Hej,
Trafiłeś w ogóle na jakąś solucję? Bo ja nie :/ Jak byś miał namiar na solucję to chętnie bym przygarnął :)
Czasami brałem w pracy wolny dzień, żeby skoczyć sobie gdzieś w spokojne miejsce i poczytać CD Acion. Serio. Tylko tak mogłem się skupić na tekstach. Będzie mi tego brakowało :/
Ja nie wiem. Mi większość zarzutów nie przeszkadza. Przez lata przyzwyczaiłem się do ułatwiaczy. Dzięki temu czerpię z gry przyjemność a nie frustrację:) nie jestem fanem soulsów i tym podobnych więc tutaj nawet mnie cieszą te zmiany.
Mówcie co chcecie. Da mnie każdy COD był świetny :) Już widzę obowiązkowy zakup :D
Tu są trzy gry na które czekam, "FAR CRY: NEW DAWN", "METRO" i "ANTHEM". Zagłosowałem jednak na Anthem ponieważ bardzo mocno kibicuję studiu Bioware. Na ich grach się wychowałem i wiem, że Anthem może stanowić dla tej ekipy "być albo nie być". Żadna ich gra nawet Mass Effect Andromeda nie była dla mnie rozczarowaniem, każdy ich tytuł ogrywałem z przyjemnością i każdą grę jaka wyszła spod ich ręki przeszedłem minimum dwa razy (a Baldur's Gate i Mass Effect wręcz niezliczoną ilość razy). To po prostu studio, z którym można powiedzieć, że dorastałem jako gracz. Zwyczajnie im kibicuje choć akurat Anthem jako gra nastawiona na multi nie jest mocno w sferze moich zainteresowań to pewnie i tak kiedyś zagram bo w końcu to Bioware :)
Jak dla mnie jest to ograniczenie inwencji twórczej developerów. Skoro UBI SOFT wymyślił sobie taki scenariusz to albo komuś się podoba i gra albo sie nie podoba i nie gra... proste. No aaaaale lgbt jest smuutno.
Ostatni akapit - dla mnie Baldur's Gate II to po prostu... sam nie wiem, Przygodę z grami zacząłem od Wolensteina 3d, ale to Baldur's Gate 2 jest dla mnie grą najważniejszą. Pamiętam jak dziś, kiedy w Empiku kupiłem od razu edycję kolekcjonerską, było tam pełno płyt, mapy, przewodniki, instrukcje wszystko. Czytałem od deski do deski a potem zacząłem grać. Rany ile razy ograłem Baldur's Gate to nie zliczę i niemal zawsze wybierałem romans z Viconią. Po prostu nigdy nie moglem inaczej.
Dzięki za ten artykuł :)
Na Pillars of Eternity 2 czekam już od dawna. Jedynkę ogrywam właśnie trzeci raz, niemal od razu po ukończeniu Białej Marchii 1 i 2.
Czemu ta gra? Cóż powiedzieć, że jest świetna to mało i właściwie to wie każdy kto grał i kto lubi klasyczne RPGi.
W jedynce zadziałało wszystko, cała główna fabuła (choć trochę skomplikowana), niejednoznaczny antagonista, no i te wszystkie zadania poboczne :) to już miód na moje serce. Możliwość wykonania zadania, nawet jakiegoś małego i na pozór niewiele znaczącego, ale za to na kilka różnych sposobów powoduje, że chce się w to grać kilka razy, bo zwyczajnie za drugim razem mam zupełnie nową grę :)
Biała Marchia mi się podobała i dlatego nie boję się o jakość dwójki. Jestem przekonany, że gra będzie przynajmniej bardzo dobra (może niekoniecznie świetna). To czego się boję to klimat gry - w sensie ten klimat świata, czyli coś na kształt Karaibów. Niby fajnie, ale osobiście wolę aurę mroźnej północy :)
Cóż, zobaczymy. Grę kupie na pewno.
W tym miesiącu czekam rzeczywiście na "Shadow of the Colossus". Przyznaję nie grałem w to wcześniej.
O tytule oczywiście słyszałem dawno temu nawet widziałem jakiś gameplay z czasów kiedy to jeszcze było na PS3.
Jednak ostatnio dość mocno zaciekawiły mnie zapowiedzi tej gry. To co mnie zachęciło to ten otwarty i pusty świat wręcz martwy. Jak miło wreszcie zobaczyć grę w której świat jest po prostu klimatyczny a nie wypełniony "atrakcjami" w postaci dziwnych znajdziek i setki zadań pobocznych. Po prostu świat, który się podziwia i chłonie.
Nawet nie chodzi mi o same walki z kolosami, to na pewno będzie całkiem fajne przeżycie. Jednak to możliwość eksploracji świata, którego jedynymi mieszkańcami są te dziwne kreatury powoduje, że tak chętnie wydam na to swoje pieniądze. Zobaczymy co będzie.