Zassałem nową łatę, myśląc, że poprawi ona buga w Vinlandii z łowcami (którzy nadal są martwi, zadanie aktywne, ale niemożliwe do ukończenia). Takiego wała.
No nic, to próbuję nowego zadania - odtwórz śmierć Ragnara: nieaktywny znacznik: to znaczy - jest zielony (na klatce), ale nie można z tym nic zrobić: naprawdę Ubisoft, kawał dobrej testerskiej roboty!
Znowu kawał gówna...
Ja prawie zrobiłem platynkę w 130 godzin. Prawie: bo mam jedno, ostatnie, zadanie w Vinlandii zbugowane i jak patch tego nie naprawi, to platynki nie będzie. Ale umordowałem się straszliwie: średnio co 3 godzin gra się wywalała (na PS4), co jakiś czas okazywało się, że nie dało się kontynuować wątku głównego (bo nie było znacznika/osoby która popychała zdanie dalej) i trzeba było wczytywać zapis sprzed godziny. Część zadań było zbugowanych i albo pomagało wyjście z gry, albo przeniesienie na inną mapę i powrót. Sama fabuła też mocno wtórna, a "plot-twisty" przewidywalne. Znajdźki to w sumie zapychacze czasu, które się powtarzają. Na grę w kości wystarczy jedna prosta strategia i trochę szczęścia - i da się ograć każdego w pierwszym, najdalej drugim podejściu. Łowienie ryb - nuda. Niby większość tego już była w poprzednich odsłonach, ale tu wcale nie wydaje się, by rozwiązania były lepsze niż w poprzedniczkach.
Tak, laga jest z dodatków.
spoiler start
Leila dostaje ją od głównego bohatera/bohaterki w czasach współczesnych - zapewnia ona długą młodość i zdrowie, ale po oddaniu poprzedni właściciel błyskawicznie umarł.
spoiler stop
No niestety - na PS4 to niegrywalny, wywalający się często kaczan, w którym trzeba bardzo pilnować, żeby się nie skaszanił główny wątek, bo w razie braku odpowiednio działającego starego save'a trzeba będzie zaczynać od nowa, by przejść grę.
U mnie platynka z głowy, bo kilka zadań pobocznych też się spindoliło i nie da się ich zakończyć sukcesem...
U mnie wystąpił błąd: zniknął marker Hunwalda i musiałem wczytać save'a godzinę wcześniejszego, który pozwalał na kontynuację zadania.
No dobra: cały cykl Endera i pochodne (np. cienie) to powieść filozoficzno-psychologiczna. Jak by się coś takiego sprzedało w kinie, gdzie chodzą głównie przeżywacze kukurydzy? Tego nie da się dobrze przełożyć na ekran (za dużo gadania bohaterów do siebie) i za mało akcji, więc powstanie film "na motywach" powieści i tyle. Z książką nie będzie miał zapewne za dużo wspólnego, pewnie tylko nazwisko głównego bohatera, ale i tak sporo zarobi...
@Mateonoha: na AC przyjdzie niedługo czas (w Brotherhooda, który był naprawdę wciągający, grałem pożyczonego, może Revelations kupię). Obecnie wieczorkami (czyli jak małe potwory zasną) tłukę U3 na hardzie - chociaż może lepiej było rozpocząć na crushing, bo hard nie jest mocno trudniejszy od normala) - cały czas mnie zastanawia dlaczego ND nie dali tak prostego haczyka na grywalność jak możliwość kupowania za osiągnięcia ułatwień, czy dodatkowych filmików - kurcze - gdzie w ogóle są filmiki? (w menu gry standardowo mam tylko opcje i bonusy, a w bonusach znalezione skarby i statystyki) Pewnie w menu głównym, ale je tak rzadko widuje :D
W przeciwieństwie do U2 ponowna gra nie jest zbyt wciągająca - teraz więcej wrogów staram się ubijać po cichu i to cała różnica... Ostatnio odkurzyłem Gabriela Knighta 3 - gdyby fabuła (i poziom zagadek) U3 zbliżyła się do GK3, to wyszłaby gra genialna...
Co do mordek postaci w grze: widać już, że PS3 ma swoje lata...
Przyznam się, że Last of us mocno mnie zaciekawiło...
Kupiłem sobie U3 na prezent pod choinkę :D, pograłem ostatnie trzy wieczory (przyjemność trzeba dozować, a poza tym dzieci się rozchorowały i chcą oglądać bajki przez cały dzień) i muszę przyznać, że jestem trochę zawiedziony:
- gdzie są bonusy (zmiana broni, dodatkowa amunicja czy też ekstra filmiki), które można było odblokować w nagrodę za postępy w grze? To podnosiło grywalność (a przynajmniej chęć ponownego przejścia gry na wyższym poziomie trudności) - pewnie po normalu przejdę grę na hardzie (bo na crushing się raczej nie zdecyduję - jednak wychowanie małych potworów zabiera sporo czasu i energii),
- fabuła? Odgrzewany kotlet - druga połowa gry wyglądała jak kopia drugiej połowy U2 tylko zamiast śniegu było sporo piachu, no i nie było zaskoczenia...
spoiler start
- dziury w fabule, która niewiele wyjaśnia wypadki, jakie nastąpiły między częścią drugą a trzecią (dlaczego Drake odszedł od żony? Niby były sugestie, ale jakieś takie płytkie),
spoiler stop
- zagadki nadal banalnie łatwe - chyba nawet jeszcze łatwiejsze niż w drugiej części,
- nie ma walk z napakowanymi bossami - chociaż nie wiem, czy to plus, czy minus, bo zakończenie U2 było lekko irytujące (chociaż dało się zgrabnie i całkiem szybko zgładzić Zorana wisząc na kolumnie),
- nie ma nieskończonej fali przeciwników, to plus, ale tak samo było w U2,
- fajnie, że wreszcie można zabawić się w asasyna i wybić większą część wrogów po cichu - na wyższych poziomach trudności robi to różnicę (w starym dobrym Prince of Persia: Dwa trony na najwyższym poziomie trudności najlepszą taktyką były precyzyjnie wykonane speed kille),
- grafika stoi na bardzo wysokim poziomie, chociaż widać już, że PS3 jest nieco przestarzałym technologicznie systemem (jednak czas nie stoi w miejscu i obecnie współczesny PC ma dużo mocniejsze bebechy),
- to, że gra jest liniowa do bólu, to raczej nie wada, a przyjęty sposób rozgrywki i było tak od części pierwszej, także trudno mi się do czegoś przyczepić,
- brakuje mi mocniejszego związania gracza z bohaterem - jest taki mocno papierowy (w U2 było jednak znacznie więcej emocji),
spoiler start
- trochę irytuje znikanie postaci w czasie trwania fabuły: Chloe jest obecna pół gry po czym nagle znika i już się nie pojawia - jednak w U2 była to bardzo mocno zarysowana postać...
spoiler stop
Moja ocena: U2 dałbym 9/10 (bo jednak nie była perfekcyjna), a tutaj wahałbym się pomiędzy 7 a 8 na 10 - bliżej 7, bo jednak sporo wad i nawet mały regres w kilku miejscach w porównaniu z U2 (a to jednak dwa lata różnicy)... Nadal zastanawiam się, czy może lepiej bym zrobił kupując AC: Revelations (no, zawsze mogę to naprawić - w końcu mam jeszcze ponad tydzień urlopu)... W każdym razie po przejściu gry pozostaje pewne uczucie niedosytu (szczególnie w warstwie fabularnej)... Gra bardzo dobra, ale nie rewelacyjna.
Co to? Do pierwszego kwietnia jeszcze jeden dzień... Raczej mało prawdopodbny kolejny PoP w tym roku, za 6 miesięcy ma wyjść Assasin's Creed...
ksiezniczka->
W wersji PS2 (NTSC)/XBox jest trzynaście filmików:
- 8 z The Two Thrones
- 2 dodatkowe z TTT (Demo/Intro, Scenes/Gameplay)
- 2 z Warrior Within (Alternatywne zakończenie, Theatrical Intro)
- 1 z Sands of Time (Theatrical Intro)
Na PC i Gamecube jest tylko 8 filmików... Szkoda...
Bojak - nie zdobyłeś "óóóóleprzonego wybuchania aurą" ;) - zabija przeciwników, ale pożera 4 jednostki piasku. Musiałeś pominąć którąś z bram piaskowych (albo jej nie odblokowałeś).
Sand credits są właśnie po to, by odblokować galerie - po przejściu gry cała galeria powinna być odblokowana (u mnie nie była, przeszedłem grę jeszcze raz). Jeśli nie odblokowujesz galerii w czasie gry, to potem sama się odblokuje (o ile masz wystarczająco ziaren piasku)...
Bojak ->
- speed kill nie działa na niektórych przeciwników (panny ze sztyletami, ogary piachu i ghule) - efektywne zabijanie (tych co się da): podejść niezauważonym, wcisnąć B4, jak ekran zmieni kolor, a potem B1 od razu po błyśnięciu sztyletu - fajne są double kille (hop do jednego przeciwnika, kłuj, hop do drugiego, kłuj, powrót do pierwszego itd...) - praktycznie podstawa przy graniu na najtrudniejszym poziomie (aż do czasu znalezienia "mieczyka tatusia"),
- zwalnianie czasu dostajesz dopiero po drugiej (trzeciej?) bramie piasku, więc graj dalej,
lucassar, monixxx ->
prosty sposób na wezyra:
część pierwsza:
- podbiegasz i tłuczesz dwa razy mieczem tatuśka, za trzecim się osłoni, wtedy trzeba odskoczyć (tak dwa - trzy razy), zaatakuje, dobiegasz i CZEKASZ aż zmieni pozycję (a zmieni), wtedy dwa razy ciachasz i znowu odskakujesz do tyłu, co jakiś czas rzuci kamulcem (najpierw jednym, potem dwoma, na końcu trzema) - wtedy trzeba być daleko i się przeturlać - przy tej taktyce nie powinien odebrać ani odrobiny energii,
część druga:
- wbiegasz na słup przy którym jest i przed odpadnięciem wykonujesz speed killa - 3 ciachnięcia i nie ma skrzydełka,
- potem musisz poczekać PRZY NASTĘPNYM słupie do którego powinien się przemieścić wezyr - speed kill jak wyżej i nie ma drugiego skrzydełka,
- na końcu technika jak wyżej i cios przedostatni w korpusik
część trzecia:
- wbiegasz po słupie przy którym wisi fragment muru, skaczesz na fragment i skaczesz na drążek i teraz uwaga (bo są dwie drogi, będzie ta łatwiejsza), PRZESUWASZ się do KOŃCA drążka (ale wcześniej wejdź na niego, bo jak Cię trąci kulka, to śmierć) i skaczesz na murek - jeśli nie przesuniesz się na koniec drążka to skoczysz na inny murek (i droga będzie dużo dłuższa), potem skaczesz na te fragmenty, które są w zasięgu, ale rób to po tym, jak wezyr palnie swoją kulką (nigdy nie wiś w tym czasie na murku lub drążku), na koniec skaczesz w kierunku wezyra, czas staje, kamera się obraca i po pełnym obrocie nagle błyska sztylet - wiadomo co robić (jedno ciach i po problemie)...