Względem pierwszej części duży skok do przodu - gameplay świetny, stylistyka śliczna i nowe walki z satysfakcjonującymi bossami. Co z tego skoro druga część przygód ori-ego leży na płaszczyźnie fabularnej. W pierwszej części dostaliśmy wspaniałą antagonistkę w postaci Kuro - która nie tylko tropiła nas na każdym kroku ale i zdążyliśmy poznać jej motywacje które tworzyły nastrojową i smutną opowieść. A tutaj Wrzask jest zła bo jest zła i sowy nie chciały się z nią bawić czy coś. Poza tym dostajemy historyjkę zdobądź cztery kryształy by wypędzić ciemność rodem z FFI i to bez plot twistu.