"Piractwo ma wiele obliczy" - chyba raczej "wiele oblicz". Poprawcie to, bo potem ludzie będą powtarzać.
Jeśli z jakiegoś powodu nie układa Ci się z nimi współpraca i - zgodnie z tym co piszesz nie jest to Twoja wina - to jeżeli mam być szczery: ja raczej olałbym temat. Szlag człowieka w końcu może trafić. Prawda jest taka, że jeśli masz kwas ze współpracownikami to na psychice może Ci się to odbić. Szkoda zdrowia.
@Jesper
"aż mam wyrzuty sumienia, że o tym nie wspomniałem"
Nie ma się czym przejmować. Błędów nie popełnia tylko ten, który nic nie robi :> Materiał solidny i przystępny, więc gratulacje. :)
Materiał całkiem spoko. Kacprze - jedna uwaga: stwierdzenie, że RAM (w rozumieniu pamięci operacyjnej - czyli to co wynika z Twojego materiału) to pamięć podręczna procesora - to babol :) W rzeczywistości dostęp procesora do jego pamięci podręcznej (czyli cache'u) jest dużo szybszy niż do RAMu, ale jest ona dużo mniej pojemna, niezależnie od jej poziomu.
Odnośnie prawa Moore'a: obecnie trend jest taki, że optymalizacja technologii procesorów zrobiła się mało opłacalna względem różnicy w wydajności jaką ona oferuje, więc bardziej opłaca się dorzucać więcej rdzeni, by uzyskać wyższą wydajność. Swoją drogą ma to swój ciekawy skutek - żeby programować wydajnie na dzisiejszych i jutrzejszych sprzętach trzeba iść w kierunku wielowątkowości. :)
Marcinie - odnośnie napisu w lewym górnym rogu: z jego obecności wnioskuję, że gra jest oparta na Unreal Engine. To bardzo częsty komunikat. Pojawia się w momencie, w którym np. dodaliśmy punkt startowy dla gracza, dla botów, zmieniliśmy ich ścieżki, po których mają się poruszać, a zapomnieliśmy ich przebudować. Wówczas w edytorze widzimy nowe ścieżki, natomiast przy "odpaleniu" gry uświadczymy starej wersji sprzed ich zmiany.
Odnośnie gry - aż łezka się w oku kręci, dzieciństwo się przypomina, 386SX na biurku oraz 5. czy 6. nr Secret Service, w którym to, prezentując dokładną grafikę jednego z poziomów, redaktorzy wykazali brak ciągłości mapy. :)
Pozdrawiam!
Proponuję jeszcze raz przeanalizować nazwisko autora "Zewu Cthulhu". On się nazywa Lovecraft (nie Lowercraft jak to sugeruje Twoja wymowa). I proponuję sprawdzić poprawną wymowę słowa "reptile". Ileż można sadzić te byki.. Ogarnijcie się trochę, bo jakość Waszych filmików jest zaniżana przez takie wpadki.
Prawie wszystko ok we flashu. Mam tylko jedną uwagę: "detmecz" jakoś zniosę. "Ze" ballad of Gay Tony od biedy także (chociaż ciężko mi to przychodzi). Ale ten "lineaż" to nawet do swojego prawdziwego angielskiego odpowiednika nie jest podobny. Błagam. Jak już mówicie po angielsku, to róbcie to dobrze. Albo tłumaczcie sobie tytuły na język rodzimy. Pozdrawiam! :D
Bo się Polacy nowości boją. Nie oswojeni z głosem, to od razu jęczą. Jeszcze ze dwa programy i się chłop wyrobi. I będzie gut!