Nie ma co narzekać zapłacisz za battle passy i inne smieci i każdy boss padnie od pierdnięcia, moim zdaniem wymóg zabijania w drużynie to zagrywka psychologiczna która ma zachęcić jele... znaczy sie graczy zeby wygladac/byc tak silnym jak kolega z drużyny, seria spadla na dno szamba już przy immortal a teraz jeszcze w tym dnie kopie dziurę
Skoro pol roku przed premierą mowia już o battle pass to chyba było oczywiste ze ,,always online,, będzie konieczne, przecież nie zrezygnują z dojnej kury, będą golić jeleni dopoki ludzie do tego sami nie dojdą
W przypadku d4 widze analogiczna sytuacje z gra evolve, hype przed premierą, tylko multi, tylko online, gry nie było a już były znane ceny battle passów... życzę wydawcy zeby wyjebał sie do góry kołami na takim modelu dystrybucji
Nie wiem skąd wniosek ze d4 bedzie hitem, po pierwsze cena, 350zl+battle passy to przegiecie pały, obawiam sie tez o mechanike która mogą oprzeć na płatnych ulepszaczach...