Jeśli miałbym liczyć na wygraną to oczywiście Shepard jednak nadal nie byłbym pewny swego.Po epickim boju na polu bitwy ostałoby się zaledwie dwóch ale za to bohaterów ludzkości, Hed oraz Shepard ( ja poległbym od poważnego trafienia śnieżki rzuconej przez Heda w strone Sheparda,wiedząc że bez niego nie mam szans na wygraną osłaniam go własnym ciałem). Myślę, że byłby to bój bez końca, dwóch super bohaterów walczący w wyrównanym wiecznym pojedynku godnym Walhalli
Nowy rok-nowy ja. Kto nie z nas nie miał takiego postanowienia.W sumie nic w tym dziwnego bo czy istnieje lepszy czas na odcięcie się od przeszłości i zmiana na lepsze niż nowy rok ? 365 dni to bardzo dużo by zmienić swoje życie na lepsze.Nie będę oryginalny, to jest pewne bowiem wielu graczy boryka się z tym problemem czyli nie kończenie rozpoczętych tytułów. Wiele gier mimo iż wciągnęły mnie czy to fabułą czy ciekawym gameplay-em zostało porzuconych na rzecz nowych gier zakupionych zazwyczaj pod wpływem impulsu na promocji. RDR 2 ,Darkest Dungeon czy Doom to tylko 3 tytuły z całej masy jaką rozpocząłem ale nie udało mi się ukończyć gdyż na horyzoncie pojawiła się jakaś nowa gra. Czy jest coś gorszego niż tytuł pozostawiony sam sobie? Smutny bowiem nikt nie zechciał przejść go do końca. Porzucony,odstawiony na bok,zapomniany.
sprytny lisek
a wiesz w którym roku wszedł do służby kolt 1911 ? w 1911 roku właśnie ,a wiesz w jakich latach była 1 wojna światowa ? 1914-1918 więc pokazanie colta wcale nie wyklucza I wojny światowej jako realiów gry
prędzej wyklucza je to że skoro bf to zrobił to cod nie może sobie pozwolić na papugowanie
cod zszedł na psy niestety
swoją przygodę rozpocząłem z cod 2 ,byłem zachwycony ,w misję d-day mogłem grać bez końca ,potem w swoje łapy dostałem cod 1 + dodatek ,wyśmienita gra.Jakie było moje rozczarowanie gdy 3 wyszła tylko na konsole
no nic doczekałem się cod 4 i również się nie zawiodłem ,mimo iż sceptycznie podchodziłem do zmiany ram czasowych. Cod 5 kolejna super część,świetny klimat
6 odsłona też pozytywnie mnie zaskoczyła ,trzymając poziom 4
7 część trafiona aczkolwiek stała się już zbyt filmowa nie mniej zdecydowanie na plus
8 była już maksymalnie średnia ,za dużo widowiskowych scen i super żołnierzy którzy w 2 kładą całą armię
9 jeszcze gorsza od 8 ,szkoda nawet pisać ,zresztą im nowsza częśc tym gorsza ,coraz więcej pchania się w przyszłość ,niewidzialność i loty w kosmos sprawił że patrze na cod-a z obrzydzeniem ,poprostu padaka dla dzieci które podniecają się takimi "nowościami"
nie jest to tylko moje zdanie ,o ile nie byłem fanem bf ,to teraz góruje on dla mnie nad codem i to znacznie ,właśnie dzięki przeniesieniu rozgrywki do I wś ,strzał w 10 ,szkoda ze twórcy cod-a wolą trzepac kasę na dzieciakach
zapowiada się słabo
fabularnie już nie ma szans na dorównanie trylogii
nieścisłość goni nieścisłość(jak narazie ) np wyposażenie wygląda na sporo nowoczesniejsze ,chociaż by ten statek ,wygląda lepiej niż normandia a przecież normandia miała być cudem techniki
rozgrywka narazie prezentuje sie kiepsko (jak dla mnie) ze względu na plecak odrzutowy ,walka w filmikach sprowadza się do biegania między wrogami i robienia uników z użyciem owego plecaka
spełnia się najgorsze i najprawdopodobniejsze przypuszczenie ,będzie to odgrzewany kotlet dla zrobienia kasy (kiepska fabuła ,gameplay zmieniony na coś co podoba się dzieciakom (latanie ,skakanie ,teleportacje )
jak coś to ostatnim CoD-em wykorzystującym bitwy pancerne była tzw 5 czyli Call of Duty: World at War.
co do singla
jak dla mnie ostatnim który był dość ciekawy był 6 mw2 aczkolwiek było to już na wpół zgaszone ognisko .Obecnie uważam że im nowsza czesć tym gorsza .Nudna oklepana fabuła i masa niedorzecznych ,momentami śmiesznych scen gdzie zasypuje nas grad zniszczenia a my niczym Johny Rambo lub inny super bohater śmiejemy się tym niebezpieczeństwo w twarz.Pytanie co jest przyczyną ?Hmm dobre pytanie i jak dla mnie odpowiedzią są dzieci bo chyba do nich właśnie są kierowane obecnie CoD-y.
co do multi nie wypowiem się bo jak dla mnie umarło ono już po cod 4 mw (choć za najlepszy uważam 1)
marzenie mam jedno ,coda który nie traktuje już o konfliktach naszych czasów.Chodzi o 2 wojnę światową o nawet dalej mianowicie kilka epizodów z I wś.Możliwości jest wiele a czy twórcy sięgną po właściwą to się dopiero okaże ,teraz jak widać dali dup.y serwując to "coś"
Jak dla mnie ,jeśli call of duty to tylko II wojna światowa (mw i mw2 też były niezłe) ale teraz im nowsza część tym moim zdaniem gorsza.Bardzo chętnie ujrzałbym w Cod apteczki ,bo teraz można wyskoczyć na wielu wrogów dostać kilkanaście strzałów ,schować się i po chwili możemy otrzymać kolejną serię teoretycznie śmiertelną ,ale tylko teoretycznie.Myślę że zmierza to w złym kierunku ,jeśli chciałbym pograć w grę której akcja mieści się w przyszłości to mam już ogromną kolekcję tego typu gier do wyboru (wspomniany Crysis ,Bulletstorm itp) ,grając w Cod chcę zobaczyć prawdziwa wojnę a nie jakieś podchody ,gdzie dwóch gości z snajperkami masakruje całe dziesiątki żołnierzy wroga