Ciężko wybrać coś najlepszego... każda jest dobra na swój sposób. Osobiście na pierwszym miejscu postawiłbym Half-Life za świetny klimat, realizm, oprawę dźwiękową i emocje jakie na mnie wywoływała. Quake za dynamikę, efekty i godziny spędzone na multi w kawiarenkach. Wolfenstein i Doom także świetne jak na swoje czasy. Duke Nukem 3D za pomysłowość, akcję, oraz trochę humoru. Counter Strike za rewelacyjną grę taktyczną pod multiplayer. Unreal Tournament za świetną oprawę dźwiękową, dynamikę (swoją drogą gra trochę niedoceniona w tamtych czasach gdy rządził Quake). Rainbow Six - świetna taktycznie. Jeszcze warte wspomnienia Kingin, Serious Sam, Time Shift, Wolfenstein - Enemy territory, Mafia, Operation Flashpoint. Jeszcze kilka by się znalazło :)