Słusznie.
Jak narazie zauważyłem, że wśród starszych osobników zrodziła się opinia, że gry ogłupiają i służą tylko do zabawy. Oczywiście gramy w nie głównie dla zabawy i czasem rzeczywiście można się spotkać z ogłupieniem, ale to zależy tylko od rodzajów graczy. Myślę, że co inteligentniejsi na pewno czerpią jakąś wiedzę. Ja myślę jednak, że najbardziej poszerzamy znajomość np. angielskiego ;p
Mając 16 lat moi rówieśnicy śmiało rozmawiają i wymieniają się doświadczeniami np. z nowo zabitego potworka. Szczerze to znam może ze 2 osoby po 30-stce, z którymi mógł swobodnie porozmawiać o naprawdę różnych grach. Mój tata mówi: "Wole posiedzieć w necie i coś ciekawego poczytać niż zagrać w grę". A ja jeszcze pamiętam jak byłem wolnym człowiekiem (nie chodziłem do szkoły), a mój tata grał godzinami w pierwszą część Quake-a.