Grę na którą najbardziej oczekuje w październiku jest oczywiście Assassin's Creed: Syndicate ! Jestem wielkim fanem serii od Ubisoftu o bojownikach o wolność i zabójcach działających dla wyższego dobra. Ta seria od zawsze zawsze pociąga mnie swoim własnym stylem i mimo pewnych wpadek w niektórych częściach jest on według mnie wspaniała. Zawsze zapiera mnie dech w piersi gdy widzę te metropolie tak świetnie odwzorowane. Jestem miłośnikiem historii a ta seria zawsze oparta jest na kanwie wydarzeń historycznych i mimo luźnego przywiązania zawsze można wczuć się w okres historyczny który nam przedstawia wybrana część gry. Mechanika gry oraz oryginalne pomysły twórców (np. ukryte ostrze oczywiście) tylko dodają jej uroku. Wracając do nadchodzącej części podoba mi się bardzo wprowadzenie wielu nowych pomysłów zmieniających grę. Mimo zarzucania autorom odejścia od tradycji uważam, że zmiany wyjdą na dobre i ożywią trochę serię aby nie wpaść w monotonność i powtarzalność. Podoba mi się również XIX-wieczny wiktoriański styl i ogólnie okres XIX-wieku jako czas wielkich przemian i wielu wynalazków które drastycznie zmieniają epokę i całą historię ludzkość oraz drastycznych poglądów na świat. W mojej opinii jeszcze jednym atutem jest jeden z dwóch protagonistów w grze - Jacob Frye, który jak na razie bardzo kojarzy mi się z Edwardem Kenwayem - moim ulubionym do tej pory bohaterem serii ze względu na swój "wyjątkowy" charakter co dodało niezwykłego blasku i rozluźnienia przy "muceniu" w Blackflag-a. Ostatnim aspektem jest poruszenie problematyki ówczesnego społeczeństwa, dotyczącej wyzysku i podziału na stany; bogaty który wykorzystuje biedny ( bardzo podobny do tego z Francji i Unity). Krótko mówią nie mogę się doczekać.