Kiedyś było fajne powiedzenie: kur...a kur..ie łba nie urwie. Teraz trzeba byłoby napisać, że między korporacyjna współpraca ma się dobrze.
"Część nowości już w lutym mogli testować posiadacze Dark Souls II – wtedy właśnie ukazała się aktualizacja 1.10 podstawowej wersji gry".
A co dochodzi teraz? Już w lutym pojawiły się nowe przedmioty (np pierścień zbierający dusze ) i nowy boss. Jeżeli obecnie dokonam zakupu, to co dostanę poza tym?
Za dużo obrazków, za mało tekstu. Zrobiło się chaotycznie, a pomysł z powiększaniem grafiki, na której chcemy kliknąć, to już o w ogóle przerost formy. Strona poszła w kierunku w sumie bardzo standardowym w obecnych czasach, czyli cofanie użytkowników umiejących czytać, do poziomu oglądaczy hieroglifów. Ale czy to dobrze?
Dzięki bardzo GOLu. Właśnie AW miałem nabyć za gotówkę, a tu taka niespodzianka. Miła wielce.
To ja jeszcze raz w temacie Agape Ring.
Musiałem zabić bossa po drodze do Licii, aby mogła mi otworzyć drogę do pachnącej gałęzi. To chyba 12000 dusz. Później boss będący gromadką szkieletów dający 15 000 i ten latający z Kniei Gigantów za 17000. Trzeba było zwykłych przeciwników troszkę pousuwać i zebrało się już 47 000. Jestem w Zaginionej Twierdzy i chyba muszę zabić kolejnego bossa, aby dostać się do Straida? (droga z drugiej strony lokacji i użycie windy, to chyba konieczność zabicia bossa Flexile Sentry w No-mans Wharf.
W takim razie jak iść aby nie spełnić wymagań, skoro wymagane jest 30 000 dusz doświadczenia, aby kupić pierścień? Za dużo bossów ubiłem po drodze?
@702
Pisząc o 30tys. dusz masz na myśli to, że co najmniej tyle muszę chcąc nie chcąc zdobyć po drodze?
Zastanawiam się tylko, na ile dusz sobie pozwolić, aby później w miarę bez problemu łączyć się z innymi graczami. Przy zbyt małej ilości może się okazać, że nie ma z kim grać.
Czy ktoś ma wiedzę na temat minimalnego poziomu dusz potrzebnego do zakupu Agape Ring?
Właśnie nową postacią wybieram się po ten pierścionek i chciałbym to osiągnąć na jak najniższym poziomie dusz, stąd poszukiwanie optymalnej ścieżki przejścia i informacji dotyczących jak wielu przeciwników da się pominąć po drodze, aby nie "nabić licznika" postaci.
W moim przypadku wybór jest oczywisty i The Order zaczeka. No i z PS4 wyrobię się w terminie i będzie na czym Bloodborne odpalić, a PS3 to chyba do firmy zabiorę. :-))
Obawiam się tylko, że może być za mało nowości od From Software. Serię Soulsów bardzo lubię, jednak od czasu do czasu coś nowego mogliby dorzucić. Np fabuły więcej albo i dialogów do poczytania.
A tak w ogóle, to czy na zakończenie wszystkich dlc coś w DS2 się dzieje?
Dostałem tylko, po rozmowie z królem, komunikat "korony promieniują ciepłem" albo jakoś podobnie i....już. Coś w grze się zmieniło, parametry koron uległy poprawie, cokolwiek???
Czy w ostatnim DLC, na arenie walki z finałowym bossem, osmaleni rycerze respawnują się bez ograniczeń, jak np niektórzy kamienni żołnierze w Zamku Drangleic? Zamiast po 3, zaczęli mi się pojawiać po 2 i zastanawiam się, czy nie oznacza to "wyczerpania zapasów", a do 50 Loyce Soul jeszcze daleko.
Z Klinami Kuźni nieźle zakombinowali. Używanie wszystkich po kolei powoduje, że walkę z bossem możemy sobie znacznie utrudnić, bo zostanie 1 nienaruszony "posąg". Najpierw przyzwany npc zwabił przeciwnika do strefy regeneracji, a później mało roztropny gracz, którego wezwałem do pomocy zrobił to samo. Musiałem w końcu sam powalczyć, co z postacią nastawioną przede wszystkim na magię było raczej wymagające i trwało dość długo.
@Cyniczny Rewolwerowiec
Nie spojlerując można o bossach na pewno napisać jedno: takie sobie to chłopaki, a główna trudność w ich pokonaniu, to bardzo duża ilość HP. Grałem na NG+ i głównie zmęczył mnie podczas pojednynków z bossami czas trwania walki. Poza tym rewelacji nie było.
Za to inwazje npców nieźle zostały pomyślane, szczególnie w przypadku tego "mniej odważnego".
@229
W warsztacie McDuffa (o ile nie przekręciłem imienia) w Zaginionej Twierdzy, przy ognisku u stóp schodów za ścianą, którą trzeba rozwalić beczką z prochem. Na szczycie schodów stoi przeciwnik, a przy nim ta właśnie beczka. Niestety, zaklęcie broni na stałe na jakieś dodatkowe obrażenia spowoduje, że te fizyczne mocno spadną.
@224
No właśnie, to w końcu jak jest z nowym dodatkiem? W sklepie Sony ciągle nic nie widać, a powinien być dostępny już od 2 dni.
Kupiłem cyfrową wersję Gothic Universe i mam z nią problem. Otóż wyskakuje mi komunikat, że do zainstalowania gry potrzebuję 4096GB!!! Mam wolne na partycji ponad 200GB i oczywiście instalacja nie chce ruszyć, chociaż ewidentnie chodzi o pomyłkę i powinno być 4096MB. Co można z tym zrobić?
Chyba troszkę zbyt optymistycznie na to wszystko patrzycie, wyłączywszy przedtem zdrowy rozsądek (nie, żeby było to zabronione).
Każda część Wiedźmina, to inna grafika, inny gameplay, inny rozwój postaci i jeszcze wiele innych składników gry, a za każdym razem mamy do czynienia z wybitnym tytułem, w którym wszystko jest okropnie wręcz wspaniałe. Gdyby było tak w rzeczywistości, to twórcy zapewne nie zmienialiby za każdym razem tak dużo podchodząc do tworzenia kolejnych części serii. Nie mam zamiatu narzekać na ten tytuł, bo to co pokazuje filmik robi pozytywne wrażenie, ale po mocno naciąganych zapowiedziach poprzednich Wieśków, nie mam zamiaru dać się podkręcić kolejny raz i patrzę na pojawiające się materiały trzeźwym wzrokiem. Poprzednie części w przedpremierowych zapowiedziach także były wybitne, a później okazało się, iż mamy do czynienia z grami dobrymi, ale też obarczonymi całkiem zauważalną dawką niedociągnięć i nawet durnowatych rozwiązań (np brak skakania czy "zaturliwanie" w W2 przeciwnika na śmierć). Co najgorsze, przynajmniej w moim przypadku, po całkiem fajnym pograniu w Wiedźmina, w pierwszą część kilka lat po premierze jeszcze trochę pograłem, a do W2 już nie zajrzałem. Najwyraźniej to co twórców tytułu przekonuje najbardziej, do mnie chyba nie trafia, a fakt że jest to polska gra, nie jest obiektywnie żadnym argumentem na +.
Czy ktoś miał już podobny problem?
Ofiarowuję Kamienie Czci i pomimo upływu czasu, w zestawieniu graczy ciągle mam pokazywaną ilość 0. Na razie oddałem tylko kilka kamieni i resztę trzymam w ekwipunku, bo nie bardzo wiem co mam z tym zrobić i czy przekazanie całego zapasu nie okaże się zwykłym jego wyrzuceniem. Oczywiście gram online.
Ok. Już nieaktualne. W końcu pojawiło się co trzeba.
W dodatku można natknąć się na całkiem sporą ilość pustych skrzyń. Czy ktoś wie, dlaczego są puste i o co w tym chodzi? Oprócz wspomnianych skrzyń, mam jeszcze pytanie dotyczące dziwnego stwora w jaskini, do której dostajemy się po strzeleniu w przełącznik ukryty za plującymi figurkami. Co to jest to coś i czy warto z tym walczyć? Na razie tylko pozbierałem przedmioty i nie atakowałem zielonego "pnioczłeka".
Postęp jest jak stado świń....
Oprócz pustych skrzyń, które takie są z niewiadomych dla mnie powodów, mam jeszcze pytanie dotyczące dziwnego stwora w jaskini, do której dostajemy się po strzeleniu w przełącznik ukryty za plującymi figurkami. Co to jest to coś i czy warto z tym walczyć? Na razie tylko pozbierałem przedmioty i nie atakowałem "pnioczłeka".
Też już jestem po ostatnim bossie i zgadzam się z opinią, że bossowie to najsłabszy element dodatku, chociaż Mag + Kongregacja moim zdaniem byli słabsi (i to przy ognisku na poz.2) od występującej w DLC "Trójcy" w podstawowej grze. Czas przejścia gry trochę wydłużam, bo okazało się, iż w 2 lokacji nie rozpaliłem ostatniego ogniska i właśnie szukam jak się do niego dostać. Było trochę skakania po różnych platformach, może tam coś przegapiłem.
No i jeszcze o co chodzi z pustymi skrzyniami których w pewnym momencie znajdujemy dość dużo? Np. w pomieszczeniu z 5 jaszczurkami?
U mnie wyszło około 5 godzin. Lokacje przeszedłem starając się zebrać wszystkie przedmioty. Może coś przegapiłem, ale szukałem naprawdę bez pośpiechu i dokładnie. Przeciwnicy nowi dość fajni, klimat zdecydowanie pasujący do serii. Budowa nowych terenów bardzo udana, czyli tajne przejścia, dużo wyłączników przesuwających coraz to nowe elementy otoczenia i ciągle dreptanie nad przepaściami. Gdyby jeszcze coś z RPG w tym wszystkim było, bo jak zwykle informacji tyle co nic, a linii dialogowych zupełnie nic. Jestem bezpośrednio przed ostatnim bossem i nie spotkałem żadnego kupca, czy innego npca. Jednak trochę tego brakuje.
Aha. Sporo ciekawych znajdziek jest w nowych miejscach. Znalazłem np 30 migoczących tytanitów i 14-15 skamieniałych smoczych kości.
Podstawowe przejście gry.
Jak sprawdzić, czy dodatki do DS2 dostępne w sklepie PS3 są w polskiej wersji językowej? Grę mam w takiej właśnie wersji i wolałbym, aby całość już taka była, poza tym nie wiem czy mieszanie różnych wersji językowych nie spowoduje problemów. Opis dlc na stronie jest w języku polskim i to podobno oznacza, że i sama gra taka będzie, ale czy na pewno?
@Asmodeusz
Faktycznie wiele się zmieniło dla postaci walczących błyskawicami. Mam właśnie zamiar po przejściu gry bez zgonów i zdobyciu pierścienia ukrywającego wszystko w lewej ręce, przejść DS2 bez odpoczywania, aby zdobyć do kompletu pierścień ukrywający wszystko w prawej ręce. Błyskawice do tego celu wydawały się idealne, bo duża ilość i wysokie obrażenia pozwalały pokonać wielu przeciwników bez ciągłego zjadania roślin. Obecnie 99 zielsk w zapasie może okazać się ilością niewystarczjącą, aby walczyć przeważnie zaklęciami a inną broń traktować jak uzupełnienie. Przebudowałem trochę postać, zmieniając część wiary na siłę więc i bez błyskawic jakoś dam radę, ale się trochę pokomplikowało (zresztą to chyba dobrze).
Za to Wielki Królewski Miecz, jak na broń o wadze 6 ma teraz bardzo fajne obrażenia i jeszcze krwawienie, a Buława Homunculusa powoduje takie szkody jak Claymore.
Nie przesadzajmy. W sklepie Sony 104 zł za 3 DLC, czyli około połowa wartości gry, biorąc pod uwagę cenę w dniu premiery. Co do samego faktu wydania raczej niewielkich dodatków (o godzinach gry w nowych lokacjach na razie chyba brak danych) niedługo po premierze, to oczywiście wyraźnie "pachnie" zwykłym skokiem na kasę, ale na szczęście będzie to przynajmniej ileś godzin gry, a nie zbroja na konia, czy podobna bzdura.
Jak wygląda sprawa wersji językowych gier zakupionych w sklepie Sony? Mam gry w polskiej wersji na płytach, mam w angielskiej ściągnięte ze sklepu na dysk i w tym przypadku niejasności nie ma. A w przypadku, gdy do polskiego Dark Souls 2 dokupić chcę DLC, to w sklepie Sony coś takiego można zrobić? Widać ofertę season pass na komplet DLC, ale nie wiem jak wygląda sprawa zgodności wersji językowych.
A czy wiadomo, jak mają wyglądać wymagania dotyczące poziomu postaci, lub poziomu dusz, aby w dlc normalnie zagrać? Czy będą to przygody dla graczy którzy już ukończyli podstawkę, czy też nowe historie mają być wplecione w fabułę w taki sposób, że najlepiej zacząć wszystko od nowa? Premiera za kilkanaście dni, a konkretnych informacji nie widziałem za wiele.
Czy znacie jakieś konkretne newsy na temat dodatków do DS2? Premiera tuż tuż, a nawet nie wiem, kto to w Polsce ma sprzedawać i czy w przypadku wersji angielskiej, DLC nie "pogryzie się" z podstawką (PS3), bo o polskim wydaniu nic nie słychać.
PS. Wczoraj zaliczyłem grę bez zgonów i mam w końcu fajny pierścionek. Oj, były momentami emocje, a przy ostatnim bossie to nawet parę durnowatych błędów zrobiłem, aż dziw że nie zginąłem. Trochę głupio wygląda postać z pustą łapką, ale liczy się element zaskoczenia. Teraz pora na kolejne przejście, tym razem bez odpoczynków. Powinno być łatwiej, tyle że zapasy wszystkiego potrzebne.
Już przechodziłem kilka razy eksplorując co się da, ale tym razem będzie to najkrótsza trasa. Obejrzałem parę filmików w celu przypomnienia sobie szczegółów i jak nie strzelę głupiego błędu, to czeka mnie tylko 4-5 minut wędrówki z kilkoma przeciwnikami po drodze.
@meelosh
No to będę lazł po tych platformach w Rynsztoku z duszą na ramieniu, ale co robić skoro nie można inaczej.
Czy po 3 zabitych bossach z udziałem Lucatiel, gdy oczywiście NPCka przeżyła i po odbyciu wszystkich rozmów oprócz tej w Czarnym Kanionie, dostanę jej wyposażenie?
Mam niedaleko do końca gry bez zgonów postaci i nie bardzo chcę przechodzić przez Rynsztok, bo można tam łatwo spaść z jakiegoś pomostu i po grze. Z drugiej strony, chciałbym zakończyć "quest" z Lucatiel, jednak jak nie ma takiej potrzeby, niewygodną lokację wolałbym pominąć.
Trochę kombinuję, ale już 2 razy niemal ukończyłem grę ginąc pod koniec i kolejne podejście staram się przeprowadzić tak, aby mieć jak najmniej okazji do zginięcia.
Czy w przypadku wejścia do Throne of Want przed pokonaniem głównego giganta i walce z podwójnym bossem i dopiero później po kolejnej wizycie w tej lokacji podjęciu walki z Nashandrą, tracimy coś w grze?
Przechodzę DS2 jak na razie bez zgonów i chcę zdobyć pierścień, który dzięki temu można otrzymać, więc jest mi wygodniej walki rozdzielić, ale jeżeli wiążą się z tym jakieś minusy, to będę próbował załatwić wszystko za jednym zamachem.
Przechodzę Dark Souls 2, jak na razie bez zgonów i mam zamiar zdobyć Illusory Rinf of e Conqueror. Niestety złapałem klątwę. Czy to ma jakieś znaczenie? W opisie pierścienia nic o klątwach nie ma, ale wolałbym mieć pewność. 2/3 gry za mną jednak w przypadtu, gdy klątwa rozwala cały plan, zacznę od nowa.
A 2 Pursuers w sali tronowej kiedy można spotkać? NG+, czy po głównym bossie?
Czy aby zdobyć pierścień Illusory Ring of e Conqueror, czyli ten od "nieginięcia" przez całą grę, muszę przejść DS2 w całości online, czy też nie jest to konieczne? Miałem przez 2 dni trochę problemów z łączem i załapało się do mojej rozgrywki kilka godzin offline. Jestem mniej więcej w połowie gry i zastanawiam się, czy przypadkiem nie muszę zaczynać od nowa. Z drugiej strony, takie zaczynanie na wszelki wypadek, nie bardzo mi pasuje, bo zginać jednak nie jest trudno, a obecną postacią zaszedłem dość daleko.
Czy ktoś orientuje się, czy zastosowanie na ogniskach Bonfire Ascetics pozwoli w Huntsmans Copse znaleźć kolejną Włócznię Duszy, a w Dragon Shrine odnowi wszystkich przeciwników oraz jaszczurki?
@Jareczek
Rozmawiamy z Tarkiem(?) przed walką ze skorpionicą, a później po walce otrzymujemy, o ile dobrze pamiętam, pachnącą gałąź i dopiero po pokonaniu finałowego bossa w tym ciągu lokacji, wracamy kolejny raz do skorpiona i otrzymujemy pierścień.
Rozwojową wersję tego pierścienia można zresztą znaleźć podczas dalszej rozgrywki.
@berial6
Chodzi mi właśnie o uciekanie do bossa. :)
W Dark Souls 2 jeszcze nie uciekałem, więc może coś pokręciłem. Parę razy w DS1 dawałem drapaka do bossa i tam się dawało, a w DS2 na pewno do gargulców można uciekać przed atakującymi. Nie wiem, jak z pozostałymi bossami, ale chyba podobnie, a mgła zamyka jakąś strefę, ale nie blokuje wejścia do bossa.
@berial6
Czyli filmik o
spoiler start
siadaniu na tronie itd nie kończy gry, tylko sami "ręcznie" przeskakujemy do NG+?
spoiler stop
A mnie można kojarzyć z forum CDP (kiedyś, bo obecnie to już inny właściciel) , bo kilka lat pisałem tam dużo, chociaż z drugiej strony, krzychówWu zapewne nie brakuje.
@h1To
Dla mnie online to kwintesencja gry w Dark Souls, więc zawsze gram w sieci i ludzką postacią. Oczywiście nieraz najeźdźcy dadzą w kość, ale bez tego troszkę ubogo się robi. Nie ma to jak ucieczka w ścianę mgły, bo phantom mnie goni. :)))
W którym momencie gry dostajemy dostęp do nieograniczonej ilości grudek tytanitu?
spoiler start
Na stronie o DS2 przeczytałem, że po pokonaniu Nashandry, ale to chyba już sam koniec gry jest? Nie przeskoczę niespodziewanie do NG+?
spoiler stop
Co trzeba zrobić, aby spalić w ognisku Bonfire Ascetic? Próbowałem kilka razy w 2 miejscach i dostaję komunikat, że " Spalenie przedmiotu teraz jest niemożliwe"?
Podobno 3 krotne pokonania Maga Grasanta w Zatoce Tseldory, powoduje, że już w Zamku można dostać zestaw Benhardta, ale bez Żaru Ascezy spalonego w ognisku, nic z tego nie będzie. Ktoś już wypróbował takie rozwiązanie i czy boss w NG nie będzie zbyt trudny do pokonania po kilku rozpaleniach ogniska?
Co trzeba zrobić, aby spalić w ognisku Bonfire Ascetic? Próbowałem kilka razy w 2 miejscach i dostaję komunikat, że " Spalenie przedmiotu teraz jest niemożliwe"?
@Asmodeusz
Najpierw zginął, więc dałem się zabić, żeby nie zaliczyć bossa bez niego. Podobnie było przy 2 podejściu i dopiero za 3 razem pokonałem Lustrzanego Rycerza i NPC przeżył. Pytałem, czy te pierwsze zgony Benhardta mają jakiś wpływ na trofeum, skoro później przeżył pokonanie bossa.
Jak wygląda sprawa trofeów związanych z Luciatel i Benhardtem? Z kobietką nie ma problemów, bo wszystkich 4 bossów zabiliśmy przy pierwszym podejściu. Z drugim NPCem pokonaliśmy gromadkę szkieletorów w Zatoce, ale przy Lustrzanym Rycerzu padł mi 2 razy. Oczywiście dałem się zabić i przy 3 próbie Benhardt przeżył. Czy to oznacza zaliczenie tego bossa?
Ogólnie nieźle to wygląda, ale styl graficzny, jak dla mnie, za bogaty. Wszędzie rogi, zdobienia, wypustki itp. Mogłoby to wszystko być troszkę mniej wypasione. Chociażby wspomniana lekka zbroja wcale na lekką nie wygląda.
Poza tym, walka nie robi takiego wrażenia, jak w DSach (bez porównań nie da rady). Rąbnięcie młotem powinno pokazywać energię takiego uderzenia, jak np Wielka Pałka w DS. Tam się czuło, że tłuczemy przeciwnika czymś ciężkim i potężnym.
No i ostatnia, ale najważniejsza sprawa, to tryb wieloosobowy. Walka z NPCami jest dość ok, ale takie covenanty w Dark Soulsach, to przeogromny plus. Niespodziewana napaści, dodatkowi bossowie, unikalne przedmioty, pomoc innych graczy itp, to ogromna dawka dodatkowych emocji. Bez tego bardzo skromny może być efekt końcowy, a chyba w tym względzie będzie biednie, bo pan Gop chyba coś wspomniałby o tak ważnych elementach gry.
@Boski Banan
A brak jakiejkolwiek reakcji na moje ciosy i brak zadawanych przeze mnie obrażeń, bierze się z tak wielkiej odporności, gdy nie mam dusz olbrzymów, czy też jest fabularne wytłumaczenie na taki stan rzeczy?
No i jeszcze raz w sprawie nagrobków NPCów muszę popytać. Na stronie o DS2 przy liście NPCów, w niektórych przypadkach zaznaczona jest możliwość wskrzeszenia. Czy wspomniane nagrobki tworzą się w miejscu śmierci NPCa, czy też mają jakieś swoje miejsce i czy przywołany NPC oferuje te same opcje, co prze zabiciem?
O co chodzi w walce z Vendrickiem? Pokonałem obrońcę i teraz okładam króla po nogach, rzucam błyskawice i nie zadaję żadnych obrażeń, a NPC nie zwraca w ogóle na mnie uwagi.
@berial6
Jak noszę odpowiedni pierścień, to nie zużywam posiadanych, a poza tym, w grze jest trochę przeciwników pozostawiających po sobie kukły, więc pierścień zwiększający wypadanie znajdziek też ciągle jest w użyciu. I się nazbierało.
----> James Kidd
W Przystani Niczyjej znajdziesz pierścień, który noszony pozwala na zachowanie dusz i człowieczeństwa i od tej pory nie tracisz nic, oprócz 3000 duszyczek zapłaty za naprawę pierścienia przy każdorazowej śmierci. Tylko przeciwnicy, czy przedmioty, które wywołują klątwę, mogą w takim przypadku pozbawić postać człowieczeństwa. Ja obecnie mam w zapasie ponad 50 kukiełek.
A czy ktoś orientuje się, jak wygląda sytuacja z nagrobkami NPCów? Jak kogoś zabiję, to gdzie wspomniane nagrobki się znajdują i czy wskrzeszenie oznacza powrót NPCa z opcjami, jak przed zabiciem?
@żbike
Piszesz o DS1?
Jeżeli tak, to w inteligencję, a poza tym, trochę w życie i...już. Aha, jeszcze z 4-5 slotów na zaklęcia potrzeba. Na około 50 poziomie, Four Kings ani razu mnie nie uderzył. Kilka Włóczni Duszy i czekanie na następny kawałek bossa. Zwłaszcza w NG+ było łatwo, bo przy 1 przejściu gry troszkę zaklęć brakuje, ale Samonaprowadzająca Materia Dusz też daje radę. Ogólnie, to sprzęt lekki, bo i tak główne zadanie, to nie dać się trafić, a broń zaklęta na chaos, nawet bez statystyk daje porządne obrażenia
Mam pytanie dotyczące covenantu Pilgrims of Dark.
spoiler start
Gdzie znajdę NPCa na wóżku, jeżeli przy 3 rozmowie (u mnie Czarny Kanion) nie chcę od razu przystąpić do stowarzyszenia? Akurat wyrabiam normę u Króla Szczurów i nie pasuje mi zmiana w tym momencie.
spoiler stop
No i oczywiście Wesołych Świąt wszystkim życzę.
Zamierzam postacią, która ma statystyki wojownika i jest na niewielkim poziomie, zdobyć wszystko do trofeów w grze i mam pytanie, czy oprócz Felkin Outcast i czarodzieja Carhilliona, muszę jeszcze dla któregoś NPCa podnosić wiarę i inteligencję? Ilość naczyń dusz jest w grze niewielka i wolałbym nikogo nie przegapić, bo później mogę już nie mieć kolejnej okazji do poprawek.
Aha i jeszcze jedno. Co u Najki na drzewie się znajduje? Poprzednią postacią podczas walki to coś zabrałem, ale nie pamiętam co to było, a obecnie mi się nie udało i nie wiem, czy mam bardzo żałować, czy tylko troszkę. :-)
W dole, gdzie uwalniamy
spoiler start
Weaponsmith Ornifex, po drodze od lidera Mrocznych Pielgrzymów do drzwi celi
spoiler stop
, są kałuże w których troszkę postałem, bo się zagapiłem. I już. Pierścienie najdrożej wyszły.
@Theddas
Ja mam około 75% gry za sobą, a przynajmniej tak mi się wydaje i nie narzekam na zbyt niski poziom trudności, bo podobnie jak w przypadku Demon Souls i Dark Souls 1, gram na niskim levelu, gdzie prawie każdy błąd, to ponowne zaczynanie od ogniska. Szkoda tylko, że patch zmniejszy obrażenia od kwasu, bo takie jak były, potrafiły trochę dopiec. Pierwszy kontakt z kwasem kosztował mnie 30 000 dusz na naprawę sprzętu. Super. :-)
Czy w grze mamy dostęp do większej ilości Migoczącego Tytanitu? Małe, duże i grudki tytanitu można zdobywać/kupować do woli, ale ponieważ nie przeszedłem jeszcze całej gry (w covenantach pilnie uczestniczę), nie wiem, co będzie z materiałami do ulepszeń później. Ewentualnie, ile tego tytanitu mniej więcej jest, to jakoś rozplanuję ulepszenia?
@Asmodeusz
To wiem, tylko zastanowiło mnie, chociaż może to czysty przypadek, dlaczego nigdy przedtem nie było tych znaków, a teraz 3-5 jednocześnie widzę, jak zajrzę do tej lokacji.
A czy w tych pojedynkach zdobywam łuski, czy dopiero po przystaniu do covenant?
Niestrudzonego zadawania pytań ciąg dalszy, ale może ktoś odpowie.
Co zaszło w tzw międzyczasie w mojej grze, że raptem zaczęły się pojawiać znaki "dotknij szczątków smoka", których do tej pory w ogóle nie widziałem? Nie podnosiłem levelu, nie pokonałem w tym czasie żadnego bossa. Toczyłem tylko walki na dzwonnicach i raz w obcym świecie podniosłem coś, co miało w opisie coś o smokach. Nie zdążyłem przeczytać, bo zginąłem i nie bardzo to w ekwipunku rozpoznaję.
Aby podnieść poziom ogniska, musimy w nim spalić Bonfire Ascetic? I to jedyny sposób na levelowanie ogniska, czy też w NG+ wszystkiem mają już poziom 2 itd?
@370,371
Na Belfry można też trafić, będąc agresorem, na gracza + wezwany pomocnik i wtedy tendencja się odwraca. Ja na początku miałem pewne opory przed atakowaniem intruza z 2 szarym duchem do pomocy, ale po kolejnych zdarzeniach, gdy przed pojedynkiem po włączeniu animacji ukłonu dostawałem 1 lub 2 strzały (przeważnie magia z dystansu), które nieraz przesądzały o wyniku walki, skrupułów już nie mam. Zresztą jak atakowany gracz miał pomocnika, to nigdy nie atakował sam, tylko wspólnie z nim. Ogólnie, to zasad honorowych pojedynków przestrzega może z 5% graczy, a chcąc to robić, mamy zagwarantowany wzrost liczby przegranych walk.
Z tego co zauważyłem, to zliczają się tylko walki wygrane jako atakujący. U mnie wszystkie 3 poziomy covenantu, dokładnie zgadzały się z ilością otrzymanych grudek tytanitu.
@Asmodeusz
Tak to jest, jak się opisów nie czyta. Faktycznie MPP nadaje się tylko dla umarlaków. Podkręciłem zwykły PP do +5 i teraz wrogowie fajczą się, aż skwierczy, a i kilku intruzów na dzwonnicy niemiło zaskoczyłem. :-)
@Theddas
Mam 20 poziom i około 1,3 mln dusz i jak na razie sporo się online dzieje, a na dodatek dopiero niedawno miałem pierwszą inwazję, a po niej w miarę regularnie kolejne. Czasami trudno wyczuć, co robić, żeby w grywalne widełki trafić.
Który płomień jest lepiej rozwijać? Mam w tym momencie Płomień Piromancji i Mroczny PP i chociaż MPP daje trochę większe obrażenia, to nie jestem pewien, jak będzie dalej, a materiałów do ulepszeń zapewne nie będzie w nadmiarze. Gram przez 99% czasu jako człowiek. Poziom niewielki.
Aha i jeszcze jedno. Czy do covenantu, który opuścimy, można swobodnie wracać i czy zachowujemy wcześniej osiągniętą rangę? Broniłem dzwonnicy, aby zdobyć bryłki tytanitu i mam tego sporo, ale może później zabraknie, więc wolałbym wiedzieć.
@358
Tak się zaczytałem w Twojej epickiej opowieści o walce z bossem, że dopiero przed chwilką zauważyłem, iż odpowiedź na moje pytanie zalega na końcu posta. Dzięki.
Czy w celu przystąpienia do Pilgrims of Dark, musimy mieć jakieś konkretne statystyki? Na stronie o DS2 wyczytałem,
spoiler start
że trzeba porozmawiać z NPCem na wózku i przystąpimy do covenant. Niestety, u mnie takiej opcji nie było, tylko coś o za słabym mroku we mnie itp.
spoiler stop
----> Cyniczny Rewolwerowiec
Co prawda musiałem poświęcić 1 poziom na siłę, aby osiągnąć 13, ale teraz Duża Pałka faktycznie ma moc. Info o sile x2, chyba udało mi się przegapić. :-)
Czy wysokość opłaty za postawienie drabiny
spoiler start
w dziurze w Majuli, ma się jakoś do tego, gdzie ta drabina sięgnie?
spoiler stop
A ja znowu w temacie nieszczęsnych jaszczurek. Faktycznie się odradzają, bo 1sztukę 5 razy próbowałem dopaść i nadal jest grze. Niestety, z siłą na poziomie 12, nie mogę używać broni tłukącej w dół i najczęściej jaszczurki nie trafiam, a jeżeli wezmę coś wielkiego poza moimi statystykami, to obrażenia nawet po zaklęciu itp. są żałośnie małe i po 2-3 ciosach gadzinka zwiewa z połową paska życia. Może jakieś ciekawe pomysły ktoś ma?
Aha i jeszcze jedno. Skoro mogę
spoiler start
do studni w Majula wskoczyć, to czy potrzebna jest mi do czegoś składana drabina? Co prawda kupiłem ten przedmiot, ale zastanawiam się, czy może do czegoś innego mi się przyda.
spoiler stop
-----> Cyniczny Rewolwerowiec
Wielokrotne odradzanie się jaszczurek, to pewny pewnik jest? Niektóre materiały z nich wypadające są dość przydatne i wolałbym się nie przekonać, że coś nie zadziałało.
----> 331
A czy w przypadku wiary i int na 6, taki pierścień także dodaje jednen slot, czy też pierwszy trzeba mieć "swój" i dopiero kolejne za pomocą pierścienia?
I jeszcze jedno pytanie. Jak najlepiej zabić crystal lizard w Harvest Valley? W innych lokacjach, tam gdzie nie było obok jaszczurek przepaści, zdążyłem je dopaść za pomocą noży do rzucania, ale w Harvest Valley po 1 rzucie zwiała mi. Po przeładowaniu gry (tak w ogóle ile razy tak można?) jaszczurka jest na miejscu, jednak na razie nie podchodzę, bo nie mam żadnej broni bijącej w dół (siła 12). Co robić?
Czy szybkość poruszania się postaci zależna jest teraz od innych, oprócz 70%, wartości udźwigu?
----> 277
Zapewne jest jakaś optymalna ścieżka poziom/dusze, która pozwala na dość regularną zabawę z innymi. Niestety, w sytuacji, gdy nie podnoszę poziomu postaci, a dusze wpadają bo się inaczej nie da, w pewnym momencie następuje prawie zupełne rozminięcie się ze wspomnianą ścieżką i d...Dziwny pomysł, takie rozwiązanie.
Czy zmiana współczynników za pomocą Naczynia Dusz
spoiler start
u wiedźmy na początku gry, może być dokonywana wielokrotnie? Mam zamiar skończyć grę na możliwie niskim poziomie, a w niektórych przypadkach potrzebuję zmiany parametrów postaci, bo nie chcą ze mną handlować.
spoiler stop
---> reksio
Mam podobnie. 2 postaciami zgrane około 35 godzin, prawie cały czas w ludzkiej postaci, około 30 sesji z innymi graczami w celu powalczenia z bossami i... zero inwazji. Aż nudno jakoś. Tylko raz, gdy pomagałem jako upiór, gospodarz świata miał nieoczekiwanego gościa.
---->241
A warto podnosić współczynniki dla tego NPCa? Co prawda z pierścieniem miałem wiarę na poziomie 8, ale to chyba tak nie działa.
Gdy hadlarka sprzedająca cuda przenosi się [s]do korytarza z obrotowym wejściem, za opłatą otwiera nam drogę i przy wyjściu z jaskini spotykamy NPCa siedzącego twarzą do ściany. O co gościowi chodzi z mrokiem, którego ponoć nie mamy?[/s]
Trochę wstyd się przyznać, bo od dłuższego czasu już gram, ale jak zapalamy pochodnię?
---->148
W zbroi skakałem i faktycznie nawet pierścień nie pomógł. Spróbuje za jakiś czas (praca, praca) w samych gatkach. Może będzie ok.
A propos bildu, to na faith się nie nastawiam, bo mam 5 level i oprócz sztyletu i jednego toporka, niczego nie mogę używać, ale za to fajnie jest niemożebnie. :-)))
Mam 2 pytania dotyczące lokacji z gigantami.
Jak dostać się do salamander, bo nawet z kocim pierścieniem ginę po zeskoku i czy z tym pomieszczeniem mają coś wspólnego drzwi w korytarzu prowadzącym do bossa?
Już po "dolnym" bossie, otwierając zamknięte do tej pory pomieszczenia, znajdujemy w końcu kolejne "drzewo", "pozostające w spokoju". Jaką akcję na tym czymś wykonać, bo informacji od graczy jest tam sporo, że trzeba coś zrobić.
---->77
Poprzednie gry umownej serii skończyłem na poziomach 10, ewentualnie NG+1 lvl 20, NG+2 lvl 30 itd. Już się cieszę, ileż to razy będzie dane mi zginąć i jaka z tego będzie radocha. Już jutro zaczynam. :-)))
A jak na tej "świetnej" stronie rozwinąć kategorie? Przedtem klikałem np. Dom i Ogród, Zwierzęta, Akwarystyka i mogłem w danej podkategorii spokojnie wszystko obejrzeć, a nie tylko wpisać na głównej stronie nazwę danego towaru. Nie widzę także opcji "szukaj użytkownika". Oślepłem? Z serwisu sporo korzystam, ale dziś ładnych parę minut szukałem potrzebnych mi funkcji i ich nie zauważyłem. Wcześniej było dużo czytelniej. Trochę grafiki i sporo tekstu dla nieanalfabetów, a teraz obrazki jak dla przedszkolaków.
Jednak oślepłem. Kurde, 5 sekund po napisaniu postów kategorie już się rozwijają. :-)
---->kylo19
Wystarczy podstawowy mod do Wiedźmina 1, który skróci czas ładowania lokacji (chyba jest taki, albo jakiś patch?). W podstawowej wersji, 30 sekundowe wejścia do małej chaty, były prawdziwym utrapieniem. Za to rewelacyjna muzyka wiele wynagradzała.
Zresztą problemy techniczne przed premierą Wieśka 3, budzą moje największe obawy. Z Jedynką nie było za dobrze, potem zmiana silnika, teraz znowu zmiana silnika i całej konstrukcji świata. Oj, ale chyba troszkę można się bać. CDP Red nie są znani z posiadania gotowego silnika pod wymyśloną grę, a pierwsze zastosowanie jakichś nowych rozwiązań wiąże się z ryzykiem nie wyłapania błędów podczas beta testów.
---->kaszanka9
Można grać w W2 bez znajomości W1. Są oczywiście nawiązania, ale nowszy Wiedźmin nie jest jakąś bezpośrednią kontynuacją głównego wątku w takim sensie, że nie granie w Jedynkę spowoduje niezrozumienie historii w Dwójce.
Ja jednak polecam grać po kolei, bo moim zdaniem, W1 jest grą bardziej klimatyczną i lepszą fabularnie od W2.
---->25
Być może W3 nie będzie średniakiem, ale porządną grą na wysokim poziomie. Można mieć oczywiście wątpliwości, bo przy wielkim świecie i wielu różnych questach, niejedna gra potrzebowała wielu patchy, zanim zaczęła odpowiednio działać, ale uzasadnioną nadzieję na dobry tytuł można mieć.
Jednak dziecinne pokrzykiwania dotyczące RPG wszechczasów, to działania rodem z przedszkola. Fabuła nieznana, sposób rozwoju postaci nieznany, optymalizacja i praktycznie wszystko inne, to także niewiadome. Jaki z tego wniosek? Wiesiek 3, to tytuł 100lecia. Dziennikarze, którzy widzieli zamknięta prezentację, pisali o problemach z inteligencją NPCów i systemem walki, które nie działają jak trzeba. Co to oznacza? Tak tak...tytuł 100lecia.
Życzę CDP Red jak najlepiej. Niech nawet W3 zostanie bogiem RPGów, ale oceńmy to po zagraniu, a nie najlepszą grą została w Polsce ta, która jeszcze nie istnieje.
A co jest bardzo smutne. Tzw dziennikarskie materiały na temat W3 na GOLu, jak dla mnie wyglądają dokładnie tak, jakby zostały wykonane przez dział marketingu CDP Red. Naj naj naj naj naj......
Najpierw zachwalana była pierwsza część. Wszystko miało być super ekstra. I było, aż do czasu premiery. Niestety okazało się, iż trochę niedociągnięć pozostało. Ekwipunek był do bani, lokacje niewielkie, system walki taki sobie i jeszcze pewnie parę drobiazgów można wyliczyć. Przed premierą Dwójki, wielokrotnie powtarzane były zapewnienia, że teraz to dopiero Redzi dadzą czadu. Niestety, okazało się, iż Geralt dalej nie skacze, system walki (moim zdaniem) wyszedł gorszy niż w części pierwszej, lokacje dalej pozostały niewielkie. Obecnie znowu słychać zapewnienia, jak bardzo poziom w porównaniu do części poprzedniej podskoczy. Na dodatek poparte to jest w 90% migawkami z W2. Co to za słaby i nieprofesjonalny filmik jest? Gada się o najlepszym RPG w historii, a gameplaya nie widać, a o fabule wiadomo prawie nic? System walki jaki będzie nie wiadomo, rozwój postaci, nie wiadomo....itd.
Moim skromnym zdaniem, wielokrotne powtarzanie jakie to cuda i superości czekają na graczy i nie poparcie tego praktycznie żadnymi materiałami, to szczyt amatorstwa. Jak na razie trzeba Kacprowi wierzyć na słowo, tylko niby dlaczego? Widzieliście, ludzie z GOLa najlepszy RPG świata? No to myk na antenę z odpowiednimi materiałami, bo zapewnienia twórców w co drugiej grze nakazują dopatrzyć się hiciora 10 lecia.
Aha. Pokazano parę lokacji. To ja pytam, w jakiej dużej grze nie ma urozmaiconych lokacji? Kawałek zaśnieżonego terenu, kawałek pustyni, bagno jakieś. To standard, a nie zapowiedź nie wiadomo czego.
Dwie pierwsze części posiadam (nawet EK) i oczywiście grałem, jednak pomimo niezłej zabawy przy Wiedźminach, nie uważam ich za super tytuły powalające na kolana wszystkie inne. To są dobre gry i tyle. Przypomnę tylko, że w zapowiedziach W1 i W2 to były milowe kroki w rozwoju RPG. Prawdziwe wyciskacze ochów i achów. A teraz jest jeszcze lepiej? Zagram to uwierzę, a jak twórca filmiku coś takiego gada, to dowody jakieś poproszę, bo "Redzi powiedzieli, że jest zaje...", to troszkę za mało.
Na koniec oczywiście życzę Redom wykonania najlepszego RPG w historii. W końcu będę w to grał. :-)
----->4
Tomasz fajny gość, ale akurat w jego zapewnienia, zwłaszcza dotyczące swobody w grze, wierzę najmniej. Dokładnie pamiętam opowieści Pana Gopa o wolności i swobodnej eksploracji w Wiedźminie 2 i o tym, że inaczej niż w Jedynce, Geralt będzie mógł np skakać. Później okazało się, iż prawie prawdę powiedział, bo swoboda jest, tylko dużego otwartego świata nie ma, a bohater skacze, ale tam, gdzie to twórcy zaplanowali, ewentualnie zaturliwuje przeciwników na śmierć.
Gra może będzie ok, czego wszystkim i sobie życzę, ale jak słyszę zapewnienia o swobodzie i nieliniowości, to z zasady są to tylko zapewnienia. W końcu co za problem pokazać coś, co w grze naprawdę istnieje?
---->HoWaRaNg
Po pierwsze, Szanowny Forumowiczu, teksty w stylu pier....itd. kieruj do swoich znajomych, których być może będzie to bawiło. A w temacie odpowiem tak: UV w swoim artykule wyraźnie napisał o mankamentach systemu walki i inteligencji komputerowych przeciwników, i tylko na tym bazuję, wyrażając swoją opinię. Zapewne Ty już grałeś w Wiedźmina 3 i wiesz lepiej.
Dla poparcia, krótki cytat:
"trzeba przyznać, że w trzecim Wiedźminie nie wszystko jeszcze działa jak należy. Najwięcej pracy wymagać będzie poprawienie kluczowego dla serii systemu walki – efektowne ciosy miecza nie dosięgały rywali z bliskiej odległości, a najwyraźniej słabo zrealizowane sterowanie powodowało..."
Jak wygląda płatność PaySafeCard w przypadku, gdy na jednej karcie mam za mało pieniążków? Po wpisaniu z niej kodu pojawia się kolejne okno, gdzie wpiszę kod z kolejnej karty?
---->22
Ok, ale w takim razie poczekajmy na zakończenie prac nad grą i wtedy piejmy z zachwytu, bo jeżeli W3 w takim stanie jest RPGiem wszechczasów, to skończony powypala graczom oczy a następnie dobije wszystkich nieustającą ekstazą wynikającą z obcowania z niemalże boskim tworem. :-)
Kupię, zagram i zapewne nieźle będę się przy tym bawił, ale przedpremierowe zapowiedzi na temat gry, to tylko zapowiedzi i zasada ta w przypadku Wiedźmina 3 także obowiązuje.
Ciekawa taka patriotyczna zajawka Wiedźmina 3. Poprzednie części kupiłem i to nawet w EK i oczywiście dobrze mi się grało, ale pomimo swojej niewątpliwej atrakcyjności, grami stulecia, czy też "tylko" dziesięciolecia nie były. Obecnie, przy okazji zbliżającej się premiery W3, znowu pooglądać można uroczy i naiwny hurraoptymizm niektórych dziennikarzy. System walki w prezentowanej wersji leży, a może tylko kuleje, ale to poważna wada produktu nastawionego w dużej mierze na walkę. NPC stoją i dają się zaszlachtować, miecze nie szkodzą celowi, w który niewątpliwie trafiły, a fabuła to niewiadoma. Zapewne będziemy mieli do czynienia z kolejnym dobrym tytułem od CDP Red, ale na "czapki z głów" i pokrzykiwania o RPG wszechczasów jednak chyba jeszcze troszkę za wcześnie.
W poradniku przeczytałem, że po pokonaniu Valoniona w IV rozdziale, zdobędę Nagolenniki Ognia, a otrzymałem Kostur Valoniona. Przedmiot sam w sobie bardzo przydatny, ale w związku z tym, mam pytanie, co dalej ze Zbroją Ognia? Z linii fabularnej wynika, że taki sprzęt zdobędę, czy też muszę spełnić jakieś dodatkowe warunki? Poradnik mam, ale dany rozdział czytam dopiero pod koniec jego przejścia, aby sobie nie psuć zabawy, ale też nie przegapić czegoś ważnego.
"Geralt stanie się znacznie bardziej zręczny i będzie mógł wspinać się, czy skakać z większą swobodą niż wcześniej".
Skoro w poprzednich częściach Wiedźmin "na zawołanie" nie skakał w ogóle, a tylko w praktycznie kilku konkretnych sytuacjach, jak mam rozumieć taką oto wypowiedź? Że oskryptowanych momentów będzie więcej, czy też w końcu będzie można swobodnie Geraltem się przemieszczać i skakać przez przysłowiowe płoty? Eh, zaczyna się nawijanie makaronu na uszy. Naj, naj, naj, a poza tym, jeszcze lepiej.
----->1
Na dodatek nazwisko pisarza jeszcze nie znane, fabuła nie dokończona, środki studia niewielkie, a i sam pan Chmielarz (oczywiście niewątpliwie sporo w tej branży osiągnął), do skromnych nie należy. Pamiętam, jak wręcz obraził się na graczy po premierze Bulletstorm, że nie docenili jego arcydzieła, więc i teraz nie oczekuję wypowiedzi innych, niż zapowiadające wielkie growe wydarzenie. Może i będzie ciekawie i na wysokim poziomie, ale oczekiwania na 9,2 przypiąłbym raczej do zdecydowanie mniej tajemniczego projektu.
----->jarooli
Też się nie jarałem, ale źle również nie pisałem, bo zaraz niedobrym malkontentem zostałbym okrzyknięty. Jednak materiały od początku uważałem za słabe i niezbyt ciekawe. Jednak 4,5? Kurdę, że tak powiem.
Do dziś pamiętam, jak 10 lat temu fajnie grało się w Aliensy, a klimat rozgrywki naprawdę był miejscami przytłaczający. To już tylko historia?
---->19
Nie tylko Tobie, chociaż może nie tyle przypomina konkretne Fable, o ile nie przypomina gier z serii TES. Zastanawiam się, dlaczego wszystko musi wyglądać aż tak bardzo inaczej niż we wszystkich odsłonach serii? Przecież na ekranie nie widać nawet odrobiny dawnego klimatu. Po pierwszym filmiku zastanawiam się, czy przypadkiem nie widzimy następcy TORa. :-) Naprawdę nie ma czym się jarać.
Idąc do walki z Kalameetem, gdzie mogę znaleźć znaki wezwania pomocnika? Jestem w NG+ i muszę przyznać, że smok sprawia sporo problemów, zwłaszcza, że uparłem się zdobyć broń z jego ogona. Manus i Artorias padli aż miło, a ta bestia jak na razie zatrzymała mnie zupełnie. Jakaś pomoc byłaby mile widziana, ale pomino wielokrotnych poszukiwań, nigdzie nie znalazłem żadnego znaku. Z zasady pokonuję drogę z Parafii Oolacile. Jest gdzieś po drodze jakieś szczególne miejsce, gdzie szanse na znalezienie pomocnika są większe?
Trochę nie w temacie piszę swoje zapytanie, ale skoro gram na padzie akurat w Dark Souls, to może i tu otrzymam jakąś odpowiedź, bo przesiadka na klawę i mysz, to dość okrutne doświadczenie, chociaż grać się da.
Właśnie padł mi pad i mam pytanie. Grałem na PC na modelu 52A-00005. Czym model S9F-00002 różni się od 52A? Wygląd mają taki sam, z opisów aukcji nic nie wynika, a 30 zł wolałbym oszczędzić zamiast przepłacić, jeżeli mam wybór. Chyba, że droższy model jest po prostu lepszy.
Właśnie padł mi pad i mam pytanie. Grałem na PC na modelu 52A-00005. Czym model S9F-00002 różni się od 52A? Wygląd mają taki sam, z opisów aukcji nic nie wynika, a 30 zł wolałbym oszczędzić zamiast przepłacić, jeżeli mam wybór. Chyba, że droższy model jest po prostu lepszy.
---->Mitsukai
A te wszystkie sprawy, które wynikają z podjęcia pewnych decyzji, w następnej grze zostają wyzerowane i zaczynamy z czystym kontem?
---->Mitsukai
Okazało się, iż do 40 dodawało mi po 5 obrażeń za każdy punkt, a po 40 tylko 1 do obrażeń na 2 dodatkowe punkty zwinności. Wychodzi chyba więc na to, że docelowo zdecydowanie lepsza będzie broń skalowana kilkoma współczynnikami. ???
A może orientujesz się, co dzieje się, oprócz zmiany otoczenia, po wyeliminowaniu Gwynevere? Jakieś przedmioty są za to? A czy po wejściu do siedziby Gwyndolin i walce z nim, Gwynevere pozostaje, czy znika?
Doszedłem ze zwinnością do poziomu 40 i mam problem z dalszym rozwijaniem postaci. Otóż jak dodam do tego współczynnika kolejny punkt, nie pojawia się zmiana wartości obrażeń zadawanych przez bronie, a obydwie są skalowane właśnie zwinnością (łuk i uchigatana). Czy ktoś miał już taki problem i wie dlaczego tak się dzieje?
A tak w ogóle, to ktoś jeszcze tu coś napisze? :-)
Czy przechodząc do NG+ przenoszeni jesteśmy do jakiejś nowej puli graczy, czy też ciągle obowiązują zasady różnicy czy też zależności poziomów, takie jak w podstawowej grze? A może ktoś orientuje się, jak wygląda sprawa przynalezności do covenants oraz np przenoszenia grzechów do nowej rozgrywki> Zaczynamy wszystko z czystym kontem?
I jeszcze sprawa z Gwynevere i Gwyndolin. Czy jest jakaś zalecana kolejność walki, czy pozbycie się jednego oznacza konflikt z drugim itp?
A gdzie W Dukes Archives znajdę Reah of Thorolund? Znikła mi z Parafii Nieumarłych.
Po walce z Artoriasem, na arenie spotykamy NPCa oferującego za duszę zabitego 2 mieczyki, na które tym razem nie bardzo mam ochotę. Co zdarzy się, gdy odmówię? Walka, a może inna nagroda?
Wdzianko owego NPCa jest do zdobycia tylko w wyniku mojego ataku, czy jak wspomniałem, odmowa wydania duszy do tego doprowadzi?
----->Yancy
Wiem, wiem, ale w opisie jest coś o upiorach Kathe i wysysaniu życia, Mrocznym Lordzie itp. Szczególnie pozytywnie to nie brzmi, chociaż oczywiście wiem, że wybór końcowy w DS nie jest jednoznaczny.
---->Llordus
Wyczyszczę jeszcze raz. Omyłkowo wybrałem się do tej lokacji przed spotkaniem z 4kings ( najpierw chciałem zaliczyć przyłączenie się do covenantu tych niedobrych) i oczywiście natknąłem się na pomarańczową ścianę, więc przejdę podziemia ponownie.
---->Llordus
Dzięki, ale już wyczaiłem o co chodzi. Pobiegałem po okolicy mocno się rozglądając i wyszło mi na to, że ze stanowiska ostatniego łucznika w lokacji powinienem skoczyć i trafić na skały, zamiast w przepaść. Przy 2 próbie trafiłem gdzie trzeba, a niespodzianka oczywiście była i zostawiła po sobie 2 grudki białego tytanitu. Nawet udało mi się nie zginąć, a pierścień bardzo przydatny.
Nie polecam przechodzenia grobowca z lampą. Ani to dobra broń, ani tarcza, a rękę zajmuje. Zaklęcie lub hełm z robaczka, moim zdaniem są dużo przydatniejsze.
---->Yancy
Mam ten sztylecik jak się okazało, a filmik dodatkowo wszystko wyjaśnia.
A ostatecznie, to wszystko oznacza, że mam tyle samo czasu, co w przypadku wspomnianej tarczy? A jak się to ma do innych tarcz i broni? Target Shield lub Parrying Dagger dają więcej czasu na wykonanie riposty? Muszę przyznać, iż nie zawsze daję radę wstrzelić się w (chyba) 0,21s.
A o wspomnianym przedmiocie z Grobowca Gigantów nic nie wiesz?
Pod koniec Grobowca Gigantów, w okolicach ostatniego ogniska, jest jakaś znajdźka do której nie mogę dotrzeć. Kręcę się i kręce i przejścia nie widać. Chodzi o miejsce właściwie już prawie na granicy z jaśniejszą częścią lokacji. Czy ktoś kojarzy, jak mogę zabrać ten przedmiot?
---->Yancy
A sztylecik do parowania, to który to jest? :-)
Po niezłym (tam ni się wydaje) opanowaniu cisów w plecy, przestawiam się na parowanie, ponieważ moc w tym jest faktycznie wielka.
---->Llordus
Czyli jeżeli rozwinę maksymalnie potrzebną mi broń, to żary praktycznie mogę sobie odpuścić? Co prawda nie mam takiego planu, ale wszystkie udoskonalenia broni dostępne są już w pierwszym przejściu gry?
Jak to jest z przechodzeniem postaci do gry NG+? Czy "zabieramy" ze sobą całość wyposażenia i ekwipunek, czy część, a może nic i tylko czysta postać przechodzi dalej?
---->Katane
No tak, ja latałem z katalizatorem Oolacile i teraz już wiadomo w czym rzecz. Dzięki. Zaraz się poprawię.:-)
Czy siła zaklęć skaluje się z inteligencją postaci? Pytam, ponieważ ostatnio gdy podniosłem lewel o 2 i akurat atakowałem takich samych przeciwników, po awansie zadawane obrażenia były dokładnie takie same jak przed. Z drugiej strony, w jednym z zaklęć (Samonaprowadająca Materia Dusz?) były najpierw chyba 4 pociski, a teraz jest 5.
W Anor Londo, w grobowcu przy drugim z kolei ognisku w tej lokacji, można znaleźć pierścień do wzmacniania cudów. Przy pomniku znalazłem kilka wiadomości o konieczności skorzystania z pierścienia. Co i jak mam zrobić, aby coś się wydarzyło, o ile jest taka możliwość, bo nakładanie pierścienia do niczego nie prowadzi? To coś z którymś z covenant?
---->Amadeusz
Dzięki za porady. Pierścień już mam, Estoc ulepszony i pozostaje tylko pędzić do walki. Nerw jest, bo mam 23 Humanity i nie bardzo mam ochotę tracić tyle punktów, ale może uda się i nie będzie problemu.
Po walce z motylkiem, u martwego kowala na ostatnim poziomie budowli, znajdujemy "klucz do piwnicy wieży strażniczej". O jaką wieżę i piwnicę chodzi?
A jaką broń polecicie magowi? Gram teraz taką postacią i przeważnie jest znacznie łatwiej (Havel na 9 poziomie, a Czarny Rycerz na 7), ale bywają też gorsze chwile. Niedługo wybieram się na Capra Demona i przewiduję znaczne trudności, bo miejsca jest mało i z czarowaniem mogą być kłopoty.
---->Yancy
Uczę się, ale mi z kolei lepiej wychodzą backstaby. Ostatnio kilku najeźdzców niemile zaskoczyłem. Swoją drogą, takie filmiki to dobra rzecz jest.
--->Lllordus
I weź człowieku powalcz z takim najeźdzcą. Jak mnie Havel ni trafi ani razu, to uważam że poszło super.:-)
Czy rangi w Darkwraith dostaje się tylko za człowieczeństwo zdobyte na innych graczach, czy podobnie jak u pajęczycy, chodzi po prostu o wszystkie punkty humanity? Jestem akurat w tym momencie gry, że mogę dołączyć do tego convenantu i o ile ataki na innych graczy mało mnie obchodzą, to pancerzyk chętnie bym zdobył.
---->Yancy
Sprawdziłem i mogę na 100% odpowiedzieć, że po zabiciu ochroniarza i zabraniu jego pierścienia, gdy odkupiłem grzechy, udałem się do lasu, kotek z ponownym przystąpieniem nie robił kłopotów, a na bagnach znowu handlowałem z Shiwą. Z tym, że podczas ataku na jego ochroniarza, nie walczyłem z Shiwą, tylko przed nim uciekłem.
---->spamer
Widocznie kłamczuszek jest z tego kupca. :-)
W przypadku ataku na strażników lasu, odkupienie zadziałało. Zresztą przy okazji zauważyłem, że przed atakiem na ochroniarza Shiwy miałem i to nawet nie bardzo wiedząc dlaczego, 69500 do zapłacenia za odkupienie, a po ataku było tyle samo. Jednak wpłacenie tej ilości dusz, w moim przypadku oczyściło konto.
---->Lordpilot
Można należeć tylko do jednego covenantu, przynajmniej u mnie zawsze tak było, że zapis do kolejnego, oznaczał zakończenie współpracy z poprzednim.
Jeżeli chodzi o Sifa, to nie sprawdzałem, ale najprawdopodobniej tak, bo przecież z fabuły gry wynika konieczność zabicia wilczka.
A ja sprawdziłem z covenantami następującą rzecz, może przyda się taka informacja:
Opuściłem stowarzyszenie pajęczycy i dodatkowe przejście do Izalith się nie zamknęło ani nie dostałem jajowatej głowy kradnącej dusze. Zapisałem się do leśnych ludków, następnie na bagnach zrobiłem u Shiwy zakupy i zabiłem jego ochroniarza, aby zdobyć pierścień. Odkupiłem grzechy i znowy zapisałem się do covenantu w lesie i w dalszym ciągu mogę handlować z Shiwą. Czyli jest fajnie. Zresztą kupiec w dzwonnicy, podczas rozmowy, używa sformułowania, że nie ma takiego grzechu ,którego nie można odkupić. Brzmi to dość jednoznacznie.
---->Yancy
No dobra, chyba troszkę się zapędziłem. Jednak z tego co pamiętam z jakiejś stronki o DS, zabicie samego ochroniarza dla pierścienia, pozwala później wrócić do klanu i handlować z Shiwą. Coś wiesz na ten temat???
Czy po zakupieniu zaawansowanej Piromancji na bagnach i następnie pokazaniu jej Laurentiusowi, to on atakuje nas później na wspomnianych bagnach? Miałem atak jakiegoś gostka ubranego jak piromanta, a Laurentius znikł z Kaplicy Firelink. To był właśnie on?
I jeszcze jedno pytanie.
Czy po zabiciu Shiwy i jej ochroniarza i zdobyciu pierścienia do lepszych przewrotów, mogę po rozgrzeszeniu wrócić do klanu w lesie?
Co to za stworki przypominające kraby z piórkami? W pierwszej rozgrywce żadnego nie spotkałem, a obecnie już 3. Zostawiają człowieczeństwo i nie są trudnymi przeciwnikami i nurtuje mnie tylko, dlaczego przedtem w ogóle ich nie było.
----->546
Schodząc na dół w Parafii, trafiamy do pomieszczenia, w którym na wprost jest galeria, w lewo na końcu sali idzie droga do Manusa (niedaleko spotykamy w dużym pomieszczeniu pojedynczego przeciwnika), a trzeba skręcić w prawo i iść schodami do góry ślepym odgałęzieniem. Po drodze, idąc balkonem, mijamy salę z kilkoma oknami i zaraz za wspomnianym balkonem skręcamy w lewo i skaczemy do tej sali. Klucz jest w skrzyni.
---->Yancy
Dziś niestety również miałem podobną do opisanej sytuację. Na dodatek, spotkanie rozpoczęło się od wyrzucenia przez napastnika jakiegoś przedmiotu i gestu wskazującego na ziemię. Jakieś zasady przecież obowiązują, więc sięgnąłem po to coś i dostałem pierwszy cios w plecy. Zastanawiam się tylko, czy ten jełopek naprawdę miał z tego taką radochę? Może dziewczyny nie ma? :-)
Aby nie odbiegać od tematu, mam jeszcze pytanko. Na bagnach podobno znajdujęsię jakaś NPCka? Quelana coś tam? Jakie warunki trzeba spełnić, aby była widoczna, bo chyba wszystkie miejsca już sprawdziłem i zwykłe przegapienie jest raczej mało prawdopodobne.
---->Yancy
Napisałem o sytuacjach, gdy bronią w danym momencie gry maksymalnie rozwiniętą, zabijam na dachu gargulca 8 uderzeniami, a za chwilę walczę z żywym, zabieram 1 trafieniem 5HP, a jego 1 trafienie to dla mnie prawie zgon. I zaznaczam, że dostał ode mnie sporo razy, a ja po 2 mam koniec. Takie różnice na 30 poziomie? Parę tysięcy obrażeń ten ktoś zadaje i ma 500 pancerza?
Czy ktoś orientuje się jak wygląda sprawa różnicy poziomów pomiędzy graczami walczącymi w jednym świecie gry? Czy atakujący nasz świat jest jakoś skalowany do nas? Pytam, ponieważ co prawda odpieram sporo ataków, ale czasami trafiają mi się przeciwnicy potrafiący jednym strzałem mnie położyć, a sami prawie całkowicie odporni na moje trafienia. Jeżeli są na takim samym levelu jak ja, to tylko pogratulować, ale jak to zrobili???
Aha, faktycznie daje jakąś nagrodę, czyli jednak zaczekam, chociaż powinienem dać radę.
Wiwerna może i jest prosta (jakaś ciekawa taktyka mile widziana), ale przy poprzedniej rozgrywce bardzo motałem się z tym bossem, chociaż wielu innych pokonałem przy pierwszym podejściu. No cóż, chyba zaraz sobie pobiegam. :-)
Sam skrót znam, bo jak pisałem, w poprzedniej grze z bramą nie było tego problemu.
Wiwernę na 20 poziomie? Kurczę, raczej nie czuję się na siłach. :-)
A w grze jak w końcu jest? Brama powinna być otwarta, czy zamknięta, bo ja przy takim samym przechodzeniu lokacji mam zupełnie inne warunki.
A dlaczego nie ukatrupić dziada od razu w więzieniu?
Jak wygląda sprawa otwierania bramy prowadzącej od ogniska przy ołtarzu (pod miejscem gdzie siedzi wiwerna) w stronę katedry z gargulcami na dachu? Przy poprzedniej rozgrywce, przeszedłem pod mostem, zdobyłem Smoczy Miecz i po wspięciu się na drabinę za pomieszczeniem z 3 szczurami, skręciłem w lewo przez otwartą bramę. Teraz zrobiłem tak samo, ale brama jest zamknięta, a przejście mostem pilnowanym przez wiwernę, no cóż, nastręcza trudności.:-)
Aha, czy po zabiciu w Parafii Nieumarłych wiadomego więźnia, pewna osoba z początkowej lokacji nie zostanie zabita? No i czy ten więzień zostawia taki sam ciekawy pierścień, jak w przypadku walki w Anor Londo?
Jak wygląda sprawa otwierania bramy prowadzącej od ogniska przy ołtarzu (pod miejscem gdzie siedzi wiwerna) w stronę katedry z gargulcami na dachu? Przy poprzedniej rozgrywce, przeszedłem pod mostem, zdobyłem Smoczy Miecz i po wspięciu się na drabinę za pomieszczeniem z 3 szczurami, skręciłem w lewo przez otwartą bramę. Teraz zrobiłem tak samo, ale brama jest zamknięta, a przejście mostem pilnowanym przez wiwernę, no cóż, nastręcza trudności.:-)
Aha, czy po zabiciu w Parafii Nieumarłych wiadomego więźnia, pewna osoba z początkowej lokacji nie zostanie zabita? No i czy ten więzień zostawia taki sam ciekawy pierścień, jak w przypadku walki w Anor Londo?
---->Kamilowy
Laleczkę z początkowej celi i pierścień do biegania po bagnach da się zdobyć bez walki z demonem. Laleczka to dostęp do dodatkowej lokacji, a pierścień na pewno się przyda. Czarny Rycerz za to się tam pojawia w korytarzach, więc dla słabszej postaci może być dość trudno. Ja demona na razie jeszcze nie pokonałem. Troszkę podleveluję i wróce po raz 3.
---->Amadeusz
Cytat: Pogadać z Goughem -> Mieć spotkanie ze smokiem (tam gdzie się z nim walczy), większość ludzi wtedy ginie ale wystarczy go zaggrować i teleportować się homeward bone -> Znowu pogadać z Goughem.
Chyba właśnie dotarłem do miejsca walki i przypomniał mi się ten post. Gdzie znajdę owego Gougha?
W Firelink Shrine jest tylko przy kracie informacja, że strażniczka nie żyje. Mam się udać do komnaty w Anor Londo i tam uaktywnić Black Orb?
Zamieniłem duszę Artoriasa na 2 sztuki broni. Co się dzieje, gdy tego nie robię? Może następnym rozem wybiorę inne rozwiązanie.
----->Wismerin
Ja właśnie pokonałemManusa bez takiego pierścienia. Na szczęście przed zaklęciami da się uciec. Jak widzisz, co się szykuje, to w długą. Można tyłem, bo i tak niewidzialne ściany nie dadzą spaść. Jak zastosowałem ten sposób, poszło bez problemu, bo fizyczne ciosy blokowałem skutecznie, a przed magią dawało się prawie zawsze uciec.
---->dirty
Lutreca na początku gry niestety nie zabiłem, ale podobno można go jeszcze spotkać? Gdzie i kiedy, bo oprócz broni ma jeszcze ciekawy pierścień? Na razie dotarłem do Książęcych Archiwów.
Jaka broń jest najlepsza do obrony przed najazdem innego gracza? Okultystyczna? Mam ostatnio sporo takich wydarzeń i niestety, nie ze wszystkich wychodzę zwycięsko. Najwyraźniej Halabarda +15, zadająca czysto fizyczne obrażenia, nie zawsze się sprawdza, chociaż bilans w sumie mam dodatni.
Czy Płomień Piromancji znajdujemy gdzieś w grze, bo zamierzam zacząć nową grę postacią inną niż Piromanta (grałem do tej pory)? O ile pamiętam chyba tak, ale w ekwipunku drugiego egzeplarza już nie mam i nie jestem pewien, czy miałem.
Jeszcze jedno pytanie. :-)
Czy na początku wybierając jako prezent wiziorek, podobno w jakiś sposób związany z fabułą, w ogóle to zauważymy? Coś się w grze zmieni?
Jakie muszę spełniać wymagania, aby uratowany z klatki czarodziej (Logan?), chciał uczyć mnie magii? No i czy po pierwszej rozmowie, gdy stwierdził że nie mam doświadczenia, gdy potrzebne wymagania spełnię, pojawi się opcja dialogowa, aby z tym NPCem pogadać i pohandlować?
No i jak ulepszać magię, aby miało to sens? Czy ulepszenia piromancji dodadzą dużo do zadawanych obrażeń?
----->187
Znalazłem w końcu, ale stres był spory. Strasznie ostrożnie łaziłem po drzewie, żeby znowy nie powtarzać całej drogi. W końcu jednak się udało.
------>185
Odpoczywałem w tej lokacji, bo przed walką z bossem raczej jest to przydatne, a teleportacji jeszcze nie mam. Po drzewie na pewno nie da się wleźć? Całą grę mam wtopioną?
W jaki sposób można wrócić do "cywilizowanego świata" znad Jeziora Popielnego? Jak złaziłem z drzewa, to po prostu zeskakiwałem w niektórych miejscach, ale pod górę, zatrzymałem się w okolicy półki z 3 czarnymi żabami i zrobiło się kompletne stop.
Hydra padła, ze smoka miecz mam, ogniska na dole odpalone i tylko drogi powrotnej nie widzę. Pomocy!
Jaka jest korzyść z przemiany broni lub tarczy w wersję boską?
Co prawda przy swojej Czystej Halabardzie +3 nie widzę tej opcji (dlatego że taka wersja broni?), ale Miecz Dwuręczny z wersji +6, za kawałek zielonego tytanitu mogę przemienić. Czy warto i czym to dalej ulepszać? Aha i czy staty końcowe są lepsze od wersji zwykłych na max ulepszonych i od wersji czystych?
Japończycy pokazali że Europa nie ma wyłączności na "zachodnie" erpegi i nie jest potentatem w tym kierunku, bo sami stworzyli tak pozbawioną "azjatyckości" grę, że pewnie teraz wstyd programistom z naszego kontynentu. Klimat rycerskości i zamków, z domieszką fantasy gniecie. Po prostu.
---->492
Z oceną gry się zgadzam oczywiście. Klimat wręcz wypływa z monitora i po raz pierwszy od bardzo dawna, zarywam nocki. Na padzie, a jest to moja pierwsza gra z tym kontrolerem, mam pełen komfort sterowania. Jak dla mnie, tytuł 2012. Tylko w sprawie azjatyckości mam pewną uwagę. Lokacje "zamkowe" to stare, dobre, europejskie średniowiecze, ale już grzybkowe potwory, to jednak japońska naleciałość. Nie to, żeby przeszkadzała, ale jest. :-)
Podobno w Darkroot Gardem, z Czarnego Rycerza powinna wypaść jakaś wypaśna halabarda, czy inna broń drzewcowa? Jednego takiego kolesia ubiłem, ale nic nie zostawił. Czy jest jakiś inny rycerz oprócz tego na ścieżce prowadzącej w dół, w okolicach jaskini z ogniskiem?
----->163, 164
Mam zapas mchów, więc jakoś daję radę, ale szybsze bieganie bardzo przydałoby się w walce, stąd pytanie o pierścień na to pozwalający.
Podobno jest jakiś pierścień pozwalający biegać po bagnach, zamiast nieśpiesznie brodzić ? Gdzie i w jaki sposób można zdobyć takie cacko, o ile rzeczywiście istnieje? Sporo zużywam rozmaitych odtrutek, a bardzo tanie nie są.
Czy w Głębinie, ratując Laurentiusa (to NPC zamknięty w beczce za siedzibą rzeźnika), mam tą beczkę po prostu rowalić z łuku lub w inny sposób, czy też uwolnić go jakoś inaczej? Zawahałem się, bo jak gościa w jakiś sposób trafię, zapewne skończy się na walce i nie będę wiedział, czy Laurentius miał odegrać jakąś rolę w dalszej grze.
----->79
Te co-opowe spotkania i altruizm graczy, którzy dzielili się gearem, zapasami etc
Różnie bywa z altruizmem i różnie z czymś wręcz przeciwnym. Miałem już ataki innych graczy, które udało mi się odeprzeć, a dziś jakaś wredna małpa zabiła mnie, gdy strzelałem do ogona wywerny. Myślałem, że zdążę zanim mnie znajdzie, a tu cios w plecy i po sprawie. Odrobinę się wkurzyłem, bo co innego walka, a co innego taka niespodzianka.
----->72
Na pewno? Kilka razy byłem u pierwszego kupca i odniosłem wrażenie, że pojawiła się nowa tarcza. Być może przegapiłem ten przedmiot przy pierwszej wizycie?
Czy w DS da się coś sprzedawać, czy też u kupców można tylko kupować nowe zaopatrzenie? Na razie trafiłem tylko do pierwszego "sklepu" i nie widzę opcji sprzedaży.
Jeżeli nie da się sprzedawać, to co? Tylko wyrzucać? Nie przyda się to wszystko do czegoś?
Aha. Dostępny asortyment jest zależny od poziomu postaci?
----->62
A jak ma się przyzwanie do tego, co w danej lokacji robię? Chodzi mi o sytuację, gdy np widzę bossa, ale postanawiam na razie go ominąć ponieważ "cośtam cośtam". Czy wezwany pomocnik pobiegnie za mną, czy też wykaże własną inicjatywę i rozwali mi cały plan? Jak DS wygląda w tym względzie? Akurat w obecnej lokacji, mogę, zgodnie ze znalezionymi informacjami, pobiec gdzieś w bok i odstrzelić gadowi ogon, zamiast walczyć bezpośrednio. Czy pomocnicy nie przeszkadzają w tym?
Czy przywołanie pomocy, gdy gramy w ludzkiej postaci, dotyczy tylko walk z bossami, czy też możemy wybrać moment gry, gdy potrzebujemy wsparcia?
W Undead Burg, trochę przed spotkaniem ze smokiem (wiwerną?), po różnych kombinacjach zombiaków, spotkałem wysokiego rycerza, który tłucze mnie na 2 uderzenia i na dodatek jest dość szybki. Czy przywołana pomoc biegnie za nami do punktu docelowego, czy może w jakiś sposób pojawia się w lokacji z bossem? Jeżeli już mam skorzystać z pomocy innych graczy, to chętnie spacyfikowałbym wspomnianego rycerza, a nie końcowego bossa z tej krainy.
Aha. Miałem pierwszy najazd na moją krainę i po prawie 20 minutach walki, którą z góry uważałem za przegraną, pokonałem namolnego gracza. Czy oprócz punktów człowieczeństwa, można w ten sposób jeszcze coś uzyskać?
I jeszcze jedna sprawa. Czy są jakieś szczególne momenty gry, gdy powinniśmy grać człowiekiem, bo pozwoli to na uzyskanie wymiernych wyjątkowych korzyści? Punkty człowieczeństwa są dość ograniczone i raczej całego DS nie przjdę jako żywa osoba, a z drugiej strony, nie chciałbym tracić czegoś szczególnego jako zombiak.
Czy przed walką z pierwszym bossem można awansować swoją postać? Pierwszy raz gram na padzie i musiałem trochę poćwiczyć, więc kręciłem się w tym samym miejscu tłukąc po kolejnych odpoczynkach tych samych kilku prostych przeciwników. Trzeba iść dalej, ale mam około 1800 dusz i zapewne boss mnie utłucze, a nie chciałbym wszystkiego stracić. Niestety, przy ognisku nie widze opcji awansu.
Zgodnie z poradą wybrałem Piromantę. Zabiłem kilku przeciwników, jak na razie tylko odlamkiem miecza i toporem i obecnie ciężko walczę z przyzwyczajeniami, bo po raz pierwszy w życiu gram na padzie, a 20 lat korzystania z myszki i klawiatury swoje zrobiło. Mam jeden wielki chaos na ekranie, ale jeszcze nie zginąłem ,czyli bezsensowne pląsy dezorientują najwyraźniej nawet moich przeciwników. :-)
Co mam wcisnąć, aby odpalić zaklęcie? Broń i tarczę chowam i wyjmuję, ciosy i bloki jakoś wykonuję i tylko nieszczęsnego zaklęcia nie potrafię rzucić.
Zamierzam właśnie rozpocząć swoją pierwszą rozgrywkę w DS i mam pytanie dotyczące tworzenia postaci.
Wybierając Złodzieja, dostajemy przedmiot o nazwie "główny klucz". Czy to ten sam klucz, który można wybrać jako początkowy podarunek i oznacza to, iż w przypadku złodzieja możemy sobie wybrać coś innego ponieważ i tak mamy zapewniony dostęp do zamkniętych drzwi? A jeżeli tak jest, co co innego polecacie do wyboru?
Aha. O co chodzi ze Steamem w powiązaniu z Dark Souls? Grę właśnie zainstalowałem, ale w trakcie, żadnych przekierunkowań na Steam nie miałem. Musiałem tylko GfWL zainstalować.
Cytat z niusa: "Naszym głównym celem nie jest zwiększanie objętości gry, lecz jej udoskonalanie". Zabrzmiało to jak zapowiedz wychodzących po trochu poprawek i małych dodatków, a nie dużego dlc. Na dodatek, najwyraźniej nowe krainy nie są planowane, czyli spodziewać się można czegoś w stylu Knights of the Nine, a nie Shivering Isles. Szkoda, że już na starcie taka nieciekawa zapowiedź.
----->kubapol21 Z GotY Edition masz zupełną rację. Ostatnie 2 lata najczęściej właśnie tak podchodzę do nowych tytułów. Nawet jak na coś bardzo czekam, nie mam zamiaru grać w zubożoną wersję premierową, a później co miesiąc wracać do gry, bo znowu dodano zawartości na 1 lub 2 godziny grania. Coraz gorzej to wygląda. Skyrim miałem zamiar kupić już 11/11/11, ale chyba poczekam na opinie graczy, co też zmieniło się w gameplayu w porównaniu do Obka, bo z filmików, oprócz epickiej muzy i tego, że są smoki ( kto wie, może dzięki level scalingowi do pokonania już na 1 poziomie) nic nie wynika.
--->Czarny Grabarz
Skała w kształcie mostu (czy też skalny most), u mnie od razu wywołała skojarzenie z Arcanią. A sam filmik...wspaniale pokazuje, że nic nie pokazuje. Jak to u Bethesdy zawsze przed premierami bywa. Ja spodziewam się klona Obliviona i chociaż chciałoby się coś nowego, nawet specjalnie na to nie narzekam.
Patrzę i patrzę na "klimatyczny filmik" i to, co najbardziej rzuca mi się w oczy to fakt, że oglądam film z Obliviona. Oczywiście grafika została poprawiona, twarze NPCów także, ale sam sposób prezentacji, jakieś miasta, przechodnie, widoczki, stoły zastawione jedzonkiem, to wszystko bardzo oblivionowe jest. Nawet gadający NPC, to prawie czysty Oblivion, tyle że z bardziej oddalonego ujęcia i zamiast głowy, widzimy większość postaci. O animacji (braku animacji?) skoku lepiej nie wspominać. W Obka grało mi się całkliem fajnie, ale od Skyrim oczekuję innych zmian w rozgrywce, niż tylko kosmetyczne, a na pokazanych do tej pory materiałach tego nie widać. Co tak naprawdę zmieniło się w gameplayu, o ile w ogóle coś takiego nastąpiło, Bethesda milczy. Ciekawe dlaczego?
Pomysł z dużym, wiele wnoszącym do rozgrywki DLC, jak najbardziej słuszny. Wracać do gry w celu wykonania jakiegoś kolejnego, niewiele wnoszącego queścika, co ostatnio jest normą, w ogóle mi nie odpowiada.
A fabuła w pierwszej fazie liniowa, a później bardziej zróżnicowana, to rozwiązanie zupełnie opdwrotne w stosunku do tego, co Piranie oferowały w swoich poprzednich grach. Ciekawe tylko, jak faktycznie będzie to wyglądało.
Ten patch z dodatkowym, zapewne niezbyt wielkim questem, dla mnie jest tylko kolejnym dowodem na to, jak bezsensownym rozwiązaniem są małe dlc, które coraz bardziej zastępują porządne i rozbudowane dodatki do gier. I wcale nie chodzi o metodę dystrybucji i płatności. Wiedźmina 2 przeszedłem jedną i drugą ścieżką, w Akcie III także sprawdzając konsekwencje pomniejszych wyborów. Grę znam i pamiętam. Zabieranie się w tym momencie do kolejnego podejścia, dla jednego questa, to moim zdaniem czysty masochizm, pomimo całej dla Wieśka 2 sympatii. Kolejne podejście z powodu kolejnego dlc? Ile razy jeszcze ma tak być? To już chyba lepiej poczekać na ostateczną wersję rozszerzoną. Dokupić i porządnie pograć, zamiast chłeptać rozgrywkę łyżeczką do herbaty.
Przyjażnie i małżeństwa? Brzmi całkiem nieżle, oczywiście o ile będą to rozwiązania dopracowane, a nie prezencik = wzrost reputacji, a od pewnego poziomu umowne "bara bara", bo na wizualizację spraw małżeńskich raczej nie liczę.
Ciekawe również, co oznaczać ma przyjażń z jakimś NPCem? Korzystanie z jego domostwa, możliwość przechowywania tam swoich klamotów, zaproszenie do wykonania wspólnego questa? Jak na razie, wiadomo mniej więcej...nic.
---->Marder
Connor ma trochę racji, bo faktycznie po zagraniu w Wiedźmina 2 i poznaniu tej części historii o Geralcie, nie bardzo jest po co kolejny raz robić prawie dokładnie to samo, bez możliwości odpoczynku od głównego wątku i połażenia po świecie gry dla samej przyjemności poznawania. Gra nie oferuje możliwości zwiedzania, a przedpremierowe zapowiedzi Gopa o dużych lokacjach i o tym, że również miłośnicy gier z otwartym światem znajdą w Wieśku coś dla siebie, to już nawet nie marketing, nie mijanie się z prawdą, a zwykłe kłamstewko w imię zwiększenia sprzedaży. Jest ciekawie fabularnie, bardzo ładnie graficznie, ale oprócz tego ciasno, ciasno i jeszcze raz ciasno. Poznanie fabuły, ciekawej przyznaję, wyczerpuje chęć ponownego przejścia, ponieważ nie pozostaje nic do odkrycia, a małość krainy powoduje, iż długo pamięta się o prawie wszystkim co się robiło i widziało.
Za to w jednej sprawie Connor nie ma racji. Trzeba Wieśka przejść jedną i drugą ścieżką, ponieważ różnice są naprawdę spore i dopiero spojrzenie na wydarzenia z dwóch punktów widzenia pozwala prawdziwie poznać fabułę.
------>FidelXXX
Faktycznie, tak wiele zapożyczeń z serii Gothic i jednocześnie dodanie do tego nowego pirackiego klimatu oraz broni palnej, wywołuje trochę obaw o całokształt Risen 2. Jedynka bardzo mocno, gameplayem, bestiariuszem, klimatem, rzemiosłem itp. itd. odwoływała się do Gothiców, a teraz zapowiada się jakiś miszmasz wielu rozwiązań i moim zdaniem można się trochę bać. Voodoo, muszkiety, pistolety i do tego Bezimienny tłukący ścierwojady lub coś podobnego. Nie wiadomo co o o tym myśleć.
Jak napisał DARKI, 300 godzin spokojnie można przemnożyć, o ile zachowane zostaną rozwiązania charakterystyczne dla serii. W Morrowind i Obliviona grałem przez długie miesiące, z ilością godzin w okolicach 500-1000 (i tak czasami trafiając na coś ciekawego, czego do tej pory nie widzialem) i w przypadku Skyrim mam nadzieję na coś podobnego.
Kilka osób nawiązało do Wiedźmina i trudno się z nimi nie zgodzić. Niezła fabula, super grafika, system walki w obydwu przypadkach ok i bardzo efektowny (nie to co w TES) i gdyby jeszcze można było zejść z jedynie słusznej drogi i zobaczyć co jest za tamtą górką, albo tamtą itd.....Pomimo lubienia Wieśków, strasznie mi tego brakowało w rozgrywce. Jeżeli Skyrim poprawi niedociągnięcia z poprzednich części i zaoferuję ciekawą fabułę, rok grania niewykluczony, a liczba podejść większa od 1,pewna.
------->SebaOnetPL
Może wygląda jak klon, ale zdecydowanie mniej udany. Jak dla mnie, dotychczas dostępne materiały z Afterfall, nie pozwalają oczekiwać nic wielkiego, a raczej tylko wywołują obawy co do jakości gry. Wszystko co widać jest jakieś toporne i mało dynamiczne. Ponieważ postapokaliptyczne klimaty lubię, mam nadzieję, że w wersji finalnej będzie inaczej.