Przecież to są tak różne środowiska, z jednej strony nacjonaliści chcący odgórnie dostosowywać ilość miejsc pracy tak, aby starczyło ich tylko dla Polaków(hiperbola, ale mniej więcej), a z drugiej skrajni wolnościowcy którzy sprywatyzowaliby nawet własne rodziny w imię kapitalizmu. No i jest jeszcze ten monarchistyczny odłam, ale to już jest jakiś zupełny folklor.
Napiszę kompletne bzdury, później dopiszę że to hiperbola i co? Nagle te bzdury nabierają sensu?
Jesteś po prostu doskonale zmanipulowanym partyjniakiem więc dlatego trzeba ci to tłumaczyć. Wg ciebie nie ma miejsca na dyskusję i kompromis, a wszyscy muszą mieć takie same poglądy jak partyjny wódz dlatego idź głosuj w drugiej turze na swojego Kaczora / Donalda.
A nie zastanawia cię jakim cudem istnieje coś takiego jak PO? Prosty przykład, pierwszy z brzegu, z 500+. Są przeciwni, doskonale wiedzą, że ten program to kompletny idiotyzm i kiełbasa wyborcza PISu ale przed wyborami potrafią wyjść i opowiadać, że to świetny program i zawsze będą go wspierać bo liczą, że dzięki temu im trochę słupki skoczą. Widać, że kłamstwo łatwo przychodzi. Jakim cudem istnieje PIS po takiej dawce ewidentnej propagandy w swoich mediach, którą dostrzec powinien nawet człowiek 60IQ? Po tylu aferach chociażby tylko tych ostatnich z Szumowskim, Sasinem, Banasiem czy Kuchcińskim? To samo lewica czy PSL. Czy te partie mogą być wiarygodne dla wyborcy nieumoczonego w tym bagnie?
Paradoksalnie Trzaskowski może wygrać tylko dzięki TVP. Jak takiemu niezdecydowanemu przypadkiem sie to włączy i mu sie cofnie obiad to będzie bardzo zły.
Dobrze liczysz ale odejmij tych którzy nie zagłosują ani na Trzaskowskiego, ani na Dudę i ci wyjdzie że te dzisiejsze ~46% (~8mln głosów) może wystarczyć do wygranej w drugiej turze.
Pooglądaj tego kindla jeszcze z każdej strony, napisz tutaj, jak jakieś ryski z tyłu na obudowie znajdziesz, oczywiście mocno narzekając na jakość wykonania tego szmelcu, później dopiero możesz spróbować reklamować u producenta. W międzyczasie jak będziesz czekał na rozpatrzenie reklamacji to możesz też spróbować podejść do okulisty bo może jakieś męty ci się w oczach zrobiły.
Przy 3 i 4 odcinku to aż oczy bolały od oglądania i co kilka scen nasuwał mi się jeden komentarz: 'co za idiotyzm'. 5 odcinek dla mnie ok bo już przeczytałem spoilery, straciłem nadzieję, obniżyłem wymagania i już niczego nie oczekuję od tego syfu. Z perspektywy czasu pierwsze 2 odcinki 8 sezonu i wszystkie 7 sezonu to też dziadostwo ale były akceptowalne bo się czekało na tą prawdziwą petardę na koniec 8 sezony. Niestety niewypał. Trzeba czekać na książkę.
Żeby nie było to wypiszę tylko te największe głupoty z odcinków 3/4 przez które uważam, że scenarzyści nie szanują widza i nigdy nie powiem, że ten serial jest dobry:
spoiler start
- walka za murami Winterfell, pojawienie się Melisandre w ostatniej chwili, szarża Dotraków z gromnicami w ręku na 100x większą armię to kompletnie nielogiczne głupoty mające na celu dostarczenie 'epickich' scen przeciętnemu widzowi czyli amerykańskiemu ćwierćinteligentowi
- smok i Deanerys, którzy przycupnęli sobie na ziemi, przy tyle co wskrzeszonych nieumarłych, oczekujący, aż wejdą sobie na smoka, żeby był jakiś pretekst dlaczego Danerys z niego spadła, dlaczego teleportował się do niej Jorah i dlaczego w 'epickiej' scenie oddał za nią życie
- scena w której Jon idzie pod drzewo i mija po drodze wyłącznie bohaterów których imiona znamy, wydawać by się mogło, że to garstka tych ostatnich na placu boju, przyparci do ściany, bez wsparcia, powinni paść w kilka sekund, ale nie padną bo są niezniszczalni i tak sobie będą stać a nieumarli będą przy nich skakać żeby przeciętny odbiorca, do którego chcą dotrzeć scenarzyści, czyli debil miał 'fajną' scenę, szczytem wszystkiego był gruby Sam na którym umarlaki leżały przez kwadrans ale nic mu się nie stało (w następnych odcinkach się okazuje, że w sumie większość armii przeżyła, ale gdzie wtedy byli to tego się już nie dowiemy, Dotraki i Duch też żyją chociaż wszyscy oglądali jak umierają, dla Cersei i Jamiego też może jeszcze jest nadzieja)
- teleportująca się Arya, jak dla mnie równie dobrze mogła się teleportować na nocnego króla latającego na swoim smoku 1km nad ziemią i wbić mu sztylet w plecy, taka sama logika
- Euron trafiający 3/3 w smoka przez skały, flota Danerys zostaje zniszczona ale straty w ludziach to jedna schwytana Missandei tylko po to żeby mieć kogoś do 'epickiej' sceny ścinania głowy pod koniec odcinka
- w pierwszym odcinku pierwszego sezonu było mówione, że podróż z Królewskiej Przystani do Winterfell to kilka miesięcy, armię Danerys zdążyły obrócić tam i z powrotem a brzuszek Cersei nie urósł nawet o milimetr
spoiler stop
Dialogi - dno. Nie podjęcie wątku nocnego króla i Brana przez scenarzystów moim zdaniem na plus bo jakby się za to wzięli to by to standardowo spieprzyli, a że po prostu temat olali to przynajmniej nie ma się do czego przypieprzyć. A Bronn z kuszą to poziom Trudnych Spraw.
Dwie główne (niekoniecznie rozdzielne) przyczyny szału korepetycyjnego przychodzą na myśl - niskie zarobki nauczycieli, złe podstawy programowe. Oba problemy można było ostatnio rozwiązać, gdyby takie Belerty stanęły po stronie pedagogów.
Czyli twierdzisz, że nauczyciele pracują bardzo przeciętnie/słabo bo mało zarabiają? (chociaż wcale tak mało nie zarabiają bo przy osiągnięciu maksymalnego awansu otrzymują średnio średnią krajową a pracują krócej) Co zmienią wyższe zarobki nauczycieli? Nic. Nauczyciele mają swoją kartę nauczyciela, swoje przywileje i można im skoczyć. Nie można ich swobodnie zwalniać i zastępować innymi przez co nie muszą się starać i mogą wykonywać swoją pracę przeciętnie/słabo bo nic im nie grozi. Jasne jeśli dostaliby tę podwyżkę (której kwota była tak absurdalna, że wierzyli w nią chyba tylko tak tęgie głowy jak te które wrzucały te piosenki w internet, wstyd) to możliwe, że przez kilka miesięcy byłaby pełna mobilizacja bo nauczyciel jechałby na euforii po podwyżce. Ale po kilku miesiącach od podwyżki się człowiek przyzwyczaja do nowego stanu rzeczy i znowu zaczyna pracować tak jak wcześniej czyli przeciętnie/słabo. Normalny człowiek w normalnej pracy jeśli osiągnął już pewne stanowisko/pieniądze które go satysfakcjonują i zależy mu na tym co ma musi utrzymać jakiś poziom typu przeciętny/dobry bo tańsza konkurencja depcze mu po piętach i w każdej chwili może być nimi zastąpiony. Nauczyciele mogą sobie zejść do bardzo kiepskiego poziomu nauczania bo nie można ich zwolnić i zastąpić tańszym, mniej doświadczonym ale za to niewypalonym zawodowo. Bierzesz sobie posadkę nauczyciela i jeżeli nie odwalisz czegoś za co grozi dyscyplinarką to masz zapewnione stanowisko do emerytury. To jest patologia i dlatego podwyżki nic tutaj nie zmienią.
I co mają podstawy programowe do korepetycji skoro na korepetycjach uczy się dzieciaki tego samego co na lekcjach i da się ich nauczyć? Tylko podczas korepetycji nauczyciel stara się tak bardzo, że nawet beznadziejny uczeń uzyska dużo lepsze wyniki bo jak uczniowie danego korepetytora nie będą osiągać lepszych wyników to po kilku miesiącach nie będzie chętnych na takie korepetycje. Właśnie podczas korepetycji nauczyciel czuję oddech konkurencji na plecach i dlatego trzymają one jakiś poziom.
Jeżeli ostatnio jakoś się zwiększyła liczba chętnych na korepetycje to jest to raczej efekt kupowania sobie głosów przez rząd. Jak już rozdają to nie wszyscy kupują sobie za to flaszkę czy wrzucają do skarbonki na passata tylko niektórzy 'zainwestują' w syna/córkę.
Ale...
Gdyby tak było, nie zdarzaliby się świetni uczniowie, którzy nie biorą korepetycji.
Świetny uczeń dlatego jest świetny bo jest:
a) zdolny i nauka przychodzi mu z łatwością
b) pracowity i sam poświęca dużo czasu na naukę
c) zdolny i pracowity, tacy mają najlepsze wyniki
I świetny uczeń nie jest żadnym wyznacznikiem poziomu nauczyciela bo poradzi sobie nawet bez nauczyciela, wystarczy mu dać listę podręczników/wymagań.
A co do mistrzów politycznego trollingu tak to się robi:
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Nauczyciele-pokazali-paski-wynagrodzen-Ile-naprawde-zarabiaja-7652561.html
akapit pensum nauczyciela czyli co
jak ktoś zsumuje te brednie to wg tego artykułu nauczyciel pracuje ~90h/tydzień w ciągu 5 dni roboczych? Kto da więcej? Pamiętajcie 5 dni roboczych ma tylko 120h.
Wcześniej Bukary stosował manipulacje w miarę dotyczące strajku typu: podawanie wynagrodzenia jako samej podstawy, walka o podwyżkę 1000zł zapominając że przy okazji urosną też dodatki które są nieodłączną częścią pensji nauczyciela, przeliczanie godzin najbardziej zapracowanego nauczyciela w okolicy (polonista-społeczniak który co lekcja wymyśla kartkówki, sprawdziany i inne głupoty) zapominając wspomnieć, że zdecydowana większość nauczycieli ma o wiele mnie do roboty poza lekcjami, czy wklejanie jakichś głupich listów pochwalnych dla strajkujących napisanych niby przez uczniów (oddają chociażby nastrój 1% uczniów?). Teraz już bez skrępowania wjeżdża czysto w politykę i jedzie po pisie. PIS na tym dziadostwie nie stracił. Stracili nauczyciele.
Dodatkowo warto zwrócić uwagę na powtarzający się schemat. Przychodzi ktoś się tutaj wypowiedzieć i jego opinia niezbyt pasuje do narracji którą stara się w tym wątku utrzymać Bukary. Od razu na białym koniu wjeżdża Bukary i kilka przyklaskujących mu nicków i lecą jakieś ośmieszające teksty i gwóźdź programu: "opłacany pisowski troll". Tak, opłacony pisowski troll przychodzi na forum o dość mały zasięgu w sprawach politycznych i pisze unikalną wypowiedź w wątku z 1000 postów który od dechy do dechy przeczytało może kilkadziesiąt osób. Zarobi taki. Cóż za zasięg.
Mi się dostało bo napisałem o nauczycielce zarabiającej 4500zł netto. Od razu polityczny troll, bajki i smoki. Moje wypowiedzi na temat polityki są niezbyt przychylne pisowi. A tu wypowiadałem się na temat strajku. Nawet mi się nie chciało odpisywać tej bandzie botów która na mnie naskoczyła ale dziś mam ochotę więc przeliczmy na kwotach netto co ich tak oburzyło.
Nauczyciel dyplomowany: 2500zł podstawa, 24 godziny tygodniowo czyli 6 nadgodzin 800zł, 20% stażowego 500zł, 10% dodatek wiejski 250zł, wychowawstwo 100-300zł, dodatek motywacyjny 100-300zł. Suma: 4250zł - 4650zł netto. 4500? Bajki? Smoki? Nie trzeba szukać trzynastkek i nieregularnych dodatków o których nie mam pojęcia.
Bukary, po tutejszych postach wnioskuję, że to raczej inteligentny gość, podobno nauczyciel, więc powinien znać realia twierdzi że to niemożliwe. Dlaczego za wszelką cenę chcę utrzymać własną narracje w tym wątku i jak kogoś opinia od niej odbiega to go wyśmiewa? Dlaczego wyzywa ludzi od opłacanych trolli chociaż doskonale wie, że opłacony troll nie bawiłby się w unikalne wypowiedzi w temacie o tak małym zasięgu jak ten? Dlaczego do mojej wypowiedzi napisał "I to w chwili, kiedy PiS prowadzi antynauczycielską propagandę.". Czy wg niego czas strajku gdy wszystkie media nawalają o nim z każdej strony jest nieodpowiednim momentem żeby przypadkowe osoby się na jego temat wypowiedziały? Czy naprawdę wg niego o strajku nauczycieli powinno się wypowiadać minimum rok przed strajkiem albo rok po strajku? (dotyczy tylko obiektywnych opinii, potakiwacze Bukarego mogą pisać cały czas). Nie bardzo mi się chce wierzyć, że inteligenty człowiek, którym niewątpliwie jest Bukary, mógł dojść do powyższych wniosków. Jak to już ktoś w tym wątku napisał "Złodziej najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja""?
Już słuchać nie mogę o tych ciężko pracujących nauczycielach którym się wszystko ostatnio należy i pracują tak naprawdę 47h na tydzień. O dziwo tych których znam to raczej nie narzekają. Nikt chyba nikogo nie trzyma na siłę na tych posadach. Wypowiedzenie i droga wolna. Można zacząć podbijać świat na kasie w biedronce. Podejrzewam że jakby poszły groźby zwolnień to z tych 40% protestujących zostałby promil. Resztki szacunku do tego zawodu tracę jak widzę te ich manipulacje. Dla zabawy:
Obowiązki nauczyciela wg wcześniejszego posta:
Badanie wyróżnia następujące czynności nauczycieli:
a) związane z dydaktyką:
Przygotowywanie lekcji - w pierwszym roku pracy jest najgorzej, później to jest już przecież moment
Prowadzenie zajęć pozalekcyjnych - no jakich? kółka wzajemnej adoracji? i to dotyczy niektórych nauczycieli i pewnie macie za to jakieś dodatki bo każdy chętny na zrobienia kółka
Przygotowanie i prowadzenie imprez/wydarzeń szkolnych - w czasie w którym powinni prowadzić lekcje zapomniano dodać
Przygotowywanie zajęć pozalekcyjnych - przygotowanie, prowadzenie, może jeszcze sprzątanie po zajęciach pozalekcyjnych? będzie więcej punktów, to tylko głupie kółko różańcowe, godzina tygodniowo i to nie w każdy tydzień
Przygotowanie uczniów do konkursów/olimpiad - ''masz tu listę zadań i książek''
Sprawdzanie prac - raz na 2 msc większy sprawdzian na który zejdzie pewnie z 3 godziny na klasę i trochę więcej kartkówek które można na przerwach poprawić albo nawet od strzała na lekcji, zależy od organizacji i prowadzonego przedmiotu, części nauczycieli nie dotyczy
Wycieczki - 2 rocznie? i z reguły pchają się do pilnowania nauczyciele którzy lubią się na te wycieczki przejechać, w tym czasie nie prowadzisz lekcji
Przygotowywanie i przeprowadzanie sprawdzianów semestralnych - zamiast lekcji
Dyżury związane z rekolekcjami - zamiast lekcji
Wyjścia dydaktyczne - zamiast lekcji
Zajęcia z uczniami w ramach dni wolnych od zajęć dydaktycznych - zamiast lekcji
Dyżury na dyskotekach - 3 nauczycieli na dyskotece wybieranych na zmianę z 20?
Uczestnictwo w egzaminach zewnętrznych (w trakcie egzaminów) - zamiast lekcji
Przygotowanie planu pracy z konkretnym uczniem - nawet nie wiem o jaką pracę chodzi? w czasie lekcji to się robi?
Przygotowywanie i przeprowadzanie egzaminów próbnych - zamiast lekcji
Czynności obsługowe związane z przeprowadzaniem egzaminów zewnętrznych - zamiast lekcji
Przeprowadzanie egzaminów sprawdzających i kwalifikacyjnych - zamiast lekcji
Przygotowywanie i realizacja zielonych/białych szkół - nie wiem w jakich szkołach coś takie funkcjonuje ale raczej przeciętnego nauczyciela to nie dotyczy
Przeprowadzanie ustnych egzaminów zewnętrznych - zamiast lekcji
b) związane z wychowaniem, opieką i innymi zadaniami statutowymi szkoły:
Indywidualne spotkania z rodzicami - sporadyczne i z tego co pamiętam to na przerwach/części lekcji albo w okienkach
Praca w zespole przedmiotowym - ???
Zebrania z rodzicami - raz na 2,5 msc godzina? płacone dodatkowo
Praca w zespole wychowawczym - ???
Przygotowywanie planu działań wspierających - ???
Opracowywanie karty indywidualnych potrzeb - ???
Przygotowywanie kart osiągnięć ucznia - ???
Praca w zespole pomocy psychologiczno-pedagogicznej - ???
Przygotowywanie oceny opisowej ucznia - to chyba dotyczy tych mniejszych dzieci?
Obserwacje i pomiary pedagogiczne - ???
Opieka nad samorządem uczniowskim - ???
Opieka nad pocztem sztandarowym - ???
Doradztwo edukacyjno-zawodowe - ???
dużo pytajników bo dużo mądrze brzmiących haseł które tak naprawdę sprowadzają się do przyjścia na godzinę wychowawczą raz w tygodniu, za którą jest dodatkowo płacone
c) związane z administracją i tworzeniem dokumentacji:
Prowadzenie dzienników - w czasie lekcji
Opracowywanie kryteriów oceniania - co roku spore zmiany ;)
Rady pedagogiczne
Pisanie sprawozdań - ???
Przygotowanie nagród i dyplomów - wychowawstwo
Uczestniczenie w procesie ewaluacji wewnętrznej lub zewnętrznej - ??? czyli co dokładnie, jesteś tam to uczestniczysz w tym
Opracowywanie programu nauczania - co roku spore zmiany ;)
Obliczanie frekwencji - wychowawstwo
Wypisywanie świadectw - wychowawstwo
Przygotowanie arkuszy ocen - ???
Opiniowanie programów - ???
Tworzenie planu lekcji - to chyba dotyczy jednej osoby w szkole, a reszta najwyżej zgłasza uwagi
Tworzenie siatki dyżurów - jw
d) związane z rozwojem zawodowym: - samorozwój do godzin sobie wliczać to szczyt bezczelności, ambitni państwo nauczyciele
Uczestnictwo w szkoleniach w ramach wewnątrzszkolnego systemu doskonalenia nauczania
Poszukiwanie i zapoznawanie się z pomocami dydaktycznymi
Udział w konferencjach
Uczestnictwo w szkoleniach zewnętrznych i kursach
Przygotowywanie dokumentacji związanej z awansem zawodowym
Udział w zajęciach kursu kwalifikacyjnego
Udział w zajęciach na studiach podyplomowych (bez skierowania od dyr.)
Udział w zajęciach na studiach podyplomowych (ze skierowaniem od dyr.)
Wygląda nieźle jak umęczony nauczyciel rzuci taką listę ale jak się człowiek w to wczyta to ciężko 30h średnio na tydzień uzbierać, a nie dotyczy to wszystkich nauczycieli i pewnie za większość są dodatki pieniężne o których ostatnio nauczyciele tak bardzo nie chcą mówić.
Ubaw na całego. Od pisiorskich trolli to mnie jeszcze nikt nie wyzwał. Na pis pluje, ale akurat pomysł ze zwiększeniem pensum co jest równoznaczne z możliwością większego zarobku i zmniejszeniem liczby nauczycieli mi się podoba. W ten sposób będzie lepsza selekcja bo może przynajmniej część tych beznadziejnych zwolnią. Aktualnie to jak ktoś się złapie to tak do emerytury. Bo gdzie będzie miał lepiej? Niech nauczyciele nie strajkują tylko zwolnią wreszcie miejsca pracy skoro tak im źle. Przyjdą inni i wezmą posadę z pocałowaniem ręki. Przecież większość ludzi po polonistykach i pedagogikach ma co najwyżej perspektywę znalezienia pracy w biedronce.
Bukary jakie bujdy? Tak powiedziała, że ma 4,5k na rękę. Podawajcie kwoty takie jak dostajecie co miesiąc a nie jakieś same podstawy bo to śmieszne jest. Sąsiadka rodziców, zbliża się do emerytury, klasę zaczyna prowadzić w 1 klasie podstawówki, kończy na 3 i od nowa. Ma z nimi 24h tygodniowo. W tym 4,5k już jest kasa za te dodatkowe godziny.
Weźcie się pozwalniajcie jak Wam tak źle, a nie tylko o tym mówicie. Na Wasze miejsca znajdą się inni, wcale nie gorsi. Ale bądźmy szczerzy, prawdopodobnie mielibyście problem, żeby dostać podobne pensje jak w szkole pracując gdzie indziej na pełen etat (a co dopiero za 1/2 czy tam 2/3 jak w szkole ;)). Kasa jak dla nie wiadomo jakiego specjalisty, odpowiedzialności żadnej, zwiększenie ilości godzin i przy okazji lepsza kasa i zmniejszenie liczby nieudaczników w tym zawodzie - odpada. Rozmawiałem ostatnio z panią która uczy klasy 1-3 w podstawówce. 24 godziny czterdziestopięciominutowe tygodniowo, 4,5k netto miesiąc w miesiąc, wiedza marna, specjalizacji brak. Nie wypada narzekać.
A inżynierem się rodzi od razu? Kto tego inżyniera uczył matematyki, fizyki, itd.?
Kpisz sobie? Wydaje mi się, że napisałem wcześniej jak dzieciaki uczą się tych przedmiotów? Albo przychodzi im to bardzo łatwo albo same poświęcają czas po lekcjach na zrozumienie tematu. W skali kraju postać nauczyciela nie wpływa znacząco na wyniki uczniów bo większość nauczycieli zgodnie z rozkładem normalnym zawsze będzie bardzo przeciętna. Nauczyciele są średni, niewiele tłumaczą, a inżynierowie są cały czas produkowani i ich nie brakuje. Więc o co chodzi?
Okej, przesadziłem mówiąc, że postać nauczyciela w żaden sposób nie wpływa na wyniki uczniów. Naprawdę dobrzy nauczyciele potrafią podnieść poziom niektórych uczniów ale moim zdaniem to wciąż tak sporadyczne przypadki, że ciężko mówić o poprawię stanu edukacji. Sam bardzo miło wspominam nauczycielkę języka polskiego (za którym nie przepadałem) w szkole średniej i wiem, że dzięki niej dużo więcej wyniosłem z tych lekcji. (choć wiem też, że do niczego mi to potrzebne nie jest ;)) Co do selekcji to wydaje mi się (nie wiem jak jest teraz czy w ostatnich 10 latach, może się coś zmieniło, choć wątpię), że szkoły nie za chętnie pozbywają się nawet bardzo marnych nauczycieli i tacy potrafią 'trzymać się stołka' nawet do emerytury. A często też zdarza się wkręcanie znajomych. A to już trzeba rozmawiać o zmianie całego systemu bo podniesienie pensji niewiele zmieni.
Pieniądze oczywiście mają wpływ na chęci nauczyciela ale powinny być wynagradzane wyniki jakie osiąga w postaci podniesienia pensji albo jakichś premii, a nie że wszyscy nauczyciele powinni zarabiać co najmniej po 5k na rękę, a świeżaki na start też powinny dostać świetne pieniądze. Jak miła pani od techniki która uczy dzieci w 4 klasie obsługi nożyczek może zarabiać tyle co naprawdę dobry nauczyciel matematyki? Oczywiście, piję do niektórych komentarzy m.in. Yoghurta, że nauczyciel powinien zarabiać nie wiadomo ile bo to taka ciężka praca i ma taki duży wpływ na przyszłe pokolenia. Z tym, że w związku z uprawianym przez rząd rozdawnictwem, także nauczycielom należy się jakaś podwyżka nie dyskutuję.
Niskie bezrobocie i zmniejszenie wartości pieniądza dzięki rozdawnictwu partii rządzącej i w efekcie cała budżetówka po kolei strajkuję bo im wypłata została taka jaką mieli a koszty utrzymania wzrosły.
Rozumiem potrzeby podwyżek ale jestem przeciwny dorabianiu do tego jakiejś dodatkowej ideologii. Podwyżki dla nauczycieli nie poprawią w żadnym stopniu stanu polskiej edukacji. Przeciętny nauczyciel ma materiał do zrealizowania i go realizuje. Nie wbija uczniom wiedzy do głowy tylko prowadzi lekcję a później wymaga i ocenia. Ambitniejsze dzieci (lub ambitniejsi rodzice) przysiądą i się nauczą. A później zapomną bo po co zaśmiecać sobie mózg wiedzą zbędna, a w dużym stopniu taka jest przekazywana w szkole. Do matematyki wcale nie potrzeba wybitnego nauczyciela(i tak się takich nie znajdzie ;) ). Uczniowie którzy mają 'umysł ścisły' łapią materiał z matematyki z podstawówki/gimnazjum/liceum błyskawicznie, a Ci którzy nie łapią nie powinni wiązać swojej przyszłości z czymś co ma związek z matematyką. Nie zauważyłem żeby brakowało studentów. Kierunki które aktualnie są na topie i mają zapewnić dobrą przyszłość są przepełnione studentami którzy bezproblemowo przyswajali wiedzę w podstawówce/gimnazjum/szkole średniej i jakiego nauczyciela by nie mieli tak samo dobrze by sobie poradzili bo i tak w większości pracowali sami nad sobą. Reasumując nauczyciel mówi czego uczeń ma się nauczyć, uczeń się uczy sam, nauczyciel sprawdza wiedzę. Nie potrzeba do tego wybitnego fachowca, nawet nie wiem co on miałby tu zmienić.
Wypisywanie ile to nauczyciel ma obowiązków (pojawiła się tutaj jakaś lista) jest delikatnie mówiąc słabe. Przeciętny inżynier też musi cały czas pracować nad sobą po godzinach, czytać literaturę i strony branżowe, jeździć na szkolenia i delegację (i też mu nie płacą za 24h ;) ) itp. A pracuje 40h/tydzień (czasami dłużej). Licząc po nauczycielsku wyjdzie pewnie 70h/tydzień ;). I przeciętny inżynier bez doświadczenia na start dostanie pieniądze podobne do nauczyciela bez doświadczenia a czasami nawet niższe (wiadomo, dosyć szybko rośnie wraz z doświadczeniem, ale na start cienko, zależy od branży). Dlatego większość studentów kierunków technicznych już w trakcie studiów dziennych stara się zacząć pracować w branży i zdobywać doświadczenie.
Jestem za podwyżką dla nauczycieli bo zdaję sobie sprawę że taki jest efekt 500+ i całej reszty. Ale bez opowiadania jak to nauczyciele mają ciężko i jak duży mają wpływ na nasze dzieci. Bądźmy poważni gówno mają a nie wpływ na zbuntowanego nastolatka i to, że będą zarabiać więcej tego nie zmieni.
Najlepiej przepijać jakimś 100% sokiem typu pomarańcza, grejpfrut, żeby witaminy od razu uzupełniać.
mati5091 - po pierwsze Polska nie jest krajem katolickim, a po drugie to najpierw sam się naucz pisać jak chcesz kogoś poprawiać.
Jakbyś zdecydował się jednak trochę dołożyć to polecam Patek Philippe. Ja bardzo lubię te firmę, mam z niej 18 zegarków nawiasem mówiąc. Nic tańszego nie opłaca się kupować bo przecież nawet do obory z czymś takim wstyd wejść.
Aen Widzę że dla niektórych to szok że takie sytuacje mogą się wydarzyć w życiu, a nie w grze komputerowej.
Jak dla ciebie normalką jest klepanie jakiegoś leszcza, a później z płaczem pytanie na forum czy postąpiłem dobrze to pozdro cipec**o.
Vany Van: Widziałeś liczbę wyświetleń ich filmików? Naprawdę myślisz, że nikt tego wcześniej nie widział?
Ciężko żeby zwykły człowiek rodził się z wiedzą nad którą naukowcy pracowali latami ale jeśli zainteresuje się tematem to czemu nie.
Zszedłeś na mechanikę kwantową czyli do tematu dosyć trudnego, o którym ludzie nie mają pojęcia, bo się tym nie interesują, a tutaj wszystko zaczęło się od tego czy ziemia jest okrągła czyli od wiedzy powszechnej.
DarthNerever czyli myślisz, że taki naukowiec nie musi niczego udowadniać tylko wystarczy, że coś powie? Fajnie masz ale polecam jednak jakąś książkę do fizyki na początek.
Ale opuściliście się ostatnio jak już po domach wam się nie chce chodzić tylko wygodnie przed laptopem sobie nawracacie.
A jak ty staniesz przed nim i powiesz, że Bóg jest to ten ateista albo ci uwierzy albo nazwie cię idiotą.
Czy już [3] nie prowokuje tych co nie wierzą?: Kidler, nie ma co z tymi ludzmi, chyba nikt tego nie obejrzy, a nawet jak obejrzy to bedzie jakis ortodoksyjny pseudointeligentny ateista, ktory i tak wie swoje.
Ja podziwiam atei-debili, którzy nie przepuszczą sobie okazji, by oświecić kogoś, że jego Boga nie ma.
Zazwyczaj po chwili pojawiają się katolo-debile, którzy nie przepuszczą sobie okazji, by oświecić kogoś, że ich Bóg jest. Dlaczego ich nie podziwiasz?
weneckie sidła może u ciebie tak było c77j wie gdzie. Tu masz podaną konkretną uczelnie więc jak nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj. Na UJ masz normalnie wf, jak się zapiszesz do sekcji i będziesz na nią chodził to będziesz z wf miał zwolnienie. Na sekcje są ograniczone miejsca, na te bardziej oblegane jest selekcja. Nie wiem jaką trzeba mieć frekwencje na UJ, ale u nas na AGH jak masz jakąś nieobecność i nie odrobisz to ci nawet warunek z tego jebną.
Chavez sie musi pier#@$ic z ta pilka zamiast ja od razu wyjebac, wyszlo niedoswiadczenie tej dwojki glupkow na srodku obrony, Nunez to debil, Malecki zreszta tez, Gargula niech wyp/1@!$R!@$, a Genkov niech sie w koncu pilki dotknie
Jest Jaliens, Bunoza, Diaz moze zagrac na srodku. Czekaj i Chavez to dla mnie najgorsza mozliwa kombinacja. Stawianie na Gargule i Genkova tez mi sie nie podoba. Ale zobaczymy.
O Czekaj i Chavez na srodku obrony Wisly. Polecam stawiac na wiecej niz 2 gole w pierwszej polowie. Na bwinie kurs 7.50
Jak bedzie dobry wynik to odszczekam to, ale dla mnie Moskal to nie jest trener. Jak patrze na ten sklad to czuje ze losy tego dwumeczu rozstrzygna sie juz w Krakowie.
Akurat druga linijka nie była do Ciebie, gdzieś po prostu taki komentarz przeczytałem
hopkins i co z tego? Wątek jest teraz o tym jak pani minister bezczelnie kłamie, gdyby powiedziała 'nie wiem' też byłby o tym?
Najlepsi są zwolennicy PO którzy usprawiedliwiają kłamstwo Muchy tym, że wszyscy politycy kłamią. No po prostu ku#@# zajebiście.
Jak wypiję piwo czy dwa to nie jestem pijany i mógłbym wsiąść za kółko i byłbym w stanie prowadzić jednak czuję, że wypiłem to piwo. Te testy o których mowa przeszedłbym bez problemu ale jednak te 2 piwa sprawiają, że prowadzę gorzej niż gdybym jechał całkowicie trzeźwy. Gdyby był przepis, że sprawdza się kierowcę takim testem wsiadłbym po dwóch piwkach za kółko gdybym potrzebował gdzieś pojechać bo wiedziałbym, że żadna konsekwencje prawne mi nie grożą chociaż ryzyko, że spowoduję wypadek byłoby trochę większe, niedużo ale jednak. Czyli chcecie podnieść prawdopodobieństwo wypadku/utraty życia tylko po to żeby się napić piwa? Czy to piwo jest niezbędne do życia? Gdy wiecie, że będziecie prowadzić nie potraficie sobie odmówić? To już chyba się nadaje do leczenia.
W sumie to ten film co wyżej podałem to dupy nie urywa ale mi się skojarzył z tym twoim opisem.
Jak chcesz coś porządnego to:
http://www.filmweb.pl/film/Hazardzi%C5%9Bci-1998-521
http://www.filmweb.pl/film/21-2008-253995
http://www.filmweb.pl/Wiezien.Nienawisci
http://www.filmweb.pl/Chlopcy.Z.Ferajny
http://www.filmweb.pl/Podziemny.Krag
http://www.filmweb.pl/Obled
http://www.filmweb.pl/film/Maczeta-2010-420755 (ubaw po pachy)
http://www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-baby-za-kierownica-sa-jakies-inne,nId,369711
Twoja historyjka tylko to potwierdza.
Wiem że po takiej ilości alkoholu to nie myślisz trzeźwo ale to jest pytanie do twojej mamy, jeśli nie boi się ze jej zarzygasz wóz to wsiadaj śmiało. I powiedz jej żeby starała się omijać dziury.
ElMundo. to zmienia, ze wtedy ajax moglby zremisowac/wygrac ten mecz i na pewno nie stracilby 3 gola w 90 minucie
Bo 5 z 6 kolejek jest nudnych a w niektorych grupach nawet 6 z 6 gdy rozstrzygniecia zapadna juz w poprzednich kolejkach.
liczac ze real wygra 3:0 z ajaxem to lyon musial wygrac minimum 5:1
pytanie co by bylo gdyby: real wygrywa 3:0 loyn 4:0? ajax i lyon maja tyle samo pkt taki sam bilans bramkowy i obydwa mecze miedzy soba po 0:0.
fresherty liczy się kasa. W tych niższych wagach do końca kariery nie zarobiłby tyle co dzisiaj.
Jakby nie reklamy na RTL to Kliczko by mu wpierdolil już w pierwszej rundzie. Za cienki jest na te wagę, ale kumulację w totku wygrał. Za te pieniądze każdy by wskoczył do ringu.
My dla Niemców nie znaczymy nic. Traktują nas jak Azerbejdżan czy inne San Marino. Wszystkie drużyny które grają w eliminacjach zlewają na mecze towarzyskie. Zawsze tak było. Dla Polaków za to mecze towarzyskie są jedyną możliwością żeby się wykazać, dodatkową motywacją było to że to Niemcy.
Pizystrat dzisiejszy mecz przez większość czasu nie różnił się wiele od meczu z Hiszpanią, wchodzili w obronę jak w masło. Był lepszy moment po trafieniu 1 gola i to by było na tyle. Uratowało nas dzisiaj szczęście/umiejętności Szczęsnego/nieskuteczność Niemców. Jak zagramy z nimi na euro to nas ROZPIERDOLĄ. Nie mam co do tego wątpliwości.
Na szmacie mogą być reklamy, na cyfrze+ nie będzie, nawet jak Sosnowski z Kliczką walczył to nie było.
40 zł niby nie dużo, jeszcze jakby oglądać w kilka osób ale ja to pier$$le, jeszcze im się to spodoba i niedługo nawet skoki narciarskie będą w PPV. Na MMA jakby była jakaś ciekawa walka to bym się może skusił bo mogłoby być ciekawie, a tutaj przewiduje jeden dobry strzał, który i tak bym przespał.
Zalozyles sie ze ty to rozwiazesz, szukasz pomocy w internecie, jestes niehonorowym fjutkiem, twoj znajomy juz pewnie na tyle cie zna ze o tym wie wiec nie zdziwi sie jak nie dostanie tej flachy po przegranym przez ciebie zakladzie. Nie zawracaj sobie glowy.
Dadza rade jeszcze. Melikson sie urwie w koncowce i cos strzeli. Trzeba walczyc!
Statystycznie to co czwarty Polak pójdzie na wybory. Czyli PIS będzie miał 100%?
Realistycznie co dwunasty Polak zagłosuje na PIS
Rok temu widziałem tego dziesiątki, co kilka sekund coś leciało. Teraz nic nie ma.
Co z tego. Ja niecałe 2 lata temu kupiłem kilka razy w Nowym Sączu, data ważności była okej, smak też, cena jak zwykle ch****a jak za buteleczkę która szła na dwa łyki. Chyba cały czas to produkowali tylko w mniejszych ilościach.
Jesli jest takim cwaniaczkiem to jak zrobicie cos chamskiego typu srodek przeczyszczajacy czy szczoteczka z kibla to sami bedziecie musieli sie pozniej martwic czy czasem wam nie naszczal do zupy, a jak juz sie pokapujecie to bedzie trzeba go obic. Lepiej zrobcie to od razu.
Zostań czeladnikiem u Harada. Później idziesz na farmę Onara i tam u Beneta kupujesz pełno żelastwa które mu się nie kończy, robisz miecze i masz kasy jak lodu.