Jasne że Rico Rodriguez z Just Cause. I proszę się tam nie śmiać, bo to jest prawdziwy artysta, a nie jakiś podrabianiec. Nikt z taką gracją nie śmiga na wingsuicie czy lince z hakiem, a to co on wyczynia z bronią… to jest balet, do tego z pociskami! Może i jego pracom brakuje subtelności, ale cóż złego w tym, że twórca działa z rozmachem, jeśli każdy jego ruch to przemyślane działanie, które prowadzi do eksplozji łączącej w sobie radość z tragedią, piękno ze zniszczeniem , wolność z walką.
Jestem pewien że jego bombka byłaby naprawdę… wyjątkowa. A jeśli komuś by się nie spodobała, to nic nie stoi na przeszkodzie żeby Rico zamiast tylko wieszać bombkę na choince, powiesił całą choinkę na rakiecie, wycelowanej prosto w bezdusznego krytyka jego sztuki :)
Ten rok (delikatnie mówiąc) nie był dla nas lekki. Następny nie zapowiada się jakoś lepiej, więc trzeba się przygotować na powtórkę z „rozrywki”… ale wcale tak być nie musi. Razem na pewno sobie jakoś poradzimy. Choć przed nami jeszcze długa droga…
[link]