Po zwiastunach oczekiwałem sandboxu, który będzie pełny czyhających zombie za rogiem i ocalałych, z którymi można wejść w jakakolwiek interakcję. Oczekiwałem szerokiego asortymentu craftingu broni, czy chociażby świetnej rozgrywki wraz z kumplami przeciwko graczami online. Nie chodziło mi żeby odtworzyć dying light, tylko żeby wyszedł konkurent mający inne grono fanów lubiących wolniejsze oraz taktyczne gry post apo.