Dla mnie fallout 2 był takim doświadczeniem , przyznam że po dziś dzień uważam tą grę za najlepszą w historii. Ostatnio podobnie poczułem się przy kingdom come deliverance , tyle że zamiast earl Greya i kanapek wjeżdżała brandy z egzotycznym tytoniem ale odczucie były podobne