
W tak zwanym międzyczasie oryginalny projektant Mafii - Daniel Vavra podzielił się swoją opinią na temat nadchodzącego remake'u gry. Zarzuty podobne co w komentarzach na GOLu:
Woow! Odrobili lekcje jeśli chodzi o klimacik.
Po prostu zmienili dyrektora kreatywnego z jakiegoś typowego amerykańskiego dyletanta na Polaka, pracującego wcześniej w CD Projekt Red przy Wiedźminie i Cyberpunku.
Kolejny nie powiem kto (żeby nie łamać regulaminu), który chce z liniowej gry fabularnej robić współczesną tandetę dla mas spod haseł openworld, sandbox, customization etc. Gardzę.
Zapowiada się kolejny gniotowaty remake żerujący na jakiejś znanej marce. Nie dość, że ci sami twórcy co w przypadku totalnego barachła w postaci Mafii III, to jeszcze ten sam silnik, w którym przez ostatnie 4 lata tęgie głowy z Hangar 13 nie potrafiły naprawić luster (tak, w M3 DE nadal nie działają tak jak powinny), nie mówiąc o całym morzu innych bugów. Świecące się jak psu jajca samochody, dodanie "nowej zawartości" w postaci jakiś gównoznajdziek, strojów, skinów i innego współeczesnego syfu, zamiast skupiania się na odtworzeniu detali oryginału. Zmiana głównego bohatera ze zwyczajnego, sympatycznego gościa po 30. za kierownicą starej taksówki na młodego, gniewnego łebka w skórzanej kurtce na motorku i ze spojrzeniem badass hero (bo oryginalny był za przęcietny na dzisiejsze czasy). Do tego jeszcze wywalenie oryginalnego soundtracku, żeby przypadkiem się nie wykosztować za bardzo na licencje.
Póki co mamy więc same napawające optymizmem informacje, aż strach pomyśleć czego dowiemy się niebawem. No ale to później, teraz wystarczy hasło "Mafia Remake", kilka podkręconych screenów i już sodówa do mózgu i pyk preorderek...