Ale przecież to jest nic innego jak wymówki, a to że na PSVR1 używało się różdżek niczego nie zmienia: rozkład przycisków jest taki sam (w PSVR były po "kopiowane dla obu rąk", a tutaj jest to rozłożone na dwa kontrolery), zasada działania jest ta sama (tracking w przestrzeni - nawet w PSVR2 lepszy), a oba zestawy są 6dof, więc gdzie ma tu być jakiś istotny problem?
Dodatkowo, jestem bardziej niż pewien, że jedną z startowych produkcji będzie Beat Saber, który będzie portem z PSVR z podbitą rozdziałką i dodanymi efektami.
A co do Vampira - kupiłem na premierę, do dzisiaj nie przeszedłem, strasznie mnie swoimi mechanikami ta gra zmęczyła.
Biorąc pod uwagę konstrukcję gry, mam przeczucie, graniczące z pewnością, że to się nie uda.
Możemy się trochę nabijać, ale fakt jest taki, że VR to zupełnie inne doświadczenie niż granie w 2D i to jest fakt. Nie ze wszystkim zgodzę się z Alexem, ale VR będzie miało swoje miejsce, może nie w takiej formie jak teraz, ale będzie.
Bardzo dobrym przykładem są "social apps". Można się nabijać np. z VRChata (czy podobnych do niego np.: NeosVR), ale dzięki VR takie coś nabiera sensu i jest to zupełnie inne doświadczenie niż używanie trybu "desktop", bo nie jest to tylko czat z awatarami, ale także dodatkowe interakcje (chociażby gestykulacja). W podobną stronę, ale z naciskiem na biznes, próbuje uderzać Facebook/Meta, dodając narzędzia umożliwiające wirtualne spotkania i konferencje.
Inna sprawa, że nawet taki Tetris Effect w trybie VR to inne doświadczenie (znacznie bardziej odjechane) niż granie na monitorze, więc tu także jest potencjał na dostosowywanie gier pod VR.
Zresztą mam nadzieję, że Valve nie porzuci projektowania nowych gogli, bo Index jest świetny (chociaż wad ma sporo) i chętnie wymienię go w przyszłości na coś lepszego na coś co nie będzie Questem (chociażby ze względu na to, że chciałbym bezprzewodowe gogle z obsługą stacji bazowych, które nie będą HTC, bo one mają z kolei swoje problemy).
To by miało sens gdyby powierzchnia z której oddawane jest ciepło była porównywalna. W nowej rewizji jest znacznie mniej finów i z tego co widzę także mniej heatpipe'ów, więc raczej wypada założyć, że temperatura w środku jest wyższa, bo komponenty nie są w stanie oddać jej tak efektywnie do systemu chłodzenia.
Ale to tylko przypuszczenia, trzeba poczekać na jakiś test z faktycznym pomiarem temperatury na komponentach - sądzę, że jest szansa, że Gamers Nexus zrobi coś takiego z wykorzystaniem tej samej metodyki co przy bazowym modelu. Wtedy będziemy mieli jasną odpowiedź.
Cóż za pokrętna logika: Microsoft i Sony będą wydawać gry na PC, ale to kombinacja PS5+PC ma być opłacalna zamiast Xbox+PS? Idąc tym tokiem rozumowania ja bym raczej obstawiał, że jak już to nie warto kupować inne konsoli niż Switch, a gry z PS i Xbox ogrywać na komputerze.
Mam bardzo podobne zdanie do was - Kinect to bardzo fajny sprzęt, który generalnie został zabity przez MS. Mam cały czas wersję do Xboxa One (pomimo przesiadki na XSX i sprzedania samego One), bo to jest sprzęt który daje mnóstwo możliwości, a w obecnej sytuacji może służyć jako fajna kamera do PC.
A VRowi mocno kibicuje, bo to świetna technologia i zupełnie inny sposób grania niż na monitorze/telewizorze. Dodatkowo Quest 2 oferuje dobrą jakość, jest świetnie wyceniony i ma już całkiem sporą bibliotekę gier - więc wegług mnie to jest ten moment kiedy o VR przestanie się mówić jako o ciekawostce.
Tak, mastering leży, mam wersję na PS4 i to jest tragedia. Dialogi zdają się być w drugiej lub trzeciej warstwie pod innymi efektami
Mam od nich podnoszone biurko (podnoszone elektrycznie, na siłownikach) i maksymalne obciążenie to 75 kg, pozwolę zapytać: to za mało na 4 monitory? Zresztą samo podnoszenie i opuszczanie działa bardzo dobrze, a samo biurko jest stabilne. Po ponad roku dość intensywnego używania generalnie nie mam uwag (bo i czego więcej można wymagać od biurka).
Ale gdzie w takim wypadku jest ta różnica? Spiderman był tworzony przez Insomniac zanim Sony ich kupiło, a Persona 5 Royal także jest od studnia które nie jest własnością? A to tylko dwa przykłady, które na szybko wpadły mi do głowy. Tak samo jest tutaj, Stalker nie był wcześniej zapowiedziany na PS5, a poprzednie gry z serii wychodziły tylko na PC, więc nie rozumiem czepiana się tej informacji.
Zresztą czuję się obiektywny w tej kwestii (bo aktualnej generacji nie mam, bo nie pali mi się z zakupami PS5 i XSX, ale z "poprzedniej" mam wszystkie sprzęty) i jak dla mnie każdy EX to zło, byłbym szczęśliwy gdybym mógł sobie wybierać na jakim sprzęcie ogram daną grę, bez zmuszania mnie do zakupu konkretnego systemu.
Skoro dyski, które montowane są wewnątrz XSX/XSS produkuje WD, a karta rozszerzeń jest od Seagate, to może oznaczać że inni producenci także będą mogli produkować karty rozszerzeń - i to wg mnie bardzo dobra informacja.
nie trzeba czekać na Sony, w Valve INdex Controllers (albo jeżeli ktoś woli drugą nazwę - Valve Knuckles):
https://www.youtube.com/watch?v=cjXSXmHZP3Q
Alyx to wykorzystuje, podobnie jak inne gry (między innymi: Boneworks, czy Blade and Sorcery), więc technologia jest już na rynku i jest wykorzystywana.
Wrzucę jeszcze jeden film od G&G, bo jest w nim screen z maila od Muso:
https://youtu.be/WWvtEONwtm8?t=193
Ale abstrahując już kompletnie od powyższego - jeśli jakaś firma zatrudnia podwykonawcę, który działa w jej imieniu to niestety musi się liczyć z tym że będzie odpowiadać za jego działanie. To jest standard. Chociażby dlatego że każda taka umowa określa jakie są warunki współpracy i jaki jest zakres obowiązków każdej ze stron.
Oczywiście że to problemy Sony I ND, bo wysyłanie ostrzeżeń nie jest automatyczne, ktoś musi zgłosić taki kanał, w tym wypadku zrobiło to Muso.
Czyli nie wysyłało tego Sony i Sony nie kłamało. Ok.
Pozwól że posłużę się analogią, która pokazuje dlaczego jest kompletnie inaczej: jeśli zatrudnię kogoś żeby zastraszył lub pobił inną osobę, to rozumiem że w takiej sytuacji nie jestem winny, bo przecież ja tylko kogoś zatrudniłem?
Tu jest tak samo: Sony zatrudnia firmę, która ich reprezentuje, to są ich bezpośredni zwierzchnicy, a oni dalej umywali ręce.
Styl Geek and Gamers także mi się kompletnie nie podoba, ale skoro w swoim materiale pokazuje twarde dowody (zrzuty ekranu z informacjami o copyright strike'u) to z czym tutaj dyskutować?
https://youtu.be/p-9gE_n33TI
https://youtu.be/ScpPzFQRG7o
Ostrzeżenie dotyczące praw autorskich dotyczyły wszystkich, którzy wspomnieli o wycieku informacji o TLoU2, nawet tych którzy nie użyli w swoich materiałach screenów/zapisów rozgrywki. Co ciekawe Sony i ND zaprzeczało że to oni są odpowiedzialni za to działanie, co jak później się okazało było kompletną bzdurą, bo ostrzeżenia wysłała firma Muso która pracuje dla Sony. Tyle jeśli chodzi o krótką wersję.
Sądzę że VR liczy się jako PC lub PS, to tylko jeden z trybów gry, przy czym po premierze łatki na pewno to sprawdzę.
I skończyłem Alyx, na Queście i szczerze nie rozumiem skąd takie krytyczne opinie o tym połączeniu (więc od tego zacznę).
W zasadzie jedyne problemy jakie doświadczyłem dotyczyły działania Oculus Link - czasem gra się zawieszała lub obraz znikał. Przy czym jak zbadałem sprawę wynika to z tego że mój 5 metrowy kabel USB 3.1 jest po prostu dość gruby i wtyczka nie siedzi wystarczająco sztywno, więc czasem zrywał połączenie, po zablokowaniu kabla w dwóch punktach na głowie wszystko było ok, podobnie zresztą jak z oryginalnym kablem USB 2.0 dodawanym do Oculusa. Tracking był bardzo dobry, układ przycisków i sterowanie także.
Co do samej gry to na początek muszę powiedzieć że jest świetnie zaprojektowana pod kątem obsługi - była to jedna z pierwszych gier na VR w które grałem i praktycznie całą przeszedłem z płynnym poruszaniem (pierwsze dwie godziny używałem przeskoków żeby się przyzwyczaić) i nie miałem problemów z chorobą VRową. Sama eksploracja jest super - przy czym trzeba powiedzieć - w tę grę duże lepiej się gra niż ją ogląda. Strzelanie także jest zrealizowane bardzo dobrze, bez celowników laserowych faktycznie trzeba włożyć trochę wysiłku żeby przycelować. Trochę szkoda że nie ma broni białej ale z tego co widzę to moderzy już nad tym pracują.
Na koniec trochę o fabule: jako fan serii czekałem na to od premiery epizodu 2 i nie zawiodłem się. Postaci są super rozpisane, Russel jest świetny jako osoba rzucająca śmieszne komentarze do rozładowania sytuacji, a Alyx to ta sama lubiana postać, tylko trochę bardziej naiwna, bo przecież jest młodsza niż w HL:2 i epizodach. No i końcówka, która ustawia kierunek serii w dość ciekawą stronę, więc tym bardziej czekam co Valve upichci przy okazji HL:3.
Podsumowując: świetna gra, która dodatkowo ma u mnie dużego plusa, bo spowodowała że otwarłem się na VR, a już po takim krótkim okresie jego użytkowania widzę że gry w tej technologii to coś mocno świeżego (a taki Beat Saber chyba faktycznie uzależnia).
Widzę że jest tu sporo uwag co do grania w Alyx na Queście, cóż zobaczymy jakie osobiście będę miał zdanie, bo niestety Valve raczej zbyt szybko nie zacznie wysyłać Indexów, więc trzeba szukać alternatyw.
Faktycznie jest tyle problemów technicznych? Archon grał na Queście i jakoś specjalnie nie narzekał w swojej recenzji) Z ewentualnym crashami wytrzymam (nie po to tyle lat czekałem na HLa żeby się zrazić).
Pozwolę sobie przytoczyć jeden cytat:
"Epic Games ma też nieco inne podejście do kwestii wyprzedaży. Firma nie zamierza organizować olbrzymich akcji promocyjnych, z których znany jest Steam – zdaniem Sergeya Galyonkina mają one negatywny wpływ na sprzedaż wszystkich pozostałych, nieobjętych promocją tytułów. Wyprzedaże będą się pojawiały na platformie, jednak nie będą tak masowe, a informacje o nich będą wyświetlane obok tych dotyczących innych gier (premier itp.)."
Faktycznie brak dużych wyprzedaży w Epic
Ale sprzedaż nie dotyczy PC, wersja na komputery jest tylko elektroniczna, a ranking sprzedaży w UK dotyczy tylko wydań pudełkowych.
Możesz pobrać demo i sprawdzić jak wygląda sprawa optymalizacji i pozostałych technikalii. Zresztą już od piątku będziesz miał informacje od osób, które kupiły wersję ultimate.
Na YT jest też trochę osób, które otrzymały wcześniejszy dostęp, więc też pewnie można znaleźć info jak będzie działać.
Miałem dylemat czy kupić Into The Breach (chociaz po FTLu chciałem dać szansę twórcom, bo ich pierwszym dziełem jestem zachwycony). Pękłem po pierwszym gameplayu, który zobaczyłem na YT chwilę po premierze.
Na ten moment mam 13 godzin i sądzę że nabiję ich dużo więcej (może nie tyle co w FTLa), ale na pewno całkiem sporo.
Mechanika jest łatwa do nauczenia, system odblokowywania nowych rzeczy znacznie mniej zawiły niż w pierwszej wersji FTL (w wersji rozszerzonej to poprawili) i faktycznie prawie każda porażka to efekt błędu który popełnimy, tak więc bardzo polecam.
@sekret_mnicha
Dlaczego pominąłeś pierwszego Kapitana Amerykę? Ja rozumiem, że kontekst czasowy jest jasny, ale wypadało go wspomnieć ;-)
@Yuielliot
Wystarczy to mądrze rozegrać i wystarczy spędzić góra 15 minut na pokemona i już (tęczowa fasolka i po krzyku).
Jeszcze słabo wgryzłeś się w mechanikę bitew SOS, bo z jednej strony to delikatne podniesienie stopnia trudności, ale z drugiej szansa na złapanie pokemonów, które inaczej nie są dostępne, czy chociażby mocnych pokemonów na wczesnym etapie gry (np. Salamence w okolicach 10 poziomu), lub farmienie Shiny Pokemonów (działa).
Odnośnie fabuły się nie wypowiem, bo po 60 godzinach jestem dopiero w połowie, może 2/3, gry.
@sebogothic
Podobnie jak Ty dopiero w kwietniu udało mi się dorwać LiS w znośnej cenie i powiem tylko, że podchodząc do gry mając w głowie jedynie informację o tym, że to przygodówka w stylu gier TT z możliwością cofania czasu, zostałem zmiażdżony.
Zresztą przez Humbla z grami TT Games cały miesiąc minął mi na odrabianiu zaległości "przygodówkowych": Tales from Borderlands i Wolf Among Us, a także grania w Civ 5 ze znajomymi.
@Meehovv
U mnie też zdarzają się wyjątki - wszystkie Mass Effecty akurat się w nich mieszczą (a dwójka najbardziej) - ale ogólnie po pierwszym przejściu w sposób jaki chciałem przejść grę, co w przypadku DE:HR oznacza po cichu i pacyfistycznie, nie muszę drugi raz próbować. Poznałem historię, bawiłem się przednio czas poszukać innej.
Inaczej mam z różnymi grami, które generują chociaż część rozgrywki losowo np. XCOM - obecnie 3 przejścia, FTL - nawet nie wiem ile razy, ale 236 godzin na liczniku, Civ 5 - ponad 120 godzin. Chyba lubię być zaskakiwany z powodu wyników losowań ;-)
@Meehovv
Tak, w jednym z komputerów w Picusie była ta wiadomość, ale nie wiem dokładnie w którym, nie pamiętam bo byłlo to jakiś czas temu, a ciężko mi się zebrać i przejść jakąkolwiek grę więcej niż jeden raz.
@Nagytow
Miałem podobnie, zawsze chciałem wejść wszędzie i sprawdzić wszystko.

Z nawiązań do różnych gier ja przechodząc DE:HR spotkałem się z takim mailem:
Jak dla mnie dość jasne nawiązanie do Cywilizacji.
A sam artykuł świetny - podobnie jak pozostałe z serii.
Pozwolę sobie dorzucić swoje 3 grosze w kwestii Half-Life'a, bo to właśnie chodzi o moment kiedy ta gra została. W 1997 HL był czymś świeżym, otwarcie które trwało kilkanaście dobrych minut i wprowadzało w klimat było nowością. Ba, sam fakt, że podczas jazdy kolejką na ekranie wyświetlają się informacje o naszej postaci, która jest naukowcem (a naukę korzystania z broni przeszedł na kursie w Black Mesa - który jest de facto samouczkiem w grze).
Z drugiej strony mamy świetne jak na tamten czas AI ludzkich przeciwników, używanie osłon, granatów, zmiany pozycji, oskrzydlanie - coś niespotykanego.
I wbrew pozorom fabuła nie jest tak prosta jak to się na początku wydaje, zresztą już sam fakt, że na początku Gordon zamiast ratować świat stara się przeżyć, był czymś niespotykanym wtedy w FPSach.
O fakcie modowania ktoś już wspominał, ale to też dołożyło swoją cegiełkę (albo nawet paletę cegieł) do popularności tytułu.
Przeczytałem ten artykuł/post - zwał jak zwał - przebiłem się przez komentarze i ciężko mi się nie wypowiedzieć.
Bo w sumie wg mnie błędne jest wyjściowe założenie tekstu, bo Wiedźmin nigdy nie silił się na bycie grą w której tworzymy zupełnie nowego bohatera, którego będziemy kształtować w dowolny sposób. Nie wiem Kliwer czy czytałeś pierwowzór, ale po przeczytaniu tego fragmentu - "Nawet chcąc uczynić z Geralta głównego bohatera można było tej postaci zostawić dużo więcej luzu- np. wymyślić różne szkoły wiedźmińskie o różnych technicznych specjalizacjach (wiedźmini-zabójcy, wiedźmini-mistrzowie miecza) czy moralnych zapatrywaniach (wiedźmini bezwzględni, wiedźmini strażnicy równowagi) itd. itp." - obawiam się że nie, bo z złożenia nie można wcisnąć Geralta do wiedźmińskiej szkoły np. kota, skoro był szkolony w szkole wilka w Kaer Morhen.
Z drugiej strony sam W3 był i jest określany jako RPG, ale action-RPG, wydaje mi się, że Ty z kolei podchodzisz do tematu jako 100% purysta, który nie przyjmuje możliwości odstępstw od przyjętych reguł, które rządzą cRPG, nie biorąc pod uwagę, że pojęcie aRPG jest bardzo rozległe.
Zresztą jest jeszcze jedna bardzo istotna kwestia W3 od początku był projektowany dla masowego odbiorcy, który, jak mi się zdaje, nie oczekuje kilometrów tekstu do przeczytania, wypowiedzi "drewnianych kołków" zamiast dialogów wyglądających jak scenki przerywnikowe, czy brania pod uwagę kierunku wiatru podczas pływania łódką (wytknięcie tego w tekście teraz będzie wypominane w każdym komentarzu - wyciągnij z tego wnioski pisząc następny artykuł), czy nawet bycia ściganym jeśli okradnie jakiś dom itd. itp. To nigdy nie miał być papierowy RPG przeniesiony żywcem w świat wirtualny, a gra przedstawiająca historię Geralta z Rivii, i podejrzewam, że gdyby było odwrotnie grono odbiorców najnowszego Wiedźmina mogłoby być znacznie węższe.
Powiem tak, ze względu na to w jaki sposób Valve wprowadza nowości do Steama nie ma możliwości aby zniechęcić graczy.
Steam dalej jest głównie miejscem do kupowania i zarządzania grami, praktycznie wszystkie inne funkcje (poza BigPicture i czatem) są delikatnie zakopane, więc jeśli osoba nie jest zainteresowana to nie będzie musiała zaprzątać sobie nimi głowy.
Zresztą wprowadzenie każdej usługi poprzedza długi okres testów, w których od pewnego momentu mogą brać udział wszyscy zainteresowani, dzięki czemu Valve ma duże pole do popisu jeśli chodzi o dopasowywanie usług do różnych warunków/konfiguracji.
Inna sprawa dotycząca samego SteamOS i Steam Machine, w sumie dobrze, że Gabe i spółka wymyśliła taki projekt, bo dzięki temu może w końcu ktoś będzie w stanie coś zmienić na rynku PC, gdzie gracze nie mają praktycznie innego wyboru niż Windows. Może od razu po wyjściu ich systemu nie będzie rewolucji, ale po cichu liczę na powolne zmiany, a co za tym idzie możliwość wyboru.
Tak jak napisali moi przedmówcy: do czasu zakończenia wątku Apokalipsy serial był świetny, a później niestety bywało różnie (z naciskiem na gorzej), a już najgorszym elementem był sezon poświęcony Lewiatanom.
Również zgodzę się z tym, że im dalej w las tym ścieżka dźwiękowa robi coraz mniejsze wrażenie, w pierwszych sezonach ładnie się to wszystko zgrywało, a teraz jakoś tego brakuje (ot jedyna fajna rockowa wstawka, którą sobie przypominam, to ta z odcinka sprzed dwóch tygodni).
Kwestii braterskich sprzeczek nie będę nawet poruszał, bo już wszystko na ten temat zostało napisane.
Podsumowując serial był rewelacyjny, niestety forma spada i w sumie tak jak napisał StoneSour22, na ten moment oglądam go już chyba tylko z przyzwyczajenia.
Największą wadą Windowsa 8 jest to, że Microsoft w wydaniach OEM (i to "autentycznych OEM" - czyli np. lapki sprzedawane z systemem) porzucił klasyczną naklejkę z kodem na rzecz małego hologramu, przez co na laptopie nie mogę zainstalować czystego systemu bez pierdyliarda niepotrzebnych rzeczy instalowanych przez producenta sprzętu.
Wszystkie inne zmiany są wg mnie na plus. Sam system działa bardzo szybko i sprawnie, czas odpalania również uległ poprawie, nawet tak hejtowane kafelki (o ile ma się tam porządek) po przyzwyczajeniu się są dużo wygodniejsze od menu start.
Również bardzo ubolewam nad brakiem takiej perełki jak Misery 2.0 (czy obecnie 2.1)
@Kąsacz
G700 jest rewelacyjna, ale ma jedną sporą wadę, dość często padają mikroprzełączniki, gdyby nie ten jeden mankament to myszka jest ideałem, a doczepiany kabel powinny mieć wszystkie myszy bezprzewodowe.
Kształt G700/G700s też jest całkiem spoko, chociaż osobiście wolę G9x - jakoś lepiej leży mi w dłoni.
@Rysław
Z ciekawości udało ci się już zagnać kartę do wysiłku? Bo szczerze jestem ciekaw jak ten GTX poradzi sobie w takiej małej obudowie.
Jeśli nie chcesz bawić się w ściąganie mnóstwa danych zawsze możesz skatować kartę w FurMarku - chyba nic jej lepiej nie rozgrzeje.
Z mojego doświadczenia w TF2, a jest ono całkiem niemałe (w sumie 1100 godzin - zarówno jako gracz, jak i admin jednego z większych polskich serwerów TF2, który niestety już nie istnieje).
Cały czas można spotkać całkiem ogarniętych ludzi (oczywiście ważny jest serwer na który wbijamy), a i sama gra wymaga sporo umiejętności. Ciągle ogarnięta para gruby - medyk potrafi przechylić szalę zwycięstwa na daną stronę, jednocześnie jeśli ktoś z tej pary nie do końca wie jak wykorzystać zalety swojej klasy, wtedy stanowi łatwy cel dla innych.
Co się tyczy zaklęć, to akurat nie miałem czasu pograć w to halloween, ale jest tak jak napisał SlyCooper - czary to tylko dodatek z okazji tego wydarzenia.
Na koniec dodam jeszcze trochę o handlu - owszem tak jak napisałeś sklep ciągle funkcjonuje, ceny w nim są wysokie, ale na dobrą sprawę większość handlu w grze opiera się na wymianach między graczami, którzy skupiają się na trade serwerach czy specjalnych stronach jak: backpack.tf (sprawdzanie i ustalanie cen), czy tf2outpost.com (umieszczanie ofert), więc na dobrą sprawę można mieć wszystkie przedmioty polegając tylko na dropie i wymianach z innymi graczami.
@jazzry
Pierwsza sprawa
"Nie powiem, żebym się zgadzał w kwestii specyfikacji Steam Machines. Nie jestem tak w temacie w kwestii Steam Machines, bardziej się interesowałem Steam Boxem, dlatego nie wypowiem się dokładniej na temat specyfikacji tego pierwszego urządzenia. Na pewno jednak SB ma być, przynajmniej częściowo, modyfikowalny hardware'owo, więc niewykluczone, że nie zabraknie możliwości samodzielnego złożenia także SM."
Nie będzie dwóch maszyn od Valve - SteamBox to w zasadzie wcześniejsza nazwa Steam Machines, który będzie normalnym komputerem, którego tak jak i inne stacjonarki można praktycznie dowolnie modyfikować.
Druga sprawa:
"Kto zatem zechce pograć w takie tytuły jak Battlefield 4 czy FIFA na PC, lepiej żeby sam złożył sobie komputer pod te gry, niż kupował taki, który jest ograniczony do jednej platformy dystrybucji."
Na Steam Machines będzie można zainstalować dowolny system operacyjny, tak więc ten argument nie ma sensu.
Na koniec mój mały komentarz do artykułu - osobiście jestem dość entyzjastycznie nastawiony do nowości od Valve, głównie dlatego, że będę je mógł przetestować nie wydając nawet złotówki (pomijam tu kontroler, który jest dla mnie niewiadomą), ponieważ jeśli wgram SteamOSa na mojej stacjonarce to praktycznie dostanę działającą Steam Machine.
Jeśli system będzie dobry to może rozważę złożenie jakiegoś małego komputera do postawienia w salonie.
Jedno małe sprostowanie dla autora newsa - HIB chyba wycofało się już z kwestii przebijania średniej w wypadku Weekly Sale, już poprzednia paczka, czyli klasyczne strzelaniny miała ten próg ustawiony na sztywno na 6 dolarów niezależnie od tego ile wynosiła średnia cena zakupów.
Tak na szybko:
Duke Nukem 3D i pokój gdzie trafiamy na powieszonego bohatera Dooma.
Max Payne dwa easter eggi, które zapamiętałem - podziękowanie za odstrzelenie alarmu i gość przebity kołkiem jak wampir.
Wiedzmin 2 - assassyn i komentarz Geralta, że "oni chyba nigdy się nie nauczą", walka na pięści z gościem o imieniu: Naizdup (polecam przeczytać od tyłu) i sterydy w 3 akcie. Więcej chyba sobie nie przypomnę.
Borderlands 2 - "double rainbow", jaskinia z Minecrafta i Creepery, czy ognisko z Dark Souls.
Ogólnie to trochę tego w grach było
Jedno z fajniejszych menu, które pamiętam to CoD: Black Ops. Siedzimy przypięci do krzesła i możemy jedynie wybrać opcje z menu wyświetlane na telewizorze, który stoi naprzeciwko nas (a przynajmniej początkowo wydaje nam się, że nic innego nie możemy zrobić).
Drugie menu to Borderlands 2 i Claptrap w tle, który raz za razem "ginie" w jakiś absurdalny sposób.
Ciekawe jest także menu z Bioshocka: Infinite - chociaż na ten moment nie jestem w stanie określić czy zapamiętam je na dłużej.
Z bardziej statycznych "menusów" mam niesamowitą słabość do: Gothica, a co za tym idzie dokładnie pamiętam jego menu (które się nie skalowało i w wyższych rozdzielczościach po prostu robiło się mniejsze), Half-Life'a (dźwięki i podświetlenie po najechaniu na wybraną opcję) i Maxa Payne'a (muzyka, kolorystyka i bardzo klimatyczne pytania po kliknięciu "zamknij grę")
Dobra recenzja, tylko szczerze przyznam, że tytuł może być trochę mylący.
Co do wypunktowanych wad to zgadzam się z nimi w całej rozciągłości. Zachowanie ludzi jest strasznie sztywne, wszyscy mają swoje przypisane czynności i praktycznie obecność Brookera nie robi na nich wrażenia.
Inna sprawa, że jest to FPS, którego najsłabszą częścią jest strzelanie. Dawno tak bardzo nie męczyły mnie potyczki z przeciwnikami. Bronie są jakieś dziwne, zupełnie nie czuć ich mocy (pomimo tego, że strzelba jest prawdziwym narzędziem mordu), a dobrze rozwinięte dwa/trzy wigory wystarczają do przejścia całej gry.
Mimo tych wad muszę przyznać, że gra mnie oczarowała. Przesiedziałem przy niej dobre 12 godzin. Zaglądałem w prawie każdy zakątek Kolumbii. Słuchałem rozmów, oglądałem plakaty, podziwiałem widoki. Miasto autentycznie mnie porwało.
Jednak i tak największą zaletą gry jest Elizabeth. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to jedna z najlepiej napisanych postaci w grach od dobrych kilku lat. Co prawda zdarzają się takie kwiatki jak to, że nie umie podnosić wytrychów, ale w ogólnym rozrachunku jej zachowanie w walce i poza nią (np. to że podczas jednego poziomu chodzi obrażona na Devita jest świetnie zrealizowane) przysłania tę drobną wadę.
Po długich walkach udało mi się rozwiązać problem. Winny był sterownik: Logitech G13 Joystick.
W pewnym momencie przypomniało mi się, że w przypadku Dead Space 2 (widocznie G13 nie lubi się z DSami) również miałem dziwny problem, który co prawda nie dotyczył wykrywania pada, ale był z nim powiązany.
Samo odłączenie klawiaturki nic nie daje, należy wejść w menadżera urządzeń i wyłączyć ten konkretny sterownik. Po tej operacji wszystko śmiga, a ja mogę bez problemów ginąć z uśmiechem na ustach :D
Właśnie to też mnie dziwi, gra do której zalecane jest używanie pada, a najlepiej tego konkretnego, z jakiegoś powodu nie wykrywa go.
Tak jak pisałem sam pad na 100% działa, w tym tygodniu grałem na nim w Arkham City, a w DS za jego pomocą mogę włączyć GfWL i nawigować po jego menu.
Cześć wszystkim!
Widzę, że wątek jest ciągle żywy, więc nie będę zakładał nowego. W końcu znalazłem trochę czasu i pieniędzy i postanowiłem kupić sobie DS. Przygotowany na problemy z wersją PC pobrałem chyba wszystkie potrzebne mody i skonfigurowałem wszystko tak żeby gra nie crashowała na starcie.
W końcu odpaliłem grę i tu zaczynają się schody. Słyszałem że grać na klawiaturze i myszce umieją tylko prawdziwi hardkorowcy z dużą ilością samozaparcia, więc postanowiłem nie utrudniać sobie życia, włączyć mojego pada od Xbox'a i czerpać radość z gry.
Niestety DS mi na to: "takiego wała, nie będę działać z twoim padem"
W żaden sposób nie mogę zmusić DSa do współpracy z padem, próbowałem resetować komputer, reinstalować grę, używać programu x360ce, robiłem to na czystej instalacji i instalacji z modami - nic nie pomaga.
Szukałem odpowiedzi w googlach, niestety nie znalazłem odpowiedzi, więc proszę was macie jakieś pomysły jak temu zaradzić? Dodam jeszcze, że sam pad działa, bo przycisk home uruchamia GfWL.
Gdyby było potrzebne to:
DS w wersji Steam (innej nie nie mam)
pad - oryginalny pad od Xboxa z odbiornikiem
System Windows 7 64bit
EDIT:
@Mistukai
Przed momentem uzupełniłem post i już wcześniej robiłem wszystko co radzisz :/
To i ja coś napiszę. Z wspomnianego w tekście Wiedźmina najlepiej zapamiętałem:
"Polityka i seks sprowadzają się w sumie do jednego, do pieprzenia"
"Nie pier*** Magister".
Z dwójki bezsprzecznie wiadomość Talara.
Do tego dochodzi jeszcze Max Payne:
"Jesteś bohaterem gry komputerowej Max."
"Gognitti musiał się spieszyć. Aniołem nie był, ale strach naprawdę dodaje skrzydeł."
czy też nazwy poszczególnych etapów i rozdziałów:
"Gaszenie ognia benzyną", "Zimny dzień w piekle"
Do tego najnowsze Borderlandsy i wypowiadane przez Claptrapa:
"NOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! STAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAIRS!"
Nigdy też nie zapomnę polskich głosów z Wormsów: "Idiota!", "Co robisz?" były wypowiadane w bardzo charakterystyczny sposób.
Do tego cały zestaw głosów z Q3A.
I już na koniec mojego wywodu: "Cake is a lie!"
Z wymienionych czekam tylko na C.A.R.S, ponieważ model jazdy z Shifta 2 uważam za jeden z najprzyjemniejszych z jakimi ostatnio się spotkałem. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nowa produkcja idzie bardziej w stronę symulacji, ale i tak sądzę, że przy Project Cars będę bawił się świetnie.
Co się tyczy Grida, to w jedynce model jazdy bardzo zniechęcił mnie do grania, więc z dwójką podobnie jak ty nie wiążę nadziei.
Tak jak z reguły nie lubię dodatków DLC tak podoba mi się podejście 2K do tej kwestii.
Dodatki do GTA 4 były ogromne, podobnie do pierwszych Borderlandsów (do 2 dopiero to ocenię, ponieważ pierwszego DLC nie mam kiedy ograć), podobnie z Cywilizacją, więc jeśli zapowiadają rozszerzenia fabularne do jakiejkolwiek gry to obstawiam, iż będzie warto je kupić.
Wspominając straszne elementy w Stalkerze zawsze, po mojej twarzy przemyka uśmiech. Pewnie wielu z was po tym zdaniu będzie chciało mnie zlinczować, ale już tłumaczę o co chodzi.
Cień Czarnobyla przeszedłem już dobre kilka razy, tak samo jak Zew Prypeci (Czyste Niebo tylko raz). No i cały myk polega na tym, że miejsce pierwszego pojawienia się potworów znam na pamięć, to i tak za każdym razem gdy spotykamy pierwszą pijawkę, ze strachu podskakuję w fotelu.
Niestety mam słabe nerwy, aż sam się dziwię, że przeszedłem Dead Space.
@Siwyak
Z tymi patentami nie do końca tak było, w pewnym momencie obie firmy podpisały umowę o przekazywaniu patentów, ponieważ AMD płaciło intelowi za patenty dotyczące x86, a z kolei Intel musiał płacić za x64.
Niestety, ale dobre procesory od AMD to jednordzeniowe Athlony 64 (i wtedy to AMD było na prowadzeniu), a później dopiero Phenomy II (które przez krótki okres mogły nawiązywać walkę z C2D i C2Q, jednak wtedy Intel wprowadził i7). Dominacja Intela utrzymuje się już od dobrych kilku lat i nie zanosi się na to, aby w najbliższej przyszłości miało się to zmienić. Niestety dla konsumenta taki stan nie jest niczym dobrym.
Zresztą podobna sytuacja miała też miejsce w segmencie kart graficznych - od wejścia Geforce'ów 8800, ATI musiało gonić, aż do serii HD4000. Teraz na szczęście obaj producenci idą łeb w łeb i ceny utrzymują się na poziome, który jeszcze można przełknąć.
Akurat jakoś nie bardzo podeszły mi jego wstawki (po części dlatego, że nie kojarzę wcześniejszej twórczości Pezeta (znam tylko "Dziś w moim mieście" - kiedyś muszę to nadrobić).
A co do całej płyty to zgadzam się z teorią, że jest tym lepsza im dłużej się jej słucha.
Czekałem z otwarciem na 50 i niestety się zawiodłem: 2 fioletowe pistolety Torgue (które jakoś specjalnie się nie wybijają) i za drugim podejściem jakaś (względnie) słaba bazooka (też chyba była fioletowa).
Zdaję sobie sprawę, że jest łatwiej - ale jak na razie poczekam na znajomych aż dobiją do mnie, wtedy pewnie wezmę się za tego olbrzyma.
Nawet na 50 samemu chyba nie ma szans - próbowałem 2 śmierci w ciągu 5 minut i do tego nawet nie zabrałem potworowi 5% życia.
Jak pisałem mam przegrane jakoś 50 godzin (z czego pewnie ok. 10 na innej postaci ze znajomymi), tak więc powoli jakoś dokulam 50 na reszcie postaci. Zwłaszcza, że nie potrzeba pełnego 2-krotnego przejścia żeby to osiągnąć.
Jedna rzecz muszę sprostować - z tego co wiem dodatek wprowadzający Geige nie będzie stanowił jednego z DLC należącego do Season Pass. Tam znajdą się 4 dodatki, które będą tak wielkie jak te z jedynki (a przynajmniej mam nadzieję, że tak będzie).
A co do samej gry to jest świetna- na razie na liczniku mam ok. 50 godzin, a mam zamiar wymaksować wszystkie klasy.
Fakt ostatnia edycja PGA była słaba, ale poprzednie lata, a już na pewno przedostatnia impreza była świetna. Wtedy praktycznie na każdym stoisku były jakieś konkursy (na Intel/HP arenie rozdali tyle różnych gadżetów, że głowa boli), otwarte turnieje, pokazy, rozdawanie gadżetów itd.
Ostatni rok faktycznie wypadł słabo, ale w sumie i tak nie było jakoś tragicznie.
Czekam na mój preorder i w piątek zamykam się z kumplami i gramy w co-op'a do upadłego.
A ja napiszę komentarz jako fan, a co!
Niedawno odświeżyłem sobie HL'a, zupełnie przez przypadek, o tak. Po prostu napadła mnie ochota, żeby jeszcze raz przejść jedną z moich ulubionych gier. Trochę pograłem (nie przeszedłem całej gry - jakoś brakło czasu), a tu jak grom z jasnego nieba informacja, iż BM ma zostać wydana.
No i tak wczoraj zasiadłem, pograłem, dzisiaj również i jak na razie jestem w rozdziale Blast Pit i jako osoba, która oryginalnego Half-Life'a zna prawie na pamięć mogę z czystym sercem napisać - jest dobrze, nawet bardzo dobrze.
Do tego momentu zostało zmienionych całkiem sporo rzeczy np. w pewnym miejscu zamiast strzelby znajdujemy rewolwer, gdzieś jest więcej zombie, tu z sufitu zwisają "wciągarki", a w oryginale ich nie było, z kolei w innym miejscu dodano jakiś korytarz, pomieszczenie. Tak więc nawet dla maniaków takich jak ja odkrywanie "laboratorium" na nowo jest świetną zabawą.
Pozycje Maxa Brooksa są świetne, niestety w Polsce ze względu na upadek wydawnictwa Red Horse prawie nie można ich kupić. Dodatkowo raczej nie ma perspektyw na wydanie jego nowej książki: "Closure Limited"
Moim zdaniem jeśli chodzi o darmowe FPSy to jednym z lepszych jest Team Fortress 2 - Valve na prawdę się postarało i sprawiło, że gra nawet w darmowej wersji jest równie grywalna jak wersja płatna
Ułatwię Ci zadanie: piosenka nazywa się The Poet and The Muse.
Naprawdę dobry kawałek.
@Oleczny
W sformułowaniu gimbus nie chodzi o osobę w wieku gimnazjalnym (lub około-gimnazjalnym), a kogoś kto reprezentuje pewien światopogląd ( o ile można tak napisać). Nie każdy gimnazjalista jest gimbusem.
Co do płacenia za pracę - i to obojętnie jaką: czy to pisanie na blogu, czy szuflowanie przy betoniarce - za dobre jej wykonywanie należy się uczciwa wypłata. Z tym że jeśli chodzi o zarabianie na blogach, youtube itd, to raczej preferuję jeśli wpływy dla autorów pochodzą z reklam. Choć sądzę, że jeśli ktoś pisałby na tyle ciekawie, iż byłby w stanie mnie zainteresować to mógłbym bezpośrednio zapłacić za jego pracę (oczywiście o ile cena nie byłaby wygórowana).
Nie lubię się wypowiadać na temat gustów, ale kilka przykładów podanych tutaj słabych gier powoduje, że muszę wrzucić i moje 3 grosze, a więc po kolei:
@Kong123
Call of Juarez więzy krwi - nie jestem wielkim zwolennikiem westernów, ale ta produkcja to naprawdę solidnie zrobiona gra i ciężko mi zgodzić się z twoimi zarzutami, bo akurat nie trafiłem na bugi, które ewidentnie przeszkodziły mi w rozgrywce na tyle długo aby do teraz o nich pamiętać.
Podobnie zresztą jest z pierwszym FarCry'em - też solidna produkcja, w momencie premiery niszcząca technologią. Mutanty faktycznie nie pasowały do klimatu, ale i tak grę ciężko nazwać przeciętną.
No i na koniec Crysis 2, gra jest dobra o ile podchodzi się do niej bez mocno wygórowanych wymagań. Ponieważ w przeciwieństwie do jedynki jest to dużo bardziej liniowy shooter, a co za tym idzie z tym daje dużo mniejsze możliwości kombinowania, ale mimo wszystko to całkiem dobra gra.
@Trzynaście
Trochę krzywdzące jest umieszczenie na Twojej liście Borderlands, bo wg mnie to jedna z najlepszych gier kooperacyjnych w jakie grałem. W singlu owszem może nudzić (chociaż nie musi, bo mi nawet w taki sposób gra się bardzo przyjemnie), ale gdy gra się ze znajomymi to jest prawdziwy ogień, praktycznie nie można się oderwać od gry.
Ciekawe zestawienie - same strzelaniny, a jednocześnie każda inna
Słusznie zauważasz, że w Crysisie 3 dostaniemy to samo co w dwójce ale na innych mapach, jednak przy poprzednich częściach bawiłem się na tyle dobrze, że zapewne zagram i to całkiem blisko premiery.
Co do Colonial Marines - to jest szansa, że będzie to dobra gra, lecz jej klimat do mnie nie przemawia. Nie byłem w stanie przejść AvP jako marine, więc do niej nawet nie podejdę.A co się tyczy Twojego opisu gry, to popraw "nekromorfy" na "ksenomorfy", bo aż razi w oczy ;-).
A co do naszej rodzimej produkcji, to wg mnie należy dać jej szansę. Już po pierwszym Snajperze widać było, że CI chce odejść od tworzenia gier typowo "kioskowych", więc jeśli się przyłożą to sequel może być na prawdę solidną grą pozbawioną wad poprzedniczki.
Tak, tak i tak. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Granie przez internet - nawet ze znajomymi - nie daje tyle frajdy do hot-seats, albo nawet małe LAN-Party.
Ostatni raz grałem tak z kumpalmi nie dalej niż 1,5 miesiąca temu i zabawa jest zawsze tak samo dobra. Zresztą nieważne czy gra się w Quake'a, CSa, czy w Borderlands - zawsze jest tak samo dobrze.
A wychodzenie z garażu o 12 w południe po ponad 12 godzinach grania i towarzyszący temu ewidentny światłowstręt też ma swój "urok".
Próbowałem oglądać Community, ale odpadłem po połowie pierwszego sezonu. Niestety serial do mnie nie trafił - właśnie przez zbyt dużą dawkę absurdu.
@keeveek
Ja również polecam Chucka. Cały serial trochę nierówny, bo o ile 1 i 2 sezon są genialne, 5 bardzo dobry, 3 tylko dobry, a z 4 miałem problem zmusić się aby go obejrzeć to Chuck jako całość jest na prawdę ciekawy.
Ja najgorsze doświadczenia z gwarancją mam ze sklepu RAM.net - na naprawienie procesora czekałem uwaga - ponad 1,5 miesiąca. Czas realizacji miał wynosić 14 dni (może nawet roboczych), a naprawiony sprzęt odesłali mi dopiero po kilku telefonach i mailach z groźbą że jeśli nie podadzą chociaż terminu odesłania sprzętu to żądam zwrotu pieniędzy lub sprzętu o równowartości ceny mojego Phenoma.
Ostatnio z kolei przy normalnym zakładaniu na głowę pękł mi pałąk przy słuchawkach - AKG GHS1 - zaniosłem je do sklepu (jedna z większych sieci komputerowych) i usłyszałem: "Możemy je od pana odebrać ale poleżą w serwisie dwa tygodnie i odeślemy je z informacją, że to uszkodzenie mechaniczne i pana wina". W tym momencie delikatnie mówiąc mi się zagotowało, więc postanowiłem poszukać oficjalnego serwisu - w internecie te informacje praktycznie nie istnieją, ale w końcu gdzieś do nich dotarłem napisałem maila z zapytaniem czy mogę zakupić sam pałąk - po pół tygodnia otrzymałem odp, że mam wysłać słuchawki. Jeszcze się do tego nie zebrałem, ale coś czuję, że nie skończy się to po mojej myśli.
Oglądało się całkiem przyjemnie. Niestety jako reklama nie daje rady. Teoretycznie powinienem mieścić się w ich targecie - 20 lat, telefonu używam do wszystkiego - internet, email, rozmowy, smsy, itd., więc klip powinien mnie zachęcić, ale ani trochę nie namówili mnie do przeniesienia mojego numeru do ich sieci.
No ale napiszę jeszcze raz - bardzo przyjemna dla oka "reklama".
@SpecShadow
TP nie pali się do obniżek, bo ma jedną zaletę nad wieloma innymi dostawcami - ma duży zasięg. U mnie na wsi mam do wyboru nędzną radiówkę i Neostradę (co najwyżej 6mb/s, bo na więcej nie pozwala infrastruktura), tak więc wybór jest oczywisty. Co innego w miastach gdzie można wybierać między "setką" dostawców i jeszcze większą ilością różnych taryf (od 512kb/s do 100mb/s) - tu TP ma ciężkie życie.
Moim zdaniem zasłużona ocena. Wg mnie gra jest niżej niż dwójka, bo niestety nie jestem w stanie pogodzić się z zakończeniem (i ostatnimi misjami) - przecież zarówno w ME jak i ME2 końcówki były zrealizowane znakomicie - zwłaszcza atak na bazę Zbieraczy i dobieranie towarzyszy - wybory miały znaczenie. W trójce niestety nie mają.
Mechaniki i sterowanie nie będę się czepiał, ale misje poboczne - zwłaszcza N7 - sprowadzają się do wybicia hordy przeciwników co zajmuje średnio ok 10 - 15 minut.
A co do tematu dotyczącego recenzji - jak już zostało napisane wcześniej - nie można napisać obiektywnej recenzji, bo to są subiektywne odczucia autora. I dlatego mimo, że gra może być mierna technicznie, mieć słabą fabułę itd. itp. a mimo to wciąga jak bagno to ma szansę dostać dobrą ocenę, ponieważ w grach liczy się fun. Więc jeśli jakaś gra potrafi przyciągnąć do komputera/konsoli na długi czas to znaczy się, że jest dobrą grą.
Widzę, że piszecie, że gra zajmuje 30 - 40 godzin. No nie mogę sobie tego wyobrazić. Żeby mi tyle zajęła musiałbym przeczytać cały leksykon podstawowy + dodatkowy. Bez większego spinania - usiłując robić wszystkie zadania (2 na Cytadeli mi się nie udało) i mając galaktykę na 100% przejście zabrało mi 24 - 25 godzin. Nie przesuwałem dialogów ani przerywników, więc nie wiem jak osiągacie takie wyniki.
@grish_em_all
Odnośnie tego co napisałeś w środkowym spoilerze:
spoiler start
Przy odpowiedniej ilości sprzymierzeńców (punktów) Shepard może przeżyć o ile wybierzemy zniszczenie Żniwiarzy
spoiler stop
A odnośnie dwóch zwaśnionych stron
spoiler start
To chyba zależy czy w dwójce zarówno Tali jak i Legion byli wierni Twojej sprawie, bo ja miałem taki sam efekt jak u Ciebie z tym, że Legion się poświęcił.
spoiler stop
Co do długości gry to już pisałem, że ja skończyłem grę w 24 godziny, a teoretycznie miałem najdłuższą możliwą kampanię - dzięki zapisom z jedynki i dwójki, a nie miałem zrobionych 2 - 3 zadań pobocznych.
A co się tyczy zakończeń to Kaliszek niestety ale próbujesz nadinterpretować to co widziałeś:
spoiler start
Joker ląduje na jakiejś planecie, po prostu - nie w Niebie, Piekle, czy garnku Latającego Potwora Spagetti. Jest to po prostu jakaś nieznana planeta (zresztą jeśli mi nie wierzysz obejrzyj sobie zakończenie z syntezą). To że z Normandii wychodzą osoby, które powinny nie żyć to tylko i wyłącznie dowód na lenistwo twórców, którzy nie potrafili zaznaczyć w programie, że jeśli ktoś walczył z nami na Ziemi nie może się tam pojawiać. Druga sprawa Sheparda tam nie ma, bo nie żyje (albo leży pod gruzami na Ziemi - głupota BW), był na Tyglu i niestety nie było opcji żeby go zgarnąć)
spoiler stop
Aha i panowie nawet jeśli piszecie długie posty to używajcie "spoilera" - nie wszyscy jeszcze grali, a po co psuć im zabawę.
@Amigo2000
Obejrzałem to zakończenie, o którym wspominałeś,
spoiler start
bo mimo, że mam nabitą odpowiednią ilość % w multi co daje mi do niego dostęp - to nie mam ochoty znowu przechodzić dwóch ostatnich misji przejdę je w "new game+" dla rzekomego bonusowego zakończenia:
Ale z tego co widziałem na YT jest to najdurniejsze zakończenie jakie może być - cała cytadela rozpada się w pył, a Shepard mimo tego, iż był ledwo żywy bez kombinezonu czy hełmu budzi się pod jakimiś gruzami - podejrzewam, że na Ziemi - absurd nad absurdami.
spoiler stop
Panowie jeśli chcecie to najprawdopodobniej jutro dam wam znać jak wygląda kwestia przeżycia Sheparda i jak prezentuje się bonusowe zakończenie, bo mam misję - przejść grę w trybie "new game+" ale raczej w trybie speed - planuję podejmować te same decyzje), więc zobaczymy.
Zresztą pobawię się w multi żeby mieć gotowość wojsk na poziome 100%
A.l.e.X
Właśnie obadałem stronę, która podałeś i przez to muszę przejść grę jeszcze raz. Jestem ciekaw jak wygląda to całe sekretne zakończenie
I btw właśnie dowiedziałem się, że miałem najdłuższą grę
Amigo
spoiler start
Mi chodziło właśnie o ten filmik po napisach. Nie sądziłem, że są różne wersje. Zawsze jest dialog:
-Opowiedz mi jeszcze jedną opowieść o Shepardzie
-No dobrze ale tylko jedną, bo jest już późno
Czy jakoś tak - piszę z pamięci - i nie zauważyłem, żeby gdzieś ta scena się różniła
spoiler stop
Im dłużej czytam wątek tym więcej odnóg fabularnych widzę, bo u mnie:
spoiler start
Tali ściąga maskę (ale nie widać twarzy) i przeżywa mimo ulepszenia Gethów, niestety ginie Legion - a szkoda bo lubiłem gościa - i do mojej sprawy dołącza zarówno flota Quarian jak i Gethów. Zresztą później dzięki Tali dowiadujemy się jak kształtuje się sytuacja między tymi gatunkami.
Tak swoją drogą to szkoda mi Quarian - tyle co odzyskali rodzinną planetę, a ja ich prawie wszystkich zamordowałem.
spoiler stop
A co do zgonów w ciągu gry
spoiler start
To powiem wam, że bardziej od Banshee irytowały mnie wieżyczki. O ile na końcu gry zginąłem tylko 2 razy, to początkowe spotkania z inżynierami były tragiczne - zwłaszcza w Akademii
spoiler stop
Amigo
To co ty opisujesz
spoiler start
pojawia się w każdym zakończeniu, wszystkie które widziałem - 3 u siebie i 2 na youtube kończyły się tą sceną. Zakończenia różnią się tym co jest wcześniej
spoiler stop
A jeśli chodzi o skanowanie systemów
spoiler start
wcale nie trzeba się bawić w memory i wczytywanie. Żniwiarze są tak powolni, że wystarczy latać po danym układzie i skanować, jak zaczną nas gonić "uciekamy" dolatując do krawędzi i zaraz po tym wchodzimy jeszcze raz i latamy kontynuując. Jak są blisko wtedy znowu chodu i aż do wyczyszczenia systemu. W mojej metodzie przydaje się fakt, że wchodzimy do układu w losowym miejscu, tak więc jak nie pasuje nam pozycja to po prostu wychodzimy.
W ten sposób wyczyściłem wszystkie układy, które dawały taką możliwość, bez konieczności latania do nich po kilka razy
spoiler stop
@DarthRadeX
spoiler start
Zakończeń jest - kilka, albo nawet kilkanaście - ja obstawiam, że przynajmniej 9: czyli standardowy wybór na końcu - 3 opcje - w wersjach dla: idealisty, renegata i kogoś kto ma niską reputację (z tego co wiem najgorsze z możliwych)
spoiler stop
@Cziczaki
1) Prowadzeniem dialogów w trybie akcji nie mamy na nie wpływu - ot takie przerywniki filmowe.
2) Jest możliwość zmiany opcji - co prawda większość z nich jest poza grą w "panelu kontrolnym", czy jak to się tam nazywa.
3) Raczej nie potrzeba patchy - gra nie wysypała się ani razu, a do tego pomniejszych bugów nie ma prawie wcale.
@Dariusxq
spoiler start
Ja obstawiam, że nikt z nich nie przeżyje. Wybuch przekaźnika zmiecie wszystkich, którzy tam byli. Ziemia prawdopodobnie też zostanie zniszczona
spoiler stop
@Dariusxq
Używaj spoilerów, nie psuj zabawy innym, a co do opisanej sytuacji:
spoiler start
Jeśli dobrze poprowadzisz grę to nawet ratując Gethy Tali przeżywa (wtedy ginie Legion, ponieważ poświęca się) - ba Quarianie są za to wdzięczni
spoiler stop
@Smuggler
Nie ma sensu przekonywać się o wyższości zakończeń z poprzednich części nad tym, bo obaj mamy zupełnie inną wizję takiego jakie nas satysfakcjonuje.
spoiler start
Dla mnie gry są właśnie takimi bajkami. Nie mówię oczywiście, że Sheprd miał za pomocą Tygla wystrzelać wszystkich Żniwiarzy, a później wybudować sobie dom na Hawajach i żyć długo i szczęśliwie, ale chciałbym mieć świadomość, że moje działania doprowadziły do uratowania kogoś
Zresztą po skończeniu gry doszła mnie pewna dziwna refleksja:
Skoro i tak wymordowaliśmy pół galaktyki to może lepiej byłoby pozostawić cykl i po prostu pozwolić "zebrać" zaawansowane rasy, może więcej istot by przeżyło
spoiler stop
@Smuggler
Tylko, że skoro spinałem się przez ponad 20 godzin pozyskując prawie wszystkich możliwych sprzymierzeńców - save od jedynki, aż do teraz - (nie zrobiłem tylko 2 misji pobocznych - jednej bo coś się zbugowało
spoiler start
Misja z Kasumi
spoiler stop
I drugiej z jakimiś kodami na Cytadeli - bo gdzieś musiałem je ominąć to spodziewałem się zwycięstwa wielkim kosztem ale
spoiler start
Bez zniszczenia połowy galaktyki i cofnięcia wszystkich ras w rozwoju
spoiler stop
A co do mojego zakończenia to jeszcze dwie sprawy
spoiler start
Szkoda że nie miałem odblokowanej ostatniej kwestii w rozmowie z Iluzją - chociaż całą grę przeszedłem jako idealista
I druga sprawa u mnie z wraku Normandii wychodzi
-w przypadku syntezy - Joker, EDI i Garrus - który IMO nie powinien żyć, bo brał udział w szturmie na "kanał"
-w przypadku kontroli i zniszczenia - Joker, Jarvik i Garrus (j.w.)
spoiler stop
A co do sceny po napisach - chodzi Ci o tę scenę z:
spoiler start
opowieścią i takim jakby ogrodem, na tle tej planety?
spoiler stop
@Touro - ja ukończyłem grę w ok. 26 - 28 godzin i miałem zbadane wszystkie systemy na 100%, tak więc da się, trzeba tylko wyrobić sobie system do tej zabawy.
Co do samej mechaniki gry - to tu nie mam się do czego przyczepić - grę uważałem za idealną aż do ostatnich 2 godzin
Jestem bardzo zawiedziony. Liczyłem na satysfakcjonujący finał, a to co zaserwowało Bioware to jakaś kpina. Zarówno w jedynce jak i w dwójce po skończeniu gry chciałem do niej wrócić, tu niestety z powodu zakończenia zupełnie nie mam na to ochoty.
Rozumiem, że Bioware, pomimo tego, że cała fabuła jest najsłabsza w serii, chciało wymyślić coś czego byśmy się nie spodziewali, ale niestety przesadzili
spoiler start
Przecież wybierając którekolwiek z zakończeń powodujemy tyle samo, albo nawet więcej, zniszczeń co Żniwiarze. W Arrivalu widzieliśmy do czego zdolny jest jeden zniszczony przekaźnik, a teraz wysadzamy wszystkie...
spoiler stop
Może Hollywood i inne gry wypaczyły moje potrzeby ale mimo wszystko liczyłem na jakiś happy end.
[12] --> Dobrze gada polać mu. Launch Trailer do ME2 jest nie do przebicia. Mam nadzieję, że ten do 3 też będzie przynajmniej tak dobry.
A co do "Nie poddamy Ziemi" to fajny trailer, nie można mu odmówić klimatu.
Fajne przemyślenia - i tak to fakt, zarówno teraz jak i kiedyś gry chciały przyciągać grafiką. Co prawda obecnie widzę, że większy nacisk jest kładziony na warstwę artystyczną - no ale pewnie za jakiś czas znowu zobaczymy skok technologiczny.
A z gier brakuje mi Quake 3, bo jak by nie patrzeć iD Tech 3 był przełomowy.
Dawno nie miałem takiego problemu wybrać grę na którą mam zagłosować:
Z jednej strony Skyrim, przy którym spędziłem ponad 70 godzin (wg Steama).
Z drugiej strony Deus Ex, który wciągnął mnie bez reszty.
No i nasz polski Wiedźmin, którego przeszedłem już 3 razy i zapewne nie jest to moje ostatnia próba.
W końcu wygrał patriotyzm, połączony z czasem jaki na przejście poświęciłem, a więc mój głos trafia do Geralta.
BTW. Pomijając te 3 gry które wymieniłem (bo między innymi w nie grałem), to w tym roku strasznie mocna stawka.
W Mass Effect 2 pad na pewno nie był obsługiwany. Z tego co pamiętam to w jedynce też nie można go było używać. To co teraz napiszę może wydać się dziwne, ale do obsługi padem faktycznie przydało by się sporo zmian w interfejsie na pecetach.
To jest teaser trailera (nie wiem co to za moda żeby takie coś robić?), pełna wersja ukaże się w przyszłym tygodniu podczas emisji The Walking Dead na AMC
Rozbudowane fabularne DLC - jak najbardziej jestem za, dlatego też kupiłem dodatki do GTA, Deus Ex'a i Borderlandsów (i nie zgodzę się, że arena Mad Moxxi była słaba - po prostu była nastawiona na grę w co-opie i tam pokazywała pazury).
Jeśli chodzi o mapy do multi to moim zdaniem jest to lekka przesada. Mapy powinny być dostępne za darmo tak jak np. w grach od Valve - TF2 nowa mapa na święta - czy Bad Company 2 (nie liczę dodatku Vietnam, bo miał trochę inny charakter niż DLC dla innych gier).
Dodatki w stylu nowych broni, czy zbroi dla konia nie są niezbędne dla rozgrywki, więc jeśli ktoś lubi to niech kupuje, nie mam nic przeciwko.
Razer już nie pierwszy - i pewnie nie ostatni - raz szykuję "rewolucję" w sposobie grania (pamięta ktoś ich kampanię reklamową dotyczącą - o ile czegoś nie pomyliłem - "laptopa" dla graczy?), tak więc ja jestem sceptycznie nastawiony.
Skoro ma to być taki potwór w kategorii wydajności to wątpię żeby bateria wystarczyła na długo. Dla przykładu laptop 15, 6 cala - HP dv6-6030ew - podczas gry w w nowego Deus Ex'a wytrzymuje ok. godziny, tu ekran jest trochę mniejszy, więc może być trochę lepiej.
Moim zdaniem to i cena dyskwalifikuje go jako sensowną konkurencję dla przenośnych konsol, bo ten produkt nie celuje w ten segment rynku co inne tablety.
Bardzo fajny, ciekawy temat. Osobiście gram w multi od dobrych 10 lat - najpierw w kawiarenkach internetowych, lekcjach informatyki czy też u kumpli na konsolach. Obecnie najwięcej czasu spędzam na tradycyjnym graniu w sieci ale czasem uda mi się umówić na klasyczne LAN party, tak więc mogę się podzielić spostrzeżeniami.
Kiedyś wiadomo na kawiarenkach królował Quake 3, CS, czasem trafiło się na jakiegoś RPGa (np. Twierdza) i takie granie miało swój klimat - fajnie było widzieć reakcję na to co działo się na ekranie i nie mogę powiedzieć, że zawsze było "grzecznie", mimo iż czasami rzucało się najróżniejszymi wyzwiskami. Jednak nikt nie traktował tego zbyt poważnie.
Inna kwestia że w tych pozornie prostych grach (w porównaniu z dzisiejszymi i ich unlockami, prekami itp.) też fajnie spędzało się wiele czasu, teraz gra się żeby odblokować lepszą broń, celownik itd. wtedy trzeba było wyrobić skila, poznać mapy. Zawsze fajnie będę wspominał typowe pojedynki 1 na 1 w Quaka na railguny, prawdziwy test umiejętności. Normalnie organizowaliśmy turnieje kto jest najlepszy. CS z kolei był ciekawą odskocznią. Zupełnie inny klimat i styl gry, który osobiście mniej mi podchodził. Niższe tempo, współpraca i wszyscy bawili się równie dobrze (chociaż mnie zawsze denerwowało "dziwne" zachowanie broni).
Później po pewnym czasie zacząłem grać przez sieć - ET, epizod z TF2 i dość dużo czasu spędzonego przy MW2, obecnie znowu powrót do TF'a. Przy MW2 długi czas bawiłem się dobrze odblokowywałem wszystko co tylko mogłem i wykonywałem "zadania", ale z czasem zaczęło mi brakować tego "kafejowego" klimatu. Wszyscy byli tam anonimowi, wyzywanie ludzi na czacie było normą, mimo że często grało się w tym samym zespole każdy grał sam. Kolejną wadą było fakt, że w grze było "5 map na krzyż" (niech ktoś nie spróbuje mi pisać, że były DLC, bo to jest niepoważne żeby płacić 12 Euro za 4 mapy...). Wszystko to sprawiło że gra po prostu mi się znudziła.
Obecnie wróciłem do Team Fortress. Gra w starym stylu - apteczki, podział na klasy wymagana współpraca, która rzeczywiście jest, kontakt z innymi i nastawienie gry na zabawę, więc brak frustracji. Fajne jest jeszcze to, że gra mimo płatności nie faworyzuje graczy, którzy chcą grać za darmo (inna kwestia, że jak ktoś zaczyna grać i mu się spodoba to prędzej czy później kupi konto premium - dające większy ekwipunek i możliwość wymiany z innymi graczami).
Niestety muszę cię zaskoczyć, bo wszystko skonfigurowałem, ale płyty nie są nowe, a przez czas, który je posiadam niestety zdążyły się porysować i tu jest niestety problem. Od jakiegoś czasu nie ma nowych płyt, więc nie sprawdzę czy to może jednak wina napędu - który był kupowany na zasadzie: wezmę jakikolwiek najtańszy, bo w sumie czasem się przydaje.
@wysiak
Używałem właśnie EAC i na 3 albumy, które próbowałem zripować dane wszystkich musiałem wklepywać ręcznie - ot mój pech. Inna kwestia, że i tak w końcu ich nie zripowałem, bo EAC posypał błędami aż miło i gdy zobaczyłem przewidywany czas zakończenia to odpuściłem.
@dzony600
Akurat w moim przypadku posiadam odpowiedni sprzęt do odsłuchu (z "trochę" wyższej półki niż podałeś) i wierz mi lub nie różnicę da się usłyszeć. Zresztą w moim poście bardziej chodziło mi o zaznaczenie różnicy w czasie ściągania, a ripowania, bo jest ona kolosalna - w przypadku mp3 przy dobrym łączu pobranie zapewne także byłoby szybsze - nie wspominając o wpisywaniu wszystkich danych płyty (bo jakoś jeszcze się nie spotkałem z działającym pobieraniem informacji z internetu - jeśli u innych to działa dobrze to może po prostu mam pecha).
No z tym muszę się zgodzić, dobre mp3 to ściema, ale zawsze można pobierać albumy we FLACu i tu trzeba przyznać, że jakość jest bardzo dobra, a ściągnięcie takiej płyty - mimo jej wagi jest i tak o wiele szybsze niż ripowanie (zresztą ripowanie do FLACa - porządne takie jak są wstawki - wymaga nie tylko czasu ale i odpowiedniego odtwarzacza w komputerze i nieporysowanej płyty)
@Ogarniacz
Niestety nie możesz go wcześniej pobrać i oglądać, ba za takie działania grozi nawet kara pozbawienia wolności do lat 5 (tyle z teorii), ponieważ serial/film nie miał jeszcze premiery w Polsce.
@would
Z tym ściąganiem z internetu jest pewien myk - jeśli film, serial czy utwór miał premierę w Polskiej telewizji czy stacji radiowej to możesz go nagrać (czy też pobrać) i mieć jedną kopię do użytku własnego (czy rozpowszechniania jej osobą z tobą spokrewnionym albo będącym w "związku towarzyskim" - tak to formułuje polskie prawo, więc interpretacja może być dość różna, ale bez przegięć).
Inna kwestia, że w związku z tym prawem ciekawi mnie to czy można pobierać pliki, które zostały udostępnione na oficjalnych kanałach youtubowych, bo jak by nie spojrzeć to tu pojawia się pewna furtka.
A co do autora wpisu ciekawi mnie jak to prawo zadziałałoby w moim ostatnim przypadku, kiedy pobierałem sobie chociażby Modern Warfare 2 - w wersji AlterIWnet, skoro posiadam oryginał (podobnie jak w paru innych przypadkach np.: AC: B - bo z serwerów UBI można było dostać kota od czekania).
@kubi_tsw
A moim zdaniem wybieramy właśnie ulubione gry dekady, ponieważ - jaką grę nazwać grą dekady jak nie grę, przy której spędziłem najwięcej czasu, grę którą przechodziłem niezliczoną ilość razy, do której lubię wracać mimo upływu lat i która cały czas sprawia mi frajdę. Właśnie dlatego głosowałem na: Half-Life'a 2, Max Payne'a i Gothica. Oczywiście w ciągu tych dziesięciu lat wyszło wiele gier, które wprowadziło wiele nowego (tak na szybko): np. GTA 3 - trójwymiarowy sandbox, Black & White - wybory moralne, PoP - cofanie czasu, Prey - manipulacje grawitacją i portale (co prawda nie w takiej formie jak Portal ale jednak) i jeszcze wiele innych gier, ale jak już napisałem w mojej ocenie nie zasługują one na miano gry dekady - bo nie miały tego "czegoś"
@Cayack
Zawsze znajdą się niezadowoleni z z wyniku tego czy innego plebiscytu, bo część osób będzie zawiedziona, że ich faworyci nie zostali wyróżnieni - ot takie uroki demokracji.
Dodam jednak, że w zasadzie nie był to plebiscyt na Grę Dekady, a raczej na najpopularniejszą grę dekady w Polsce i tak należy to traktować (podobnie zresztą jak inne publiczne plebiscyty - np. niedawny plebiscyt na Sportowca Roku).
Muszę przyznać, że opisujesz ciekawe podejście do budowy sieci Wi-Fi w domu. Gdybym trafił na ten artykuł pod koniec zeszłego roku to może moja sieć w domu byłaby bardziej rozbudowana.
A tak po namysłach kupiłem Asusa RT-N56U i do tego dwa "paluszki" TP-Linka i tak spiąłem całą sieć. Ustawienia drukarek, pendrive'a wpiętego w router do szybkiej wymiany małych plików (też do ich kopii zapasowych). Jak na razie wszystko chodzi dobrze i nie wysypało się nawet podczas LAN party - kiedy było podłączone 5 laptopów, stacjonarka (kablem) i chyba 2 telefony.
Wcześniej sporo grałem w MW2, później krótka przygoda z Black Opsem, a obecnie sporo czasu spędzam grając w Team Fortress 2 i o ile w dwóch pierwszych tytułach obrażanie innych graczy było na porządku dziennym, tak w TF'ie jestem bardzo pozytywnie zaskakiwany.
Mimo tego, że gra jest darmowa, to na serwerach na których gram zazwyczaj panuje kultura. Najlepiej jest zwłaszcza wtedy, gdy większość osób używa komunikacji głosowej, bo jest najmniej nieporozumień - pełna komunikacja: kto i co planuje zrobić, więc odpada wyzywanie z powodu braków w komunikacji (bo ktoś miał zrobić coś innego). Inną dość ciekawą sprawą jest fakt, że spotykam się z przepraszaniem za nieudane akcje.
A co do obrażania innych to unikam tego jak tylko mogę. Gdy ktoś mnie zdenerwuje lepiej powyzywać "pod nosem" i wrócić do gry (albo ją opuścić), niż niepotrzebie psuć atmosferę.
Mój wybór to: Gothic, Half-Life 2, Max Payne.
W sumie zastanawiałem się nad kilkoma innymi tytułami, ale w moim rankingu wygrały te 3, ponieważ mają już swoje lata, a ja ciągle chętnie do nich wracam. Mimo iż grafika już nie zachwyca, sterowanie jest toporne (Gothic - tak zresztą było od początku) i znam te gry prawie na pamięć to za każdym razem bawię się przy nich świetnie - czego o innych tytułach z listy nie mogę powiedzieć, a wg mnie właśnie to powinno być wyznacznikiem gry dekady.
W ankiecie brakuje mi opcji: nie zagłosowałem, bo w żadnego Metal Geara nie grałem, a nie głosuję na gry bazując tylko na opinii innych.
W sumie można by to podpiąć pod trzecią opcję w ankiecie, ale idąc takim tokiem można powiedzieć, że dla mnie MGS jest gorszy np. od Mass Effecta 2 (na którego głosowałem) z tym, że nie jest to prawda bo nie mam jak porównać tych gier, a nauczony doświadczeniem wiem, że opisy, recenzje, itp. nie zawsze oddają to czym jest gra.
@Koński Pytong
Grałem i w Morrowinda i w Obliviona i mam wrażenie, że w świecie gry dużo więcej się dzieje. Głównie ze względu na generowane losowo zdarzenia: ot karawana na szlaku, albo eskorta więźniów itp. itd.
@Dzikouak
Wpływ na świat mają głównie zadania dla różnych gildii. Co prawda nie jest to jakiś ogromny wpływ, ale np. po wykonaniu odpowiedniej ilości zadań dla gildii złodziei w miastach możemy zobaczyć skradającego się złodzieja, który stara się kogoś okraść (zazwyczaj z miernym skutkiem). Podobnie jest z zadaniami dla legionu/gromowładnych.
A co do samej ilości zajęć w grze - to mam 72 godziny na liczniku i to co sobie zaplanowałem zajmie mi pewnie ok. 30 godzin, a dodając do tego jeszcze różnych nieplanowanych zajęć to tak obstawiam spędzenie jeszcze 50 godzin w Skyrim (a mam jeszcze ochotę zagrać postacią z innym buildem, więc czas gry jeszcze się przedłuży).
Ja byłem w Saturnie w Poznaniu w Galerii Pestka i facet z działu gier powiedział, że pewnie w czwartek po południu Skyrim będzie na półkach, ale jeśli nie chce mi się chodzić to mam do nich zadzwonić i się upewnić.
Odpowiadając na pytania stawione przez autora: takie przypadki są chore, zazwyczaj gry są tylko pretekstem do podjęcia przez taką osobę działań. Zresztą jak napisałeś - facet miał problemy natury psychicznej, tak więc zwalanie całej winy na grę nie ma sensu.
A "wymierzanie sprawiedliwości" kumplowi, któremu lepiej od nas idzie, jest głupie - trochę gram w gry online i jeśli chodzi o gry (bo inaczej jest wiele lepszych zajęć - np. wyjście na piwo) to jest tylko jedna lepsza rzecz niż granie z kumplami przez sieć - LAN party. Oczywiście wtedy czasem pojawia się irytacja ale jeszcze nigdy nie spotkałem się żeby ktoś ze znajomych był agresywny z powodu przegrywania. Zawsze takie sytuacje kończą się na bluzgach, ale to jest nieodłączna część LAN party, więc nikt tego nie bierze na poważnie.
Na dobrą sprawę komputer co jakiś czas modernizuje (ostatnio zdarza mi się co pół roku coś wymienić), bo po prostu lubię się tym bawić. A do gier to kupiłem słuchawki do CoD:MW2, ale też do innych zastosowań (muzyka, filmy). Kupiłem jeszcze pada od X'a do wyścigów (i po to żebym wygodnie grał na kanapie), i to raczej wszystko ze specjalnych zakupów.
Inna kwestia, że zarówno PS3 jak i Xbox kuszą tytułami, ale to kiedyś muszę się z kumplem umówić żeby mi jedną albo drugą konsolę na tydzień pożyczył, bo bym w RDR, albo Uncharted zagrał.
Żeby to było w innym terminie to bym się pojawił i narobił sobie wstydu ;-P Ale może następnym razem termin będzie mi bardziej odpowiadał.
Jakoś nie wierzę w podaną przez autorów datę premiery, bo od czasu pierwszej zapowiedzi twórcy już nie jeden raz obiecywali, że mod ma się pojawić w podanym przez nich terminie. Zresztą jakoś nie wierzę w daty podawane przez twórców gier, które w rubryce data wydania mają napisane: "when it's done" approach, co oczywiście nie oznacza, że na remake jednej z moich ulubionych gier nie czekam.
Sam motyw muzyczny bardzo dobry, zobaczymy jak będzie wyglądać reszta soundtracku.
A mi mimo wad gra sprawia sporo frajdy, ale trzeba przyznać, że ma trochę błędów (no ale właśnie chciałem ją, uruchomić, a tu się okazuje, że wyszedł patch i muszę czekać - no ale może dzięki temu będzie lepiej).
Co do wyzwań (licencji) muszę się zgodzić (praktycznie wszystkie na Oahu doprowadzały mnie do szewskiej pasji, a za wybór Vipera w kategorii A2 miałem ochotę kogoś zabić).
A ja jestem bardzo zadowolony z obecnego wyniku w kategorii gra roku, bo to właśnie przy Mass Effect'ie 2 spędziłem najwięcej czasu w zeszłym roku i czuje, że jeszcze nie raz do niego wrócę.
Co do multi to BC2 całkiem zasłużony wynik.
Reszty kategorii nie komentuje, bo ich wyniki średnio mnie interesują.
Fajne spojrzenie na serię, a co do TDU 2 - gram już drugi dzień i oderwać się nie mogę. Model jazdy wymaga przyzwyczajenia, ale akurat mi odpowiada.
A teraz aby odeprzeć wszystkie zarzuty o piractwo (bo grałem przed polską premierą) - grę kupiłem na Direct2Drive w środę, a co za tym idzie od środy mogę grać.
Kreek chwalenie się czy nie trzeba jasno napisać, że osoby odpowiedzialne za stworzenie tego trailera nie popisały się. Zeszłoroczny launch trailer był dużo lepszy. Obecny jest trochę (że tak to ujmę) "bezpłciowy".
Zgadzam się w 100% z typowaniem ME2 na grę roku. Mało która gra jest mnie w stanie tak wciągnąć, żebym przy samym singlu spędził 100 godzin i kupił wszystkie większe DLC.
Ja mam małe pomieszczenie wydzielone zupełnie na wylocie z domu, więc nikt mi w graniu nie przeszkadza. Co do pudełek po grach to stwierdziłem, że elektroniczna dystrybucja jest dla mnie wygodniejsza, ale ich brak nadrabiam ogromną ilością pudeł po wszelakim sprzęcie komputerowym (procesory, płyty główne, karty graficzne, klawiatury itp.). Swoje stałe miejsce ma też kolekcja modeli samochodów, które zbieram już dobrych parę lat (a właściwie zbierałem, bo obecnie nie kupuje, ani nie dostaje nowych modeli).
W sumie mógłbym zrobić zdjęcie, ale nie wiem czy chcę pokazywać światu ten chaos na biurku ;P
Trailer mnie pozamiatał, teraz do premiery będę żył nadzieją, że film zrobi ze mną to samo ;)
@Argawen
Grę mam w wersji polskiej (przerobionej na wersję z angielskim dubbingiem - poprzez zmianę nazw plików i modyfikacje pliku sku.ini).
Samo DLC jest po angielsku, polskiego dubbingu raczej nie ma, podobnie jak napisów, ponieważ pliki , które powinny je zawierać są śmiesznie małe).
@michael-sobi
Mam oryginalne DLC zakupione w bioware network (jak nie wierzysz mogę dać screena).
Z tego co mi wiadomo różnicy nie powinno być, ale niech wypowie się ktoś kto posiada wersję pudełkową, a nie elektroniczną.
EDIT:
@Movie
Od razu ruszyło. Poza wgraniem patcha nic nie musiałem robić.
@Orillo
Przy pierwszym włączeniu zawiesiło się zaraz na początku. Później wgrałem łatkę 1.0.2 i już nie było problemu. DLC ukończyłem i muszę przyznać, że grało się całkiem przyjemnie. Aby uprzedzić pytania mam polską wersję z EADM
@TobiAlex
Wczoraj bez problemu można było kupić. Po jakimś czasie opcja zakupu została zablokowana
Dodatki są rewelacyjne, nie rozumiem tylko czemu czepiacie się ceny ja na Steamie w dniu premiery zapłaciłem za nie 21 Euro
W filmiku (tym, który działa) na 100% słychać postacie z HL'a, tak więc może to jest zapowiedź EP3 (jako wielki fan Half-Life'a mam wielką nadzieję, że to początek kampanii marketingowej trzeciego epizodu)
ja również oddaje głos na Trespasser, bo z grą miałem do czynienia niestety bardzo krótko (demo), ale wydawała się czymś dość ciekawym
Tragedii nie ma:
-Shepard mi nie przeszkadza bo w jedynkę grałem panią Shepard więc nie mam porównania,
-Obiekt Zero nie wypada tak źle jak większość sugeruje, ale w oryginale wypowiedzi są bardziej suche co lepiej pasuje do postaci,
-Miranda - no tu niestety muszę przyznać, że oryginalna wersja jest sporo lepsza (ale może to dla tego, że ja uwielbiam brytyjski akcent),
-Jocker - praktycznie bez różnicy,
-Grunt - fajny głos
-EDI - głos zbyt "komputerowy", ale poza tym całkiem ok,
-reszta postaci dobra, ale na szczególną uwagę zasługuje Mordin, bo muszę przyznać, że aktor został dobrany dobrze i pasuje do postaci, jednak nie brzmi jak "chomik napojony kawą", a szkoda.
Wiec jak tylko odblokują mi grę to pewnie zagram w wersję polską.
Nelfein --> Mam to samo, gra od poniedziałku na dysku czeka i zagrać nie mogę, kod do Cerberusa jeszcze nie przyszedł, chociaż w mailu jest wyraźnie napisane: "Klucz aktywacyjny Sieci Cerberusa i kod na pancerz Inferno otrzymasz w ciągu doby osobnym e-mailem." Dzisiaj w związku z tym dzwoniłem do supportu EA i otrzymałem odpowiedź, że klucze przyjdą w dniu premiery (jakieś 4 dni po przyjściu tamtego maila...)
Skoro Mass Effect 2 jest już w sklepach to ja mam pytanie czy można bez problemu zagrać, czy też tak jak w przypadku wersji zakupionych elektronicznie odbywa się sprawdzanie daty premiery?
Brak dedyków i modów to nie wina Steama, tylko IW, bo w innych grach te opcje bez problemu działają na platformie Valve
EDIT: MaikiPL --> Sorry pisałem posta w tym samym czasie co ty ;)
Czekałem tyle czasu to poczekam jeszcze trochę, grunt aby epizod 3/Half-Life 3 był dopracowaną grą. Niczego więcej nie oczekuję.
MirekHeros --> Z tego co mi wiadomo to ATI ma zamiar wypuścić serię HD6000 jeszcze w tym roku (3 kwartał chyba), więc wszystko może się zdarzyć, że Nvidia długo nie będzie królem wydajności.
Inna sprawa to fakt, o którym wcześniej pisał Pan Dzikus, mianowicie są duże problemy przy produkcji układów, więc według prognoz cena końcowa GT380 może wynieść nawet ok. 600$, więc jeśli karty nie będą dużo wydajniejsze od Radeonów HD5000, którego obecna cena wynosi ok. 450$, to klienci pewnie wybiorą ATI.
Amo --> w 100% się z tobą zgadzam. Zresztą nie rozumiem zmiany nazwy tak renomowanego studia tylko dlatego, iż zostało ono wykupione przez 2K
xsas --> savy z polskiej wersji działają w wersji angielskiej sprawdzałem osobiście. A no i jest tak jak napisał LoraK444, save jest robiony. Nie typowy zapis gry, ale save postaci po zakończeniu gry.
@cichy
Też się na to złapałem. Wchodzę na d2d i widzę GTA 4 za niecałe 10 funtów. Wrzucam do koszyka i widzę: "Error: Grand Theft Auto IV UK is Country restricted on your IP."
Kurde, a już myślałem, że sobie w końcu tę grę kupie.
Wie ktoś o co chodzi z Burnout'em, bo na stronie głównej EA Store jest napisane, że promocja trwa do poniedziałku, a na stronie Burnout'a widnieje cena 139 zł, a miałem zamiar go dzisiaj kupić.
Oromu --> Targi będą trwały do niedzieli, ale dzisiaj wstęp na PGA mają tylko przedstawiciele prasy, dla pozostałych impreza zaczyna się jutro
Radzik --> Dzięki za info. Faktycznie można wybrać język, teraz pozostaje mi czekać, aż gra się ściągnie
Wszystko fajnie, ale szkoda, że ME nie jest po polsku, bo wtedy bym kupił. No chyba, że można jakoś załatwić spolszczenie?
No Half-Life to świetna gra. Mimo upływu czasu wracam do niej regularnie i za każdym razem świetnie się przy niej bawię.
Ja w następnej części chętnie zobaczyłbym Heroes III
aga69--> Ciekaw jestem czy w ogóle grałaś...
Jeśli nie, to polecam ściągnąć demko, pograć trochę i dopiero wtedy się wypowiadać.
Świetny artykuł :)
Ja gram tylko na komputerze i jak na razie konsoli nie mam zamiaru kupić, a za fanboy'a się nie uważam, bo według mnie wybór platformy to kwestia gustu, a w końcu o gustach się nie dyskutuje, ale niestety fanboy'e tego nie rozumieją,
Ja nie rozumiem tej wojny. Zamiast się cieszyć, że nie mamy monopolistów na rynku, to niektórzy koniecznie chcą dowieść wyższości jakiegoś sprzętu, a jak wcześniej napisali leon691 i Chris__17: mimo różnic zarówno na Xboxie i PS3 można grać. Powiem więcej: grać można zarówno na Xboxie 360, PS3, PC, Wii, konsolach przenośnych jak i konsolach starszych generacji. Wybór platformy to kwestia gustu, dlatego mimo iż konsole są tańsze nie zamierzam kupować żadnej z nich, bo po prostu wole komputery (głównie dlatego, że mogę je dowolnie modyfikować) tak samo jak ktoś inny woli konsole (bo usiądzie się wygodnie w fotelu z padem w ręce i będzie grał na swojej gigantycznej plazmie lub LCD), zresztą o gustach się nie dyskutuje, co tylko potwierdza fakt, iż ta wojna jest bezsensowna.
"Mroczny Rycerz" mnie po prostu zmiażdżył. Dawno tak dobrego filmu nie widziałem.
"Opowieści z Narnii: Książę Kaspian" też oglądało mi się przyjemnie, podobnie jak Hancock'a i Indianie.
Natomiast w "Quantum of Solace" moim zdaniem za dużo akcji nawet jak na Bonda.
Edit: w sumie tak jak napisał bulla "Mroczny Rycerz" nie był filmem bardzo dobrym, a wrecz fenomenalnym
Ostatni pomysł Valve to spakowanie do jednego zestawu wszystkich produkcji z dorobku firmy
Autor newsa nie wie o czym pisze. Valve Complete Pack jest w sprzedaży już od dawna (tyle tylko, że kiedyś nie zawierał Left 4 Dead).
PitbullHans--> Z tego co czytam to na pewno nie jest lepszy, ale różnica nie jest przesadnie duża.
rog1234--> Na pewno 80 GB. Dysk SSD wrzucili ze względu na wydajność.To jest dobre do testów, ale jakiemu użytkownikowi wystarczy 80 GB (z wyjątkiem profesjonalistów, albo maniaków dla, których wydajność jest najważniejsza)?
Matysiak G
Nie obrażę się. Właściwie rodzice wiedzieli, że gram i nie dziwie się, że nic nie powiedzieli, bo 1-2 godziny grania tygodniowo to nie było dużo.
Matysiak G
Tak było, inna kwestia, że pewnie przez to nie raz ocierałem się o uzależnienie (na szczęście już mi przeszło), wiec dlatego sądzę, że na takie rzeczy nie powinno się pozwalać.
W to nie grałem, ale w któregoś Test Drive'a i starego Superbike'a pamiętam do dziś.
Matysiak G
Widocznie źle Cię zrozumiałem. Jednak niestety jest tak jak mówisz, kto z nas wtedy (żeby nie było: mimo takiego wieku z grami mam styczność od ok. 12 lat) pomyślał, że w 2008 roku gry będą tak wyglądać, kiedyś grafika była dodatkiem i gry przyciągały niesamowitą grywalnością. Zresztą jak słusznie zauważyłeś podobnie jest teraz z Wii.
Mam nadzieje, że gierka będzie taka jak zapowiadają twórcy, ale żeby to zweryfikować trzeba poczekać na premierę.
Matysiak G--> Tak jak i Los Hobbitos też mam te 16 lat i także grałem na Amidze, Pegazusie czy też na kompie w Dyna, Titusa itd. Niestety też muszę Ci przyznać racje, że dla części graczy w tym wieku liczy się głównie grafika.
Nie będę się kłócił, bo pewnie masz racje. A odnośnie piractwa na PC, to chyba przyszłością są gry online.
Mój błąd, sprawdziłem tylko jedną aukcje, na której nie ma żadnej wzmianki o zmianie napędu (swoją drogą czy w takim razie sprzedawca ściemnia?).
Odnośnie Xbox'a 360 to widzę, że ---> jesteś źle poinformowany sprawdź chociażby allegro po wpisaniu w wyszukiwarce "Xbox 360 Liteon" znajdujemy kilka ofert przerobienia X'a z takim napędem. Bądźmy szczerzy nie ma zabezpieczenia, którego nie można złamac
Cenega jako wydawca w Polsce to moim zdaniem dobry znak, oby tylko nie trzeba bylo zbyt dlugo czekac na spolszczenie.