Szczerze mówiąc, jeśli chodzi o remastery starych tytułów, wolałbym czytać recenzje ludzi, którzy nie mieli wcześniej z tymi grami do czynienia i nie mają do nich żadnego emocjonalnego stosunku. Chyba że recenzje remasterów kierowane są do ludzi znających materiał pierwotny, którzy chcieliby odświeżyć sobie wspomnienia. To nie tak, że mam coś do zarzucenia recenzentowi, ale zdaję sobie sprawę, że sentyment to ogromna siła, która może zniekształcać rzeczywisty obraz. Mnie interesuje, czy takie gry po prostu są dobre, nie interesuje mnie otoczka wokół nich, oczekiwania, kult, porównania ze starymi odsłonami, zasługi dla gatunku. Wolałbym dowiedzieć się, czy obecnie np. taki Crash może zachwycić gracza, biorąc pod uwagę współczesne standardy gatunkowe. Na to najlepiej może odpowiedzieć osoba, która pierwszy raz ma styczność z Crashem, tak mi się przynajmniej wydaje. Ja zapamiętałem Crasha 3 (w inne części nie grałem) jako chyba najładniejszą na PSX grę, z kilkoma niespotykanymi w platformówkach (albo może rzadko spotykanymi) mechanikami, ale obawiam się, że gdybym po raz pierwszy sięgnął po nią teraz, tzn. po remaster, nie zrobiłaby na mnie wrażenia.