Akurat żyję w Wietnamie, to bardzo zaciekawił mnie ten news. Policji się raczej nie ma co obawiać, jak ktoś taką kartę kupi, wietnamska policja ma to gdzieś. Sprzedaż kradzionych rzeczy to jest tutaj rzecz tak zwyczajna, że aż ciężko to sobie wyobrazić, póki się tego nie zobaczy. Kradzione skutery, motocykle, czemu więc nie karty graficzne. Aczkolwiek 39mln VND to nadal prawie 7000 PLN. To już poważna kasa w Wietnamie dla większości społeczeństwa. Nie wiem, czy to okazja jak na te karty, czy cena zawyżona, nie jestem na czasie w tym temacie. Ja jadę na Radeonie 5700 XT od dwóch lat.