Kub0304

Kub0304 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

27.01.2025 23:10
Kub0304
6

Sevek007 Wiem o tym, to oczywiście pomyłka, miało być tylko PC, ale nie zauważyłem, że w którymś momencie przełączyło mi stronę na inną platformę.
Chciałem nawet od razu usunąć, ale można tylko edytować (albo ja czegoś nie widzę) - skoro nie to nie.

26.01.2025 23:04
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kub0304
6
6.0
PC

Miałem bardzo dobre odczucia po ukończeniu podstawki i dodatek też ogólnie ma niezły zarys, ale niestety z jednego powodu nie jestem w stanie wystawić mu dobrej oceny. Chodzi o finał - bynajmniej jednak nie o jego założenia fabularne (choć te też mogą być dla wielu graczy kontrowersyjne), ale mechanikę.
Presja czasu, jak na odstresowujący akcyjniak na najniższym (fabularnym) poziomie trudności, jest zdecydowanie zbyt duża.

spoiler start

Te 5 minut to po prostu za mało, gdyby jeszcze był to czas na samo dotarcie do jakiegoś punktu u podnóża tamy, to jeszcze, ale trzeba tu się zmieścić ze wspinaczką. Trzeba się ogromnie namęczyć, żeby temu wyzwaniu podołać. Konfrontacja z Raisem na końcu podstawki też była trochę bardziej wymagająca niż wcześniejsze misje, ale jednak zachowano pewną rozwagę.
Warto byłoby też, aby gra uprzedzała przed wejściem w sekwencje finałową, że dobrze mieć pewien zapas paliwa. Choć ten problem jest akurat drugorzędny, można w ostateczności poświęcić te 5 minut na zebranie gdzieś kanistrów, bo gdy czas upłynie misja się zresetuje, a one pozostaną w inwentarzu.

spoiler stop

Co jednak, gdy uznasz, że na razie darujesz sobie finał i podejdziesz do niego kiedy indziej albo skorzystasz z ukrytego zakończenia, a tymczasem zajmiesz się np. jakimiś pobocznymi zadaniami albo pozwiedzasz świat? Otóż kolejny "fail" - bo i owszem, gra przed finałem uprzedza o możliwości wczytania wcześniejszego zapisu "jakby co", tylko, że nie tworzy żadnego w tym kluczowym momencie! Może mam jakiegoś buga, ale ostatni u mnie pochodzi z o wiele wcześniejszego etapu gry. Gdyby była to gra oparta na ręcznym zapisach, to ok - zaniedbanie gracza, ale tu jest mechanizm "checkpointów".

26.01.2025 23:00
odpowiedz
Kub0304
6
6.0
PS4

Miałem bardzo dobre odczucia po ukończeniu podstawki i dodatek też ogólnie ma niezły zarys, ale niestety z jednego powodu nie jestem w stanie wystawić mu dobrej oceny. Chodzi o finał - bynajmniej jednak nie o jego założenia fabularne (choć te też mogą być dla wielu graczy kontrowersyjne), ale mechanikę.
Presja czasu, jak na odstresowujący akcyjniak na najniższym (fabularnym) poziomie trudności, jest zdecydowanie zbyt duża.

spoiler start

Te 5 minut to po prostu za mało, gdyby jeszcze był to czas na samo dotarcie do jakiegoś punktu u podnóża tamy, to jeszcze, ale trzeba tu się zmieścić ze wspinaczką. Trzeba się ogromnie namęczyć, żeby temu wyzwaniu podołać. Konfrontacja z Raisem na końcu podstawki też była trochę bardziej wymagająca niż wcześniejsze misje, ale jednak zachowano pewną rozwagę.
Warto byłoby też, aby gra uprzedzała przed wejściem w sekwencje finałową, że dobrze mieć pewien zapas paliwa. Choć ten problem jest akurat drugorzędny, można w ostateczności poświęcić te 5 minut na zebranie gdzieś kanistrów, bo gdy czas upłynie misja się zresetuje, a one pozostaną w inwentarzu.

spoiler stop

Co jednak, gdy uznasz, że na razie darujesz sobie finał i podejdziesz do niego kiedy indziej albo skorzystasz z ukrytego zakończenia, a tymczasem zajmiesz się np. jakimiś pobocznymi zadaniami albo pozwiedzasz świat? Otóż kolejny "fail" - bo i owszem, gra przed finałem uprzedza o możliwości wczytania wcześniejszego zapisu "jakby co", tylko, że nie tworzy żadnego w tym kluczowym momencie! Może mam jakiegoś buga, ale ostatni u mnie pochodzi z o wiele wcześniejszego etapu gry. Gdyby była to gra oparta na ręcznym zapisach, to ok - zaniedbanie gracza, ale tu jest mechanizm "checkpointów".

31.03.2024 23:35
odpowiedz
1 odpowiedź
Kub0304
6
7.0
PC

Wielokrotnie próbowałem podejść do tej gry, ale osobiście jestem trochę rozczarowany. Znam serię EU od czasów 2D i niestety uważam, że zarówno w przypadku III, jak i IV, wylano trochę dziecko z kąpielą.
Przede wszystkim chodzi o to, że ta gra przestała być DLA MNIE naprawdę historyczna. Oczywiście również ideą EU1 czy 2 było tworzenie własnej historii, ale tam czuło się, że nawet ahistoryczne decyzje gracza nadal są uwikłane w historyczne okoliczności. Kluczowym elementem rozgrywki były eventy (zwłaszcza po instalacji takich modów jak AGCEEP), dodające grze spontaniczności (nagle zaskakuje Cię jakieś wielkie wydarzenie albo "nieumyślnie" wyzwalasz jakiś event, np. podbijając prowincję), czy ich serie, wymagające wykonania złożonej sekwencji kroków do osiągnięcia celu. Towarzyszyli nam na ogół historyczni władcy, a ahistoryczne dynastie opierały się nadal na prawdziwych postaciach, które teoretycznie tę funkcję mogły pełnić. Przyjemną wisienką na torcie była muzyka z danej epoki w tle.
Zamiast tego EU4 serwuje jedynie bardzo okrojony system eventów, a resztę funkcji przejęły "Decyzje narodowe", których wymagania zawsze z góry z nas, co wg mnie trochę psuje zabawę. Drażni mnie też wszechobecna "punktoza", wszędzie trzeba zbierać i wydawać jakieś punkty, zamiast skupić się na planowaniu strategii. Żeby tylko nie narzekać, na pewno na plus jest rozbudowa polityki wewnętrznej i ustrojowej państwa czy celów prowadzenia wojen (kategoryzacja casus beli).
To oczywiście tylko moje zdanie i wiele wspomnianych aspektów rozgrywki może być kwestią indywidualnego gustu (stąd nie jestem surowy w ocenie liczbowej), ale uznałem, że wyrażę swoją opinię z perspektywy osoby znającej gry Paradoxu dość długo.

post wyedytowany przez Kub0304 2024-03-31 23:35:49
04.07.2023 20:09
2
Kub0304
6

Przedmiotem narzekania nie jest brak tej wersji sam w sobie, ale to, że CDP już 22 lata temu wydało Morrowinda w języku polskim, a teraz nie da się takiego wariantu kupić nawet w ich własnym sklepie GOG.

post wyedytowany przez Kub0304 2023-07-04 20:10:41
16.04.2023 23:12
odpowiedz
Kub0304
6
9.0
PC

Dodatek ten wyróżnia się całkiem dobrze zaprojektowanym światem. Mimo względnie małych rozmiarów jest bardzo różnorodny, jak na mój gust efekt "kopiuj-wklej" jest odczuwalny o wiele mniej niż w przypadku podstawki + SzK. Bardzo dobrze czuć jego historię (zwłaszcza mroczną przeszłość), dzięki tym zmyślnym lokacjom, jak np. stanowiska archeologiczne. Ten aspekt historyczny w grach RPG osobiście bardzo lubię, stąd tym bardziej mnie to cieszy.
Jeśli chodzi o aspekty fabularne, bardzo zadowolił mnie fakt, że gra nie była przesadnie napędzana emocjami (w przeciwieństwie do podstawki). Oczywiście były obecne, ale w rozsądnej proporcji. Sama historia wątku głównego pewnie mogłaby być odrobinę bardziej rozbudowana, ale i tak jest całkiem niezła. Zadania poboczne często są naprawdę rozbudowane i wciągające. Osobowość Regisa została solidnie dopracowana, zwłaszcza dialogi.

21.07.2021 02:11
👍
odpowiedz
Kub0304
6
8.5
PC

Gra jest bardzo specyficzna, choć może lepiej ją określić mianem unikalnej (co nie oznacza, że jest bezbłędna). Była to próba przebicia się na rynek przez mało doświadczone wówczas studio. Budżet zapewne nie był porażający, więc słusznie nie inwestowano w rozmiar świata (choć nie był on mimo tego wcale bardzo mały), ale próbowano tchnąć w niego w niego pewnego ducha, który stworzy zarys atrakcyjnej dla graczy marki.
Zacznijmy od charakterystyki lokacji, tutaj uczyniono coś, czego brakuje nawet w o wiele wyższej technologicznie trzeciej części. Odwiedzając wiele miejsc po prostu czuć ich historię i klimat. Już w prologu, gdy zwiedzasz laboratorium - Geralt w lekko zaciemnionym pokoju komentuje zapach mutagennych roślin, od razu nasuwają się wyobrażenia co tam w przeszłości się działo. Podobno np. noc w Wyzimie Klasztornej, gdzieś w slumsach aż słychać pisk biedy i czuć wzrok przedstawicieli zgnilizny społecznej. To pierwsze miejsce znowu odwiedzamy w W3 (i to w nieporównywalnie wyższej jakości wizualnej), ale wówczas gdyby skądinąd nie było to wiadome, jakoś trudno byłoby się domyślić, że to wiedźmińska twierdza.
System walki jest kontrowersyjny, jedni lubią, inni krytykują. Na mnie osobiście zrobił on dość pozytywne wrażenie. Właśnie dlatego, że nie ma bezpośredniej kontroli nad pojedynczymi ciosami, gracz musi wykazać spore zaangażowanie w zaplanowanie pewnej strategii. Do tego wyraźnie widać postępy w nauce wiedźmina (nowe, efektywniejsze sekwencje ciosów itp.).
Fabuła mocno inspirowana tą książkową, ale to niekoniecznie był zły pomysł. Innowacyjność nie zawsze jest zaletą, zwłaszcza gdy masz ograniczone środki i doświadczenie. Sprawdzone koncepcje Sapkowskiego, naprawdę były nie najgorszym wyborem na tamten moment. Jedna rzecz mnie poirytowała - dość niespodziewany koniec IV aktu, w pozostałych mniej więcej wiadomo kiedy można spodziewać się kulminacji. Odniosłem też wrażenie, że nie do końca udały się te odcienie szarości przy wyborach, nieludzie od samego początku - jak dla mnie - nie wzbudzali zaufania, a za to Zygfryd świecił przykładem i cechował się bardzo rozumnym, obiektywnym patrzeniem na rzeczywistość.
Na koniec ta chyba najfajniejsza zaleta - gra zmyślnie pobudza wyobraźnię. Świat jest jakby owiany pewną mgłą, zza której jednak wystają czasem jakieś intrygujące fragmenty. Dla porównania W3 zdawało mi się dość przezroczyste - świat bogaty i otwarty, ale schematyczny i czasem wręcz przewidywalny. W W1 gracz w pewnych momentach musiał sam domyślić się jak dalej ruszyć fabułę na podstawie podprogowych sygnałów od NPC albo informacji z innych źródeł, a to właśnie dawało mnóstwo satysfakcji. Na dodatek gra potrafiła prowadzić w ślepe uliczki, działania fabularnie dopuszczalne, ale prowadzące np. do nieuniknionej śmierci Geralta w walce.

13.04.2020 01:35
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
Kub0304
6

Skończyłem trzeciego Wieśka na początku tego roku (po paru latach od premiery, ale jednak chciałem spróbować tego tytułu ze względu na popularność), teraz znalazłem trochę czasu aby wyrazić parę refleksji na jej temat.
Wielkie wrażenie robi część fabularna - nietuzinkowa historia i wiele metod jej przejścia, charyzmatyczne i bardzo autentyczne postacie (duży wkład w to miał świetny dobór lektorów w rodzimym dubbingu). Ścieżka dźwiękowa w cutscenkach jest wręcz magiczna. Tutaj nie mam nic do zarzucenia - scenarzyści przyłożyli się fenomenalnie.
Mechanika całkiem miła w odbiorze, znane są zasadne uwagi wobec systemu walki, z którymi się generalnie zgadzam, ale jest to dla mnie zaniedbywalny problem - istnieją RPG o wiele bardziej rażące pod tym względem.
Różnorodność alchemii to duży plus - cała paleta modyfikatorów dotyczących samej postaci jak i jej mieczy w formie olejów, przy okazji świetnie uwidacznia funkcjonowanie mutacji Geralta, co wzbogaca klimat.
Gra ma niestety też ewidentne słabości i przy tym odrobinę bolesne. Mianowicie wyłączona z fabuły piaskownica jest dość uboga - wyzwania czekające w otwartym świecie są bardzo schematyczne i stają się po pewnym czasie po prostu nudne. Zabijanie bez przerwy takich samych potworów lub bandytów i znajdowanie przedmiotu, który może jest czasem lepszy z punktu widzenia statystyk, ale wizualnie należy do znanej już rodziny, nie daje po pewnym czasie frajdy. W Gothicu 2 sprzed 17 lat wszędzie było widać taką unikatowość (zawsze warto było zobaczyć czego strzeże przeciwnik albo co jest w jaskini), tego Dzikiemu Gonowi zdecydowanie brakuje i odbiera wiele potencjalnego uroku.

post wyedytowany przez Kub0304 2020-04-13 01:37:52

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl