Nie rozumiem jak te darmowe update'y na next-gen miałyby wyglądać? Wiedźmin, Cyberpunk, Fifa 21. Skoro jest darmowy update dla osób które posiadały grę na PS4 to jaki sens jest kupować (dla osób które nie posiadały gry) nowe pudełko z grą za 280 zł na PS5 (np. w wypadku takiego Cyberpunka) która rusza im tylko na PS5, zamiast kupić taniej używkę na PS4 skoro po wsadzeniu do napędu nowej konsoli i tak dostaną update?