To bardzo, bardzo, ale to BARDZO źle, że dopiero prawo zmusza do wycofania się z mikrotransakcji. To kolejny dowód, że większe marki widzą graczy jako maszynki dające pieniądze za jakieś tam dodatki kosmetyczne.
Ok, stawia na mikrotransakcję, tylko że jest jeden, tyci tyci szkopół. A mianowicie: ich gry kosztują średnio 100 złociszy. Nawet w miarę rozwinięte gry Free To Play nie idą na takiego beszczela!
Były, są i będą niby tryby gry, na które każdy leciał. Za miesiąc, dwa wszystko ucichnie (poza PUBG-iem, zasługuje na to :P)