szło opanowac model jazdy do perfekcji i jeździć bardzo płynnie bez kolizji. Sama gra fajnie punktowala różne tricki, łącznie z parkowaniem równoległym, skokami, bączkami, saltami itd. Tego nie ma w nowym nfs. Nie ma też świetnej muzy i frajdy z ukończenia wyzwanań i odblowania samochodów. Wszystko zrobiono na odwrót, zamiast powoli dawać auta dali od razu, zamiast zrobić normalny tunig zrobili jakies niewiadomoco, zamiast dac przyzwoity model jazdy dali taki, że "Boże drogi nie wiem co to jest!". Ale to wciąż nfs, wciąż chce sie odblokawąc te auta kierowców most wanted, wciąż chce się wygrywac mimo całkiem zepsutego modelu jazdy. Może dlatego , ze jest dośc trudno i cały czas w coś sie przy...la? Nie wiem, mnie demo forzy horizon strasznie rozczarowało głupimi pomysłmi (wyścigi z samolotem) łatwym, niestatysfakcjonującym modelem jazdy i nudą, a w tego nfs-a gram, bo chce mieć tego aventadora z 4tej pozycji i udowodnić sobie , że okiełznam ten nonsensowny, pisany przez położonego na klawiaturze, naćpanego walerianą kota model jazdy (gram na padzie a więc i tak chyba w tym wypadku najlepszy z mozliwych kontroler).
Tak przy okazji wielki + dla GOL-a ze wreszcie zaczeli nomalnie, trzeźwo oceniać gry, halo 8, forza 7, nfs 7 (choc tu bym dal 6).
Mi się nie chce specjalnie nawet zerknać do twojego profilu, ale ciesze się , ze cię zainteresowałem. Ja tam wolę określenie, ze jestem wymagający, nie uogólniaj, tu się rozmawia o forzie horizon, dyskretydujesz mnie na podstawie innych wypowiedzi w innych watkach, tak jakby gra dostala 10 i byla super, a ja był jedyna osobą która twierdzi, ze jest nudna. Na X-boxa kupuje głównie ścigałki i mimo iż bylem raczej pesymistycznie nastawiony do takiej formy forzy to pewnie bym grę kupił. Gdyby nie słabe demo. Nie zamierzam kupowac gry za 160zł bo to by specjalnie o niej dyskutować i się przy niej nudzić na siłę. A jeszce dodam - Ha Ha Ha.
Nie wiem czy by cie interesowala paczka z autami, mnie akurat zależałoby na kilku nowych torach, np. Spa. nie wiem jak ty ja widze róznice pomiędzy torami a autami. Samochodów do forzy 4 nikt nie kazał kupować, bardzo popieram taka formę DLC bo komu zalezy ten sobie nowe autka kupi, a reszta specjalnie na tym nie ucierpi mając juz kilkaset w grze. Nie wiem co w tej grze jest ladnego, auta wygladają podobnie jak w 4ce, uczestnicy ruchu drogowego to bida z nędzą, otoczenie wygląda slabo ale żeby być uczciwym to juz raczej spowodowane wielkiem konsol niż lenistwem programistów. Nie mogę się zgodzic co do modelu jazdy, ten w horizon jest fatalny i kropka. Wogóle nie czuć auta, nie czuć utraty przyczepności na zakretach, jest nijak, mdło, bezbarwnie niezaleznie czy sie prowadzi lancera czy tylnonopędowego vipera. Muzyka w Motorsport? Ta w menu na pewno była lepsza, reszte wyłączyłem. Moim zdaniem GOL często zawyża oceny, tutaj jednak nie sposob się nie zgodzić z oceną. Nowa forza jest przeciętną ścigałką z niskim fun factorem i krótkim terminem zjadliwości (szybko się nudzi).
Dobrze, ze wyszlo demo inaczej nieźle naciąl bym się na tą produkcję. Jako miłośnik seri Motorsport nie stwierdziłem żadnego podobieństwa w prowadzeniu aut względem 4tej odsłony, nawet po wyłączeniu wszystkich asyst. Jest bardzo przeciętnie. Wrażenie uczestniczenia w ruchu ulicznym zerowe, lepiej to już wyglądało w tdu2. Dziwna muzyka, infantylny dubing (pokazaleś tym leszczom...he?), niski framerate 30fps, przecięna grafika, jakieś dziwne wyścigi z przelatującymi nad głową samolotami..., monotonia. Sceptycznie podchodziłem do Horizont więc i ciężko mi powiedzieć, że się zawiodłem. Prawdę mówiąc wolałbym jakąs paczkę z kilkoma torami do 4-ki. A jeśli chodzi o arcade to już chyba lepiej poszaleć w nowym NFS MW 2. Ocena 7 jak najbardziej słuszna.
Do "Wilczycy" było ok, choć i tak najciekawszy byl cały wątek od ("Krainy QA")
Tytus też super. Nie rozumiem natomiast jednego, we mnie cell shading nie wzbudza skojarzeń bajkowej grafiki. Bronie wyglądaja tak trochę zabawkowo ale już same zabudowania, lokacje już tak naturalniej. Dla mnie cały urok, ze ta grafika tak wygląda w "fotorealistycznej" to by nie wypaliło.
No i jest styl Art Deco i utopijne (lekkoprzytopione i sfiksowane) społeczeństwo na dnie oceanu i Alyx. Czyli to samo co zwykle (eksterminacja) ale zrobione fajnie i z pomyslem, mniej skryptów, więcej swobody, ciekawie przedstawiona alternatywna rzeczywistość + odrobina szaleństwa (Bioshock)
O ile lubię czytać Kinga to ganiające mnie koparki i system biegania od latarni do latarni z każdorazowym wyczuciem kiedy dokładnie mi coś wyskoczy ma w sobie tyle klimatu co połówka zimnej kawy w której ktoś zaparkował mi przed chwilą swoją świeżoblizaną oblizaną łyżeczkę. Drewniane nieprzyjmne strzelanie dopełnia reszty. Fajne cutscenki, pomysł z maszynopisem ale to za mało. Ta gra mnie ani nie rozbawiła(nie licząc koparek i ciągników) ani nie przystraszyła. Borderlands to zupełnie inna bajka. Fajny, spustoszony świat, cell shading, motywy muzyczne , pełna swoboda , gra aż ocieka klimatem. Wczuj się w to jesteś łowcą! Nikt ci nie każe iść do przodu możesz iść do tyłu, na prawo na lewo. Każdy atak jest inny, ty decydujesz jak go przeprowadzisz, masz ochotę się pobawić - uciekaj! Sam sobie narzucasz tępo, wracasz jak chcesz do bazy, z dumą oglądasz swoje narzędzia zagłady, tworzysz grafik zadań, robisz zakupy, wypełniasz mase zadań pobocznychi td. Planujesz, nikt ci nie wciska na siłę jakieś smętnej historii, nie każe ci się wzruszać, nie pokazuje nachalnie co masz czuć. Po prostu dobrze się bawisz - taki jest borderlands.
Cale życie dyskutujemy o gustach, głupie jest te powiedzenie.
A to co innego co powiedziales niżej, jasne zgadzam się. Tylko , że to wtedy już chyba nie miesci się w ramach definicji słowa "dyskusja" (te wyzywanie i argumentacja na poziomie kilkuletnich dzieci).
Jakie głupie podejście, nikt nie ma racji, bo to nie jest rownanie matematyczne tylko zwykły ludzki gust. Mozna o tym dyskutować, można kogoś zachęcic, zniechęcić, przekonać i ten ktoś przyzna "ale byłem glupi, przeciez borderlands 2 jest świetne" ale to nadal nie będzie stanowić że ktoś ma rację. Masz grę, masz ocenę 9.5 czyli komuś się podoba. Gra zbiera wysokie noty, wiele osób się o niej wyraża entuzjastycznie i czeka na nią niecierpliwie więc jeśli masz tylko pisac pierdoły o tym jak sie chodzi od punktu A do B i wykonuje podobne zadania (99% gier) to daruj sobie, bo to dopiero jest płytkie.
Karty nvidii, a raczej physix to kilka popierdół których i tak nikt nie zauważy jeśli wczesniej nie obejrzy sobie filmiku reklamowego na YT. Dodatkowo, zeby sobie te pierdółki wlaczyć trzeba posiadać dośc mocną (zalecana i wzwyż) kartę, bo fps leci na łeb na szyję - powiewające flagi i okruszki bardzo mocno obciążaja karty nvidii.
Ależ nie ja tego tak nie odbieram jako zaszczekania, ja będe bawił się świetnie - wiem to bo kilka tygodni temu pograłem sobie w B1 i nadal mnie ta gra cieszy. Ale potrafię zrozumieć , ze od pewnych gier można się odbić (patrz w moim przypadku cała seria Mass Effect i Falloutów od 3+) ale faktycznie, strasznie duzo tutaj marud w wątku.
A właśnie ktoś tu wspomniał stalkera. Świetny tytuł, zwłaszcza jedynka, pierwsze przejście. Niezapomniane wrażenia.
Zgadzam się z NBlastem, ze współczesne gry wypaczyły graczy. Ostatnio gdzieś czytałem wrażenia z pokazu gry Rambo gdzie autor narzekał, ze nic sie nie dzieje, że "nie spada żaden helikopter", nie ma cut scenek, zadnych oskryptowanych akcji.... i on tak na serio pisał. Nie czekalem, aż zacznie marudzic , że w grze trzeba się obracac bo przeciwnicy czasem potrafią zajść z tułu, przestalem czytać. I oczywiście, ze gra to gra nie film, mnie najbardziej cieszą(cieszyły) gry w których (w dużej mierze) sami układamy sobie scenariusze - stalker, GTA SA, Just Cause 2, borderlands. Im mniej zalezy ode mnie tym mniej mnie to bawi.
leon691 a czy Sleeping Dogs to tylko "bieganie korytarzykiem ( i po dachcach) i naparzanie się "na piąstki" z chinczykami"? Demo prawdę mówiąc G pokazuje... A porównanie Kingdom of Amalur do WoW-a to istny błysk inteligencji ;_;
moze masz rację, ale skoro demo mnie nie skusilo to sobie daruję, choć moze kiedys dam grze szansę.
nie wiem jakoś tak KoAR mi sie z wowem skojarzyl, sam nie wiem dlaczego, może przez kwiatki? Nie wiem.
Może troche sprowokowalem tym postem wyżej ale ja na prawdę mam takie odczucia co do tych gier. Ale to tylko świadczy, że ludzie mają różne (czasem zupelnie różne) gusta i to jest własnie fajne. Ja jestem troche "starym graczem", mogę mieć specyficzny gust. Np. takie Diablo 3 mi nie podeszło wogóle i uważam , że to gra spartolona (choć w Diablo 2 grałem baaardzo długo). Natomist grind i maxowanie postaci w Borderlands + dodatki bardzo mi podpasowały. Może dlatego, ze to przeciez cos nowego, fajny jest ten cell shading, swoboda, czajenie się na "potfory", czyszczenie baz z bandziorów i bossów, otwieranie skrzynek z niespodziankami a wszystko bez pompatyczności, bez sztuczności, z humorem i tak soczyście podane - bo tu cos sie zapali, tam skoroduje, gdzie indziej wybuchnie itd. Taka fajna bajka dla dorosłych dzieci.
W częśc z tych gier nie gralem, ale naprawde ME3? - przeciez to przegadana spaceopera z drewnianym strzelaniem, gra wykastrowana zarówno jako RPG (statystyki) jak i FPS (satysfakcja z walki, feeling broni). Sleeping dogs przyznaję sie, zostalem przy demie bo bieganie korytarzykiem ( i po dachach) i naparzanie się "na piąstki" z chinczykami nie wciągneło mnie zupełnie. Alan Wake? Ok miał fajne momenty, ale znów bieganie przez kilka godzin z latarką i rewolwerem i straszliwa schematycznosć rozgrywki sprawiły, że przestała po prostu mnie ciekawić po kilku godzinach (wściekłe koparki które zamiast straszyć bawiły). Opowiedziana historia, a własciwie sposób jej opowiedzenia całkiem fajny ale zarówno jako horror jak i strzelanka ta gra zawiodła. Max Payne do bólu liniowy i schematyczny (wciąż rzucanie się, korytarze w jednym kierunku itd.), historia w przeciwienstwie do pierwszej części słaba, Kingdom of Amalur, dla mnie to taki smerfowy sleszer ala wow/torchligtch, poległ po kilku godzinach gry. Ok, może po prostu każdy ma inne wymagania, każdego bawi co innego. Ja lubię otwarte światy i swobodę w rozgrywce (w B1/B2 gram w sposób jaki sobie wymarzę, jako snajper, wchodzę jak czołg, wogóle nie wchodze, wchodze z granatami, wjeżdzam). Lubię jesli gra jest dobra w gatunku jaki reprezentuje i niczego nie udaje. Akurat B2 to mix ale czerpie z gatunków to, co najlepsze (FPP/RPG), a sposób wykonania stoi na najwyższym poziomie.I tak jak pisałem, lubię gry dobre w swoim gatunku, strategia - Company of Heroes (czekam na 2ke), platformowka - Trine/Trine 2, wyścigi - forza 4. A ze starych fps-ów własnie sobie odgrzewam half life 1 w sosie ala Black Mesa.
"Naprawdę jeśli wam się nie podobał B1 nie kupujcie B2, bo cudów tam nie znajdziecie tj. zupełnie innej gry, rozgrywka i wszystko z nią pozostałe jest takie samo".
Dla mnie to największa zachęta, ale to akurat jest podkreślane w każdej recenzji, (że sequel to ulepszony Borderlands1) więc "wpadek" nie powinno być. Borderlands 1 powstawał w bólach, projekt miał być anulowany, w czasie produkcji zmieniała się koncepcja gry i chwała twórcom za to, że sie udało. Do mnie trafili. Dwa razy pod rząd.
Przeciez ta gra była prost jak barszcz za pierwszym podejsciem. Jak gdzies było trudno to robilo się questy z łatwiejszymi przeciwnikami by podniesc sobie poziom, zmieniało się broń na taką, na którą wrazliwy jest dany przeciwnik. Idąc wątkiem głównym i po drodze robiac trochę questów pobocznych nie przypominam sobie jakiejkolwiek frustracji związanej z poziomem trudności, a juz napewno nie w pierwszym podejściu. Nie wiem jak na konsolach gdzie gra się padem ale na PC ,strzelając headshoty, generalnie likwidowalo się wszystko bardzo szybko i płynnie. Poza tym pukawki, nie sposob nie kochać tej gry za same pukawki. Może ja jestem pukawkowym fetyszysta ale narzedzia eksterminacji, ich różnorodność, specyfika - coś świetnego. Każda napotkana większa skrzynia i ta niepewność co będzie w środku. A i tak najfajniej jak ze skrzynki wyskakiwał wściekły maluch z maczetą.
Niech Ci co tak narzekają na grę, ze nudna, podadzą przykład czegoś ciekawego z tego czy uprzedniego roku, co ich zainteresowało/wciągneło i jest przeciwienstwem nudy w B2, bo ja naprawde ciekawy jestem.
Gra roku bez dwóch zdań. Fajny postapokaliptyczny klimat zmieszany z absurdalnym poczuciem humoru. Ciekawa konwencja, styl graficzny, ciekawy endgame (szlifowanie postaci wyzwaniami), klimat, muzyka, swoboda działania, żadnej filmowości na siłę, człowiek ma poczucie , że gra w "coś" w przeciwienstwie do smutnych COD-ów i innych fpsów. Jakaś konkurencja... Farc Cry 3? Zobaczymy.
Jedynka + dodatki to jedna z najciekwszych gier w jakie grałem. Tam nie szło się nudzić, zawsze można było dopakować postać, znaleźć fajniejszą broń, pobawić się na arenach. Grałem tylko singla ale dla mnie rewelacja. Przeszedłem 2 poziomy trudnosci. W przeciwieństwie do Diablo 3 które naprawdę zamula i nudzi tutaj zabawa jest przednia. Na drugą część czekałem i wciąż jescze czekam (zostały 3 dni) z niecierpliwością. Dla mnie to będzie gra roku.
Blizzard przewidzial, że gra mnie na dzień dzisiejszy mocno rozczaruje ale przewidział też, że na pewno zakocham się w niej za rok. Miałem w planach zacząć wytykać wady produkcji, ale to bez sensu, skoro oni wiedzą lepiej ode mnie co jest fajne i co mi się spodoba (kiedyś). W końcu to Blizz. To nic , że Diablo 3 wyszło im bardzo przecietnie, to celowo tak. Przyszłościowo.
A tak serio polecam recke na Poly, bo tutaj to jakiś żart.
takia mnie naszła myśl, ze diablo 3 to najbardziej konsolowa gra ze wszystkich gier stricte pecetowych. Wszystkiego tu jest mało. Male, puste lokacje/mało cech itemów/mało możliwości rozwoju/sporo skryptów. Strasznie dużo jest tylko nudnego gadania i przerywników i to tak dużo, że czasem aż z 3-ech stron ( z tym , że każdy nowy tekst ucisza stary).
I wolałbym, żeby Diablo nic nie mówił, on co 3 minuty mi powtarza, że i tak wygra chociaż mu coś tam zespułem, potem po 3 minutach znów mu coś psuję, a on dalej to samo, że nieszkodzi i tak ON wygra, Boże... oni są jacyś niedorozwinięci/przygłupi w tym piekle? Shut da fuck up! Niech się smieje, nie wiem, płacze, charcze ale niech nie robi z siebie debila tymi tanimi, dziecinnymi tekstami. Strasznie wymęczony jestem tą fabułą. Baal miał klase w II-ce (swietny film na poczatek V aktu w dodatku), a ci bossowie tutaj strasznie emocjonalnie podchodzą do wszystkiego.
Fabuła strasznie nudna, 3ci akt zerżnięty z 5tego w Diablo , znowu jakies trebusze/katapulty do zniszczenia, serio nie dało się wymysleć nic innego? Zaraz koniec aktu 3go i nic z całej gry nie zapadło mi w pamięć. Najlepszy filmik jaki był do tej pory to ten już od dawna pokazywany, z Azmodanem. Słuchajac tesktów w grze ma się wrażenie, ze sama gra znacznie zinfantylniała, nawet te gadki templariusza i Tyraela zachwalajace bohatera. Na strasznie niskim poziomie to stoi. W zyciu bym nie pomyslał, nawet po becie, że nie bedę miał ochoty znów przerabiac tego wszystkiego inna postacią czy też przechodzić na kolejnych poziomach trudności. Czemu przedmioty magiczne mają wciąż te same i tak mało cech? Gra ktoś na wyższych poziomach, nadal jest tak samo?
klikasz dalej i masz normalnie postać w rozgrywce. Za kilka sekund by się pojawiła, dzieje się tak przy duzym obciążeniu serwerów, po 16tej pewnie.
Gram, jestem chyba w połowie aktu III, lvl 26, oto moje spostrzeżenia:
1. Lokacje zewnętrzne są nudne, czy to pola czy pustynia porażają prostotą i są okrojone ze szczegłów, na kantach każdej lokacji obowiązkowo zwłoki,w środku pare skrzynek+pienki do rozwalenia. Nie chce aż się po tym biegać, wygląda prawie jak pusta plansza edytora.
2. Gra jest przegadana, zamiast atmosfery zagrożenia i zaszczucia, co kilka minut paskudny filmik na silniku gry, nakombinowali z fabułą, która jak na razie jest nudna jak brazylijska telenowela.Poza tym gra maksymalnie uproszczona i to w każdym aspekcie, od lokacji, fimów, po rozgrywkę i rozwój postaci. Jasne można tłumaczyc, że punkty rozwoju cech były nieprzydatne bo i tak wbijało się je pod przedmioty ale przynajmniej coś sie robiło z postacią, dziś na pierwszych umiejętnościach i runach przeszedłem bez problemu 3/4 gry... I to nie jest prawda, ze pierwszy akt był prosty aby zapoznac gracza z rozgrywka, 2 i jak na razie do połowy 3 akt są jeszcze prostsze, przynajmniej grajac barbarzyńcą.
3. Tłumaczenie autorów, że dali taki system ponieważ gracze źle tworzyli postacie do walki z bossami jest idiotyczny, każda tego typu produkcja (Sacred, Titan Quest) umożliwiała wycofanie się z wczesniejszego buildu, jego modyfikację (w diablo 2 mody) więc nic nie stało na przeszkodzie by to zrobić i tutaj. Strasznie mało cech charakteryzujących przedmioty, a przez to ich (cech) duża powtarzalność, można zapomnieć o cechach umozliwiających np. rzucenie przypadkowego czaru, zaklęcie oręża itp. Wygląda to tak, ze żółty drop po prostu ma 1-2 cechy więcej niż niebieski (w tym takie ciekawe jak ściaganie złota z kilku metrów). Nie wiem jak to będzie wyglądało na wyższych poziomach trudności ale na razie słabo .
4. To szczegół ale najemnik stanowczo biega za blisko bohatera, wręcz się o niego non stop ociera, źle to wyglada ze względów estetycznych. Gdy staniemy na szczęście staje dalej.
5. Na razie na + można zaliczyć dużą dynamike starć, ładnie to wszystko pada, ładnie wyglądają umiejętności ale to troche mało jak na gre na którą wiele osób tyle lat czekało. Najardziej chyba brakuje klimatu, atmosfery, zamiast tego raczy się nas przynudzającymi historyjkami o królach, cesarzach; nie wiem, do mnie jakoś ten świat przedstawiony zupełnie nie przemawia. Jesli chodzi o zadania poboczne to jest raczej kiepsko, losowe eventy są kilkusekundowe. Brakuje takich zadań które by odrywały od fabuły chociaż na kilka minut, zleceń przyjmowanych w miastach.Dziwne, tym bardziej, że w 2ce troche tego typu zadań było.
Gra ma problemy z microstutteringiem i to na konfiguracjach z jedną kartą (po włączeniu v-sync fps spada często poniżej 60 i jest to odczuwalne jako utrata płynności, microprzycięcia). Dla odmiany bez v-sync po prostu rwie sie obraz w poziomie (za dużo fps w stosunku do odświeżania monitora, nawet 150-200). Jak na grę robioną tyle lat dla mnie to nie do przyjecia.
Jak na razie pierwszy akt był najciekawszy, a własciwie ten fragment z bety. Im dalej tym bardziej robi się nieciekawie. Kurde, zapowiadało się fajnie, spadająca gwiazda, przebudzenie zła..., a potem rąbanie jakiś sekciarzy w kapturach i wielka polityka. Nuda.
ktoś juz pisał że powstała masa fajnych modów, w tym chyba najfajniejszy, profesjonalny "shockwave". Znacznie poprawaiał grafike i dodawał mase fajnego sprzętu (samoloty!!), z zachowanie jako takiego balansu (przynajmniej w singlu). To jedna z tych gier gdzie można było grać godzinami patrząc jak wróg nadziewa się na naszą obronę. Dla samego oglądania. Swietny RTS, mase czasu z nim spędzonego.
http://www.moddb.com/mods/cc-shockwave/downloads
Dziwne. W to się nie da grac (podobnie jak w fallouta 3, i NV). Strafujący (biegający na boki, zacinający się przeciwnicy, brzydka, posępna grafika, nudne lokacje, toporny system walki bronia wręcz, nieciekawy sytem walki bronią dystansową (tutaj najleoszy był gothic 3). Jakies pieski, mamuty, motylki - co to jest? Przecież to już było wczesniej duzo lepiej - pędzące po równinach stada bizonów, polujące na siebie zwierzęta, wilki atakujące w watahach (gothic 3). Tutaj wszystko nawrzucane bez ladu i składu, brak odczucia, ze otaczający świat żyje, że się zmienia, brak ciekawych, zapadających w pamięc lokacji. Doszedłem do 10lvl i mam dość. To juz Risen był lepszy, o wiedzminie 2 nie wspomnę. Kucnełem gdzieś przy przeciwnikach i mi przez kilka minut leciały levele za skradania ..... 10/10? Bez jaj - 6/10.
Po jednej z każdego gatunku.
Najlepszy RTS jaki powstał - Comapany of heroes
Jeden z najlepszych FPS - Farc Cry
Najlepszy cRPG - Gothic 2 + Noc Kruka
Dużo wad:
1. Grając na padzie z wyłączonymi wszystkimi asystami model jazdy jest zdecydowanie za prosty, zbyt arcadowy, hamulce działają jak zyletki. Tutaj dwie ostatnie odsłony nawet nie zblizyły się do forzy 2
2. Nie wiem czemu ale grafika nie robi na mnie wrażenia, otocznie toru i sam tor w wielu wypadkach wyglądają wręcz gorzej niz w forza 3, drzewa wołaja o pomste do nieba, poprawiono oświetlenie. Moim zdaniem auta wyglądały już super w forza 2, zamiast dopieszczać auta (których wygląd i tak w dużej mierze zalezy od zastosowanego lakieru) twórcy powinni skupić sie na torach. Nadal brak SPA, w sumie tylko dwa nowe tory.
3. Nadal brak jakiegos filtra na szybę, przy widoku zza deski wygląda to jak byśmy jechali z wybitą szybą
4. Uwielbiam bliska kamerę zza auta, nienawidzę gdy przy wysokich predkościach auto odjeżdza mi do przodu i staje sie mniejsze
5. Irytuje mnie hud, zwłaszcza paskudny prędkościomierz i obrotomierz
6. Po jakichś dwóch godzinach zabawy mam dziwne wrażenie że wolę jednak przejażdzki po pełnym ringu w forza 3.
są: half life 1, gta vice city, fallout 2, burnout paradise, trine, diablo 2 itd.
"ukryte obiekty" to chyba o strip poker chodzi..
a casuale to pojęcie obejmujące też chyba grających w COD-y.
A jak ktoś (na ten przykład):
- ma skończone studia + ze dwa fakultety (dwa zaczęte kierunki i dwa przerwane... czyli to samo)
- lubi wspinaczkę wysokogórską (lubię, raz byłem w górach nawet)
- jest melomanem (tak, bardzo lubię melony :))
- zbiera znaczki (naklejki od bananów .... to samo)
- czyta ze 20 książek na rok (wilcze bilety we wszystkich bibliotekach i dobijające dylematy nad opłacalnością zakupu w księgarni...tu się poddaję)
- podróżuje (do pracy i z powrotem, czasem nawet rowerem)
- chodzi do teatru i kina (chodze!, teatr na jedynce w poniedzialek...przez przypadek)
- i od czasu do czasu lubi "pyknąć" niezobowiązująco w Farmville czy właśnie CoDa (który nota-bene nie zmienił się za bardzo od pierwszej częsci jeśli idzie o mechanikę - jest wręcz oldskulowy)
Pierwsze? Nigdy w życiu, nie jestem debilem! Drugie tak ale bez przyjemności. Zupełnie bez. Właściwie to z przekory.
jeden z najlepszych nfs-ów (to jeszcze nfs?) jakie powstały i to mimo, że:
1. Kamera z widokiem zza auta to chyba największa porażka jaką widziałem, piszę to jako osoba która w 90% ścigałek gra z takiej właśnie kamery i na padzie. I tak od czasów II nfs, tak, lubię po prostu oglądać sylwetkę auta, nie rozumiem jak można grać z widoku z którego nie widać chociaż kawalka samochodu - wiem, dziwne. To co się dzieje z autem podczas prób sterowania nim wzbudza litościwy uśmiech na twarzy i szczerą chęć by wyłączyc grę.
2. Wyścigi nocne są brzydkie i dławią mi najmocniejszego radeona, ewidentnie problem z oświetleniem, spadki fps do 45 klatek przy starcie czynią go nieprzyjemnym.
3. Za dużo popierdółkowatych dwuminutowych wyscigów po jakiś kurduplawatych torkach, za mało konkretnych, takich jak na SPA czy Ringu.
4. Drify w tej grze są dla mnie jak matemtyka - czarna magia.
Ale po zmianie kamery na widok zza deski rozdzielczej wszystko sie nagle zmienia, model choć bliższy arcade niż symulacji jest niesamowicie satysfakcjonujący/absorbujacy, wymagający ale i nie frustrujący - idealny. Na padzie po włączeniu abs i w przypadku mocniejszych maszyn lekkiego wspomagania stabilności nadal jeździ się pieknie. W forzie 3 jeśli źle weszliśmy w zakręt było po nas, tutaj możemy się ratować na kilka sposobów, starając się wprowadzić auto kosztem cennych ulamków sekund w drift czy też hamując gwałtownie.
AI na najwyższym poziomie niemal idealne, ta niepewność czy wyprzedziłem przed zakrętem na tyle żeby mi nie wjechal w zad, walka o 1 sze miejsce do ostatnich sekund (zwłaszcza gdy startujemy ostatni na długich torach), brak debilnej gumki (dostosowywania się aut do naszego tępa). Gra nie wybacza poważnych będów i bardzo dobrze, przycisk cofania czasu w forzie strasznie psuł zabawe (wiem można nie używać). Niestety AI potrafi dać ciala w sekwencjach ciasnych zakretów - zwalnia nadto. Pozostaje jescze kwestia kokpitów które moim zdaniem lepiej wyglądaly w shift 1. Teraz jest we wnętrzu auta zbyt ciemno aby podziwniac konsolety egzotycznych piękności.
Podsumowując- wreszcie dobra ścigalka od EA, po ostatniej porażce jaką był w moim mniemaniu Hot Pursuit teraz jestem pelen uznania.
"Żeby strzelać musimy stać w miejscu!!.."
Przecież to akurat w tej grze bylo najlepsze, chcesz kicać z wyskokiem to graj w COD, tutaj tak ma być. Gier z bieganiem w czasie strzelania masz 99%, dzięki Bogu choć za jedną inną. A RE5 to śiwtna gra w konsolowym stylu (w tym wypadku to komplement)
pamiętacie spadające gwiazdy na nocnym niebie w Gothic 2? Pamiętacie wycie wilków w lesie? Pamiętacie jak się szło za dnia nastraszyć biednego, śpiącego w jaskini cieniostwora (a potem w nogi, bo level jeszcze nie ten). A poszukiwania królewskiego szczawiu pamiętacie? Albo świetne questy w gildii złodziei i ich kryjówkę ze skarbami?
Dwa pierwsze gothici to było mistrzostwo świata, 1-ka miała genialnie opowiedzianą historię, dwójka większy i bardziej rozbudowany świat (oraz świetny dodatek "Noc kruka"). Po dziś dzień nie wyszedł żaden cRPG tej klasy. Sytem walki choć nie idealny był bardzo satysfakcjonujący (uniki, czas jaki trzeba było poświęcic na pokonanie mocniejszego przeciwnika, planowanie ataku)
3ka miała 3 rzeczy które warte są by o nich wspomniec - 1.grafikę która na najnowszych modach (patchach) nadal wyglada po prostu pięknie, 2.świetny system strzelania z broni dystansowej, 3.teren rozgrywki. Cała reszta z fabułą, questami i systemem walki to był taki bardzo przykry żart, bo jak to inaczej tłumaczyć?
w tym roku nie było gry roku (znaczy w tamtym)
Nagrodę za najlepsze multi 2010 można za to przyznać BBC2. I od razu nagroda (jakieś złote maliny growe) za najgorszy singiel. Poza tym cała masa produkcji czysto konsolowych na PC, brak PC - towych gier czystej krwi na PC, przynajmniej jeśli chodzi o fps-y i gry fps-o podobne. I w tym roku trend utrzymuje się podobny - bulletstorm, crysis 2 - jedna ścieżka, hurra i do przodu. Czekam(y) na battlefield 3, diablo 3, wiedzminka 2 i jakieś miłe rts-y od relica.
jak to się ludziom podoba to ja już zwątpiłem. Teraz wszystko się sprzeda, po się starać skoro mozna zrobić crapowaty metroseksualny gniot a i tak się znajdą "pasjonaci" z ocenami 8+.
jaki model jazdy z wrc, kogoś poj..ło, zaraz model jazdy z forzy zobaczy. Tu w tej grze nie ma modelu jazdy. Ukradli go, tak jak ukradli bete crysisa. Po prostu ktoś wyniósł ze studia oryginał, improwizując na szybko wpuścili kota na klawiaturę i tak powstało to coś co możemy na wyrost nazwać "modelem jazdy w tdu2" albo pchaniem marketowego wózka jak kto woli.
Grałem w WRC i tdu2 nie ma żadnego modelu jazdy z WRC. W tamtą grę grało się całkiem przyjemnie (choć model jazdy był zbyt łatwy), tutaj płakać się chce nie grać.
najdziwniejsze jest to, że ta gra powinna być genialna. Jak można to było zje..ć? Nie ma tego typu gier na zadnej platformie, TDU1 była bardzo dobrą rekomendacją - gdyby się przyłozyli mogliby naprawdę zarobić na tej grze (nie wiem, może i zarobią na tym crapie co wypuścili).
Zabrali to co było najlepsze w TDU - frajdę z uczestniczenia w ruchu drogowym (wyprzedzanie po kilka aut i chowanie się przed nadjeżdzającymi z przeciwka). Gra chiodzi gorzej niż crysis (FPS), już nawet nie wspomnę o debilnej otoczce fabularnej. Ludzie, czemu ktoś zrobił taką kupę, niech ktoś mi wytłumaczy?? Co tym kimś kierowało? To jakiś akt zemsty na graczach?
no bez przesady, albo fajny trailer albo gra, nie napalajcie sie tak.
A trailer fajny.
Nikt mnie nie namówi na kupno nvidii, ostatnia próba 2 tygodnie temu - gtx560ti po mocnym oc. Crysis na 6950 prawie non stop 60fps (ustawienia gamer, 2xAA), na gtx560ti co chwila spadki do 35fps. Dalej, Just Cause 2 - to samo. Na radeonie lekkie spadki czasem z 60fps, na GF zjazdy do 30 (oczywiście w obu przypadkach te same ustawienia, funkcje "ekskluzywne" dla nvidii wyłączone żeby dodatkowo nie obciążać gpu).
Jasne, są gry w których radeony mają problemy - Hawx 2, Lost Planet 2, teraz TDU 2, problem w tym, że jeśli o mnie chodzi to z reguły crapy są, niewarte uwagi (ale to oczywiście kwestia gustu).
Optymalizacja TDU2 to porażka, do stałych 60fps (a nie wyobrazam sobie gry w ścigałki z niższym frameratem) muszę zjechać detale na medium i AAx2 w 1680x1050 (radeon4890 + i5 760 4.2Ghz)
Na maksymalnych detalach jakies 30fps, tragedia bo grać się nie da. To dość interesujace, bo grafika akurat jaj nie urywa, a pierwsza część TDU szybciej chodziła na radeonach (dodatkowo tylko na radeonach była mozliwosć jednoczesnego włączenia HDR i AA).
Napisał bym ci żebyś zaczął się leczyc ale obawiam sie że jest już dla ciebie za późno. Zachowaj swoje niezrównoważone psychicznie uwagi dla siebie.
Suwaki nie dają żadnego ogromu mozliwości, nie licząc ustwień wibracji dla pada, auta tak samo tragicznie zachowuje się niezaleznie od ustawień, gdy zaczyna zarzucać tyłem włącza się chyba skrypt (prawo, lewo, prawo i wychodzimy z opresji), to jest tak sztuczne i nienaturalne jak w test drive 4 gdzie kolizje były zawsze kwitowane jedną animacją...
a jaki olej w głowie trzeba mieć żeby odróżnić sterowanie od modelu jazdy? Bo niektórzy mają z tym problemy.
czytam i nie mogę oczom uwierzyć....ludzie naprawdę w to grają (a niektórzy nawet chwalą model jazdy). Ile trzeba mieć w sobie desperacji...?
problem w tym że model jazdy nie wymaga żadnego przyzwyczajenia bo jest nijaki, przypomina popychanie kartonowego pudła. Próbując w to grać ma się wrażenie, że wyciekł kod w fazie produkcyjnej i po prostu ktos z tej gry ukradł całą fizykę odpowiedzialną za prowadzenie auta. Kolejny element który został brutalnie zabity to frajda ze swobodnej jazdy, w 1ce jazda w ruchu ulicznym, wymijanie po kilka aut i chowanie się przed nadjeżdzającym autem dawało niesamowita frajdę, podnosiło adrenaline, jazda lekkim, swietnie przyspieszajcym catherhamem super 7 dawał niezapomnanie wrażenia. W 2ce ten element nie istnieje wogóle, brak jakiegokolwiek wrażenia że uczestniczymy w ruchu ulicznym, poziom produkcji z przed 5 lat w cenie 20zł (do zakupienia w kiosku za rogiem). O całej otoczce związanej z wyścigami nie ma co pisać bo jest to po prostu jej poziom jest tak żenujący że aż boli (tym bardziej że nie da się tego przewinąć).
Ktos popełnił grę po prostu.
jeśli ktoś się zastanawia nad kupnem tej gry to niech przestanie, bo szkoda zachodu. W to sie na da grać na trzeźwo.
To są wymagania minimalne, potrzebne do uruchomienia gry. O tym jak wyglądał crysis na ustwieniach minimalnych chyba lepiej nie przypominać. Albo przypomne - wyglądał jak starszna kupa. Na medium był już zauważalny spory skok jakosciowy, można było sie pobawić.
"Mamy mniej hamować, więcej zakrętów brać poślizgami, bo to przecież niesie najwięcej radości."
No właśnie nie niesie. Wprost przeciwnie.
a na to ci kęsiku nowa generacja konsol żebys nie musiał na swoim PCciku grać w brzydkie porty brzydkich gier konsolowych. Wyższa rozdzielczość i parę efektów (np. AA) to trochę mało.
nie mogę czytać tego płaczu, co to mnie obchodzi, że dopiero kupiłeś konsole, twój problem, masz mase gier od premiery graj w nie sobie a ja chcę pograć w coś co nie wygląda jak rozmazana kupa. Sam kupiłem x-boxa 2.5 roku temu i uważam że kupiłem go za późno. Odpaliłem, włączyłem grę na tv lcd i się szczerze rozczarowałem. Po prostu już wtedy miałem na tyle mocnego peceta, że tytuły multiplatformowe nie tylko wyglądały na nim lepiej ale jeszcze szybciej chodziły (fps). Konsole są już wykorzystane w 110%, jesli coś wygladała lepiej to przez maksymalną optymalizację, filtry itp. zabiegi, większość gier ledwie robi 30fps, więc teksty typu "konsole nie są jeszcze w pełni wykorzystane" możecie sobie wsadzić. Koledze który twierdzi, że od red dead redemption np PC są ładniejsze może ze 3 tytuły zalecam wizyte u okulisty albo ćwiczenia związane z kształtowaniem gustu. Już sam brak antialliasingu (który podobno na xboxie jest ale go nie widac) jest mocno irytujący. Zresztą siłą konsol są gry zręcznościowe, ścigałki, platformówki itp. a takie gry powinny wręcz wyglądać pięknie. I czasem prawie wyglądają ale co z tego gdy wystarczy przełączyc się na kokpit w forzie3 by mnie zemdliło na widok tekstur albo choćby popatrzeć na trasy w gt5. Jedno jest pewne, dopiero nowa generacja konsil sprawi, że zaczną powstawać ładniejsze i często przez to też lepsze gry, na nowych enginach a włączając mocnego PC-ta nie będę zastanawiał się czemu znowu grafikom nie zapłacono doli.
super, jest tylko jeden mały problem. Microsoft zaprzestał produkowania swojej badziewnej ale jedna kierownicy. Logitech FX jakies pojedyńcze egzemplarze używane i w chorych cenach, pozostaje jakiś badziew madkatz albo fanatec za 1000zł
optymalizacja jest bardzo dobra, oczywiście na 4-ro rdzeniowcach :) Denerwuje brak antialliasingu.
Problem w tym, ze gra jest cienka, ja wyścigi przechodziłem tylko by odblokować autka, które z kolei wszystkie prowadzą się tak samo...Potem gra do piachu W Burnout Paradise można było grać tygodniami, tutaj to nie przejdzie.
jaki koleś teraz nawet do płatków śnaidaniowych daja triala, jak się postarasz to i 85lvl zrobisz przez 10dni, kto ci każe kupować żeby spróbować?
nie lubię wowa, bo przez wowa muszę czekać na diablo. Po 7 dniach triala i wykonaniu masy arcynudnych questów, zawinietych w infantylną cukierkową i uproszczoną do bólu grafikę stwierdziałem, że szkoda na to czasu. Nawet tych dni z trialem. Kiedyś wciągnął mnie na miesiące/lata heroes 3, potem na pewien czas (aż odkryłem w tej grze wszystko) fallout 2 ale wow? C'mon. Zbierz 10bandanek, 15kwiatków, 30 kocich łapek i tak co 2gi quest, litości.
a ja jestem uzależniony od dlc do forzy 3. Nieważne, że na 10 aut jest tylko jeno/dwa fajne w zestawie - i tak kupuję. Bo czyż można sie oprzeć, nowemu Mclarenowi MP12 czy Bugatti EB110 z 1992? Oczywiście, ze nie można. Inne dlc mnie nie interesują, w zalewie slabych gier jeszcze słabsze dlc obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.
Odwieczny problem forzy - mało tras. Czemu dodaja packi z niepotrzenymi autami a żałują głupiej trasy? Nawet zmyslonej. Jakiejkolwiek, byle na wzór Ringa Nordschleife, a nie torów wyścigowych.
4:35 do 4:42 ----> słodka jesteś. Taką buzie długo się pamięta, nawet raz widzianą.
po kilku lepszych reckach na golu znowy jakieś ściemy.
1. gra jest brzydka, tekstury aut jak w grach sprzed kilku lat, alliasing, ze mozna się pokaleczyć od samego patrzenia. Od pierwszego z nią kontaktu czuć że mamy doczynienia z budzetówką (gra testowana na mocnym sprzęcie, stałe 60fps)
2. model jazdy jest z dupy wyjęty, wszystkie auta prowadzą się tak samo, tak samo głupio pokonuje się nimi zakręty itd. Przegrałem w Burnouta Paradise kilkadziesiąt godzin, tam każde auto prowadziło się inaczej (i mimo iż arcadowo to całkiem przyjemnie)
3. trzy razy przeinstalowywałem drivery od grafiki aż w końcu gdzieś wyczytałem, że kupa którą widać we wstecznym lusterku to tak ma być w założeniu twórców. No to pięknie.
Nie rozumiem ocen tej gry na poziomie 7 i wyżej, przecież to jest najsłabszy i najbiedniejszy nfs jaki wyszedł (nie grałem tylko w undercower)
4. co to znaczy wychodzisz z autologa? Nie można napisać normalnie, wychodzisz z gry? Za prosto by było.
Czy szanowny recenzent otrzymał inną wersję gry niż ta w sprzedaży, czy po prostu fantazjuje?
problem w tym że pc-towa wersja chodzi jak burza, gra lubi mieć do dyspozycji 3-4 rdzenie i tyle.
Zyjesz w nieświadomości geniuszu, one ta są! Możesz je nienawidzić ale i nic bez nich nie odpalisz.
gra jest beznadziejna, model jazdy beznadziejny, widok w lusterku - co ta ma być? Zart jakiś? Kto zaj..ał tekstury? W to się grać nie da, gra wygląda jak budzetówka i gra się w nia jak...tego się nie da opisać. Do kosza trzymając shift.
Split Secend czy Blur to mimo masy wad przy tym perełki jeśli o grywalność chodzi. Dziwne tym bardziej, że Burnout Paradise to była świetna gra, jakaś klątwa nad NFS wisi? Kto by się za to nie zabrał - porażka. W shifcie chociaż świetne kokpity były .....
gra cieniutka ale z od czasów cod2 i tak najciekawiej się prezentuje.
Na konsolach nie da się grać normalnie w fps-y, co w tym dziwnego, że aż tyle osób gra na PC?
zobaczyłem napis "idź za" i zaniechałem. Nie będę grał w grę w której ktoś ma nad głową przyczepiony napis "idź za". Wykrzyknik, znak zapytania zniosę ale to już przesada. Jeszcze zrozumiem, gdyby to było tylko w wersji dla konsolowców ale litości nie na PC.
na PC jest dużo więcej gier niz na konsole, coraz mniej konsolowych exlusivów, coraz słabszej jakości i z coraz większym czasem oczekiwania. A ta kartę kupią ludzie których na nia stać i mają ochotę ją kupić. Trudno oczekiwać żeby "za parę" miesięcy powstała słabsza karta, po prostu taka jest kolej rzeczy, nie rozumiem czemu miałoby to komuś przeszkadzać w kupnie tej teraz?
Ghost2P-->Jak ty nie widzisz różnicy pomiędzy 30 a 60fps a do komfortowej gry wystarcza ci 25fps to o czym my wogóle rozmawiamy? Bo na pewno nie o graniu na maxa. Napisz jeszcze, że nie widzisz różnicy po włączeniu włączonym a wyłączonym Antialiasingiem (bo wiesz co to jest, prawda?)
Ghost2P--> ale ja napisałem wczesniej że nie przepadam za konsolami i uważam je za zbędne, czemu ty mnie od konsolowców obrażasz?
Gram od 12 lat na PC i jestem na bierząco w temacie sprzetu/gier, a ty niepotrzebnie się zjeżyłeś i bluzgasz. Zagraj sobie w 30fps w BC2 i zagraj w 60fps i potem się wypowiadaj, jak nie masz mozliwości zagrac w 60fps bo nie stać cię na dobrego kompa to trudno, da się bez tego żyć tylko nie pisz głupot bo żal ściska.
Mam kompa kilkakrotnie mocniejszego od ciebie i w życiu by mi do głowy taka głupota nie przyszła, żeby napisac, że mi wszystko chodzi na maxa. Metro 2033, Crysis, GTA + dodatki, Battlefield Bad Comapny 2 (bez 4rdzeniowca nie podchodź do multi), mógłbym wymieniać dziesiątkami gry które ci "chodza na maxa" ale w snach.
dranzer8--> po prostu wiem, nie pytaj jakim cudem, po prostu wiem.
to sobie uciągnij metro 2033 na maksmalnych detalch tym swoim kompem za 1000zł.
Jak kogoś nie stać na dobrego kompa albo nie ma ochoty składac kompa pod gry to jego sprawa ale komputery do gier zaczynaja się od minimum 3000zł, choc równie dobrze za tę cenę to można kartę graficzną z prockiem tylko kupić. Co kto lubi, tylko nie piszcie juz głupot, że na gts250 i jakimś starym dwurdzeniowcu to sobie można zagrać na maksa w nowsze gierki bo to śmieszne, wręcz żałosne jest.
tu nie o to chodzi czy się da czy nie da. Przyjemności nie ma żadnej. Drętwo jest. Coś jak próba walki z kotletem lewą ręką (+ widelec oczywiście). Nie dotyczy mańkutów. Do tego dochodza problemy z frameratem bo większość produkcji jest robiona w 30fps, niektóre takie jak np. gta4 są wręcz niegrywalne. Mam xboxa, wiem co piszę. Przyjemnie to sie gra w forze 3 co najwyżej.
nawet 3 konsole można kupić, tylko po co? Trzeba rozróżnić granie na konsolach od grania na PC, konsola to taki.... półśrodek. Poza tym na konsoli nie zagra się w FPS, strategie, ciężko gra się tez w TPP.
no właśnie nie jest.
Tobi chyba nie ogarnął, że to nadal w dużej mierze gra bethesdy. Silnik przynajmniej.
przecież to ten sam silnik od beth i obliviona, co mógł obsidian?
Jak tamten tak cię rozmieszył to po tym nie zaśniesz w nocy:
http://www.youtube.com/watch?v=ToKIkw3LIoQ&feature=player_embedded
barracudo-> to się nazywa chyba VATS i faktycznie jest idiotyzmem. Niestety sama walka w falloutach opartych na silniku obliviona jest tak drewniana i drętwa, że sam VATS jakoś specjalnie na jej tle nie razi.
Jssne, że 2ka z Falloutów była najlepsza, klimat, nawiązania do popkultury, liczba kwestii dilaogowych zalezna od intligencji i haryzmy, większe, bardziej złozone lokacje - coś pięknego. Dla tej gry wziołem ślub ze słownikiem polsko angielskim, dziś jak włączyłem spolszczenie to nie wiem o co chodzi :)?
O tym jak genialna to gra świadczy fakt, że nawet takie popłuczyny po falloucie jak Tactics były grywalane, mimo iz z falloutem łączył go tylko system walki i (częściowo) rozwoju. Nawet pomimo zabicia fabuły dało się w to grać dla samej frajdy exterminacji i levelowania.
wickywoo--> i znów odwrotnie. Po falloucie nie byłem w stanie pojąc o co chodzi w walce w Tormencie? Gdzie do diabła sa tury?, co to za naparzanie bez ladu i składu? SPECIAL i system walki i rozwoju z falloutów 1/2/tactic uważam za ideał. Niestety umarł on wraz z tymi grami. Vats to jakas pomyłka podobnie jak cała koncepcja fallout3.
Wolfwood->dokładnie jak pisalem, zaczołem od dwójki, 1ka wydawał mi sie potem strasznie skromna. Za skromna.
Gdy tak o tym piszesz (studio porno, boks etc.) to sie nad tym zastanawiam, nie wiem, zastanawiam sie teraz :), nigdy mi to podczas gry nie przeszkadzało, nie myslałem o tym w ten sposób. Na pewno nie psuło mi to zabawy/klimatu, choć masz rację - porno na kasetach mogli oglądać zapewne nieliczni (nie liczać vaultów i okolic).
Myślę, że to był jednak wielki + w tym sensie, że budowało to klimat i sprawiało, że świat był ciekawszy (choc na pewno mniej realistyczny). Nie mieliśmy non stop tego samego, każde miasto/lokacja mialo swój klimat właśnie przez to jakim było, własnie przez "idiotyzmy" w stylu wielkie mrówy, mag mutant, scientolodzy, filmy porno, boks itp. New Reno musiało przypominać Las Vegas z czasów swietności. Nie chciałbym innego New Reno.
Alieni, pewnie bym się z toba zgodził gdyby nie fakt, że od zawsze uwielbiłem czyścić tą kopalnie w Readding z jej mieszkańców. Na wszystkie sposoby. Z talentem "wszyscy giną w straszny sposób". Od walki młodem, przez karate, bozar, miotacz ognia, aż po gaussa. Nic nie gineło tak pieknie jak alieni rozpruci serią z bozara.
wickywoo-> do gry zabieralem sie jakies pół roku. Walka z mrówkami w pierwszej lokacji wydawał mi sie tak idiotyczna i nieciekawa, że po kwadransie było po grze. Jak ja się cieszę, że się nie zniechęciłem....dziś już nie daje grom tyle szansy...dziś nie ma już takich gier.
jakie śmieci? W starych falloutach każdy element jest swietny, dla mnie 1ka była za prosta i za krótka, przechodziła się sama., za mało broni, lokacji, bohaterów, za mało wszystkiego. Po zagraniu w fallouta 2, 1ka była tylko jego cieniem (choc nadal grą dobrą). Może to kwestia i tego, ze przygode z falloutem zaczołem od 2ki.
"Miała lepszy klimat i kończyła się zanim zdążyła się znudzić"
Że co? Ja cię nie rozumiem, im krótsza gra tym lepiej?...bo nie zdążę się znudzić?WTF? HELO! Pobudka! Mówimy o Falloucie, tutaj każdy quest, każdy element jest dla fanów na wagę złota, mów mi tak dalej, ja w tą grę grałem zawsze kilka tygodni po oficjalnym zakończeniu scenariusza, powiem więcej - pod pewnym względem wtedy zabawa była jeszcze lepsza (dopakowanie postaci). Klimat, rzecz gustu, mi ten z 2ki pasował dużo bardziej.
fallout 2 to gra idealna. Ma wszystko: klimat...to za mało powiedziane, trzeba by stworzyc nowe słowo o wartości słowa klimat podniesionego do potęgi entej, najlepszą muzykę - w ta grę mozna grac dla samej muzyki w miastach (lub ściągnac sountrack), oniryczny kawalek z modoc, nerwowy z new reno, "zapowiadajacy wielkie rostrzygnięcie" kawałkek z san fran, najlepszy system rozwoju ze wszystkich rpg-ów. Nie pamietam ile razy przeszedłem tą gre, nie mniej jednak niż tuzin, pierwsze podejścia dziś wspominam jak nierealistyczny sen, jakby wejść przez niewidzialne drzwi do innego świata, może bardziej zostać wessanym niż wejść. Dziś po 10 latach od mojego spotkania z F2 nie jestem w stanie podać przykładu gry równie genialnej. Nawet Heroes 3 stoi niżej.
Z perspektywy lat mogę podać jedną wadyętej gry.:błąd? z niektórymi handlarzami (sprzedawanie przedmiotów i okradanie z nich sprzedawców, można tak było naokrągło), w efekcie dość szybko (zbyt szybko) stawaliśmy bardzo mocni, podobnie jesli chodzi o pielgrzymkę z Redding do NCR (w poczatkowej fazie gry). Build najlepszej postaci do gry siedzi mi w głowie do dzisiaj :)
Przecież demo jest świetne, co mieli jeszce wymaksować? Jak masz problemy z opanowaniem auta to poćwicz ze 2 tygodnie i dasz radę zaliczyc os-a.
świetna gra, nareszcie konkretny model jazdy a nie wyścigi poduszkowców jak w dircie2. Niestety podobna muzyka :/ Słabą grafike rekopensuje ogromna grywalnosć i frajda z utrzymania auta na drodze + duża liczba odcinków.
No i najważniejsze, najszlachetniejsza forma wyścigów czyli WRC, powraca. Mogło byc lepiej ale i tak jest świetnie, warto sprawdzić demo. Polecane graczom starszym, młodzież będzie narzekała na grafikę i sterowania nieogarnie raczej (trzeba hamować czasem, -2 do oceny gry).
Od czasu RBR nie było "trudniejszych" wyścigów wrc (co nie znaczy , ze WRC jest trudne), te podkreślanie arcade, arcade, bez przesady, ktoś kto gra z kamery "na balonika" nie powinien się wypowiadac w tej kwestii. Dirt2 miał 5 tras na krzyż, 70% wyścigów to była jakaś pomyłka typu wyścigi buggy, cieżarówek, traktorów, autobusów itp. Tyle tam było WRC co w demie WRC.
Demo WRC poraża słabą grafiką i swietnym modelem jazdy, ilością tras i ogólną satysfakcją z utrzymania auta na drodze. Stanowczo gra warta uwagi sądząc po świetnym demie. Oczywiście oceny 6-7 bo wyższe zarezerwowane są dla gier pseudo wyścigowych w stylu dirt2, gdzie ścigamy się poduszkowcami.
cienko w tym miesiącu, po odsianiu konsolowych dziwadł , gier typu "jak nie robić gothica" i " jak nie robic fallouta" i gier sportowych to chyba tylko WRC już zostaje. Mimo skopanej grafiki demo daje radę.
jestem w szoku. Nareszcie jakaś ocena adekwatna do jakości gry na golu.
Do wszystkich rozczarowanych - 7-8 praemiera WRC!!! Demo jest świetne (nie licząc grafiki)
świetne demo, będzie świetna gra. Mam nadzieję, że dojdę przy niej do siebie po krzywdzie jakiej doznalem grając w dirta2 (tak przyznaję się grałem, moja wina ale strasznie lubię wyścigi wrc (choć akurat z wrc to dirt2 ma tyle wspólnego co...))
ładna grafika wbrew opiniom (po wymaksowaniu na pewno ładniejsza konwencja niż w szaro burym F1), masa satysfakcji z opanowania auta, balansowanie gazem itp. (pad od x-a, kamera z kabiny). Całkiem cicho i niespodziewanie nadchodzi chyba najlepsza scigałka od lat (pisze to z perspektywy osoby która od zawsze najlepiej bawiła się przy sciagłkach colino - podobnych). Największa zaleta to fakt, że gra jest wymagajaca ale nie frustrująca, satysfakcja z walki z autem i drogą przepełnia mnie.
nigdy nie pojołem fenomenu tej gry, choć trochę czasu z nią spędziałem. No ale tak to jest jak się zaczyna przygodę z tego typu grami od fallouta 2.
ta gra się nudzi po jednym dniu. Nie wiem skąd te pochwały dla oprawy graficznej, gra wygląda jak by miał tekstury z szarego kartonu, wyprane kolory itp. Optymalizacja dobra ale nic poza tym. 10-tego premiera WRC i po demie widac, że na ta gre warto czekać.
przeciez ta gra już w założeniu jest głupia, kto w takie coś gra? Ani to zabawne ani interesujące a rozgrywa zamiast fascynujaca jest frustrująca, niech sobie konsolowe exlusivy zostana exclusivami, na pc mało kto gra w takie...coś.
wogóle gothic 3 jest jakiś dziwny. Piękna grafika, olbrzymi teren, świetna fauna i flora, piekne krajobrazy, muzyka i .... beznadziejna fabuła, questy, spartolony system walki wręcz (świetny walki dystansowej).Wgrałem tę gre z ostatnimi patchami i quest packiem i ta gra nadal wygląda fenomenalnie, niestety to za mało żebym miał ją znów przechodzić. Liczę na Arcanię, brakuje mi ostatnio gier w stylu gothic 1 i 2.
teraz taka moda że zaczynają od 2go dlc, potem dopiero pierwsze. A tak serio to podobno w ramach wynagrodzenia za najbrzydszą wersję właściciele ps3 coś tam dostali gratis.
a o ile ma być wydajniejszy od gtx480 żeby cię zadowolić? Wystarczy że będzie brał mniej prądu i bedzie o 10stopni chłodniejszy, przy tej samej cenie co gtx480 już będzie świetną inwestycją dla graczy lubiących najwyzsze detale. Jaki next gen? To pojęcie konsolowe, w dziedzinie kart graficznych mamy mniej więcej płynny rozwój po kilka, kilkanascie %, choć zdażają się wyjątki. Nowa architekturę maja miec karty z serii radeon 7xxx, do zobaczenia w IIgiej połowie 2011 roku.
no właśnie to zależy w co grasz i jak grasz. Niektórzy to pewnie to samo co ty by o 2 rdzeniowcach napisali bo jadą na 1dno.
grałem w kampanie w DOW2 i uważam, że to obok COH to najlepsza kampania w rts-ach. Zero pier...lenia tylko wywalenie na mape i idziemy z punktu a do b. Zadnego silenia się na oryginalność, wyreżyserowanych cut scenek co 5 minut, prowadzenia z rączke itd. Wybór planety i bajeru do odblokowania działał wystarczająco by zmotywować mnie do gry.W Haos R kampania była za krótka, mapy jakieś małe i z jedną drogą, zero swobody, co chwila jakies pierdoły...
jakie talenty, włączacie apex w menu w grze i niezaleznie czy macie kartę nvidi czy ati włącza sie wam physix odpowiednio na karcie bądź (w przypadku ati) na procesorze.
jeśli nie masz karty nvidi to może to zrobić procesor, jeśli masz kartę nvidi zrobi to karta nawet pojedyńcza
wogóle nie masz, gra to sama zrobi po właczeniu w menu. Tylko bez quada 4GHz to lepiej sobie darować, zreszta nawet na tak mocnym procesorze sapdki fps z physixem sa nieakceptowalne.
panowie a ja mam 60fps w teście i w grze i nie wyobrażam sobie jak mozna grać przy 30. Oczywiście apex i AA wyłaczone bo były spadki do 45fps., gram na radeonie 4890. Ta gra bardzo źle reguje na spadki fps (dyskomfort w celowaniu, lekkie szrpniecia)
"W pierwszym Starcrafcie single też był bardzo dobry. Ba, w dwójce jest genialny."
O czym ty mówisz, my gramy w tę sama grę? Zbiór nudnych, krótkich misji rozgrywanych na malenkich mapach, często z minimalnym udziałem gracza (za to z dużym udziałem komputera który robi co może żeby zepsuć zabawę), - ty to nazywasz genialnym trybem single player? To chyba najbardziej casualowa kampania w histori rts.
7/10 ale przyznam, że na grę nie czekałem wiec specjalnie zawiedziony nie jestem. Kasy na grę nie wydałem więc nie mam żalu. Zrobią cacy diablo 3, wyłaczą WOW-a i znów będę ich lubił.
ponieważ kampania jest moim zdaniem strasznie nudna postanowiełem pograć w skirmisha z PC, tu nie ganiają nas płonące lasy, lawa czy inne pierdoły to +. Niestety tutaj też jest sztampowo - zastawić wejście do bazy, narobić najlepszych jednostek latających i jak komuś się chce pojazdów i kupą jedziemy. Oczywiście AI atakuje tylko tam gdzie zastawimy wejście, nie lubi wchodzić od zachrystii latadłami (a moze robi to na poziomie insane?) No ale cóż takie uroki klasycznego rts, nie ma punktów do obrony nie ma wymuszania ruchu jednostek. Multi jak kogoś to kręci to może i tak ale kampania i zabawa z kompem to strata czasu w tej grze (imo).
nie wiem czy fani zauważyli że wiele jednostek z kampanii jest niedostepnych w skirmishu/multi. To tak dla balansu czy żeby było co w przyszłych kampaniach dodać?
nie, to wyniki kiepskiej sprzedaży (joke)
mi nie chodzi o typowy realizm tylko o taki zdroworozsadkowy malutki realizm. Po prostu wolę gre z choćby małą dozą realizmu, niż bez.
Zerga witruwiańskiego? Czekaj, odpalam painta :)
jedno ci powiem leon - realizm a miodnosc to 2 rozne rzeczy
no dwie ale ja chce obie. Albo inaczej - dla mnie miodne to te bardziej realistyczne.
Aldaron-->jakim wielkim dziwieniem?Piszę że w 2010r. już mnie to nie bawi to aż takie dziwne? Czytaj posty zanim skomentujesz, polecam post 145. Od czasów earth 2140 (1998r.) gram dłużej lub krócej we wszystkie godne uwagi strategie.
Alex--> weź idź spamuj gdzieś indziej zamiast tutaj się wypłakiwać.
zainstalowałem i nadal ząbki w menu starszne, w grze jest tak samo jak było przedtem (lepiej niż w menu ale małe ząbki są zarówna na 10.3 jaki 10.7a, niezaleznie od wymuszenia x4 czy x8
to zagraj z nimi wszystkimi. Przecież gra jest nowa każdy chce spróbować, spokojnie, wielu przejdzie.
"Weź 4 jednostki, biegaj od osłony do osłony, okazjonalnie używając jakiegoś granatu. Dojdź do bossa, gdzie naparzaj skillami póki ten nie padnie (w wersji zabawniejszej: atakuj, wychodź po za zasięg bossa, żeby ten wrócił na pozycję startową, powtórz)"
wow, czyli mniej więcej tyle roboty co w 5 misjach starcrafta.
Idź ustaw sobie w dow2 karabin maszynowy tyłem do atakujących i poczekaj aż się odwróci lol boss - doszedłes wogóle do jakiegoś w dow2 grając tak jak w SC2 (hura i do przodu)? . W DOW2 jest więcej do roboty między misjami niż w starcrafcie w trakcie.A przeciez DOW2 to tylko prosty rts-ik, czym więc jest kampania w starcraft2. Mokrym snem casuala?
Daleko mi do bycia fanem DOW2, jestem fanem COH, dow2 ma fajną kampanię i można go dość miło konfrontować z SC2 (rozwiazania z zabawa między misjami, "kosmiczny" klimat itp.)
nie no co ty, jestem tak strasznie zajęty tym bieganiem za tym mechem po tej malutkiej mapie że nie mam czasu nic śledzić lol.
Co upraszczam, ze gra jest tak nudna i mało zajmująca, że mogła by się praktycznie odbywać bez mojego udziału ? Podobnie misja z laserem, jak sobie chcę to moge laserem postrzelac w jednostki + 2 bunkry na obu wejściach do bazy, poziom hard, litości. To ma być kampania w rts? C'mon!
diseasex-->przeszedłem 16 misji i na razie śmiech na sali nie dobry rts, jakieś bieganie 2jednostkami reperującymi za mechem ot cala misja. Potem rozwalnie 3 baz tym samym mechem i 2 jednostkami reperujacymi, genialne!! Jesteś głupi jesli coś takiego ci się podoba, żenada. To twoja pierwsza gra w życiu czy tu już taki jesteś ?
to niewiem komu ty odpalałeś tego Dirta 2, że byli zachwyceni ale współczuję znajomych (pewnie w forzie 3 jak rozbili auto to płakali). Zestaw małego rajdowca, pad za 100zł to aż taki straszny wydatek, faktycznie.
Tychowicz może byś tak nie wycinał zdania z kontekstu?
"ale czy też przeszło chociaż chwilę przez myśl, że SC 2 dostaje takie oceny bo zwyczajnie na to zasługuje?"
tak przeszło mi to przez myśl ale potem uruchomiłem grę, pograłem chwilę i mi przeszło.
7/10.
Przyszła i poszla sobie (po włączeniu gry) ta myśl, że zasługuje na wysoką ocenę, jasne już?
W drugim przypadku podobnie wycięte z kontekstu i dyskusji.
"Skoro DoW i CoH są takie mega to czemu w egamingu nic nie znaczą? Czemu nie ma tych gier na WCG?"
sorry, a co to jest egaming? Jaki to odsetek graczy? 001%?
ja jak chce zagrać w coh to mam tysiące graczy ze wszystkich większych stolic, mi wystarczy co mnie interesuje jakiś egaming?
Dzięki za uroczą historię o red baronie ale ja tez troche czytam, czasem oglądam discovery, powiem więcej - sam bym zestrzrelił samolot, oczywiście najlepiej jak by stał na lotnisku i właśnie jakby to był taki z 1-szej wojny światowej.
W RDR nie grałem (choć mam x-a) bo mam na razie dość rockstar po ich nędznym gta4 + dodatki, nie pisze o grach w które nie grałem.
"ale czy też przeszło chociaż chwilę przez myśl, że SC 2 dostaje takie oceny bo zwyczajnie na to zasługuje?"
tak przeszło mi to przez myśl ale potem uruchomiłem grę, pograłem chwilę i mi przeszło.
7/10.
" A Blizzard i tak zrobił sporo, żeby gra była przystępna nie tylko dla fanatyków i wymiataczy z jedynki."
nie jestem fanatykiem a gra jest dla mnie zbyt przystępna.
endex--ale ty głupoty opowiadasz, weź sobie wsadź tą "maszynówkę" gdzie swiatło nie dociera i naciśnij spust, bo ja już nie mam siły ci tłumaczyć, zresztą ty już fantazjować zaczynasz...
Dla mnie to ty możesz i patykiem samoloty strącać.
Ja pisze, co rozumiem przez rozwój rts a ten o "maszynówkach" niszczących czołgi noszonych przez koksów. to po h..j oni robią te czołgi? Każdemu maszynówke taniej będzie.
Jak ktoś przyjmie,że mu taki mechanizm pasuje to ok, tak tez można się dobrze bawić ale "urealistycznienie" rts-ów dało nowe możliwości, pozwoliło wykorzystać wiele nowych pomysłów, to właśnie był postęp w rozwoju rts-ów.
Aldreon--->a jak się rozwineły gry akcji? Te akurat sa coraz uboższe. Rts-y to jeden z gatunków które wyjątkowo można rozwijać dodając dodakowo chociażby elementy rpg,
Jaki postęp--> nie zabija się czołgu karabinem, czołg ma pancerz o różnej grubości, czołg ma bieg wsteczny, piechota nie zabija samolotów, piechota korzysta z osłon terenowych it, itp. to nie rozwój to pewnie uwstecznianie, nie?
jaki przełom? Zagraj sobie w COH potem w SC2, jest jakis przełom? Nie, a gra się inaczej.
Nie chodzi o przełom ale o pomysły które poprawiłyby grywalność, są to takie elemnty które ma i starcraft 2 a nie mają np. c&c (modyfikacje w zbrojowni i labo)
Rts służy to rozegrania kilkudziesięciu map pod płaszczykiem jakiejś kosmiczej historii, mafia opowiada historię w która się wcielamy, nie jesteś Bogiem który z góry za przeproszenie posuwa jednostki, nie możesz w ten sposób porównywać bo wyjdzie na to że mafia 2 jest sequelem quake 2 bo przecież zmienili się tylko bohaterowie i troszkę bronie a sama rozgrywka polega na tym samym.
pfff, inna gra, inne czasy, inne samochody, inna historia, inni bohaterowie (mafia2)
"ale nadal NIKT nie był w stanie podać czegokolwiek, co dla Was zrobiłoby tę grę czymś więcej niż jedynie produkcją z lepszą grafiką"
a co mnie to obchodzi, nie płaca mi za pomysły, ja mam kupic grę (za spore pieniądze) i się dobrze bawić, od pomysłów to jest Blizz. Udało się Relicowi więc to nie jest niemożliwe do osiągnięcia.
ciekawe, za 12 lat pewnie znów powstanie starcraft3 i znów będzie poprawionym graficznie starcraftem2 tym razem z acziwmentami za udane zainstalowanie i wejscie do gry i oczywiście znów dostanie ocenę w okolicach 93% bo świetnym rts-em będzie.
" teraz pytanie, dlaczego jakby U3 nazywał się inaczej, mógłby mieć wyższą ocenę?"
(rozumiemy to w ten sposób, że nagle firma wiórek i spólka czy inna EA robi grą klasy U3/U2 i nazywa ją xxx)
na zachęte, zawsze miłym okiem patrzy się na ambitnych zółtodziobów, na miłe niespodzianki. Niewiele większą i nie zawsze większą ale myślę, że jednak tak. Takimi niespodziankami były kiedyś Far Cry 1 i jakiś czas temu Dead Space.
Ja wiem że jakaś część ludzi będzie grała 12 lat ale znakomita wiekszość zostawi tytuł po kilku dniach, tygodniach (tak jak w przypadku innych gier), ja po połowie kampani nie ma ochoty wracać, jesli miał bym wybierać wolę zagrać 3ci raz w kampanię dow2 albo multi coh.
E-sportowcy i fani to tylko kilka/nascie procent sprzedaży. Reszta to niekoniecznie casuale tylko ludzie którzy nie osiadaja na jednym tytule tylko dlatego ze się nazywa CS, WOW czy SC2 i jest "grany" przez lata
czemu 12 lat? Miał po tyle oszczędzać? I na serio 200zł to aż 4 grosze dziennie przez 12 lat ?!(szuka kalkulatora). Z tego wynika że jak ktoś bedzie grał 24 lata w starcrafta2 to gra będzie go kosztowała 2gr. dziennie, czyli jak by wziął na raty 0% i bez ubezpiecznia (i nie licząc inflacji) to byłby umoczony na cwierć wieku.
endex-->ciężko się pisze jak ktos wszystko bierze dosłownie, ja nie piszeę tylko do ciebie więc odsączaj informacje,
"kazimek - tyle, że SC2 miał taki być, to po co mieliby zmieniać tytuł? Powiedz czy gdyby Uncharted 3 miał inny tytuł, to też by miał inne oceny"
Chyba o uncharted 2 ci chodziało, nie ma 3ki.
U2 (nazwany "wielkie boom" zamiast U3) = 95/100
U2 (nazwany U2) = 93/100
Starcraft2 (nazwany "wielkie boom w kosmosie" zamiast SC2) = 75/100
Starcraft2 (nazwany SC2) = 90/100, 96/100
juz wiem że jak nie podoba mi się starcraft 2 to jestem albo zakompleksionym konsolowcem albo (co gorsze) CASUALEM. Tego tu się dowiedziałem, bo przecież to nie jest możliwe żeby ta gra sie komuś nie podobała i jednocześnie nie był jednym z w/w.
Jestem "jednym z tych botów" którzy uważają że system ocen na golu to 8-10, dokładnie tak jak napisałeś. Ty jesteś jednym z tych botów którzy uważają ze system ocen to 1-10. Ale ja wcale nie czuję jak byś się do mnie przyczepił, raczej odwrotnie :)
Ty wierzysz w to co piszesz? Porównujesz uncharted do BC2? Tam to kosnolowy relikt, bardzo charakterystyczny dzięki grafice i grywalnosci, tutaj na PC SC2 to jeden z wielu rtsów. Już pisałem nazwa starcraft to co najmniej +1 do oceny, ta gra była by zwykłym staroszkolnym rts-em mocno krytykownym za archaicznosć, dzięki nazwie jest klasykiem, tylko cicho i nieśmiało za tą archaicznosć krytykownym (lub chwalnym)
Na polskich poratlach pojawiło się już kilka sensownych recenzji SC2, chodźby na gamecorner, na większości jak np. gram starsznie przehajpowane, tutaj podobnie. Myśl, że mocne 7 spokojnie by wystarczyło. Solidna rzemieślnicza robota ale bez polotu (dla fana + 1 ze względu na nazwę).
armani22 to kolejne biedne "dziecko starcrafta" co wierzy że Starcraft 2 zostanie grą roku a wszystkich co rozczarował SC2 nazywa zakompleksionmi konsolowcami, załosne. Tym bardziej, że SC2 pewnie widział tyle co na GOL-u pokazali.
O faktycznie konsolowcy zagrywają sie w DOW1 i DOW2 i COH, chyba na emulatorze PC. Akurat taki C&C 3 to klasyczny rts i jako jedyny z tych wymienionych przez ciebie wyszedł na konsole, człowieku ty nie wiesz o czym ty wogóle piszesz.
Temu, że Relic eksperymentował z formą mozna zawdzięczać że wyszły jedne z najbardziej grywalnych gier w tej kategori (rts). Żeby nie gry typu DOW, COH czy nawet LOTR (EA) dziś pewnie niewiele osób by potrafiło ten skrót rozszyfrować. Kazda z tych gier jest inna (DOW1, DOW2, COH) ale każda ma mase świetnych pomysłów których do tej pory albo w rts nie było albo istniały w formie szczątkowej. I chwala Bogu, że powstały rtsy w których nie da rady zastrzelić czołgu z karabinu, a przesuwanie chmary eksterminujących jednostek z punktu a do punktu b nie jest najlepszym sposobem na przejście misji. I podobnie gdy chodzi o multi; pisanie, że wymienione przez ciebie produkcje to wejście lub próba wejścia na konsole to idiotyzm, w takim COH jest o wiele więcej komend, ikon, okienek, ustawiania jednostek pod odpowiednim kątem*, niż w starcrafcie 2 wiec wyrazy współczucia dla konsolowców i ich padów.
*to ostatnie SC2 nawet nie dotyczy.
ale jak twoim zdaniem mam pisać, za kazdym razem mam dodawać "ja sądzę", " wydaje mi się", " w moim odczuciu", zlituj się!
"- z ciekawosci sprawdziłem ile dostało sporo lepsze Company of Heroes - dobra każdy fan SC2 musi się z Tobą zgadzać, CoH jest bezapelacyjnie lepszy o nasz guru"
LOL przeciez ja pisze o swoich odczuciach, co mnie obchodzi że dorabiasz do tego jakas filozofię i zaczynasz mnie czcić?
"ale filmiki na silniku gry sa beznadziejne, wystarczy popatrzeć na postacie w tle (zombie attack), są kanciaste i brzydkie po prostu. - według Ciebie, zaś poczytaj co piszą Ci którzy twierdzą, że im sie podobają! Guru ma zawsze racje i musimy przyznać Ci rację?"
A jak ci się podobają to prosze bardzo, tak samo ja je moge nazwać brzydkimi jak ty ładnymi, człowieku wstań z kolan.
"Powiedz dlaczego Ci się nie podobało?'
Bodaj że post 62?
Mi się wydaje że RedCow tak sie bardzo podobalo, że był mocno zawiedziony :)
widzicie. Ja mówiłem to samo co RedCrow i na dodatek nie musieliście tak dużo czytać. W pełni popieram + bardzo dobrze i sensownie napisane.
6 lat w wow-a? Ja po 3 dniach (lvl15) z 10 dniowego triala mam dość (mimo ze lubie rpg,crpg) Do którego lvl sa takie beznadziejnie głupie questy na jedno kopyto? Przełknąłem infantylną garfikę ale nie będe 15 raz zbierał 18 czerwonych bandan, nie będę.
"leon691 - trollujesz. Piszesz przeważnie nie w swoim imieniu, tylko twierdząco :)"
Wytłumacz mi o co ci chodzi w tym zdaniu bo ono nie ma sensu. Jak mogę nie pisać w swoim imieniu? Jak bym pisal w swoim imieniu to bym pisał przecząco? Mam pisac w trzeciej osobie?
Pinokio trolujesz, bo ci się starcraft 2 nie podoba tak bardzo jak innym a piszesz w temacie o starcraft 2.
Pinokio a tak na serio to WOW chyba jednak jeszcze gorszy.
endex-->nie, nie tylko dlatego. Nie podoba mi się kampania która polega na naprodukowaniu jak największej liczby jednostek, zaznaczenie ich i koszenie wszystkiego po drodze bez obaw o oflankowanie itp. Nie podoba mi się też że tak ganiają w tych misjach od punktu a do b (jak ja lubię po swojemu). Nie podoba mi się nijaka rasa protosów malutkie mapy w kampanii.
Jakie tam trolowanie, wyrażam opinię, szukam zrozumienia, potwierdzenia mych wątpliwości i docenienia mych uwag itd.
Lukas--> demo będzie (Mafia) za pare dni, demo powie mi więcej niż zachwyty recenzentów
"Lol skoro tak bardzo ci sie SC2 nie podoba, to dlaczego udzielasz sie w kazdym watku na jego temat? :P"
nagytow--> udzielam sie w każdym wątku na temat starcrafta żeby pokazać jak bardzo mi się on nie podoba.
ALex--> ale filmiki na silniku gry sa beznadziejne, wystarczy popatrzeć na postacie w tle (zombie attack), są kanciaste i brzydkie po prostu. Inaczej się sprawa ma jesli chodzi o intro (i pewnie i outro).
" Recenzenci grali już w Mafię 2 i twierdzą ,że jest świetna także nie ma czego się obawiać"
rotfl/kartofel. Na pewno wszystkich uspokoiłeś.
z ciekawosci sprawdziłem ile dostało sporo lepsze Company of Heroes i wychodzi na to że tyle samo. Dziwne.
https://www.gry-online.pl/recenzje/company-of-heroes-kompania-braci-recenzja-gry/z9e3a
włączyc sobie w ccc możesz tylko to i tak nie wymusi AA w grze.
W WoW chodzi mi o rozwój postaci, ja pardzo lubie rozwijać postac ale nie sryliardem questów na jedno kopyto, w stylu zdąbądz 8 bandaniek, koszulek, piórek itp.
na max levelu? 80? To czemu od razu wszyscy nie maja 80tego tylko trzeba przebijać sie przez te beznadziejnie nudne questy, nie można było jakoś ciekawiej? Można wybaczyc infantylną mangową grafikę ale nudę w samej rozgrywce juz nie, i pomyślec, że niektorzy jeszcze opłacają za to abonament, fenomen.
legrooch---> chyba przehype'owane. I nie rób z siebie idioty, pisz jak człowiek a nie jakiś schizol z grubym mazakiem. I nie spamuj, temat o sraniu na przehajpowne tytuły musisz sam sobie znaleźć i tam pisać.
nagytow--> ale ja nic nie kupiłem, sciągnełem z battlenetu i dostałem tu od kolesia z forum klucz do dema. Kazdy jak kupuje grę to dostaje drugi klucz na 7godzin gry. A grę ściągnelem bo nie grałem w bete to chciałem zobaczyc o co tyle krzyku.
Endex-- ja nic ludziom nie wmawiam, pisze co czuję po krótkim kontakcie z grą, c@c to tylko przykład, nie gram w niego. Nie mam zamiaru zmieniac twojego zdania, twój gust.
Z argumentem że produkcje Blizza mają swietnie wyważony multiplayer i dobry balans pomiędzy stronami nie będę dyskutowal bo to fakt powszechnie znany.
"Blizzard to jedna z nielicznych firm, ktore rozumieja, ze grafika nie jest najwazniejsza'
Nie, blizzard rozumie że najwazniejsza nie jest grafika tylko żeby sprzedac dużo kopii w możliwie jak najwyższej cenie. A to także sprowadza się do tego że im tandetniejsza grafika (WOW) tym więcej osób w nią zagra (bo gra ma mniejsze wymagania), zrozum że oni nie robią tego z miłości do grywalności tylko dla kasy. Oczywiście to nie zarzut bo przeciez firma musi zarabiać a zarabiać to blizz umie.
WOW - po 3 dniach triala i postaci lvl14 stwierdzam, że w nic nudniejszego z crpg nie grałem.
Diablo 2 było fenomenalne (najlepszy rozwój postaci, magia grindu, kliamt i historia) ale fenomenu warcrafta 3 ani starcrafta 2 nie rozumiem.
grafika, interface przypomina tą z c@c 3, jak ktoś uważa że jest piękna to chyba od pierwszego starcrafta nie grał w zbyt wiele rts-ów. Denerwuje też brak mozliwości ustawienia kamery pod lekkim katem, można to uzyskać tylko zbliżeniem ale to nie o to chodzi. Fajnie, że gra wyprzedza technologicznie inne tytuły tylko szokda, że tego nie widać. Jesli chodzi o aa dla radeonów (na gforcach mozna wymusić w sterownikach) to podobno ma byc dodany w patchu.
Hosti--> pleciesz, sporo grałem w tą grę z modem shockwave który jeszcze znacznie zwiększał wymagania gry i jakoś nie narzekałem. A po co ci 7 przeciwników, litosci, może, i wtedy zacinało ale ja nigdy w ten sposób nie grałem (2-3 przeciwników). Ten rts był bardziej do ogladania niż do profesjonalnego grania po necie czy w konfiguracjach z 7 przeciwnikami.
Kolejny bug, czemu v-sync blokuje limit klatek na 30fps a nie na 60fps? Jak go włącze to mam slide show jak w c@c 3 (bo 30fps w dynamicznym rts to slideshow), jak wyłącze to rwie się animacja w grze i (szczególnie) w filmikach gdzie po 700fps jest. Nie rozumiem, przeciez to nie jest gra konsolowa, skąd taki niski limit dla v-sync?
Jak na razie eksterminacja obcych (w singlu) nie umywa sie do tej z kampani w DOW2. Zastanawiam się, klucz kosztuje 146zł ale raczej nic z tego nie bedzie, niestety ominął mnie 1szy starcraft i podchodze do niej naturalnie bez żadnego sentymentu. Ktos tu stara się usilnie zrobic klimat filmikami, interfacem ale niestety rts to nie jest zbyt wdzięczny gatunek do opowiadania ponętnych historii, 5 minut filmu a potem brutalna rzeczywistośc i sztampowa, krótka misja klasycznego rtsa.
5 lat tworzenia gry i aż taki problem z zaimpletowanie antialiasingu? Wolne żarty, przecież już taki 7letni c@c generals miał tą funkcję. To że AA jest wymagajace dla karty graficznej to żadne odkrycie, nie od razu trzeba sobie włączać x8, zresztą to jest opcja stosowana wedle życzenia na lepszych konfiguracjach. Mamy na rynku lepiej wyglądające rts-y z bezproblemowym AA i nie są to jakieś specjalnie wymagające dla komputera gry (DOW2, COH).
Mam 7godzinne demo, jak na razie bardzo średnio, pierwsza misja trwała minutę i zastrzeliłem w niej pare budynków (z karabinów). Pierwsze filmiki sa dość przeciętnej jakości ale to chyba przez to że na enginie gry (te w barze).
no własnie niektórzy tak lubią podobno klasycznie, porównują klasycznego rtsa do szachów i że przez tyle lat nikt nic lepszego nie wymyślił itd. bla bla bla. O gustach się nie dyskutuje, ja wole bardziej złożone, mniej e"sportowe" rtsy, nie tyle nastawione na maksymalny balans co na zróżnicowanie rozgrywki poprzez doadanie wielu elemntów/czynników, takie właśnie jak COH.
Ale te jednostki i budynki protosów wyglądaja jak "coś-ie". Rozumiem- obcy/ robale, człowiek z jego techmologią (na przestrzeni wieków), orki, kosmiczni marines, elfy, kosmiczne elfy, kosmiczne mroczne elfy, ale te jednostki protosów są do niczego nie podobne, jakieś strzelające kwadraty i trójąty, hę? Brzydkie strasznie.
grafika to nie problem, ładna czy średnia bez różnicy, liczy się grywalność. I tu pojawia się problem, bo odejście od klasycznej formy rts-a (COH, DOW - rtsy Relic) powiodło się i niektórzy (ja) bardzo się przestawili. Tak bardzo że nie chce im się wracać do gier gdzie nie ma "przygwożdzenia ogniem", nabywania doświadczenia, możliwości odwrotu, systemu osłon, walki o punkty na mapie itd, itp. Oczywiście to produkt Blizzarda, dopracowany do bólu, z filmami pięknymi do bólu i możliwe że ze świetnie opowiedzianym scenariuszem ale sam gameplay jakoś mnie specjalnie nie nęci, a szkoda.
Każda okazja jest dobra żeby chwalić Company Of Heroes. Ten rts ma wszystkie rtsy pod sobą, Relic w najwyższej formie. Masa świetnych pomysłów które ożywiły skostniały gatunek, powód dla którego nie mam ochoty kupować starcrafta 2.
Quake---jak to co masz zrobić? Sciągnąc steama i zarejestrowac się, wszystkie dema na PC są za darmo, o co ci chodzi?
kaszanka--> że co? To ktoś wogóle opłaca tego live'a w Polsce? przeciez to nielegalne, jeszce nie ma tej usługi u nas w kraju. Na angola sie zrejstrowałeś czy jankesa? Jesteś przestępcą k kłamcuchem jeśli tak.
na xboxie +7 dni dla niemających golda (czyli wiekszości). Dziwne info biorąc pod uwage że twórcy zapewniali (pierwsze inforamcje o grze), ze wersja PC to pryjorytet. No ale w sumie znamy juz przypadki z historii jeszcze dziwniejsze (alan wake a wielordzeniwe procki intela, PC towe procki).
Tak, jest dobry dlatego że jest. Mało jest jest gier tego typu (strategie turowe), nawet jeśli gra jest przeciętna to i tak wole w grać w nią niż w 100tny kiepski fps typu np. singularity. Gra oczywiście (jak cała seria disciples zresztą) nie umywa sie do serii heroesów (jest strasznie prosta) ale ma fajna muzykę i grafikę. Straszna bida z mapą, mało elementów wplywających na rozgrywkę, same dekoracje niemal.
to chyba odwrotnie, skoro jesteś fanem Disciples to grzechem jest w tą część grać.
nie znaczki pocztowe tylko np. znaczki pocztowe z Leninem etc. Też nie mogę czytać tych jęków nad systemem walki, przeciez i tak wiadomo że ten z heroesów jest najlepszy na świecie. Jak ktos już ktoś podobnie pisał - bardziej mroczne heroes 3 mi się marzy.
turówek nie kupuje się dlatego że są fajne tylko dlatego że wogóle "są". Wygląda na fajniejsze od HOMM5, choć te głosy zbyt infantylne.
po to żeby czerpać przyjemność z jazdy "tam gdzie gdzie nam sie chce", jak ktoś tego nie rozumie to niech sobie np. w nfs2 gra, tam trasy zamkniete w liczbie sztuk 10.
Cały urok "nowych " gier wyscigowych polega na otwartym świecie (nfs most wanted, tdu, burnout paradise).
Wracając do dyskusji nfs vs tdu, to o grze świadczy głównie model jazdy/przyjemnośc z kierowania pojazdem a nie pierdoły w stylu będzie 200aut, 99domów?,154 mebli (wtf?)
ale co z tego że on jest ładny skoro tam stare flaki siedzą. Dla obudowy kupić? GTA4 nadal bedzie zamulać.
no fajny ten nowy x ale gier do niego nie ma coś ...
mgs jedynie bo reszta to jakies halo/skakanki
eksboks! suck my d..k!
pokarzą cos normalnego do grania czy tylko ten syf dla dzieci ze szlabanem na wyjście na podwórko?
ci wy z tymi konsolami, przecież w gta4 na x-boxie framerate jest żałosny, miejscami pewnie ze 20fps. Na kompie można chociaż zmniejszeniem detali sie ratować a na x-ie jak przyszło rozgrywać "jeżdzona" misję nocą w deszczu to maskara. DO tego ta beznadziejna euphoria wetknieta na siłę. Po rozczarowaniu jakie przyniosło gta4 gdy się dowiedzialem że RDR będzie na tym samym silniku to odpuściłem.
ja się znam na morsach i wychodzi jak wał że Half - Life 3 będzie.
Fajnie jak by był w stylu HL1 bo HL2 był strasznie nudny niestety. Pamiętam jak dorwalismy pudło w sklepie i jak nam mina rzedła w trakcie grania. Doszlismy do połowy i tyle było HL2. Kilka lat później dokończyłem grę wraz z episode 2 ale bez entuzjazmu.
od patrzenia na tą grę przypomina mi się jak nudna i nieudana była gta4 + dodatki i jakoś mi się jej odechciewa. Uraz taki, może gra faktycznie i jest lepsza.
po premierze fermi to nastapił ale wzrost cen radeonów, nowe karty nvidii nie są na dzien dzisiejszy dla ATI żadną konkurencją, są gorące, głosne, pobierają chore ilości prądu i mają gorszy stosunek możliwości do ceny. Wiele osób długo czekało na premiere fermi i sobie odpuściło piecyki jak juz wyszły.
a to dobrze, bo już myślałem...
Spostrzegawczy jesteś, fakt- to nie temat o ścigałkach.
szkoda, trzeba było nie reaktywować...
jak można porówywać świetnego arcadowego burnout paradise (z genialnym multi) do tego drętwego kloca split/second...?
Ty tak naprawdę?
ależ nie, skoro piszesz że "nie wiesz co odpisać" to po co się masz przemęczać (jak wyżej),
Jak musisz to pisz. Tylko czytaj uważniej (siebie)
Tzn. na ten "score", gdzie przez brak dedykowanych serwerów w MW2 czy zabezpieczeniach w Spore dawali "jedynki"? No sorry, ale mamy chyba nie mamy o czym rozmawiać
tak dokładnie ten. Ten co daje 10 niczym nie różni się od tego co daje 1. Biorąc pod uwagę jak serwisy i redakcje oceniają gry zaraz po premierze user score jest i tak o wiele bardziej obiektywny.
pawcyk--->tak, tak. Takie same "cudo" jak oblivion.