Hejka,
Potrzebuje rady o studiach.
Troche o mnie:
Mieszkałam w Anglii większość życia i biegle znam język angielski. Z polskim tez sobie nieźle radzę.
Myslalam o studiach- biologia, mikrobiologia, bezpieczeństwo narodowe, filologia angielska, ekonomia. Również myślałam o zrobienie sobie tłumaczą przysięgłego w przyszłości.
Matury w Anglii zdawałam z języka angielskiego, biologii, geografii oraz matematyki podstawowej.
Rzecz jest taka, raczej nie chciałabym zostać nauczycielka. Dawanie korepetycji bym może wzięła pod uwagę.
Jednak nie chciałabym uczyć się o języku angielskim, ani jak go się używa itd.
Czy ktoś może mógł by proszę coś doradzić?
Moze jakiś kierunek gdzie używa się język angielski ale go się nie uczy?
Chciałabym pójść na jakiś kierunek przyszłościowy. Znając jak dobrze język angielski chciałabym z niego dalej korzystać w przyszłości.
Przepraszam jeśli są jakieś gramatyczne pomyłki.
Dzieki :)