Sprawa ma się następująco:
Dzisiaj pisałem spr z matematyki i byłem przekonany o otrzymaniu pozytywnej oceny, lecz się zawiodłem i bez dwóch zdań dostałem jedynkę...
Tym bardziej ta ocena miała zadecydować i mojej końcowej ocenie na pierwszy semestr i wychodzi mi 1...
NIE mam szans na poprawienie tej oceny, bo biorąc pod uwagę ile czasu poświęciłem, żeby się na to nauczyć i ile mi zostało do jego poprawienia ( W poniedziałek muszą zostać wystawione oceny, a w Piątek jadę na badania, więc nie ma opcji, żebym umiał to na jutro ) jest równe zeru, dodatkowo to z czego się uczyłem było zaledwie w kilku punktach w dwóch zadaniach ( gdy to zauważyłem to się głęboko w sobie załamałem - Logarytmy, funkcje wykładnicze te sprawy, a zamiast tego 95% spr było z potęg o wykładniku wymiernym, przypominam, że śmiało mogę przyznać, że moje zdolności matematyczne nie są najwyższej próby ).
Moje pytanie brzmi: Jakie są tego konsekwencje? Czy pomimo tej jedynki mogę iść dalej bez żadnych problemów? Słyszałem coś o jakimś przejściu warunkowym, ale jeszcze nikt mi tego w klarowny sposób nie wytłumaczył jak to działa?
Ogólnie pisząc, chyba jestem w jeszcze czarniejszej dupie nie kiedykolwiek w życiu przypuszczałem...