Taaak... a to zwiększy koszty wszystkiego więc w zasadzie ostatecznie wszyscy będą zarabiać mniej (tyle samo ale wszystko będzie droższe) i efekt będzie mniej więcej ten sam co przy pracy na 4/5 etatu. Poza tym ciekaw jestem skąd wziąć tych wszystkich dodatkowych pracowników, np lekarzy.
Taaa... nawet nie chcę mi się czytać tego szitu. Ciekaw jestem co ze szpitalami, policją, fabrykami, stacjami benzynowymi które pracują 24/7 i innymi miejscami pracy gdzie niekoniecznie liczy się efektywność pracy, a po prostu obecność w danym miejscu np. wszelkie sklepy czy punkty usługowe lub nawet zwykła ochrona. Jak ktoś bardzo chce pracować 4 dni w tygodniu to polecam umowę zlecenie (ile godzin wypracujesz tyle zarobisz) bądź po prostu pracę na niepełny etat co też jest przecież możliwe. Każdy by chciał pracować mniej i zarabiać więcej ale to nie jest takie proste.