Po kilku tygodniach gry stwierdzam, że to najlepszy Total War od lat. Niby mała część mająca być kontratakiem na naszą niecierpliwość co do następnej części, a mimo to jestem pozytywnie zaskoczony. Jedyne co mnie tu denerwuje, to że kiedy gra się np. takim Wessex to ciężko utrzymać chociażby dwie duże armie na początku gry, a komputer mający jedną włość posiada także 20-jednostkową armię :v