Poddałem się tak w połowie drugiego sezonu. Książki czytałem z wypiekami na twarzy zaraz po tym jak wychodziły, dlatego mam podwójny żal do tej ekipy od serialu (poza Henrym, starał się i próbował coś zmienić). Też czekam, aż z świetnie rokującego serialu (początki pierwszego sezonu) oceny polecą równią pochyłą w dół aż do samego dna... Niech już nic nie ekranizuje Netflix z polskich książek, lepiej niech potencjalnie dobre historie poczekają na kogoś kto szanuje materiał źródłowy. Zagłosowałem portfelem, zrezygnowałem z Netflixa na korzyść na razie HBO i Amazon, choć czekam na ten Sky coś tam w 2023. Netflixa wykupię na miesiac jak wyjdzia następnu sezon Sandmana (sentyment do komiksów) i Arcane.