Jeszcze chciałem dorzucić dobieranie do drużyny, nic się nie zmienia, raz cały team czarny, raz zielono-czerwony to jest uczciwe dobieranie graczy.
Zagrałem na koncie znajomego który ma pełno premek i premium, na tych samych czołgach co na zwykłym koncie. 67% wygranych, bitwy ustawiane pod wygranie mojej drużyny (np. u mnie 3xE25,2xT-34-85M, a u przeciwników same szroty + po jednym z wymienionych). I tak co trzecia bitwa wygląda. Siedem dni sielanki P2W pełną gębą. Bitwy do 4 min, sporadycznie 10 minut. Syf jakich mało. Kończę z tą grą definitywnie. Sprawdziłem tą grę pod rożnymi kontami. Do WG: Wprowadźcie jeszcze więcej czołgów premium, rozwalcie balans do końca, wprowadźcie czołgi z działami laserowymi, z 3 działami. Szukam alternatywy dla gry, a wy zwijajcie z rynku.
Drugie podejście do gry:
World of Tanks to większy rak niż myślałem. W tej grze nic od Ciebie nie zależy. Mocno P2W.
Historyczne czołgi osłabione by kupić premium. Rak kompletny w różnicy poziomów czołgów.
Dlaczego III nie grają z V ale IV może grać z VI. Pomiędzy IV a V nie ma różnicy a pomiędzy V a VI tierem jest przepaść.
VIII Tier rozwalony przez kołowce i czołgi premium. Co 2 gra na górze czołgi premium. Tworzone pod nich potyczki.
X Tier to już wydawanie realnych pieniędzy bo nic nie zrobisz.
Na 60 gier przewidziałem z XVM 90% potyczek jaki wynik, czas maksymalnie to 7 min potyczka. Trzymajcie się od tej psełdo-gry z daleka. Tym bardziej nie wydawajcie pieniędzy.
Oddzielony jest WN od czasu zdobycia dobrego poziomu. Czy premium czy nie, masz jak najwięcej siedzieć przy grze, 10 przegranych, 5 wygranych. Następny dzień 10 wygranych 7 przegranych itp... System niewolnictwa byś w między czasie w atakach furii kupił ułatwienia.
Wróciłem do Wota po 2 latach i ten sam syf się wyprawia nadal.
20 bitew pod rząd wygranych i nagły zwrot, ładowanie do drużyn "botów" 15-40k 130 czołgów i 400 WN na czarno. I tak co drugi w drużynie. Przez kolejne 40 bitew.
Bitwy po chamsku ustawiane, cała drużyna botów pojechała w jedno miejsce i zginęła od 4 czołgów. Bitwy kończone pomiędzy 2 - 5 minut. Bitwy na 200% nie do wygrania w których nic nie zrobisz.
Magiczne znikanie strzałów przed celem jest nagminne jak czołg przeciwnika znika w międzyczasie, niezaliczane trafienia.
Mogę wskazać minimum trzy czołgi gdzie nie mają balansu z artami danego typu. Trafiają przez ściany, góry, czy nawet w budynku będąc po drugiej stronie mapy równolegle. I trafiają za każdym razem. To nie niedozwolone haki, tylko balans gry.
Sytuacje typu: atakują ciebie 2 czołgi pełen hp 2 tiery wyższe i wygrywasz bo dingi x 20, jasne magiczne pudła, byle jak się ustawisz byle jak strzelisz i przebijasz.
Sytuacje typu: z 2 cm nie trafiasz papierowego czołgu lub nagminne najmniejsze losowania zniszczeń mimo trafienia w spoty czołgu.
Do elathir. Nie broń tego gówna. Kolejna gra skonstruowana by złapać najmłodszych. Losowe obrażenia itd. itp. Kup V-Dolce i nagle statystyki się poprawiają. Działanie na dzieciaki w sposób "może następnym razem się uda" do tego gra zachęca.
Przetestowałem tę grę na różnych kontach od darmowych po premium.
Widzę że na darmowych przepustowość jest zmniejszona o 200 kb/s, dziwne strzały za 1 na złoto lub 0. Bug na bugu, na goldzie 1/2 więcej zabić i zwycięstw. Kup golda to będzie ci się grało lepiej. Typowe mmo płatne pod płaszczykiem darmowej i równych szans.
Tą grę z serią JA łączy tylko nazwa. Ta gra to istne syf którego bym nie dołączył nawet do płatków śniadaniowych za darmo.
Cena 150 złotych za dodatek??. To znak czasów które zaczęły się około 10 lat temu.
Zrobić grę dorobić kilka dodatków i sprzedać oddzielnie w cenie gry początkowej.
Robienie ludzi w wała.
Ta gra to go...no. Pay To Win pełną gębą. Vip konta mniejsze weak point. Wiele filmików jak w plecy z 2cm cały magazynek 30 hp. Lepsze losowanie broni dla vipów. Kolejny gniot.