Rzeczywiście 4 faza to poszukiwanie a w związku z tym lepsze lub gorsze ścieżki i czasami nuda.
Dla mnie, jak do tej pory, absolutnym zwycięzca jest serial LOKI, obejrzany przeze mnie po Thorze tylko dlatego, że brakowało mi w nowym Thorze, niejednoznaczej postaci braciszka. Loki to świetna postać, wspaniale prowadzona aktorsko a pomysł na fabułę serialu z nim, intrygujący, sprawia, że podąża się za bohaterami by odkryć zagadkę. Do tego bigos, który można sobie wyobrazić spowodowany zakłóceniem chronologii, pobudza do myślenia. Z niecierpliwością czekam sezon 2.
Thora 4 lubię za to, że podsunął mi pomysł obejerzenia serialu Loki i za Thorzyce.
W Dr Strange jest za mało dr Strange. Chociaż kilka wątków mi się podobało. Jednak widać, że w tej opowieści bardziej chodzilo o Wandę! I może słusznie bo akurat ona zrobiła dobrą robotę.
Spidermanów w ogóle nie kupuję.
Eternalsi traktuje jak wypadek przy pracy i test chociaż zupełnie źle filmu nie oceniam. Po prostu nie wiadomo z czym go połączyć (być może jeszcze nie wiadomo)
Jeżeli chodzi o podsumowanie to:
1. nie podobają mi się wątki o "szajce bogów" . W Thorze bóg gromów to jakaś porażka. Normalnie Quo Vadis! Odwolania antyczne mi nie wchodzą. W Eternalsach też mi nie podeszło.
2. Trend by za wszelką cenę pokazać jak tworzy się antagonista ... to takie za bardzo psychologiczne kawa na ławę. Lepiej wprowadzić postać i jeżeli się sprawdzi wtedy tworzyć o niej opowieść. Na dłuższą metę tworzy się z tego schemat i nudna opowieść.
3. Wariantowość światów i Bytów dla mnie super. Maszung, który może powstać z tego, absolutnie pobudzający wyobraźnię. Kto wie czy w rzeczywistości metavers nie będziemy musieli potwierdzić jakimś NTF prawdziwość faktów historii i jej bohaterów, praw fizyki i uczonych, gatunków drzew i Bytów, które żyły w świecie "prawdziwym".
1. LOKI
2. WANDA
3. STRANGE
4. THOR
5. SPIDERMAN
6. ETERNALS
7. CZARNA WDOWA
Czekam na Czarna Pantere.