Słabiutki artykuł. Nie dotyka sedna rosnącej popularności weird fiction, nie tłumaczy, na czym polega specyfika gier inspirowanych twórczością HPL/cosmic horrorem (to, że nie składają się z jumpscare'ów jak większość współczesnego szajsu podającego się za horror, tylko straszą, kiedy ich nie widać, to trochę za mało). A to, że autor nie bąknął ani słowem o znakomitych produkcjach jak np. wszystkie Penumbry, tylko ograniczył ten tekścik do trzech gier na krzyż... no nie.