Jesteś pewien że mówisz o tej grze? Bo mi się coś nie wydaje. Co 2/3 miesiące wychodzi ogromny update i gry muszę uczyć się na nowo...
Jak to się nie da zdobyć za darmo? W tej grze można zdobyć walutę premium za darmo łatwiej niż w jakiejkolwiek innej grze. Wystarczy podropić trochę schematów i części prime i posprzedawać ludziom za platynę...
Nie ma żadnej kampanii przyjacielu. To gra nastawiona na rozgrywkę wieloosobową, a te 10 misji to samouczki. Możesz rozegrać scenariusze z gry wieloosobowej samemu w trybie terrohunt.
Arcydzieło. Przy takich grach czuję, że to nie tylko napierdalanie w klawiaturę. To jest sztuka.
Gra jest ok. Ludzie hejtują to, bo twórcy odważyli się nadać jej tytuł Gothic 4. Przypominam, że gry nie zrobiło Piranha-Bites, więc sporym ryzykiem było ingerować przez inne studio w ten lubiany (lecz nie przeze mnie) tytuł. Studiu Spellbound wydawało się, że podołają wyzwaniu. Niestety nie zdołali, lecz mimo wszystko stworzyli nawet ciekawą grę. Gdyby nie to, że to nie "gothicowy" gothic myślę, że ludzie polubiliby tą grę. Mocne siedem.
Gra jest nijaka. Pierwsze 2 godziny gameplayu jest ok. Nikomu nie zaszkodzi odrobina strzelania do potworków. Oprawa graficzna jest ładna, komiksowa, ma swój klimacik. Uniwersum tej gry jest ładne, jest klimacik science fiction i post-apo. Postacie w grze mają charakter i poczucie humoru. Mówię to z bólem serca, ale to jedyne plusy tej produkcji. Nie wiadomo do końca o co w grze chodzi, a wszystkie misje stają się z czasem monotonne. Idź przez miasto, pozabijaj psycholi, wyjdź. To wszystko co gra roku ma nam do zaoferowania. Ta giera jest zwyczajnie nudna. Dobrze, że grę kupiłem za niecałe 20zł na promocji, bo grosza więcej bym za to nie dał. Jest to po prostu średniak, który nie wiem z jakiego powodu zbiera najlepsze oceny.
Co do tej gry uczucia mam dość pozytywne. Klimat jest. Perfekcyjnie odwzorowane dźwięki, są. Maszyny wojenne, są. O blasterach nawet nie wspominam. Grę można porównać do Battlefielda (chodź pod wieloma aspektami te dwie gry różnią się). Optymalizacja jest wspaniała. DICE odwaliło świetną robotę, lecz jak zwykle wszystko zjebało znienawidzone EA. 5 planet i około 10 blasterów za 200 złotych? Nie tego się spodziewałem. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że od gry się uzależniłem, lecz koneserowi poważnych i realistycznych FPS-ów jej nie polecę, gdyż może się zawieść. Gra jest bardzo przyjemna. Moja ocena to 8.5. (gdyby nie to, że wydało ją EA była by może 9.5 ale cóż, bardziej zależy im na kasie niż na pozytywnym odbiorze gry).
Mimo, że jestem ogromnym fanem gwiezdnych wojen, to ta decyzja jest dla mnie dobijająca. Jeśli to będzie wyglądać tak, jak Assassin's Creed to już się boję. Uwielbiana przez wszystkich seria straci swój urok, ale i tak każdy będzie to brał, by sprawdzić, czy może coś zmienili na lepsze.
Odnosząc się do swojej poprzedniej wypowiedzi: Zapomniałem dodać platformę. Chciałbym dostać grę na PC.
Grą października powinna zostać gra Assassin's Creed Syndicate, którą chciałbym z resztą wygrać. Uwielbiam gry z tej serii i nie przegapiłem żadnej (NAWET UNITY [Które z resztą mi się podobało, mimo masy błędów]) i starałem się kupować asasyna kilka dni po premierze. Gdy miałem 8 lat fascynowała mnie tajemnicza zakapturzona postać Eziego Auditore z Florencji. Zachwycało mnie to, jak szybko i sprawnie potrafi wspinać się na katedrę Santa Maria del Fiore, oraz z przejęciem patrzyłem jak z rękawa wysuwa swoje ukryte ostrza zadając śmierć każdemu kto na nią zasługuje. Od tego czasu Assassin's Creed II została moją ulubioną grą, a jej następcy godnie reprezentują moją półkę z grami, czekając na nadejście nowego Londyńskiego "gentelmena".