kgvdgsb

kgvdgsb ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

19.09.2024 17:35
kgvdgsb
1

Narzekać tu na fabułę, to jak marudzić, że w rambo jest za mało scen miłosnych, albo za mało zagadek kryminalnych w Rocky-m. A jednak jakąś fabułę i tak starali się zrobić, chociażby pokazać obcego jako nie tylko pazury służące do rozszarpywania wszystkiego w zasięgu na nogach z głową na tyle dużą, żeby przeciwnik miał szansę w nią trafić, ale jako inteligentną bestyjkę.
W tej grze nie o fabułę chodzi. :D
Mi najbardziej spodobało się, że chociaż opiera się na filmach, to możliwości mocno rozwinęli, w szczególności predatora rozwinęli, stworzyli mu zabawki, jakich nie miał w żadnym wcześniejszym filmie. W sumie obcy też ładnie rozwinięty jeśli chodzi o podklasy/gatunki.
Moim zdaniem świetny balans każdej z raz w starciu między sobą, żadna nie jest z góry przegrana, ani z góry wygrana, to kwestia wykorzystania możliwości samej postaci jak i otoczenia. Dlatego multi tak dobrze się gra. Świetna zabawa i wcale nie trzeba zawsze wygrywać, trzeba czasem zginąć, żeby czuć, że żyjesz. :D Jak się za długo żyje, zabija za dużo przeciwników, to robi się nudno.
Ta z 2010 się chowa wielokrotnie, niestety. Co najmniej trzykrotne przechodzenie dokładnie tych samych map potrafi stać się monotonne i odbierać zabawę. A w starej 2, trafienie na tą samą mapę było bardzo sporadyczne i zdecydowanie odbierałem jako dodatkowy smaczek. Każdy ma inną ścieżkę, chociaż się przeplatają.

19.09.2024 17:02
kgvdgsb
1

Ja przeszedłem kilka razy i osobiście uważam, że akurat Marine jest najmocniejszy, wiadomo że nie kiedy jesteśmy wyposażeni wyłącznie w nóż i pistolet, ale taki puls riffle z odpowiednią ilością amunicji (przede wszystkim zapasem granatów), to broń wyjątkowo potężna. To typowy dystansowiec.
Za najsłabszego uważam obcego, bo może atakować wyłącznie kontaktowo, a czasem, przez dłuższy okres rozgrywki, brakuje... zasobów, żeby napełnić pasek życia. :D Na prawdę przyjemnie zaczęło mi się grać obcym i zacząłem się świetnie bawić dopiero kiedy szczególnie dobrze nauczyłem się orientacji w trybie przyklejonym. Na początku to rollercoaster, mózg eksploduje, ale kiedy się przyzwyczaimy, nauczymy orientacji na tyle dobrze, że zawsze wiemy gdzie jesteśmy i na którą ścianę, w którą stronę pójść, żeby dostać się tam gdzie chcemy, to zaczyna robić się świetna zabawa. Ciągła przyklejka daje o wiele większe możliwości, ale to trudna sztuka.
Predator, to coś po środku, mocny na dystans, mocny w zwarciu, ale wymaga ciągłej opieki, dla ludzi, którzy lubią robić wiele rzeczy na raz, ma dużo zabawek, których należy używać, żeby być skutecznym, efektywnym. Raz nawet w kampanii przy użyciu laski, na koniec pierwszej misji udało mi się roznieść na kawałki pretoriana jednym uderzeniem. Trzeba było użyć mocnego uderzenia przy zeskoku z większej wysokości. Największa trudność, to akurat skoczyć tak, żeby móc trafić. Ja po prostu zeskoczyłem, żeby zacząć z nim walkę, a skoro już spadałem prosto na niego, to kliknąłem ppm, usłyszałem charakterystyczny okrzyk predatora jak przy zbieraniu trofeów, ale trofeum mi nie doliczyło, za to zwłok pretoriana nie było, rozpadł się na kawałki.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl