Kradzież to jest brać za grę ponad 200 zł albo zmuszać co słabszych psychicznie do kupowania konsoli, zwłaszcza, ze to nie zawiera żadnych wartości edukacyjnych. Ja tam nigdy nie kupię konsoli ze względu na 1 grę nawalankę. Powinni jeszcze płacić kary za to, że propagują przemoc. A później ludzie się dziwią, że nastolatka morduje koleżankę, bo jej się nie podobają jej poglądy.