Uwielbiam te niektóre komentarze, że nudna lub krótka była pierwsza część i choć nie grałem ale oglądałem jak brat grał przez stream, to śmiało mogę powiedzieć że tego ja właśnie oczekuje od gier w moim wieku. Dlatego dzieciaki wasze jedynki stawiane takim grą uważam za ułomność w waszej logice.
Otóż gry powinny dla dorosłego gracza być jak najbardziej dojrzałe, takie co wpływają pozytywnie na nasze zdrowe myślenie.
To co ja oczekuje od gier, to że nie tylko zapewniają dobra rozrywkę ale czegoś uczą, coś mądrego przekazują. Anie że jest to kolejna debilna rozgrywka z pięknymi widokami, gdzie jesteś ciągnięty za rączkę.
Hellblade zrobił na mnie wrażenie właśnie tym, że ową grę stworzyli na bazie tematu związanego z schizofrenią. W bardzo ciekawy i kreatywny sposób pokazali, że gra nie musi być pozbawiona logiki napierdalanką.
Oczywiście jestem tym typem człowieka z który z nostalgią patrzy na starsze tytuły i nie dlatego, że mam do nich jakiś sentyment ale że naprawdę zapewniały mi satysfakcje z gry, a co nie mogę powiedzieć o obecnych nowszych tytułach.
Zaraz ktoś napiszę, "a ja nie chce się uczyć, że gra ma mi zapewnić odmóżdżenie". W takim momencie przypominają mi się słowa mojego nauczyciela z czasów szkolnych, gdzie zawsze powtarzał "że nie chce wasz nauczyć, a zainteresować". I jak sobie to przemyślicie to stwierdzicie że mądrze facet gadał.
Takie właśnie powinny być gry, a mianowicie w ciekawy sposób dać ludziom coś do przemyślenia, coś co poruszy dusze i umysł, coś co da nam pozytywne emocje z doświadczenia jakie zapewni nam gra nie będą przy tym upierdliwa w swoim dostarczaniu rozgrywki.
Czyli taka, gdzie nie jesteś zmuszany do debilnej rozgrywki, gdzie niewidoczna mechanika w grze utrudnia ci grę ale w żaden sposób nie ma to związku z logiką. A taka w sensie trudna, że to ja czegoś nie przemyślałem, że zrobiłem tak, anie tak.
To prawda że Hellblade jest liniowa, krótka, że nie jest to gra najlepsza na świecie ale ma w końcu ten klimat co nie mają niektóre obecne duże tytuły. Do tego dopasowaną muzykę i zachowany logiczny sens fabularny z światem nam przedstawionym, a przy tym dojrzałą i poruszającą. Ta gra mimo swojej ubogości spina wszystko w całość. Gdzie bohaterka, świat, muzyka są jednym, są spójne i przy tym idealnie komponują całą rozgrywkę. Więc jeśli ktoś uważa tą grę za nudną, to problem nie jest tutaj gra, a owy gracz, który założenia uznał że jak nie ma tego elementu co jemu zapewnia rozrywkę, to znaczy że gra nie jest dobra.
W ogóle to mógłbym wymienić kilka strzelanek, gdzie są równie krótkie, a jakość ludzie się rozchwytywali. Więc?
Ja osobiście polecam zagrać Hellblade, bo jest to jak najbardziej ciekawa i charakterystyczna gra, dająca jakiś powiew świeżości. Nawet jeśli jest to delikatny powiew.
Oczywiście wszystko zależy jaką drogą pójdą dalej twórcy, bo zawsze może się to zmienić w coś nijakiego, wtórnego. Świecie głupkowatej rozgrywki, ta gra zrobiła na mnie wrażenie swoją konstrukcją.
I dlatego wspomniałem o starszych tytułach, że mimo iż są to gry które nie są tak rozbudowane, piękne graficznie, że względu na swoje czasy, to mimo to mają to coś co nie mają obecne nowe tytuły. I to jest fakt, a nie mój wymysł.
Pozdrawiam ;)
Na pewno sprawdzę, tym bardziej że można grać samemu lub z kimś bez niszczenia sobie gry jak w Sea of Thieves. Sea of Thieves to w ogóle jakaś porażka, zbierasz skrzynie z kilka godzin przypływają ci jacyś gracze i zabierają wszystko co masz. Debilizm totalny! Kto takie gry projektuje. Gra ma cieszyć, anie irytować, wkurzać.
Tak czy inaczej jak ktoś chce marnować sobie życie i czas na bezsensowną rozgrywkę albo ma skłonności masochistyczne, to polecam serdecznie Sea of Thieves.
Mimo, że ma swój klimacik, to przez niszczenie rozgrywki przez graczy gra traci swój sens. Gdyby był tryb PvE lub specjalne areny na morzu dla głupków, to jeszcze miałaby ta gra więcej sensu. Mam nadzieje że Ubisoft nie pójdzie podobną drogą.
Ciekawe czy inspiracją do stworzenia dwójki bohaterów, kobiety i mężczyzny, którzy jak rozumiem mają być parą nie był Bonnie i Clyde, bo mnie taka myśl naszła po obejrzeniu tego zwiastuna. Co do wyglądu bohaterów, nie rozumiem sugerowania, że wyglądają jak zwykłe npce. Przecież tak samo można powiedzieć o innych bohaterach serii.
Tak samo nie rozumiem bólu dupy o to że będziemy grali babką. Ja sam gdy mam możliwość gram również kobiecymi postaciami, bo ile można grać jedną płcią.
Zrozumiałbym oburzenie tylko wtedy gdyby okazało się, że owa kobieca postać miałaby się identyfikować jako mężczyzna i mieć zboczenie do kobiet. Wtedy jak najbardziej owe opinie byłby zasadne. Nigdy nie mieliśmy możliwości pograć kobiecą postacią w serii, a poza tym ta druga i zarazem mniejsza część graczy będzie miała możliwość pogrania kobietą. Dziewczyny też chcą pograć nie tylko facetami.
Zwiastun jest jak najbardziej spoko i bez zastrzeżeń. Nie wiem jakich fajerwerków ludzie się spodziewali po zwykłym zwiastunie.
Co zabawne nie długo wyjdzie GTA VI, a ja nadal nie ograłem IV i V mimo że posiadam obie gry xD hehe
Obecnie żyjemy w nieodpowiedzialnym świecie, gdzie głupie osoby mogą wygłaszać swoją opinię oraz wpływać na życie społeczne innych. Poza tym nie od dziś wiadomo że z głupią osobą nie wygrasz, a już tym bardziej nie będziesz wstanie uświadomić takową osobę, że bredzi. Dlatego na racjonalne, mądre, sensowne, konstruktywne opinie odpowiadają tym samym jak homofoby, rasiści itp. będąc ich częstą linią obrony.
Dam choćby przykład dokumentu od Kleopatrze, gdzie główna aktorka odwracała kota ogonem pieprząc coś o rasizmie. Tak czy inaczej żyjemy w głupkowatych czasach, gdzie ludzie cofają się w rozwoju. Dlatego tyle gównianych produkcji jak serial Wiedźmin, Pierścienie Władzy czy nowa kinowa wersja Małej Syrenki itd.
Niestety nie wiem czy przez to że głupie osoby zajmują stanowiska czy marketingowy chwyt mający robić gówno burze wokół produkcji, by małymi wydatkami zarabiać.
Tak czy inaczej to co się dzieje na świecie nie zmierza w dobrym kierunku.
Pozdrawiam.
Oczywiście, że ten odcinek był wypełniaczem i w dodatku na siłę promującym chorobę/wadę genetyczną/zboczenie w celu jej normalizowania.
Ja do życia podchodzę racjonalnie, zdrowo rozsądkowo, opierając się na logice, anie na wymysłach idiotów. Tak moi drodzy, to co się dzieje na świecie, to zwyczajna nieodpowiedzialność poprzez oddawanie głosu osobą głupim. Ludziom zwyczajnie od dobrobytu odwala, tworzą z tyłka wzięte różnego rodzaju ideologie, aby móc sprzedawać swoje debilizmy. Bowiem obecnych czasach prawdziwą wartością dla ludzi są pieniądze, anie miłość. Dam przykład. Choćby słowo hejt powstało po to aby mądre osoby dyskredytować. Dziś osoby sprzedające swoje bąki lub wodę po kąpieli uważa się za mądre, a osoby krytykujące tego typu ludzi uważa się za hejterów. Taka dzisiejsza logika!
Osoby które walczą z tego typu idiotyzmami od razu są atakowane, niszczy się ich wizerunek wyzywając ich od homofobów, hejterów itp. mimo że nimi nie są. Po prostu osoby atakujące nie potrafią odpowiedzieć na racjonalne słowa mówione przez osoby mądre. I takie są niestety fakty.
Ludzie stali się tak leniwi, że nie chcą brać odpowiedzialność za osoby chore psychicznie, dlatego coraz bardziej działają i niszczą przez to zdrowe społeczeństwo. Ale to nie tylko w tej kwestii ludzie są leniwi. Choćby wysyłanie swoich rodziców do domów starców, odbierania im siłą własności jak mieszkania czy domu, aby młodzi mogli w nich zamieszkać, eutanazja dla dzieci czy akceptacja pedofili itp.
Jest tyle debilizmów, chorych rzeczy jakie się teraz tworzy/promuje, że można byłoby o tym książki napisać, więc wracając do tematu serialu i tego odcinka.
Sam serial jest średni i tyłka nie urwał. Jestem wręcz rozczarowany, bo to pokazało jak bardzo w słabej kondycji od lat jest obecnie kino z prawdziwym aktorami. Gra The last of us nie dość, że jest świetną grą, to nawet jako swego rodzaju film wypada znacznie lepiej od tego z żywymi aktorami. To jest smutne, że wirtualne postacie wypadają znacznie bardziej naturalnie, oddając cała dramaturgię, niż prawdziwi aktorzy.
Wiem, że są osoby które uważają że gra jest zbyt krótka i z mała ilością treści. Oczywiście jest to gówno prawda! Wystarczy wczuć się grę, czytać różnego rodzaju notatki i uruchomić szare komórki, wyobraźnie, anie biec na siłę aby ukończyć szybko grę. Bowiem właśnie taki wątek jak Billa i Franka w grze wbija w fotel emocjonalnie bardziej, niż wersja serialowa. Te pewne niedopowiedzenia, ta z wyczuciem opowiedziana historia dwójki facetów jest bardziej sugestywna i działająca na gracza emocjonalnie, niż widza w serialu.
W dodatku historia Bill świetnie miesza się z historią głównych bohaterów, będąc częścią całości, anie na siłę wrzuconym wątkiem nie mającym niczego wspólnego z główną fabułą jak w serialu. Tym właśnie jest owy odcinek. Zapychaczem który odrywa nasz od głównych bohaterów. W grze jest to bardziej naturalne, a sama postać Billa bardziej realistyczna.
W serialu mamy za przeproszeniem pi... anie twardziela jaki był Bill. Owa serialowa postać nie jest postacią która przetrwałaby choćby sekundę w brutalnym świecie the last of us i to jest kolejny fakt.
Pokazaną nam na siłę jakąś sielankę dwóch gejów. Odebrano nam zabawny wątek Billa z Elli co jest kolejnym minusem tego odcinka. Krótko mówiąc owy odcinek jest tym co obecnie widać w wielu produkcjach serialowych/filmowych czyli nachalnym promowaniem pewnych politycznych poprawności.
To nawet nie jest śmieszne że każdy film/serial zbudowany jest tak samo. Czyli w muszą być czarnoskórzy aktorzy w obsadzie (nieważne że nie będą pasować), muszą być wątki homoseksualne oraz super twarde, waleczne i nie zależne kobiety, a co najśmieszniejsze czarnymi charakterami muszą być osoby białe.
Podsumowując chore jest że do produkcji serialów/filmów zatrudnia się osoby niekompetentne, jakiś debilnych showrunnerów nie mających bladego pojęcia o tym czym się zajmują. W takich obecnie czasach żyjemy, gdzie idioci mają więcej praw od osób mądrych. Dlatego zamiast usuwać tego typu komentarze jak chociażby użytkownika CzyCieBoli, to gościu może głosić kłamstwa pod adresem innych nazywając ich homofobami. To jest ich częsta linia obrony.
Tak czy inaczej Craig Mazin jest idiotą i pewnie nie grał w grę. Głównym motywem gry jest przetrwanie oraz dotarcie głównych bohaterów do świetlików w celu uratowania ludzkości, a ich częste problemy, wybory z jakimi muszą się borykać mają podkreślać brutalny świat oraz nadać wirtualnym bohaterom naturalności poprzez nadanie ludzkich cech. Ta cała więź jak rodzi się miedzy dwójką bohaterów nie ma niczego wspólnego z ich działaniem, ani tym bardziej z jakąś miłością. Poza tym uczucia Joela do Elli mają kulminacyjny wpływ dopiero na końcu historii gry, anie na samym początku.
Kolejny showrunner który bredzi pokazując jakich idiotów obecnie zatrudnia się do produkcji seriali/filmów.
Tyle z mojej strony, pozdrawiam myślących. ;)
Czyli to event i każdy ma taką porę dnia. Super, teraz przynajmniej wiem że nie muszę się martwić. Dzięki wielkie za odpowiedz. To wszystko co chciałem wiedzieć. Pozdrawiam. ;)
Nie rozumiem? Jak kupiłem pierwszy raz grę i w nią zagrałem była noc w grze. Teraz włączam i jej niema. Co mają serwery do tego, bo nie rozumiem?
Gram na tym standardowym poziomie, dekadenckim jak dobrze pamiętam. Nic w cyklach dni i nocy nie zmieniałem. Ustawieniach nie ma nawet opcji włącz czy wyłącz noc. Więc nie wiem gdzie leży problem. Wiem że dodali zaćmienie słońca wraz z nową aktualizacją. Gram na PC steam jakby co i tam w aktualnościach nic nie ma o tym, aby usunęli noc w grze lub zastąpili ją zaćmieniem słońca. Dlatego wszędzie pytam i nie mogę dostać prostej odpowiedzi.
Jeśli wiesz w czym rzecz, to powiedz mi gdzie mam kliknąć i ustawić, bo szukałem w opcjach gry i nic tam nie ma. U mnie słońce krąży w kółko po niebie i później nachodzi na niego księżyc, a nocnej pory dnia nie uświadczyłem w grze. Więc to nie ma żadnego związku z serwerami lub klientem gry.
Jakby grał na jakimś serwerze lub ja coś ustawiał, to bym o tym wiedział i napisał. Powtarzam nic nie ryłem w ustawieniach. Podczas uruchomienia gry wybrałem, tylko poziom rozgrywki na dekadencki. I tyle.
Witam,
mam pytanie, być może bardzo trudne skoro ludzie mają problem z odpowiedzią. Otóż w grze Conan Exiles nie ma 'nocy'. Mam ciągle dzień lub jego zaćmienie. Czy może mi ktoś wytłumaczyć czy jest to błąd w grze czy tak ma być. Pytam, bo nigdzie nie mogę znaleźć o tym informacji.
Bardzo mnie to irytuje, bo gra staje się po prostu nie realistyczna i zbyt łatwa. Już nawet nie widzę zastosowania dla pochodni w grze skoro cały czas jest jasno.
Jeśli ktoś gra lub grał jakiś czas temu w tą grę, to proszę o odpowiedz na zadane pytanie. Wiele miesięcy temu jak pierwszy raz zagrałem w ten tytuł, była normalna noc, a teraz tej pory dnia nie mogę uświadczyć. Nawet w ustawieniach gry szukałem rozwiązania. Czekam i mam nadzieje że w końcu mi ktoś udzieli na to pytanie.
Pozdrawiam i z góry dziękuje.
Marketing to bardzo ważna kwestia w oszukiwaniu ludzi by tylko wyciągnąć z takiej osoby hajs. Myślicie że dlaczego np piłkarze robią sobie zdjęcia z chorymi dziećmi lub że przelewają na takie osoby pewną kwotę? Ano aby poprawić sobie wizerunek, przyciągnąć klienta itp.
Oczywiście żyjemy w zidiociałym świecie w którym ludzie uwierzą w dobre serduszka piłkarzy. Nie rozumiejąc że całą kwotę jaką przelał na dzieciaka zwróci mu się z nadmiarem po opublikowaniu nagrania lub zdjęcia z chorym dzieciakiem.
Tak czy inaczej na tym to polega. Mówisz, robisz to co klient chce usłyszeć. Ale gdy już masz tą rozpoznawalność i wiesz na co możesz sobie pozwolić to robisz to co dla ciebie i firmy jest najważniejsze.
Dlatego daleki jestem od stwierdzeń że biznesmeni mają dobre serduszka.
Gdyby w tej branży owe osoby z cd projekt red myślały o graczach, to nie wypuściliby na rynek niedopracowanego cyberpunka.
Oczywiście nie twierdzę że niema ludzi z pasją, którzy nie tylko chcą zarobić ale coś dać drugiej osobie od siebie ale takie myślenie jest raczej u tych zwykłych pracowników, których nikt nie szanuje albo nie będzie pamiętał.
Ja fanem wiedźmina nigdy nie byłem, a po przeczytaniu pierwszej książki Sapkowskiego nawet mnie nie ciągnie do przeczytania kolejnej. Jednakże szanuje ową firmę za stworzenie tak niesamowitej gry, tym bardziej że może to być ich pierwsza i ostania z udanych produkcji jak w przypadku innych firm. Bo później już jest tylko dymanie klienta/gracza.
Powtórzę gdy trzeba się wybić i stworzyć niesamowitą markę wtedy najbardziej firma się stara, ale gdy już osiądzie na laurach, to już później te gry robią po macoszemu i odcinają kolejne kupony. A zaślepieni klienci tylko łykają i napędzają owe produkty.
Gdzie np taki klient jak ja patrzy na TESV:Skyrim i się zastanawia 'co to kuźwa jest!'.
Najbardziej cierpią na tym tacy właśnie myślący gracze jak ja, którzy oczekują jakości, świeżości itp
Obyście się nie rozczarowali kolejnymi produktami w świecie Wiedźmina, tym bardziej że ma być jakieś mmo czy gra online, a to już nie świadczy dobrze o poszanowaniu marki.
Tyle z mojej strony. Pozdrawiam i trzymajcie się ;)
dzl Jeszcze nie oglądałem więc się nie wypowiem, ale już nawet w naszym Golowym grajdołku niektórzy przekreślili serial jeszcze przed emisją.
Zachowaj kolego idiotyczne i nie logiczne opinie dla siebie. I do wszystkich typów nie mających mózgu. Po to są zwiastuny i wszelkie materiały przedpremierowe byś mógł ocenić produkt przed jej zakupem.
Widząc gościa co sra do maszyny z lodami i na szyldzie ma napisane lody o smaku gówna, to też powiesz misiu, że musisz najpierw kupić i posmakować by ocenić? xD he
To jest właśnie taka logika tego oto użytkownika. Nie dość że w takim przypadku stajesz się idiotą, to jeszcze dajesz się naiwnie wydymać i sponsorujesz oszusta.
Drodzy pomyleńcy liczenie że 'może' coś się zmieni i serial będzie faktycznie zgodnie z Tolkienowskim dziełem jest po prostu głupie. Tam się nic nie zmieni, bowiem serial został już nakręcony, więc proszę przestanie biadolić farmazony i wmawiać innym że warto obejrzeć.
Właśnie nie płacenie może pomóc tej produkcji. Zaznaczam że wszelkie materiały przekazywane od amazona nie były obiektywnym i szczerym podejściem do klienta, bowiem miały charakter pozytywnego zachęcenie klienta do zakupu. A skoro i to nie pomagało przed negatywnymi ocenami i opiniami, to chyba o czymś świadczy.
Gdyby amazon z góry mówił że tworzy swoje własne uniwersum fantasy i nie podpinał się pod dzieła Tolkiena, to nikt by nie miał do nich pretensji. A przynajmniej oceny byłby zapewne łagodniejsze.
I na koniec przypominam, że oszustwo w celach materialnych jest karane. Za zniesławienie dzieła Tolkiena rodzina twórcy powinna postawić Amazon pod wymiar sprawiedliwości. I takie są fakty.
Aha, forum gry-online to nie prywatny pamiętnik czy notatnik do wygłaszania głupot, a to że mamy wolność wypowiedzi nie zwalnia was z nieużywania mózgu.
Pozdrawiam myślących ;)
Rosjanie jest narodem który uważa że nie muszą brać odpowiedzialności za swój rząd w kraju. Jest to totalny absurd i jawna głupota tychże ludzi. xD ha ha
Ja za to kiedyś znalazłem 5 zł i było na małą flaszeczkę. Pamiętam to do dziś. Był to najpiękniejszy dzień w moim życiu.
Za nic. To jakie ludzie mają poglądy, to ich osobista sprawa. Nie ważne jak pokręcone by nie mieli, mają do tego prawo. Tym jest wolność i swoboda wypowiedzi. Zaś pracodawca ja zwolnił za wolność wypowiedzi.
Zaś jakakolwiek kontrowersyjna nie była jest wypowiedz, nie ma ona znaczenia. Tyle w temacie.
Xena to był super serial, jak i herkules. Oba seriale miło wspominam. A debilami się nie przejmuj, jeśli dla ciebie jest świetna, to tak jest. Nikt nie ma prawa mówić komuś kto jest dobrym aktorem, a kto nim nie jest. Dla mnie w tamtym serialu była świetna. A drewniane to są komentarze, dzieciaków co w życiu nic nie osiągnęli, a wytykają innym że są drewniani. Nawet jeśli jest dla was aktorką, B, C, Z, X czy jak ją tam kategoryzujecie, to wasze płacze niczego nie zmienią i nadal będzie aktorką, a rolą Xeny została zapamiętana przez wielu takich jak ja. Więc dajcie sobie spokój z tym szydzeniem i głupim pieprzeniem, bo tylko pokazujecie swój debilizm :)
Mi się gierka podoba, ale w sumie mam ostatnio jakąś schizę na punkcie survivali. Chyba dlatego że większość dużych tytułów RPG jest dla debili, a mnie razi debilizm. I brak możliwości samodzielnego myślenia. Niestety debile i z tym sobie radzą wprowadzając mody które ułatwiają rozgrywkę lub mając duży dostęp do poradników czy filmów z youtuba. Co ciekawe jeśli gra daje jakieś sposoby na pójcie na łatwiznę, twórczy starają się to wyłapywać i zmieniać. Co jest na plus. Jednakże wiele przed nimi, bo faktycznie gra jeszcze potrzebuje doszlifowania. Taki valhiem jest lepiej zrobiony. Jak poprawią co trzeba i polski język będzie dopracowany, to wtedy się zainteresuje. Obecnie nawet wczesny dostęp mnie nie zachęca do kupna.
Mnie za to irytują ciągle te same bronie w grze, miecze, topory lub obuchy. W takim morrowindzie były halabardy, włócznie albo shurikeny, rzutki, toporki do rzucania. Gdy widzę w grze możliwość używania innych broni, niż tych podstawowych, to jestem wręcz uradowany. Dlatego w takim valheim biegam z włócznią, chociaż animacja walki tą bronią jest toporna i polega na dziwnym dźganiu. Nawet w AC odyseja biegałem z włócznią. Uwielbiam ten rodzaj broni, a szczególnie w połączeniu z tarczą.
Nie rozumiem jej braku w grach RPG, tym bardziej że taka broń nie jest wcale gorsza. A jeśli już piszecie o średniowieczu, to radzę zaktualizować wiedzę, bo topory, obuchowe i miecze nie były jedyną bronią do walki.
I po tym względem Kingdom Come: Deliverance ssał po całości, jak zresztą większość tego typu gier. Nawet taka stara gierka jak morrowind pod względem rodzajów borni jest lepsza od dzisiejszych gier. Nawet tych mmo, bo mogłeś faktycznie zbudować każdą klasę postaci i grać taka postacią jaką chcesz.
A ludzie się jarają uproszczoną grą dla idiotów jakim jest Skyrim i weź z takimi dyskutuj.
Domin922 ja powiem krótko chcesz robić interesy w naszym państwie, chcesz u nas zarabiać na sprzedaży gier, książek, filmów itp. Tłumaczenie to podstawa. Irytują mnie te głupki co ciągle biadolą głupoty typu naucz się angielskiego.
Otóż nie muszę, bo mieszkam w Polsce, a tu używa się polskiego. Proste. Jadę do Niemiec, uczę się niemieckiego, jadę do Włoch, to włoskiego.
Tak więc radzę z takimi osobnikami nie wchodzić w dyskusje. Poza tym zauważyłem że mentalnie ci ludzie są dziecinni.
I nie ma o czym dyskutować. Obcokrajowców nie ma potrzeby wyręczać, a niestety większość ludzi w Polsce, to robi. W innych krajach ludzie mają szacunek do swojego języka, a w Polsce jakieś uwielbienie dla angielskiego.
Jak najbardziej znajomość języków uważam za umiejętność pożyteczną, jednakże gdy obcokrajowiec biznesmen chce robić interesy w jakimś państwie i chce wprowadzić jakiś produkt na nasz rynek, to powinien jakieś wymagania spełniać.
Polakom zagranicą utrudnia się interesy, a w Polsce ludzie mają chore przeświadczenie że obcym trzeba pomagać, a swoich niszczyć.
Odchodząc trochę od tematu nie dziwię się że w Polsce dobre zmiany przychodzą tak wolno, gdy aż tylu debili wokół nas.
Jak najbardziej kolego twój komentarz jest bardzo trafny. Dlatego ja takich gier nie kupuje, nawet jakby były jakimś arcydziełami. Nie ma PL, nie ma mojej kasy i tyle.
I nie ma to związku z patriotyzmem, ani z jakąś nienawiścią do obcokrajowców, a chodzi o zasady. Skoro zachód nam narzuca jakieś zasady, to jak najbardziej my im również powinniśmy. I radzę wszystkim mieć choć trochę godności do siebie i szacunku, bo dawanie d*py nie jest czymś pozytywnym. Albo może faktycznie to jakieś kompleksy, ale w takim razie radzę nad sobą popracować.
Pozdrawiam. Trzymajcie się.
Dov to ty kolego źle myślisz. Gra nie powinna tworzyć ci bohatera, a to gracz powinien. Problem z grami jest taki że jak wykonasz wszystkie zadania i poznasz wszystkie jej zakamarki oraz historie gra się kończy i nie masz co robić. Twoja postać zostaje pozbawiona sensu istnienia w grze, co skutkuje że przechodzisz i odkładasz na półkę. Spójrz na takiego Skyrima i ogólnie TESy. Jakby gra nie miała wsparcia w celach jej modyfikacji i możliwości dodawania nowych zawartości. Tytuł i ogólnie seria nie byłaby tak popularna, a ludzie by o niej szybko zapomnieli.
(Wspomnę że w ogóle TES V, to bardzo nieudany część serii ale właśnie dzięki możliwości dodawania modów, to ten tytuł jakoś ratuje.)
Rozumiem że ty wolisz na gry czekać latami, przejść ją w tydzień i później znów czekać. XD he he
Ja zaś cenie gry, które przedłużają rozgrywkę. I nie ważne czy to w sposób modyfikacji jak np TESy, czy możliwości ponownej gry z względu na rozbudowane zadania jak np Wiedźmin 3, czy poprzez wykonywanie różnych powtarzalnych zadań jak np Assassin's Creed grunt że masz możliwość bawić się w daną grę tak długo jak ty chcesz.
Oczywiście są też takie gry jak Valheim, które nie narzucają ci z góry jakiegoś wątku fabularnego, a dają swobodę w tworzeniu własnej przygody, historii bohatera. Jakiś cel w tej grze masz, ale to już od ciebie zależy w jakim tempie oraz w jaki sposób będziesz do niego dążył. Dlatego nie dziwię się ogromnego sukcesu jaki osiągnęła ta gra na steam.
Oczywiście nie jest bez wad.
Ale to jest przykład tego co gry powinny mieć w sobie. Czyli swobodę w tworzeniu swojego bohatera, anie narzucaniu mu z góry, konkretnej historii, umiejętności czy zadań.
Czyli krótko mówiąc bawisz się i grasz tak długo jak sam chcesz, gdzie nie ma limitu rozgrywki.
Dov myślę że twoim problemem również jest to, że nie masz zbyt rozbudowanej fantazji, ani nie potrafisz się zagłębić oraz wcielić w postać jaką grasz.
Dlatego dla ciebie będzie to zwykły symulator osadnika, a dla innych możliwość kreacji swojej postaci i jej historii. W której wspólnie z innymi graczami tworzysz świat oraz wspólną przygodę, czy tak jak napisałem bawicie się tak jak chcecie.
Ja zaś jestem takim graczem który nie chce być traktowany jak debil, czyli prowadzony za rączkę oraz w którym gra sama ci odkrywa świat.
To ja chce grać tak jak ja chce i możliwość jej odkrywania. Ty może tego nie zrozumiesz, bo masz inne podejście do gry ale to nie zmienia tego, że się nie mylisz.
Inną jest sprawą że robią tą grę amerykanie, a szczególnie że większość gier jest kierowane na tamtych graczy czyli tych zachodnich co mają bardzo negatywny wpływ na gry. Ja zaś wolę coś ambitnego, a gra mmo nieszczególnie mnie napawa czymś pozytywnym. Ale tak to już jest, ktoś stworzył coś fajnego i na tym zarobił, więc chcą skopiować pomysł. Zobaczymy jak im to wyjdzie.
Pozdrawiam.
Jak najbardziej jestem za rozwojem nauki. Żadna branża, korporacje, polityka nie ma prawa ograniczać ludzi, czy to w kwestii związanej z wolnością słowa, poglądami, jaki i nauki, rozwoju technologi. Pod jednym warunkiem o ile mają pozytywny wpływ na świat ludzi, bo są też pewne granice, które człowiek nie powinien przekraczać. Tak czy inaczej aktorzy nie mają prawa ograniczać rozwoju technologi i muszą zrozumieć że trzeba się w życiu rozwiać, anie stać w miejscu.
Logiczne jest że rozwój technologiczny ma wpływ na dane branże, na dany produkt, który nie jest już opłacalny, że względu na nowszy lepszy produkt.
Chyba każdy wie że za kilkanaście lat prace jakie wykonywał człowiek będzie wykonywać maszyna, tak też jest obecnie. Ba jestem w 100% przekonany że za wiele setek lat rozwój technologiczny będzie tak wysoki że człowiek już nie będzie fizycznie pracować, bo zastąpią go roboty.
Wiem że obecnie moja opinia to taka wizja z filmów SF, ale tak będzie, chyba że coś lub sami doprowadzimy do zagłady naszej cywilizacji.
To że ten rozwój technologiczny ludzi jest spowalniany jest spowodowane tym że jakaś grupa ludzi stara się jak najdłużej powstrzymywać tych drugich czyli ludzi nauki.
Przykładem jest branża paliwowa czy koncerny farmakologiczne.
To że "niby" nadal nie ma leku na jakieś nieuleczalne choroby jest właśnie wpływ koncernów na medycynę, poza tym środowisko lekarzy też wywąchało zysk. Dlatego też za leczenie jakieś ciężkiej choroby lekarze sobie życzą ogromnych sum i to nie ma związku z kosztami, bo takie leczenie można byłoby wykonać spokojnie za sto złotych ale dla lekarza byłoby to nieopłacalne.
A koncerny chcą też zarabiać, więc faszeruje się ludzi lekami, by na nich zarabiać, czyli leczyć ale nie wyleczyć lub przynajmniej nie za szybko. Dlatego najbogatszych stać na leczenie, a biednych już nie. Dlatego to co się nie zmieni to pieniądz i zawsze będzie miał władze nad wszystkim.
Wiem że odbiegłem nieco od tematu, ale zachowanie aktorów i ich obawy nie mają żadnego związku naturalnością wypowiadanych słów czy jakimiś tam oddechami jakie nie jest wstanie wykonać AI, to są po prostu bzdury, a zwyczajnie boją się stracić prace. I to jest prawdziwy powód. Dzięki za uwagę, pozdrawiam.
Co za ciul z ciebie, a komentarz tak durny że nie ma co się do niego odnosić.
Ale co do fabuły, to właśnie jak można spieprzyć tak tą kwestię mając tyle dostępu do źródła. Tyle gier z tej serii było, a tak spieprzyć fabułę. MK z 1995 roku nadal póki co jest najlepszą wersją ekranizacji gry, ta to jest jakaś kpina. Najlepsze momenty tego filmu można spokojnie obejrzeć na youtubie, a obsada poniektórych bohaterów jest tak komiczna że szkoda słów. Wyglądają jak jakieś nieudane cospalye. :D hehe Jedynie co mi się w tym filmie podoba, to początek i koniec w wykonaniu dwóch aktorów, a szczególnie Hiroyuki Sanady. Uwielbiam tego japońskiego aktora. Cała reszta filmu wykonaniu nieudanych cosplaywoych postaci strasznie psuła mi odbiór. W dodatku stworzono scenariusz na nowej postaci, która miała ciągnąć tą śmieszną fabułę, a przyćmił go Josh Lawson w roli Kano hehe oraz zaraz za nim aktorzy grający Sonya i Jaxa, których też odbieram dobrze. W MK z 1995 roku nie miałem takiego problemu, bo tam postacie były idealne dobrane, a w nowszej części jak patrzę na Liu Knaga, Kung Lao, Shang Tsunga czy Raidena to nie dowierzałem i zarazem pryskałem śmiechem oglądając ich, a dodając do tego głupią fabułę z nieudaną postacią. Tylko ślepy i głupi człowiek uzna ten film za udany. Nawet nie ma co tu pisać o gustach. Jest to średni film, a Mortala w tym filmie jest tyle co nic. Tyle lat człowiek czeka, a oni tak to spieprzyli. Może lepiej jakby filmowcy odpuściliby sobie już te ich ekranizacje gier. Ostatnimi czasy Monster Hunter, a teraz Mortal Kombat.
I na koniec jakby cały film/scenariusz zbudowaliby wyłącznie wokół postaci scorpiona i subzero, to by filmowi na lepsze wyszło.Tyle z mojej strony.
Ja troszkę nie rozumiem. Skoro gry są robione na konsole Sony czy MS, to jakim prawem ktoś wpieprzać ma się w ich politykę. To są ich platformy, anie jakiegoś sklepu. Więc jak najbardziej obie firmy mogą mieć wyłączność do sprzedaży gier na ich platformach wersji cyfrowej. To tak jakby sklep allegro wpieprzał się w politykę sklepu steam. Konsole to nie PC. Rożnica jest taka że jeśli producent/wydawca gry chce sprzedać swoje klucze różnym sklepom, to Sony nie ma prawa wpieprzać się w ich politykę i zabraniać sprzedaży ich produktu w innych sklepach. Jednakże jeśli konsola jest moja i oprogramowanie na nim jest moje, to niby czemu Amazon czy Walmart mają mieć prawa do mojego produktu. Konsole są stworzone dla producentów/wydawców gier, anie dla sklepów. PC to co innego. Nie ma jednego systemu łączącego wszystkich graczy, nie chodzi mi o windowsa, a że np. będąc zalogowanym na steam, nie zobaczy gracza z uplaya lub gog-a itp, bo gra jest przepisana do ich autorskiego oprogramowania/platformy dystrybucji cyfrowej. Jakby konsole zawierały różne autorskie oprogramowania, to co innego ale tak nie jest. Ja nie widziałem żeby brat grał na konsoli z oprogramowaniem steam XD hehe Więc ten cały pozew, to jest jakaś kpina.
Nie ma to jak zniszczyć polską markę, a później ino tylko czekać jak ją wykupi jakaś obca korporacja, jak to się w Polsce ma zwyczaj robić i już nic nie będzie rodzimych firm, a ludzie będą pracować dla obcych w własnym kraju. Ale media też są super i w tym pomagają. Ludzi nie powinno obchodzić czyjeś prywatne sprawy od tego są odpowiednie instytucje, ale widać tak jak z aktorami, narobić szumu wokół prywatnej sprawy i człowiek nie może już grać w filmach mimo że jest w tym świetny. Jak widać takie czasy że zniszczyć człowieka można zwyczajna nieprawdziwą plotką, co jest dla mnie chore :|
(moderzy od lat z powodzeniem wzbogacają poprzednie odsłony cyklu TES – Oblivion i Skyrim – o mechaniki głodu, pragnienia czy zimna).
Ktoś tu nie grał w morrowinda, takie mody były już w TESIII. A firma bethesda miałaby wpaść na to dopiero teraz? No, to słabo tam z doświadczeniem i kreatywnością u ludzi z tego studia. Ale co się dziwić, przykład z Skyrim. Jakby dodali do piątej części elementy survivalowe, to nieco lepiej ta gra by wyglądała. Wtedy mógłbym powiedzieć że Skyrim, to faktycznie mroźna i niebezpieczna kraina Nordów. A tak chodząc po tym świecie gry, nawet na początku rozgrywki nie czułem tego klimatu niebezpieczeństwa, samotności oraz zagubienia jaki czułem chodząc po pustkowiach Vvardenfell. Tak czy inaczej mroźnej krainie powinni dobrze radzić sobie Nordowie, anie wszystkie rasy i powinno być to ukazane w formie wizualnej, anie wyłącznie dialogów.
Chociaż jak teraz sobie pomyśle, to wam powiem że bethesda zaoferowała nam pewien element survivalowy w swojej serii, nie wiem czy specjalnie czy też nie, ale granie wampirem w TES III było naprawdę wymagające w porównaniu do tego co oferują nowsze części. Tam żeby przetrwać istotą nocy trzeba było zmienić sposób podróżowania i poruszania się po świecie. Słońce zabijało naszą postać, więc rozgrywkę ograniczało się do chodzenia w nocy, co tylko potęgowało oraz sprawiało że faktycznie czułeś że grałeś wampirem. W nowszych częściach tego nie czuć.
Sama rozgrywka z odnajdowaniem lokacji/miejsc wymagała od nas używania mózgu, gdzie dziś jest to do nie pomyślenia przez większość graczy. Mapa, kompas i dziennik był przez zemnie wielokrotnie przeglądany w czasie rozgrywki w TES III, by dojść do miejsca docelowego związanego z zadaniem jaki dostałem od npc-a. W Skyrim miałem gdzieś dziennik czy też używanie kompasu, ba nawet nie musisz mieć pojęcia jak go używać, bo wszystko za ciebie robiła gra, zaznaczała miejsce związane z zadaniem, więc biegnij idioto do miejsca docelowego.
Jak widać TES III jest 1000% razy lepszą grą od jej najnowszych części i zarazem szczytem możliwości studia bethesda, później już tylko równia pochyła i wycinanie formy, wprowadzanie głupich elementów rozgrywki, tylko aby gracz się nie spocił, a głupi gracz przyklaskuje, chwali i rzuca pieniądze na stół, a na sam koniec pieprzy że to najlepsza część serii.
A dziś po wielu latach wychodzi news o tym że jakoby TES VI miałby mieć elementy survivalowe, więc po 19 latach chcą wrócić do tego co miał już w niewielkiej części TES III i co mam przyklasnąć lub mam się zachwycić?
Jaja sobie ktoś robi czy jak?
Bethesda zobaczyła jaki sukces osiągnął mały zespół związany z grą Valheim i nagle ich chciwe oczka się zaświeciły albo inaczej żarówki nad głową, bo przecież to uczciwe studio, czemu nie wprowadzić tego w TES VI skoro ludzie tego chcą. Jeszcze lepiej rzućmy newsa że takie coś wprowadzimy do rozgrywki, zrobimy mały szum wokół nas.
A gracze już wooooow i walą sobie konia pod stołem z zachwytu, że wprowadzą taki element rozgrywki. Serio??? Ludzie serio??? Kupujecie takie coś???
To coś wam powiem, jakby od czasu TES III zamiast wycinać z gry elementy rozgrywki, a zamiast tego dodawali i wprowadzali by jeszcze tego typu elementy survivalowe, to dziś TES IV i V byłyby o wiele lepszymi grami, niż są obecnie.
Tym bardziej że wszyscy wiemy że seria TES głównie skupia się na eksploracji, a to by tylko wzbogaciło serię i wtedy faktycznie chodząc po takim świecie jak w grze Skyrim można byłoby odczuć że kraina ludzi północy jest faktycznie surowa i niebezpieczna.
Jak mi jakiś zagorzały fan skyrima przyjdzie i napiszę że przecież są mody, to ja ci odpowiem, że to żadne tłumaczenie. Bowiem mody powinny służyć wzbogacaniu rozgrywki, anie dodawaniu tego co powinno być oryginalnie w grze lub przywracaniu tego co było kiedyś w serii.
Poza tym nowy system magi nie zrobi na mnie wrażenia, ani nie będzie miał sensu, jaki i kreślenie run myszką póki nie przywrócą to co było w TES III, czyli wszystkie zaklęcia i możliwość tworzenia własnych, do tego powrót starych umiejętności i atrybutów, wtedy możemy rozmawiać.
A tak póki co bethesda jest u mnie przegrana.
Kolejne tłumaczenie że narzekam, a jeszcze gra nie wyszła uznam za głupie pieprzenie. Bo wiem my gracze powinniśmy wymagać od twórców, a przynajmniej ci co mają rozum i rozumieją, że gry powinny dawać satysfakcje i przyjemność z rozgrywki, bo na tym polega granie w gry, anie że gra robi wszystko za nas.
Wszystko w świecie rozgrywki elektronicznej powinno iść do przodu, anie tylko grafika. Iście na łatwiznę i wciskanie kitu że gra jest świetna i super przez twórców jak już to nie wielokrotnie zaprezentował pan Todd, będzie wiązało się z tym że będziecie się łatwo łapać jak przy zakupie Cyberpunka. Nie powinniśmy im dawać luzu, powinniśmy wytykać, wtedy dostaniecie produkt, który będzie spełniał chociaż minimalne wasze wymagania. Bo jak wiadomo nie każdemu da się dogodzić.
Dlatego piszę tak jak piszę, nie dlatego że narzekam, tylko dlatego że dążę do tego by uświadomić jak najwięcej graczy tych młodszych i tych starszych jak powinni podchodzić do tego typu newsów, do zakupu gier czy rozmowy z twórcami na forach itp., bo to jak wyglądają gry jest niczym w porównaniu do debilizmu wśród graczy i to mi się nie podoba. A jeśli ktoś uzna że czuję się obrażony tym co napisałem, to tylko pokaże jednak jest coś na rzeczy. Dlatego warto być świadomym i uważać na wszelkie zagrywki marketingowe i podchodzić na wszystko na trzeźwo, bo znów dacie się wyrolować jak to zawsze bywa przy zakupie gry. Pozdrawiam.
SpookyYuuki różnica jest taka że zrobił to bez włożonego wysiłku w zbieranie zasobów stąd różnica kolego. Już bardziej nie da się zrozumiale wyjaśnić. Jak nadal nie rozumiesz co jest napisane w zdaniu, to zapraszam do jakiegoś specjalisty lub powrót do przedszkola lub zerówki by nauczyć się podstaw. Skąd biorą się tacy ludzie :|
A co do artykuły nic nie powiedziałem że mi się nie podoba lub coś, bo jak najbardziej podziwiam kreatywność i chęć budowy imponujących budynków czy miast w Valhaim. :)
Jak budować to z rozmachem, jednakże iście na łatwiznę i używanie kodów na zasoby by coś zbudować uważam za słabe. W każdym razie sam mam zamiar zbudować coś na wzór Białej Grani z Skyrim lub Rohanu z filmu Władca Pierścieni ale grając i bawiąc się. Anie zasłynąć z budowli zbudowanej na kodach. A póki co moja mała osada rybacka mi się strasznie podoba, a szczególnie podczas sztormu i burz z piorunami lub przy zachodzie słońca. Wtedy sobie siadam na szczycie budynku i podziwiam swoją nie małą osadę, którą co jakiś czas aktualizuje. Oczywiście z umiarem, zachowując jej naturalny i wizualny efekt. :) Pozdrawiam.
McPatryk1995v2 to co tu bredzisz się czytać nie da. Gothic był tani, to też się u nas sprzedał i zyskał miano kultowej? W dodatku mówisz że Gothic był niskobudżetowy i drewniany, chociaż na tamte czasy i aż po dziś bije w kwestiach mechaniki nowsze tytuły.
Przypatrz się chłopce na takiego skyrima z 2011 roku, a na grę z 2001.
Tam nawet usiąść mogłeś nad paleniskiem, wyciągnąć patelnie i smażyć mięso. Nie wspomnę o samym wspinaniu się. Gra oferowała więcej niż nowsze tytuły. Obecne gry są obdzierane, upraszczane że wszystkiego, by obecnemu graczowi nie zagotowała się mózgownica. Prowadzony za rączkę by jak najszybciej grę przeszedł i kupił kolejny tytuł. Bo dziś kasa jest ważniejsza, jechanie po marce i wyciąganiu kolejnych pieniążków z głupich ludzi. Myślisz że dlaczego starsi wyjadacze gier narzekają na kolejne nowsze tytuły? Albo dlaczego wracają do starszych tytułów? Z samego sentymentu? Dubbingu? Nie, bo są kultowe. Dlaczego modrzy od TESa ulepszali starego morrowinda, albo po wyjściu kolejnych tytułów przenosili na silnik nowszej wersji. Bo morrowind to klasyk, ostania wyśmienita gra z tej serii, która wryła się w pamięć tych graczy i którzy chcieliby zagrać raz jeszcze w ten tytuł, ale już w nieco lepszej grafice i mechanice. Morek był grą klimatyczną, tak samo Gothic na swoje czasy i niczego im nie brakowało. Oczywiście nie były to gry idealne, ale minusów było tak nie wiele albo takie, że nikt nie zwracał na nie uwagi, to też gry się ludziom spodobały i stały się kultowymi.
Obecni gracze niewiedzą o tym, bo dziś widząc grafikę czy mechanikę starszych gier machną ręką, mimo że gra może oferować znacznie więcej niż sobie wyobrażają. Cóż albo po prostu dziś aspekt wizualny i mechanika jest ważniejsza, od fabuły, zadań czy dialogów itp.
Dzisiaj niema zbytnio dobrych tytułów, które mogłyby się wryć w pamięć, albo zostać tak zapamiętane.
Wróćmy do Skyrima, gra jak na swój rok wydania powinna zawierać znacznie więcej kontentu, a co robi firma bethesda upraszcza grę jeszcze bardziej do swoich poprzedniczek i nawet jeśli zawiera coś fajnego, to kosztem czegoś innego. A tak być nie powinno. Gry powinno się rozwijać, dodawać coraz więcej rzeczy.
Tak, oczywiście w Gothicu dubbing robił robotę ale nie to jedyny aspekt tej gry, albo że to był jedyny powód że w niego grałem.
No nie, a były to interakcja ze światem, jeśli chodzi np. o mechanikę, fabuła, surowość świata, gdzie aby zyskać renomę trzeba było wykonywać zadania i ulepszać swoja postać. Zaczynając przygodę czuć że byłeś na starcie świeżakiem, gdzie każdy mógł ci obić mordę i zabrać ci pieniądze oraz broń i jeszcze to w zabawny w sposób skomentować. Gdzie miałeś taką grę, w której dostajesz wpierdol ale nie gniesz. W Skyrimie jak ktoś cię pokona, to giniesz. Bandyta cię nie okrada, a po prostu zabija. A Gothic pod tym względem po dziś dzień pokazuje, że takie zwykłe elementy gry potrafią być dopełniaczem i dają wizualnie ciekawy wydźwięk zaistniałej sytuacji w grze, sprawiają że wygląda, to realistycznie.
Zbliżałeś się do npca z bronią w rękach, oni również wyciągali broń, ale nie podlatywali od razu by cię zabić, ale ostrzegali cię nie tylko podstawą, ale nawet dialogiem w grze, w której mówią byś odłożył broń do pochwy. A jak nie obili się pysk i zabrali złoto, a jak mocno ich wkurzyłeś to i dobijali. I to jest gra. Chciałeś zrelaksować i zapalić zioło, mogłeś ale to nie koniec, bo jeszcze był efekt wizualny. A zobacz takiego GTA V, taki efekt z alkoholem ma gra z 2013 roku. Powtarzam gra 2013 roku. Więc proszę cię człowieku nie wypowiadają się więcej o sprawach o których nie masz najmniejszego pojęcia.
I polecam ludziom coś zrozumieć, jeśli starszy kolega, gracz uważa, czy też narzeka na nowszy tytuł gry, to niestety ale większości przypadku ma rację. Bo to że ty nie grałeś w jakiś tytuł nie oznacza, że w kwestii nowszego masz racje. Spoko, nikt ci nie zakazuje jakąś grę lubić, ale przykro mi dużo tracicie nie wiedząc jakie były starsze tytuły. Aspekty wizualne czy techniczne gry nawet jeśli się zastarzały, nie świadczą o tym że są słabe.
Ja rozumiem że dziś dla was kwestia techniczna gry czy wizualna, to rzecz najważniejsza, a dla innych graczy, tych nieco mądrzejszych, jest fabuła i klimat gry, zadania, dialogi i wiele wiele więcej.
Powtarzam, ludzie jak wracają do starszych gier, to że względu na ich jakość, anie aspekty wizualne czy mechanikę walki. No proszę was, ogarnijcie się w końcu.
To wszystko z mojej strony.
Co za debilizm tych bogatych ludzi. A kto spowodował że mamy zatrute rzeki, morza, oceany, powietrze czy ziemie? Problemem ludzi jest taki że szukamy jak najnowszych i najlepszych rozwiązań, tworzymy nowe technologie, które zastępują stare, ciągle coś rozwijamy i ulepszamy, (albo używanie jakiś technologi nie zgodnie z ich przeznaczeniem) przez co nie rozważano na to jaki może mieć on wpływ na środowisko czy życie ludzkie, bo kasa, zyski są ważniejsze. Chwalimy jakiś ludzi za odkrycia, wprowadzamy ich innowacje ale zapominamy że oni swoich okryciach byli nadal ograniczeni, nie widzieli skutków swoich odkryć, wynalazków itp. I nadal tak jest, niby co z tego że jakiś produkt jest mniej szkodliwy dla człowieka czy środowiska, skoro po zużyciu nie wiemy co z nim zrobić albo gdzie sama produkcja jest szkodliwa. To wielkie korporacje, bogaci i wpływowi ludzie mają największy wpływ na to w jakim świecie obecnie żyjemy. Dla mnie to co oni pieprzą, to zwykła hipokryzja, bowiem to oni przez swoja działalność wpływają na środowisko, a jednocześnie gadają że chcą je ratować.
Elon Musk to typowy człowiek bez wizji, ograniczony w swoim rozumowaniu, typowy zepsuty bogacz. Najlepiej zużyć zasoby na planecie, kolonizować następną i pozostawiać po sobie zniszczenia. A Bill Gates to żaden wizjoner i również jak Musk ograniczony w swoim rozumowaniu, przykład z tym wsparciem naukowców. Co da przyciemnienie słońca, skoro powietrze i gleba będzie zatruta, jedynie obniżymy temperaturę. Dlatego najważniejszy jest przy tworzeniu nowych technologi to rozpisanie wszystkiego od A do Z. Czyli żeby nowa technologia dawała wyłącznie korzyści dla ludzi czy też środowiska, a wszelkie jej nawet minimalne negatywny wpływ eliminować.
Ale nie tak jak np. wywożenie jakiś odpadków z swojego kraju do innego, bo to nie jest żadne rozwiązanie. I nie biedne kraje nie trzeba do niczego zmuszać, tylko was bogatych ludzi, byście brali odpowiedzialność swoje ręce, anie przerzucanie swojej nieodpowiedzialności na kraje słabsze, gdzie dla nich, dla nasz jesteście szkodnikami. Gdzie macie gdzieś zdrowie swoich pracowników, ludzi mieszkających w danym kraju, bo najważniejsze jest dla wasz czerpanie zysków że swoich firm.
Tyle, mam do powiedzenia i proszę nie traktujcie tych ludzi jak jakieś autorytety. Bo nic mądrego nie mówią, a tym bardziej nic nowego na co może wpaść zwykły człowiek.
Wiedźmin jak najbardziej się z tobą zgadzam, trudno nie przyznać ci racji ale mam pewne ale. Bowiem wątki związane z gildiami w Oblivionie były słabe i schematyczne, a tylko gildia złodziei się wyróżniała, a mroczne bractwo do czasu, bo później to samo ratowanie gildii, a w Skyrim zaś zadania dla gildii są krótkie. Poza tym by przystąpić do gildii magów, nie musiałeś umieć czarować lub je znać. Dodam że oprócz tego eksploracja świata nie miała tam sensu, a w Skyrim jest tylko nieco poprawione. Zaś w Morrowindzie eksploracja miała sens. Większość graczy zaczynających przygodę z Skyrim pewnie nie wie ale w Morrowind były tylko dwie zbroje deadryczne, jeden miał mag, który był związanym z głównym wątkiem, a drugą trzeba było sobie zebrać i to nie całą, tylko pojedyncze elementy. Poza tym można było znaleźć wiele rożnych artefaktów, które były unikatowe, a dwie z nich mogły nas nawet zabić i w dodatku miałeś więcej typów broni i pancerzy np. kusze, włócznie, halabardy, a zbroje podzielone były na ciężkie, średnie czy lekkie. Oblivionie level scaling był tragiczny, ale jeszcze można było sobie jakoś wytłumaczyć skąd tyle deadrycznych zbroi u bandytów i mam tu namyśli wrota otchłani. Skyrim też jakoś specjalnie się nie wyróżnia pod tym względem, poza tym same smoki i walka z nimi to kpina, gdzie np zwykły mag bandyta bywał trudniejszy do zabicia, a już nie wspomnę że mając zbroje lepsze i tak nie czułeś różnicy. Morrowindzie było zaś tak że na samym początku gry, bieganie sobie po świecie było związane z szybkim zgonem, ale wiadomo że jak się już później ogarnęło grę, za jakimś tam razem, to można było być bogiem, tylko że ja akurat nie bawiłem się w alchemie ale z dwojga złego wole czuć ze jestem kozakiem, anie jak w oblivionie czy skyrimie nie odczuwać różnicy wraz że wzrostem poziomu.
Jak wspomniałem eksploracja wyspy vvardenfell nie dość że warta biegania, to samo szukanie było w sobie satysfakcjonujące i nie ważne że czasem zajmowało to trochę czasu, ale jak już znalazłeś to czułeś tą przyjemność. Poza tym w Skyrim czy Oblivionie jesteś prowadzony za rączkę i jeszcze z taką dokładnością, że aż nad danym przedmiotem widnieje strzałka, bo tak ciężko graczom ogarnąć kompas. Nie chce się rozpisywać, bo znów to robię, ale ogrom rzeczy, elementów rozgrywki w trzeciej części było lepszych, anie wspomnę ile to razy mnie gra zaskakiwała, gdy rozpoczynałem przygody od nowa.
Choćby ten wampirzym o którym wspomniałeś, gdzie strzelam bodajże za 10 razem odkryłem i co najlepsze zabijałem te wampiry nie wiedząc że związane są z zadaniami i w dodatku miałeś możliwość dołączenia do jednej z trzech rodów wampirów. W dodatku były konsekwencje związane z wampiryzmem.
Nie było szybkiej podroży jak w Oblivionie czy Skyrimie, ale to nie przeszkadzało, bo miałeś rożnego rodzaju transporty, portale czy czary.
Krótko mówiąc morrowind miał znacznie więcej do zaoferowania graczowi, niż nowsze części. Tam nawet zadania jednej gildii były związane z inną gildia, co miało swoje konsekwencje. A zagadki związane zadaniami w morku, tam to dopiero dawały do myślenia.
Tak czy inaczej do tej listy życzeń dodałbym znacznie więcej, o wiele więcej. Bo niektóre z nich co wymieniłeś już w serii się pojawiły, jak chociażby otwarte miasta jak w morrowind czy zadania dla wampirów.
Skyrim nie byłby zły, gdyby zamiast wyrzucać wiele elementów z poprzednich części lub je podmieniać na coś innego, powinni je rozwinąć. Perki są spoko, ale czemu wywalili wiele umiejętności i czarów nie jestem wstanie zrozumieć. I tak jak wspomniałeś na początku Morrowind był urokliwy i niepowtarzalnie oryginalny.
Oblivion czy Skyrim to pójście na łatwiznę, typowe średniowieczne miasta. Chociaż z tego co widziałem po modach upiększający, moderzy jakoś potrafią.
Tak czy inaczej w Skyrim chyba tylko trzy miasta są fajne Markart, Wichrowy Tron oraz Krucza Skała, a w Oblivionie stolica Cyrodil oraz Nowe Sheoth, chociaż trudno je nazwać miastami.
Dlatego do tej listy co napisałeś dodałbym miasta na wzór z Wiedźmina albo Assassyna, gdzie naprawdę czuć że jesteś w mieście, nawet przebolałbym te ładowanie ekranu przed wejściem do miasta. Żywy świat w której mieszkańcy przemieszczają się pomiędzy miastami, anie jak w Skyrim gdzie losowo trafiałeś już po raz 10 na jakiegoś mordercze, albo kapłana co idzie do kaplicy Azury i jakoś dotrzeć nie może, albo para która podróżowała na wesel itp.
A drugie to powrót broni i może jakieś unikatowe style walki, animacje dla poszczególnych ras oraz większa interakcja postaci na świat gry i różnice wynikające z grania daną rasą. Anie tylko dialogi formie co słychać mały elfie. Jesteś bohaterem, to niech zwykłe npce czy bandyci czują respekt przed postacią, anie że traktują cię nadal jak jakiegoś zwykłego wieśniaka.
I na koniec zacytuje jedno twoje zdanie na temat piątej odsłony, bo doskonale to ująłeś.
Skyrim żyje z modów, bo bez nich nie istnieje Dlatego życzę sobie i tobie żeby w następnej części mody służyły jako rozwinięcie przygody w grze, anie łataniem i poprawą tego co powinno już być.
Witam, od jakiegoś czasu męczę Skyrim-a i zastanawiam się czy świat TESa jest do odratowania oraz czy jest nadzieja że gra znów będzie miała ten niesamowity klimat co w trójce. Nie, morrowind to nie jest gra bez wad ale na tle kolejnych części zostaje ostaniom najlepszą częścią tamrielskiego świata.
Oblivion był grą okrojoną, jakość zadań oraz świat mało zróżnicowany bił po oczach, ale przynajmniej dało się grać, bo można było wczuć się w ogrywaną postać, a Shivering Isles dodatek do gry, nieco tą produkcje uratował.
Niestety to jaki kierunek obrało studio bethesda, spowodowało że powstała jeszcze bardziej okrojona część gry Skyrim, a na dobicie tej marki powstała niekanoniczna gra od innego studia TESOnline, co tylko spowodowało że elder scrolls tylko ucierpiało.
Skyrima nie da się grać, mimo że grę mam od premiery po dziś dzień nie przeszedłem głównego wątku gry, nie wspominając o całej reszcie.
W grze nie ma już klasy postaci, wywalono i usunięto wiele umiejętności i czarów, które pozwalały mi wczuć się w odgrywaną postać, to tylko spowodowało że już na starcie odechciewa się grać. Mogli postawić na jedną rasę, bo i tak niema ona znaczenia w grze.
Co prawda do Wiedźmina nie mogłem się przekonać, tym bardziej że z góry mamy już ustaloną charakterystykę postaci, gdzie wszyscy gracze na świecie grają tą samą postacią, to Skyrimie nie ma w ogóle postaci. Dlatego ciężko wczuć mi się w bohatera, a przecież oto chodzi w tego typu gatunkach, że to ty tworzysz tą postać, to był jeden z powodów dla której pokochałem serię TES.
Choć ja sam za Wiedźminem nie przepadam, to potrafię docenić kunszt przygotowanej gry. Polskie studio pokazało że można stworzyć grę dla gracza i na tym zarobić.
Czy zatem bethesda potrafi jeszcze tworzyć ambitne gry? Cóż myślę że kolejna część będzie tym samym co Skyrim, grą marketingową, anie dla graczy, a tym bardziej dla prawdziwych fanów świata tamriel.
Nie oszukujmy się Skyrim jest rozczłonkowaną i ubogą formą, która jakby zatrzymała się na wersji alfa, gdzie jakby każdy element w grze był zrobiony do połowy, anie w całości. Gra jest imitacją świata elder scrolls w której tylko muzyka, czy też ścieżka dźwiękowa trzyma jakikolwiek klimat. Grze brakuje charakteru, można powiedzieć ze jest nazbyt grzeczna, choć tak naprawdę jakby nie patrzeć stara się na siłę i nieudolnie pokazać zło, niebezpieczeństwo, surowość świata w grze, czego tak naprawdę nie czuć. Chyba ze jesteś sobie wstanie tak wmówić, bo sama gra nie daje takiego wrażenia. TES III do dziś zostaje obecnie póki co ostaniom częścią gry, która miała w sobie klimat. Skyrim jest grą zarobkową, jest stworzona by zarobić, anie z stworzona z pasją i chęcią tworzenia wspaniałego świata jakim niegdyś był Tamriel.
Same szkice czy te obrazki świata gry, koncepty, są bardziej klimatyczne od tego co widzimy w grze. Naprawdę klimatu i strachu jakie odczuwałem przemierzając wyspę w morrowind jest obecnie nie do przebicia, a to co mamy w Skyrim nie odzwierciedla tej surowości krainy nordów w grze. Wiem że silnik gry jest słaby, ale to nie zmienia faktu. Gra nadal nie przebiła poprzedniczki, nawet jeśli graficznie itd., lepiej wygląda. Pan Todd powinien zostać zwolniony za jakość gry oraz jej kierunek, ale za sam marketing już nie, bo żeby wcisnąć graczom taką kupę to trzeba być w tym naprawdę mistrzem, a najlepsze że większość gracy jeszcze mu przyklaskuje i chcą nam wmówić że Skyrim czy ESO to dobre gry. Nie, to nie są dobre gry. ESO jak wspomniałem jest niekanoniczne i w ogóle nie powinno powstać, a Skyrim nadal nie jest godną następczynią.
Argumenty że gra się sprzedała nie świadczy o jakości gry, a raczej o bardzo dobrym marketingu, poza tym to marka sama w sobie, więc czemu nie miała by się sprzedać.
Co z tego jeśli większość graczy uwielbia Skyrima. No nie oszukujmy się nie każdy ma gust, ani tym bardziej nie oznacza że większość ma racje.
Dlatego świat nie napędzają wszyscy ludzie, a poszczególne jednostki, więc jeśli ktoś myśli jak większość, to tylko świadcz że sami myśleć nie potrafią, a opinie takich ludzi nie ma co brać na poważnie.
W sumie nie wspomniałem o kwestiach technicznych Skyrima i braku załatania błędów że strony studia, ja wiem że są mody ale większość modów jest słaba i nie kanoniczna z światem tamriel, a drugie że gracze nie są od naprawiania gry.
Podsumowując, pamiętajcie że kolejna część też się sprzeda, ale jeśli chcecie porządnej gry od bethesdy to nie kupujcie gier od tego studia/wydawcy, bo tylko karmicie potwora, a zacznijcie bojkotować. To może gdy poczują brak pieniędzy na koncie, zrozumieją jak powinno się robić gry. Ale to wszystko zależy od was. Bo ja sam nic nie zdołam. Jeśli jesteście fanami i doceniacie czyjąś twórczość oraz chcecie żeby gra spełniała wasze oczekiwania, posiadała klimat, fabułę czyli wszystko co najlepsze, to zacznijcie tego wymagać żeby to był minimum w grze, bo to wy jesteście odbiorcami danego produktu. Zobaczcie sobie na twórczość pana Tolkiena i pomyślcie oraz odpowiecie sobie na pytanie dlaczego ludzie pokochali jego książki i świat jaki on stworzył.
Aha, bo zapomniałem wspomnieć, jestem jak najbardziej za tym żeby kolejna część odbywała się na terytorium tamriel, więc nie miałbym nic przeciwko Hammerfell czy High Rock ale będę nie miło rozczarowany, jeśli postanowią nas przenieść na inny kontynent. Wole żeby tamte krainy pozostały w sferze tajemniczości, poza tym nie mieliśmy okazji zwiedzić innych krain tamriel, więc jest jeszcze wiele możliwości. Arena się nie liczy, bo wtedy nie było takiej technologi, a ESO to mmo, a dobrze wiemy że to dość słaby gatunek gier oraz nie jest robione przez oryginalne studio.
Cóż jak wspomniałem nadzieja umiera ostania.
Nie chce się wypowiadać na temat wszystkich gier czy tematu promocji, ale ostatnio takiego Green Hell kupiłem za jakieś 20-30 zł (nie pamiętam dokładnie), a tu promocja za ok. 56,20 zł ? XD hehe W każdym razie gierkę polecam, bo uwielbiam gry survivalowe, jednakże ja trochę pograłem i ogarnąłem temat, a od długiego czasu zatrzymałem się na pewnym etapie gry i powiem wam, że te 50 zł to jednak troszkę za dużo. Ale cóż większość gier ma z tym problem, że jakość z cenną nie jest ze sobą zgodna. Dlatego taki Wiedźmin musiałby kosztować w tym przypadku 150 zł na promocji, skoro za GH aż 50 chcą XD Ehhh te promocje haha.
Parodia, to jest zachowanie graczy, którzy ryczeli że chcą grę, że ile można przekładać premierę, że jak to urlopy brali by owy produkt zagrać, gdy pod naciskiem gra zostaje wypuszczona, to nagle dziwią się ze dostali produkt niedopracowany, jadą po redach i jeszcze jakieś pozwy. XD haha
Jak już pisałem na fb na koncie cd projektu, firma nie powinna nikogo przepraszać, a tym bardziej naprawiać gry. Tylko pozostawić ją taką jaką jest i pokazać środkowy palec, to może debile się czegoś nauczą. Chcieliście grę to ją dostaliście, taką jaka jest, a ja w tym czasie poczekam i kupię ją taką jaką chciało zrobić oraz wypuścić studio. :)
Nie czaje, po co robić filmy o superbohaterach którzy są mało znani? W ogóle osoba pisząca artykuł chyba nie wie na czym polega filmowy biznes. O Wiedźminie też nikt by nie słyszał, gdyby nie gra i nawet jeśli Sapkowski ma o sobie wielkie mniemanie i uważa się za jakiegoś wielkiego pisarza, to nikt by jego książek nie ruszył, gdyby nie filmy czy gry. A żeby stworzyć film na podstawie jakiegoś bohatera komiksowego musi być on dość popularny, znany, żeby w ogóle się opłaciło coś takiego tworzyć. Tak czy inaczej artykuł o niczym, nawet nie przeczytałem pierwszej strony, bo nie ma o czym tu dyskutować.
Nieźle, nie ma to jak zarobić na czyimś nieszczęściu. Ktoś napisał że dobrze jak technika idzie do przodu, otóż nie, bo sposoby na zysk idą coraz dalej. To jest zwykły marketing i chęć przyciągnięcia klientów. Nikt z was nie zauważa w jakim kierunku idzie świat? Dajmy przykład właśnie medycyny i różnych związanych z nim dziedzin. Dzisiejszych czasach leczenie ludzi, to zwykły interes, a cała przysięga Hipokratesa jaką składają lekarze nic nie znaczy, bo dla nich opłacalne jest gdy pacjent jest chory. I powtórzę opłacalne jest leczenie, niż wylecenie. Tak czy inaczej artykuł nie sprawi że u mnie zapunktują i zobaczę w zachowaniu obu firm coś ludzkiego, a jak ktoś uważa że należą się im gratulacje, to jesteście tępi. Jak nie rozumiecie, to wytłumaczę, jakaś firma od protez podpisała umowę z konami, dzięki czemu obie firmy na tym zyskają, finansowo i wizerunkowo. Tak w skrócie powinno to brzmieć, anie jakaś reklama i robienie z nich dobrych samarytan, to nie są jakieś fundacje, a zwykłe firmy. Tyle w temacie.
Dobrze robią, ale absurdalna jest ta cena za wyświetlanie reklamy. Tak czy inaczej jedną rzecz wam powiem, bo niektórzy paplają głupoty, że jak dobry produkt to sam się sprzeda. Po pierwsza gówno prawda, bo marketing to jedna z najważniejszych rzeczy, a po drugie produkt nie musi być dobry. Bethesda pokazała, że dzięki marketingowi można i słabe gierki sprzedać. Nie lubię Todda ale muszę przyznać ze koleś zna się na reklamie i potrafi wcisnąć kupę tępym ludziom. :)
Ja bym raczej zapomniał o grach, nawiązanych do polskości czy też słowiańszczyzny. Dlaczego? Bo wiarę naszą zniszczyło chrześcijaństwo, wojny, rozbiory i inne kultury wpływały na nasz naród. Okradano, niszczono i zbijano, to co dobre nam zabrano. Dziś nie wiele nam zostało, a z obecnym myśleniem młodych polaków, nie wiele z tego zostanie. Warto czytać komentarze, zero szacunku do własnej kultury, kraju czy też wiary. Banda zepsutych, zidiociałych młodych ludzi, którzy myślą ze zachód taki super, a polska zacofana, kłócących się wzajemnie. Z takim pokoleniem to polska nie przetrwa. Dziś zostało niewiele dobrych polaków, kochających swój kraj, prawdziwych patriotów, którzy tak jak ja mają problem ze swoją tożsamością, bo nam to zabrano. Dlatego zapomnij droga redakcjo o swojskości w grach, tym bardziej ze wielu by sprzedałoby swoją matkę, rodziny czy też właśnie ojczyznę, bo zafascynowani zepsutym zachodem, najchętniej by przyłączyli swój kraj do innego, a język zmieniliby na angielski. Niestety tępi, zepsuci ludzie zniszczą wszystko, a tych co kochają swój kraj, swoją odmienność, mających jakiekolwiek w sobie wartości będą nazywać zacofanymi itd., tacy ludzie nie doceniają i nie docenią polskości w grach. Lepiej chwalić cudze, niż swoje. Bo przecież nie będę się cieszył z sukcesów rodaka. Polacy nie mają kompleksów, Polacy są zazdrośni i nienawidzą jak komuś się powodzi, a tym bardziej gdy jest to swój. Polacy to naród gdzie każdy myśli o sobie i ciągle oczekujący jakieś przywileje. Tak właśnie sposób szlachta rozj****a nasz kraj i tak po dziś Polacy myślą, lepiej się dzielić i kłócić, niż stworzyć dobry i sprawiedliwy kraj dla wszystkich. Wiem ze mój komentarz trochę ostry i nieco odbiegający od tego co napisaliście, ale drażni mnie już ta tępota i może komuś da to co napisałem do myślenia, chociaż powątpiewam w to. Tak czy inaczej mimo to, mam nadzieje że znajdą się kolejni Polacy, którzy będą osiągali sukcesy i przy okazji pokazom i będą promować nadal co polskie oraz że nie jesteśmy od nich gorsi. Pozdrawiam.
Teraz taka moda, chyba wzięta z branży gier, sprzedaj produkt niedopracowany, bo naiwni i głupi ludzie tak to kupią, a jak się już sprzeda, to wtedy poprawi się co nieco albo wcale XDhaha
Jakby nie patrzeć mogli ubrać ich w kondomy jak w filmie naga broń XD Ten film i tak jest słabo poprawny z wersją książkową, więc w sumie mało mnie obchodzi jak wyglądają nilfgaardzkie zbroje. Jakby autor książki bardziej dbał o swoje dzieło, tak jak o pieniądze które dostaje, to może nieco lepiej by to wyglądało. Inni autorzy książek jakoś potrafią stawiać pewne wymagania. Taka mała moja uszczypliwość. :D
Asasyn363 polecam nie wypowiadać się na forach, jak nawet nie wiesz ile gier zrobił cd projekt. I nie czepianie się na siłę, tylko używaj mózgu, dobrze? Druga sprawa, za bogów uważają takie osoby jak ty, bo cały artykuł przeczytałem i nie ma tam nic o bogach, więc skończ pieprzyć głupoty. Dobrze ze gry-online chwali i piszą o polskiej firmie, bo kto ma ich promować w Polsce, Niemcy? Widać ze z każdą grą zdobywają coraz to większe doświadczenie, poprawiają się i stawiają na jakość, tym bardziej ze w obecnej stytuacji muszą, jeśli chcą zdobyć renomę oraz przysłowiową miłość graczy w Polsce oraz zagranicą. To nie bethesda, która może sobie pozwolić na robieniu ludzi w konia i sprzedaży słabych gier. Więc po pierwsze takie osobniki jak ty, powinni się cieszyć ze póki co REDzi skupiają się na jakości produktu, anie tylko na zyskach, jak inne firmy. Po drugie, bethesda jest byłą legendą. Obecne wielkie studia, tylko tracą zaufanie przez ich chciwość i skupianie się wyłącznie na wyciąganiu pieniędzy z naiwnych graczy, którzy tylko napędzają ich machinę. I na koniec, to o czym pisałem, to nie patriotyzm i nie używaj proszę tego słowa w swoich komentarzach, bo nawet nie wiesz co ono oznacza. Ja po prostu doceniam ludzi/studio nie bo jest polskie, a że wypuszczają wysokiej jakość produkt, który faktycznie wart jest swojej cenny. Skyrim dobrze się sprzedał, ale grałem w to i wiem że ludzie dali się nabrać marketingowi, a pan Todd już zaciera rączki, by znów sprzedać bajeczkę jak to ich gra jest super.
Tak więc ty czekaj sobie na gry bethesdy, a my zobaczymy co wypuści polskie studio. :)
jordan2318 dobrze powiedziane. Co prawda azjatyckie gry kojarzą mi się ze wszelkimi grami mmo, gdzie bohaterka ma tak wyeksponowane piersi, ze aż bije po oczach. Tak też uważam ze ignorancja jakieś gry z powodu ze tworzy je odmienna kulturowo firma jest debilnym rozumowaniem. Co do prezentacji gry w filmiku, najbardziej interesujące jest podsumowanie od 8:40 minuty, jak mała firma, potrafi wycisnąć z silnika gry więcej, niż większość nam znanym firmom. Co to dla mnie oznacza, ze same gry sztucznie wymuszają na nasz kupno nowego sprzętu, bo liczy się co? KASA! I jeszcze jedno, wiele zachodnich gier jest do siebie podobnych w różnym tego słowa znaczeniu. Dlatego, jeśli jakaś chińska gra ma dodać nieco świeżości, różnorodności oraz podejścia poprzez swoją odmienność kulturową, to ja takie coś kupuje. Dzięki temu można się czegoś dowiedzieć o obcej nas kulturze, jak i ich odmiennym podejściu do gier. Tak więc tylko głupi człowiek może olać grę, która to może jakościowo bić gry amerykańskie czy europejskie, bo robi je studio inne kulturowo, bardzo to słabe myślenie. :|
Tasdeadman lepiej się nie odzywaj i pisz za siebie, jak wolisz płacić za gry 200 zł za 6 godzin rozrywki, to ładnie żeś się walną w głowę. Gry które przedłużają zabawę nie są męczące, ale dopełniające świat, a jeśli zostanie to dobrze zrobione z naprawdę ciekawymi zdaniami pobocznymi, to aż miło. Więc jeśli gra ofiarowuje wiele graczowi, dużo swobody, interakcji, to gracz powinien być tylko zadowolony. Ty zaś kolego masz tak mózg wypalony że lepiej siedź cicho, bo aż ręce opadają. Pierwszy Assassyn którego grałem mimo ze to bardzo fajna gra, miał bardzo mało do zaoferowania, zaś np Odyssey ma tego wiele, nie wpływa to zbytnio na rozgrywkę, ale uzupełnia świat. Czy męczące? No, chyba ze 1000 raz wykonujesz to samo zadanie poboczne. Ale przepraszam, jakoś gracze mmo nie mają z tym problemu czy w innych tego typu grach. Aha i jeszcze jedna uwaga, skoro stawiasz Skyrima, obok GTA i Wiedźmina, to zwyczajnie nie masz pojęcia o grach i o tym co piszesz. Bo gry powinny mieć w sobie powiew świeżości, oryginalności i przede wszystkim jakości. Jeśli nabierasz się na marketing i gra osiągnie przez to sukces, to nie znaczy ze gra ma w sobie tą jakość, zwyczajnie dałeś się zrobić w ch.. Krótkie gry z małą ilością interakcji że światem, które nie ofiarowują nic więcej, są dla mnie słabe. Chyba że potrafią się czymś obronić. Jednakże, jeśli gra daję dużo swobody, możliwości w grze, to dzięki temu każdy z nas może coś w niej znaleźć dla siebie, coś co mu się spodoba i zatrzyma na długo, to jest przepisz na sukces. Anie jakieś neonki i zwyczajne jeżdżenie po mieście. Widać po twojej wypowiedzi ze jesteś casual, nie ze jesteś gorszy od innych, zwyczajnie masz mało ambitne i mniejsze wymagania do gier, szkoda. Bo właśnie tacy gracze psują obecne gry, gdyż twórczy obserwują i robią grę pod masę, a o normalnych graczach, którzy liczą zawsze na to by gra miała w sobie jakość, zapominają. Bo po co skoro wszystkim podoba się coś prostszego. Dlatego jeśli ktoś tworzy gry nie tylko dla zysku ale i z pasji, to wtedy można liczyć na bardzo dobry produkt i wtedy cena nie ma aż takiego znaczenia, bo wiesz za co płacisz. Jeśli były szef rockstar stworzy naprawdę ambitny prodkut, to raczej gracze nie powinni narzekać, a im większa konkurencja tym lepiej na tym gracz wyjdzie, będzie miał wtedy wybór, czy grać w tą czy w tamtą grę. To wszystko z mojej strony i pozdrawiam myślących. ;)
Hero Of Olympus aha, to przepraszam. Ale ze MS chciał kupić CDP, to nawet nie wiedziałem. Lepiej żeby nie, bo póki co firma CDP buduje swoją renomę w branży gier, więc póki co nie mogą sobie pozwolić na tworzenie takich gier jak inne studia. Zobaczymy z czasem, jak już będą znani jako wielka marka, czy nadal będą z takim zapałem produkować gry, czy już typowo pod zarabianie. Tak czy inaczej nie ważne. Raz jeszcze przepraszam i miłego dzionka życzę ;)
A niby czemu CDP, miałby kupować zenimaxa?
Studia będące pod znimaxem, tylko niszczyły swoje marki, ta firma, to syf i widać to w jakości wydawanych gier. CDP zaś zyskuje tylko renomę przez swoje podejście do tworzenia gier i do graczy. Dzięki czemu płacisz za grę, która ma w sobie jakość i dopracowanie. Dlatego takie studia jak Rockstar Games itp., to perełki. Wiadomo wszystkie lecą na kasę, ale ZeniMax robił to w sposób wręcz perfidny, przykład gry ze studia bethesda, marketing na bardzo wysokim poziomie, ściemy pana Todda i ludzie jak głupi kupowali Skyrima, Fallouty itd. Gościu jest dobry, mam wrażenie że jakby sprzedawał gówno, on by obrał to tak pięknie w słowach ze byście to kupili. Skyrim to taka dodstateczna gra, tak samo jakościowo jak Oblivion, tylko nieco ładniej ubrana. I nie będę pisał i się rozpisywał, bo grę już ludzie kupili, nabiliście hajs i to im wystarczy, więc nie będę nikogo przekonywał jak bardzo daliście się oszukać. Wasze pieniądze, jak jarają wasz debilne gry, to wasza sprawa, ja gry tego studia już nie dotknę i dlatego mierzi mnie co się stanie z tymi studiami pod butem MS.
To ty dopiero na grze Fallout76 skapnąłeś się ze kłamie, ja to już zauważyłem od czasów Obliviona, Skyrima itd. Ten facet, jak i szef zenimax niszczyli takie marki jak TES, Fallout. Ale gracze ze skrzywionym mózgiem nabijali tylko im hajs, a my przez to i mam tu na myśli inteligentnych ludzi, dostawaliśmy niedopracowane albo upraszczane gry, zamiast dostawać gry w stylu Wiedźmina lub GTA V, tak więc panu Toddowi MS powinno podziękować. :)
Kupienie ZeniMax Media nie jest czymś spektakularnym, nawet się nie dziwię, studia pod tam tą firmą tylko niszczyły swoje marki. Może to światełko nadziei, ze w końcu fani od czasów TESIII otrzymają w końcu godną następczyni, tak samo jak fani Fallouta, o ile jeszcze zwolnią Todda, to wtedy byłbym przez szczęśliwy. O ile MS tego nie spierdoli i nie pogorszy już jakości już i tak słabych gier od ZeniMax. Tak więc czy kupili złotą kurę, to się zobaczy. A to ze gry dobrze się sprzedawały, to tylko zasługa marketingu i zasięgu, gdzie mogli swoje gry sprzedać, anie zasługa jakości gier. Pewnie nadal większa część głupszych ludzi będzie się nabierać i nabijać im tylko hajs oraz przekonywać studia do tworzenia słabych tytułów, tak może takie tytuły jak np. wiedźmin, cyberpunk itp., bardzo dobre gry, dopracowane, wpłyną jak i same MS do zamian w jakości gier od takiego studia jak chociażby bethesda. Bo wiem każdemu graczowi powinno zależeć na jakości zakupionego produktu. Ale wszystko też zależy od tych graczy którzy tak ochoczo zachwycają się skyrimami, oblivionami, faloutami itd., jeśli nie przestawi się coś w ich głowach i przestaną kupować na oślep takie tytuły, to może wtedy studia zaczną tworzyć gry w stylu Rockstar Games, CD Projekt itp. Wtedy można liczyć na zajebiste gry. Tak więc ogarnij się graczu i walcz o jakość, bo to my trzymamy te giganty branży gier za jaja. Pozdrawiam.
Od czasów obliviona, skyrima itd., największym problemem tego studia jest Todd Howard, póki ta osoba tam jest, nie sądzę by jakakolwiek rewolucja miała się udać. Ten człowiek to niszczyciel gier/marki. I o ile TESa III uwielbiałem, tak kolejne części obrzydziły mi granie w gry od bethesdy. Stały się takie bezpłciowe, bezpolotu i świeżości. Nawet jeśli szykują jakieś zmiany w silniku, tak o jakość gier bardziej się boję. I nie chciałbym by gracze znowu coś naprawiali i robili coś za studio. Obecnie żadnej gry już tego studia nie kupię, a tym bardziej przed premierą.
DiabloManiak i tu jest kurcze problem, bo w tych testach przy tych RX bywa tak ze model starszy jest lepszy, a raz na odwrót, tak samo jak sprawdzałem z tą NIVIDIĄ o której wspomniałeś. Przez co nie wiem co wybrać, zwracam uwagę na specyfikacje jak np. szyna danych, pamięć ram itd., cenowo też się różnią, starsza karta droższa, a nowsza tańsza i stąd ten dylemat co wybrać jaki model. Widzisz ty piszesz ze XFX bywa nimi rożnie, a ktoś inny piszę ze model od MSI gorszy. Poza tym jakby nie patrzeć niby MSI spoko firma, ale właśnie z tej firmy siadła mi karta. Z drugiej strony karty takie same, a przypłacę za firmę. Trochę to irytujące, bo ciężko się połapać o co tu chodzi z tymi modelami i ich wersjami, mimo to dziękuje ci za odpowiedzi, bo dzięki temu nie popełnię błędu.
Wracają do tego RX5500 to np. szyna danych ma tylko 128 bitów, co prawda taktownie pamięci ma 14000 MHz , kolejna rzecz ze moja płyta główna obsługuje typ złącza PCI Express 3.0 x16, a karta ma PCI Express 4.0 x16 i tu też nie wiem czy nie lepiej po prostu brać kartę dedykowaną do do tego typu złącza. Poszukam i popatrzę na forach, stronach itd., odnośnie jakości modelu producenta i cenowo. Tak więc dzięki za pomoc i jak najbardziej dostosuje się do tego co napisałeś. Jak mam kupić to żeby nie żałować. Pozdrawiam.
BartekTenMagik no właśnie sprawdzałem i zastanawiałem się nad RX5500XT, co prawda ma dużo plusów, ale w grach właśnie o wiele mniej wydajniejszy. Tzn nie wiele ale tak samo mógłbym wziąć RX590 co jest ciut lepszy od RX580, ale już ze strony sprzętowej o wiele bardziej się grzeje i więcej pobiera prądu. Tak więc RX 580 jest taki pomiędzy w skrócie, to wygląda tak że jakbym wziął RX 5500 XT, to 3 fpsy mniej, a RX 590 o 3 fpsy więcej, co prawda z tego co sprawdzałem RX590 przy niektórych tytułach miał tych fpsów od RX 580 o jakieś 8-9 więcej, ale czy się opłaca, nie sądzę. Widzisz sprawdzałem wszystko, po specyfikacjach sprzętu, po cenach, po testach, czy opiniach. Więc dlatego myślę o tym RX580, problem taki jakiego producenta wziąć, bo o 100 zł tańszy XFX Radeon RX 580 GTS XXX OC+ 8GB jest niby lepszy od MSI Radeon RX 580 Armor OC 8GB, chociaż niby oba mają chujowe chłodzenia, dlatego myślałem o tym Gigabyte. W każdym razie wybrałbym inne karty, lepsze, ale dobrze wszyscy wiecie niema za przeproszeniem ch*ja bym miał jakiś wybór, skoro przez krypto waluty/bitcoiny wszystko wykupiono, jaki i podrożało. Gdybym mógł sobie pozwolić to bym celował w cenach 1500 zł i kupił bym już konkret i prawdopodobnie poszedłbym w karty NIVIDIA, bo AMD od jakiegoś czasu już mnie rozczarowuje.
DiabloManiak a myślisz ze jakie mam podejście do kupowania sprzętu? Sprawdzałem i porównywałem różne konfiguracje pod swój sprzęt, RX 590 zbyt prądożerny i droższy, a ilość fpsów nie wiele więcej, a RX 5500 XT chłodniejszy, cichszy i mniej prądożerny, ale mniej wydajny od rx 580. Myślałem nad NIVIDIA ale już za drogo, a najtaniej jaki znalazłem na allegro, to ZOTAC GEFORCE GTX1070 MINI 8GB i tu faktycznie byłby skok w fpsach, a 1660 porównywałem z 580 i w niektórych grach lepiej, a winnych gorzej, więc żadna różnicza. Więc jeśli mogę tanio kupić RX 580 poniżej 900 zł, to czemu nie. Tak czy inaczej narazie czekam co z moją starą kartą będzie, jak będzie ok, to wtedy poczekam i kupie coś lepszego. Tak czy inaczej nie pytałem o inne karty, jakby co.
Eddit: ten 1660 6gb co wspomniałeś, byłby okej ale wersja z końcówką TI. Jest tych modeli w cholerę i ciężko się zdecydować np taki XFX Radeon RX 590 jest tańszy albo tam sam cena co MSI Radeona RX 580 dlaczego? Nie wiem, ale ceny są cholernie głupie, a ja próbuję wycelować jak najtaniej i najwydajniej, ale jakoś i specyfikacja sprzętu też tu gra rolę, poza tym sprawdzam też pod względem swojego procesora, sprzętu jak ze sobą będą współgrać i o dziwo wygląda ze z RX 580 wychodzi sensownie. Jeszcze poszukam, poszperam w necie z tym RX5500XT jakieś testy w grach, ale w rankingu kart np. na benchmark jest niżej od RX580 czy RX590.
Siema,
mam pytanie kochani, bo mam nie mały dylemat, przy zakupie sprzętu, a wolę być 100% pewny tego co chce. Tak więc po pierwsze, nie mogę znaleźć informacji jakiego producenta karta RX580 8GB będzie najlepsza, stąd pytanie czy msi, xfx czy gigabyte?
W sklepie morele net znalazłem te 3 ->
https://www.morele.net/karta-graficzna-xfx-radeon-rx-580-gts-xxx-oc-8gb-gddr5-rx-580p8dfd6-1225605/
https://www.morele.net/karta-graficzna-msi-radeon-rx-580-armor-oc-8gb-gddr5-rx-580-armor-8g-oc-1220555/
https://www.morele.net/karta-graficzna-gigabyte-radeon-rx-580-gaming-8gb-gddr5-gv-rx580gaming-8gd-2-0-6493073/
Ogólnie myślałem nad gigabyte, jednakże w sklepie znajduje się rev. 2, tak więc pytanie czy jak mam wyższą rev to znaczy ze lepszy czy nie zawsze?
Bo znalazłem w innym sklepie -> https://www.apollo.pl/produkt/radeon-rx-580-8gb-gaming-gddr5-256bit-hdmidvi-d3dp,124716.html?utm_source=ceneo.pl&utm_medium=link&utm_campaign=Ceneo_pol
I myślę ze to inna rev ale jeszcze nie odpowiedziano mi, jednakże z tego co widzę ma back plate i RGB led.
Będę bardzo wdzięczny jak ktoś mądrzejszy w sprawach technicznych mi pomoże, albo posiadacze tych kart.
Pozdrawiam.
To samo pytanie jak do użytkownika wata_PL
Ile masz lat? Albo jaki masz iloraz inteligencji? Jak oceniasz słabą grę, to chociaż uzasadnij, anie dajesz jej od tak sobie 7 i wprowadzając innych w błąd.
Ile masz lat? Albo jaki masz iloraz inteligencji? Jeśli oceniasz grę, to po pierwsze, właściwie, po drugie nie polecaj słabej gry, po trzecie to nie jest gra dla fanów Harrego, a po czwarte jak już coś takiego oceniasz na 8, to uzasadnij.
Gra jak pokemony, czyli na dłuższą metę nudna. Gra dla osób mieszkających w miastach, gdyż wykonywanie tam zadań, uzupełnianie energii jest zdecydowanie łatwiejsze. Ja mieszkając na wsi mam w okolicy tylko dwie cieplarnie, które są od siebie i od mojego domu daleko, a po drodze nie spotykałem nic, co prawda do miasta mam niedaleko tylko z 3 km, dlatego wiem ze w mieście jest o wiele łatwiej. Sadzenie roślin w doniczkach debilizm, jak nie przyjdziesz przed czasem stracisz wszystkie plony, tak straciłem 24 godziny, bo tyle hoduje się jedna z roślin w grze. W dodatku straciłem ponad 100 energii, szkoda ze gra czy też aplikacja mnie o tym nie poinformowała i tez musiałem skorzystać z poradnika na tej stronie, by dowiedzieć się co z moimi plonami. Całe szczęście ze nie wydawałem realnych pieniędzy na energię do ulepszenia plonów i tu znowu kolejna wada tej gry, a co jeśli w okolicy masz jedną cieplarnie i dwóch graczy. Gdzie jeden z nich musi czekać, aż plon tamtego gracza urośnie. Gra jest czasochłonna, nie opłacalna dla gracza, np. by zwiększyć pojemność na nasiona musisz wydać 150 monet, gdzie daje ci tylko 5 miejsc, ta sama ilość monet, na zwiększenie energii tylko 10 dodatkowej energii, za to najlepiej wychodzi i opłaca się wydać na miejsce na plony, bo daje nam dodatkowo 30 miejsc. Gra bez celu, bo rozgrywka powinna być bardziej uzasadniona i mieć jakieś znaczenie. Potencjał ma, ale zdecydowanie nie będzie, to naprawione, bo z drugiej strony, to gra na smartfony i dla głupiutkich dzieci, dorośli zauważą ze raczej nie ma sensu wydawać 500 zł na najdroższy pakiet w tej grze. W ogóle cenny są przesadzone, a rozgrywka słaba, nudzi już mnie, a gram od 4 dni. Straconego czasu wam nikt nie zrekompensuje, a szczególnie ta gra, bo frajdy z gry nie wiele. Fanom Harrego nie polecam, chyba ze mieszkasz w mieście i masz bardzo blisko do rożnych punktów, to jeszcze ale nie gwarantuje ze po kilkunastu godzinach nie będziesz znudzony, zmęczony i czy też wkurzony, gdy nagle tracisz plony i energię. Gra nie jest zbalansowana, mieszkańcy wsi, czy też osoby które mają dalej do miasta, mają gorzej. A nie wspomniałem o problemach technicznych jacy mają poniektórzy użytkownicy smartfonów, u mnie np. aplikacja znacznie rozgrzewa smartfona, za to u znajomych występuje problem w samej rozgrywce i nie mogą korzystać w pełni ze wszystkich funkcji w grze. Może akurat to naprawią, ale co dalej z samą rozgrywką i dysproporcją między graczami w miastach, a na wsi oraz opłacalnością pakietów dla gracza. Jeśli dotarliście do tego miejsca i przeczytaliście, mój komentarz, to macie tu stu procentową i właściwą ocenę tej gry. Anie te brednie co piszą gracze i dający tej grze nad wyraz za dużą ocenę. Jeśli jesteście na tyle inteligentni, oceniajcie tą grę właściwie i nie tracie swoje cennego czasu i życia na beznadziejne gry, jak ta. Ocenę 3 dałem, dla zachęty dla wydawcy i studia jej tworzącego. Uwielbiam świat harrego pottera, ale ta gra została stworzona po to by za przeproszeniem wydymać was z kasy lub czasu, nie dajcie się oszukiwać. Jeśli chcecie bardzo dobrej gry w świecie harrego i to na telefon oceniajcie ją tak jak ja, może się opamiętają lub co dobre zrobią coś by poprawić tą grę. Bo obecnie nie jest warta zainteresowania.
Pozdrawiam :)
Dla tych co narzekają, albo oceniają ze gra będzie słaba, cd projekt to nie zachodnie czy wschodnie studia, które mają już taką renomę ze pozwalają sobie na rożne cyrki, pokazując jak mają wyjebane na graczy, tworząc gówna w ładnie zapakowanych paczuszkach, gdzie ludzie łykają to jak pelikany i jeszcze dopłacają. Ja osobiście żadnego z wiedźminów nie przeszedłem do końca, ale wiem ze to są bardzo dobre gry, nie bez wad, ani też każdemu nie dogodzą, ale jak na studio potrafią stworzyć świetne gry z fabułą i pięknym światem itd., nawet zwykłe zadania miały w sobie to coś. Więc spokojnie środkowa Europa jeszcze nie jest tak zepsuta i sądzę ze ludzie z tego studia przygotują kolejną świetną grę, o której będzie głośno przez bardzo ale to bardzo długi czas. I radzę się cieszyć, bo póki co coraz gorzej z tymi grami, a cd projekt przywraca jeszcze nadzieje ze są tworzone gry które można nazwać arcydziełami w branży gier. Dla jasności nie jestem ich fanem, ale za to uwielbiam Keanu Reevesa mój ulubiony najlepszy aktor dla mnie oczywiście. Pozdro ;)
Ja Sapkowskiego jak szanowałem, tak teraz go nie trawię. Wieśniak z niego, Janusz, ciul, ograniczony umysłowo stary dziad. Ja rozumiem ze jest autorem Wiedźmina, ze to jego dzieło ale cebulak podpisywał umowę, nie wierzył w jakiekolwiek sukces, wziął pieniądz i nara, czytałem też o tym jak się wypowiadał o graczach itp., dlatego tak bardzo w wielu osobach stracił szacunek. Trzeba było myśleć panie Sapkowski, anie żyć w swoim ograniczonym staroświeckim świecie. Dla mnie jako autor był nikim, gdyby nie film i też gra, to bym zwyczajnie nic nie słyszał o jego książce i o nim samym. Dostał dodatkowo reklamę na cały świat za darmo. Więc zwyczajnie powinien komuś coś opierdolić i to na klęczkach. Tak czy siak rozumiem, ze prawnie może się domagać jakiś pieniędzy, ale zwyczajnie nie powinien ich dostać, a tym bardziej takiej kwoty jakiej sobie zażyczył. Po wypłaceniu jednak mu pieniędzy, cd projekt powinien prawnie domagać się zwrotu kosztów promocji jego dzieła i jego wizerunku. To ze jego książka była inspiracją oraz podstawą do stworzenia gry, to nie on włożył wysiłek w sukces gry, tylko wszystkie osoby ze studia CDP, więc nie kumam tak absurdalnej kwoty.
I na koniec do obrońców autora powiem tak, nie stoję po stronie studia, tym bardziej ze żadną z ich części nie przeszedłem, choć grę kupiłem. Nie jestem osobą nienawistną, nie zazdroszczę, ani nic do Sapkowskiego osobiście nie mam, ja po prostu nie lubię, nie trawię "IDIOTÓW" i tyle.
Pozdro. :)
Filmy o Spider-Manie ogólnie są trochę klapowate i zawsze mi coś w nich nie pasowało, choć poprzednie części byłby bardziej zbliżone co do postaci Petera, ale ludzie narzekali na poprzedniczki, teraz słyszę/widzę ze ludzie się jarają ze w końcu to jest ten pajęczak. No chyba jeśli chodzi o wygląd samej postaci, bo jeśli chodzi o historię postaci jest ona w tych filmach pokręcona. Ja ogólnie lubię filmy o nim, ale też nigdy niebyły moimi ulubionymi, raczej na raz lub dwa obejrzenia. Fabuła w poprzedniej części i cała akcja faktycznie nie była jakaś rewelacyjna, tak czy inaczej zobaczymy co przyniosą kolejne części.
Mnie ciekawi jedno skoro temat z kamieniami się skończy, to o czym będzie nowa odsłona? I czy zmienią się bohaterowie. Tzn czy nadal będzie iron man, czy może dadzą jakiś nowych bohaterów do filmów marvela. Czy Avengers dalej będzie funkcjonował ?
Prawdę mówiąc od czasu gdy Incredible Hulk zapoczątkował tą serię, choć mi ona nie pasuje ze względu na zmianę bohatera, to dopiero w późniejszym momencie przygód bohaterów temat kamieni się pojawił. Jakie nowe miałoby być zagrożenie? Ja tam znawcą komiksów nie jestem, więc jestem ciekaw co miałoby tym razem zagrozić ludzkości, a tak poza tym mimo ze uwielbiam spidermana, to wolałbym żeby trzymali się oryginału. Ta nowa opowieść o pajęczaku mi trochę nie pasuje, ta jego ciotka itd. Wiem inny wymiar, ziemia itp., ale mimo wszystko zawsze wolę oryginał.
Pozdro ;)
Gra na filmikach wyglądała zajebiście i naprawdę gra ma potencjał ale niestety niewykorzystany. Czekałem ale okazało się nie wypałem. Po jakimś czasie kupiłem nie dawno za 107 zł i kurczę żałuje, na 100 uruchomień gry tylko 2 lub 3 planety, wyglądały spoko, tzn fauna i flora dopasowane kolorystycznie. Miałem nie dawno taką co była naprawdę fajna, przypominała mi czasy wędrówki po pustkowiach vvardenfell z morrowinda i te zwierzęta co były wygenerowane na dziesiątkę, żadnego z upośledzeniem, ale zrobiłem błąd i usunąłem stan zapisu, który już nie odzyskam, teraz szukam innej równie fajnej :/ ehh.. 99 godzin gry, gdzie większość to godziny uruchomienia gry od nowa. Cóż niestety reklamacja nie uznana i kasy nie odzyskałem, szkoda. Bo gra nie jest warta uwagi, ostatni raz kupiłem coś bo chciałem zobaczyć na własne oczy jak gra wygląda. Nie polecam i omijacie tą grę szerokim łukiem, nie wspierajcie studia co robi ludzi w ch**a. Nie zasłużyli ani grosza za swoją prace, bo produkt powinien być usunięty ze steamie, a studio powinno oddać pieniądze. No Man's Sky krótko mówiąc jedna wielka kupa.
Siema, może mi ktoś pomóc, będąc na danej mapie któryś raz, chce ponownie odwiedzić palcówki które odkryłem na planecie, ale nie ma mapy. A ten kompas u góry jest do dupy, bo kompas pokazuje obecnie najbliższe miejsca, a nie te co odkryłem.
Inne pytanie zadałem ale dobrze. O płytę się nie martwię, a przy kupnie nowego sprzętu po prostu nie myślałem o wymianie, bo się bardzo dobrze sprawdzają. Żeby rozwieść trochę wątpliwości co do płyty. Posiadam MSI Z97 GAMING 3. Więc spokojnie o problemach z taktowaniem się nie boję. Całej reszty wymieniać sprzętu nie muszę, jedną z nowszych rzeczy jakie kupiłem, był dysk twardy ssd co z robił na mnie duże wrażenie. W każdym razie pojęcie o sprzęcie mam. Pytam odnośnie pamięci ram, bo nigdy zbyt dużej wagi do nich nie podchodziłem. Czytałem też o taktowaniu, jak i o opóźnieniach, więc nie zawsze te z wyższym taktowaniem są o wiele lepsze od tych z niższym tzn szybsze. W każdym razie naczytać się naczytałem, póki co coś tam wiem, ale wolę poznać opinie zwykłych osób, posiadających i składający dobre sprzęty, a tym bardziej mający większe doświadczanie w tego typu rzeczach. Dlatego czekam na odpowiedz czy warto mi zmienić te ramy, a jak już to na jakie, oczywiście mam swoje ograniczenia finansowe.
Witam,
od długiego czasu mam zamiar kupić nowe ramy do komputera, tylko ze moje stare Kingstony DDR3 4GB 1333MHz CL9 x2 sprawdzają się narazie bardzo dobrze. Mam do was pytanie, czy warto zmienić na nowe ? Z większym taktowaniem szyny np do 1866 mhz. Narazie wyczaiłem sobie dwa modele pamięci ram od firm good ram oraz kingston do 550 zł z pojemnością 16gb na allegro. Ale się zastanawiam czy jest sens wymieniać, a jak już to z której firmy i jaki model wybrać. Dużo czytałem, ale wolałbym poznać czyjąś opinie na ten temat. Będę wdzięczny za pomoc,
pozdrawiam ;)
Gh_H4h rozumiem ze raczej racjonalnych powodów nie posiadasz :) i Crod4312 nie mów o kimś ze jest trollem, bo ma inne zdanie chłopcze, a tym bardziej jak masz jakiś ból w tyłku, na to nie mam recepty, możesz jednak spróbować jakieś maści, może pomogą hehe :D
Czy naprawdę jedynym celem deweloperów powinien być orgazm wzrokowy gracza?
Oczywiście ze nie. Grafika nie powinna być najważniejsza, ale też nie słaba. A Elex bije tym po oczach. Mamy rok 2017, anie 2006, bo z taką grafiką i animacją w tym okresie powinna wyjść. Grę można zrobić przyzwoicie pod względem fabularnym, więc tak samo pod względem grafiki. Rozumiem ze tobie pasuje, ale nie każdy ma taki sam gust. Każdy element powinien być dopracowany, a tym bardziej ze gracze oczekują czegoś nowego, anie powielany ten sam schemat.
Stąd moja opinia, nie żebym chciał kogoś obrazić. Po prostu nie rozumiem przesadnej fascynacji grą, bo mnie wizualnie odpycha, to już nie te czasy.
Dobrze wiesz ze każdy gracz lubi w danej grze co innego, inni lubią eksplorować, muzykę, fabułę czy też grafikę.
Każdy element w grze powinien być dopracowany i na poziomie.
Więc nie wciskaj mi kitu, ze tylko fabuła jest najważniejsza. Każdy aspekt gry wpływa na odbiór gracza, nie można olewać jednego, tym bardziej stać w miejscu z technologią.
Elex może mieć zajebistą fabułę, ale odrzuca wizualnie.
Skoro uważasz ze aspekt wizualny za nie ważny, to dlaczego brzydsi ludzie mają mniejsze powodzenie? Wiem ze dziwny przykład, ale tak to można ując.
Nie dajmy się zwariować. Wiedźmin 3 choć może się nie podobać każdemu, a ja jeszcze nie miałem okazji całkowicie tej gry przejść, to uważam ze każdy element w tej grze jest na poziomie, może być ciut gorszy w jednym ale gra ogólnie wygląda rewelacyjnie.
Elex graficznie i mechanicznie, pod względem starszych i tych nowszych gier wygląda słabo, nawet nie przyzwoicie, jak to piszą w opisie gry na gry-online.
Dlatego jeśli gra ma się czymś wyróżniać i czymś się wybić, to tylko fabularnie. I to naprawdę na wysokim poziomie.
Nie wiem czy tej grze pomoże dubbing, skoro patrząc po wideo recenzjach i screenach, to gra wygląda słabo jak na 2017 rok. Wizualnie słabo, technologicznie słabo, jedyna nadzieja w fabule, o ile zamkniemy oczy heh :D Mam sentyment do Gothica, dlatego system walki i grafika na tamte czasy mi nie przeszkadzało, tak teraz jest tragicznie. Ta gra wygląda gorzej od Skyrima, a tym bardziej od Dargon Age o Wiedźmina 3 to nawet się nie wypowiadam. Gdzie do ludu z taką grą. Muzyka Elex mi się podoba, jest przyzwoita, ale nawet jeśli dubbing będzie taki jak w gothic-ach, to toporność odrzuca, a przynajmniej mnie. W każdym razie jestem ciekaw, jaką sprzedaż osiągnie wśród tych tytułów które wymieniłem. Bo obecnie nie wróże sukcesu, ale życzę jak najbardziej powodzenia. :)
Czytam tak sobie opinie i nie mogę uwierzyć co tu czytam. Mam wrażenie ze większość chyba ćpa, jara coś, bo ten cały Elex wygląda bardzo słabo. Tak jakby piranha bytes zatrzymała się w rozwoju, albo żyli w innym świecie, przecież ta gra nie pasuje do obecnych czasów. W dodatku łączenie gatunków science fiction z fantasy wygląda tragicznie. Gothic w swoim czasie był naprawdę fajny, a dubbing rewelacyjny, ile się przy tej grze uśmiałem :D hehe W takim Dragon Age Inkwizycja brak dubbingu strasznie przeszkadza, ucieka klimat. Dzięki temu Skyrim czy Wiedźmin, zyskują. Człowiek nie musi latać oczami po ekranie i skupiać się na napisach, albo wczytywać ponownie gry by zrozumieć co mówią postacie. Dlatego uważam ze dubbing w rozbudowanych grach rpg jest najbardziej wymagane żeby był. A jak ktoś ma ochotę grać w grę po angielsku czy niemiecku, to niech sobie gra. Ja mieszkam w Polsce i chce słuchać w rodzimym języku, chyba ze dubbing jest spierdolony, to wtedy już wolę się pomęczyć z napisami. To tak odnośnie głupich wypowiedzi na temat dubbingu, ze nie musi być. Jak najbardziej musi. A w szczególności ze Elex wygląda bardzo słabo, pod względem animacji wszelakiej, od walki do rozmów oraz jeśli chodzi o grafikę, to tyłka nie urywa. Tak więc gra musi naprawdę wybić się fabularnie, gdzie oczywiście mam wielkie obawy o to. Widząc jak ta gra wygląda raczej koło naprawdę fajnych tytułów, to leżeć nie będzie. O ile Gothic-i mi się podobały, to taki Elex wygląda już słabo. Moim zdaniem gra nie osiągnie sukcesu Gothic-ów. Nie grałem w Horizon Zero Dawn, a wygląda o wiele lepiej od Elexa. Gry są w podobnym klimacie i widać różnicę. Trzeba być obecnie spierdolony, by myśleć ze Elex tą swoją topornością, osiągnie jakiś sukces. Jednakże życzę powodzenia i sukcesu producentowi. Mnie gra obecnie odrzuca i raczej nie kupie. Chyba ze fabułą dorównają wiedźminowi lub je przeskoczą, wtedy chętnie kupię, oczywiście z dubbingiem. Pozdro.
No to dobrze się domyślam i teraz już wiem dlaczego mi ostatnio konto zhakowano. Najlepsze były gry na płytę, jedyny minus ze może płytka pęknąć itp., ale przynajmniej nikt ci konta nie podjebie.
modrzew dzięki, sorki nie czytałem całej treści tego linka, tylko od razu kliknąłem i pisałem do pomocy technicznej. No to będę czekał. Mam nadzieje ze odpiszą i odzyskam swoje konto. W razie czego, napiszę jakbym miał ewentualnie kolejne pytania.
Trochę słabo, jeśli nie będę mógł się z nimi po polsku dogadać, myślałem ze skoro na steam-ie jest wsparcie do języka polskiego, to z pomocą techniczną się dogadam. Angielskiego nie znam. Jedynie co mogłem to skorzystałem z translatora. Póki co czekam z 9 godzin i nic. Zero odpowiedzi, wiem tylko ze osoba która się włamała na konto pochodzi z Rosji. Sprawdziłem po ip.
No dobra, pytam, bo mi skradziono konto. Czy wiecie jak długo potrwa odzyskanie ze steam, bo napisałem do nich klika godzin temu i zero odzewu. Czekam i czekam i nic. Czy może mi ktoś doradzić, jak inaczej mam odzyskać swoje konto. Do kogo napisać, do kogo mam zwrócić się pomoc w tej kwestii.
Witam, mam pytanie czy było może ostatnio coś o włamaniu się na steam czy coś w ten deseń. Bo nie mogę się zalogować na swoje konto, w sumie napisałem już do pomocy technicznej, tylko nie wiem czy mi odpowiedzą? Wiecie może czy jest może jakaś prawna możliwość zgłoszenia tego przestępstwa ?
Larikal nie będę z tobą dyskutował, bo nie mam ochoty. Odpowiem ci tylko ze piszemy tu o grach, a nie o twoich problemach życiowych. Nic nie pisałem o tym ze chce cie poznać? Ale jeśli o mnie chodzi, ja lubię poznawać normalnych ludzi :* ;) a wnioskując po twoim komentarzu, to jesteś jeszcze dzieckiem, bo nie rozumiem od kiedy znajomość języka jest jakimś wyznacznikiem normalności u ludzi? Hmm? Bardzo mnie, to zastanawia. Wyczytałeś to gdzieś w jakimś artykule, gdzie jakiś amerykański profesor to odkrył heheh XD czy po prostu chciałeś błysnąć swoją inteligencją. Nie żebym cię obrażał, mało mnie obchodzi twoja osoba. Jednakże wracają do tematu gry, będę oceniał tak grę jak ja uważam, inni oceniają grę pod względem grafiki, inni fabuły itp. Więc gówno cie to powinno obchodzić.
Asura18 tak oceniam grę poprzez brak spolszczenia, jeśli gra wydawana jest w Polsce, przez polskiego dystrybutora, to powinna wyjść w języku polskim. Gdyż takiej gry oczekuje. A w takiej sytuacji gra staje się nie grywalna, gdyż nie jestem jej wstanie zrozumieć. A to wpływa na rozgrywkę i na moją ocenę co do produktu. Zagrałem, więc widziałem. O grafice i o ścieżce dźwiękowej się wypowiadać nie będę jak nie mogę zrozumieć fabuły gry itp. Co innego jeśli gra nie byłaby wydawana w Polsce, wtedy bym w ogóle jej nie oceniał, a tym bardziej się nią interesował.
Hakim zmień dilera, akurat mody tworzone przez tych tak zwanych "profesjonalistów", to ogólnie mody upiększające grę oraz robienia z modeli postaci top model, krótko mówiąc gówniane mody i tyle w tym temacie. O ile do morrowinda było mnóstwo fajnych modów, to do skyrima nic specjalnego. Znajdą się perełki ale niezbyt liczne, tak jak np skywind, o ile go skończą. Tak więc tak samo jak kolega Ahmedov, czekam na special edition od bethasdy. :)
Chciałem pograć z kumplem z roboty, zainstalowałem, chwile pograłem i nic nie kumam z gry, brak polonizacji odrzuca na starcie. Wolałbym wiedzieć o co chodzi w grze itp. Jakby był jakiś poradnik szczegółowy opisujący wszystkie zadania to jeszcze dałbym jakoś radę, a tak u mnie z angielskim kiepsko. Jestem rozczarowany, pograłbym, anie mogę :( Aż się dziwię ze nie ma spolszczenia, później nie dziwne ze gra nie zarabia. Nie każdy jest dobry z angielskiego, a tym bardziej nie każdy miał ten przedmiot w szkole. Cóż cd projekt mógłby się bardziej postarać, tak oceniam grę negatywnie.
Siema marcin00,
kupiłem sprzęt, mam tą i5 4690k do tego płytkę msi z97 gaming 3 oraz chłodzenie macho, możesz mi wytłumaczyć jak się podkręca ? W sumie znalazłem ten oto filmik na youtubie -> https://www.youtube.com/watch?v=nvfCArhWBNQ (tytuł: Jak podkręcić procesor w trybie offset - Intel Pentium K, Haswell, Devil's Canyon )
Zrobiłem dokładnie jak na filmiku, niby w biosie pokazało ze mam podkręcony do 4500, a w panelu sterowania w zakładce 'system' zauważyłem przy opisie procesora 4.5 ghz. Tzn ze jest już podkręcony? Bo w sumie nie zauważyłem jakiegoś wzrostu wydajności, co jedynie temperatura na procesorze wzrosła. I w sumie czym się różni tryb offset od trybu fixed ? Który tryb jest ten najbardziej odpowiedni ? Naprawdę jeśli chodzi o podkręcanie, to jestem w tym zielony. Mam nadzieje ze znów mi pomożesz,
z góry dziękuje i za odpowiedz wcześniej,
pozdro ;)
Cześć,
marcin00 jeśli możesz odpowiedz mi na pytania w tym temacie, byłbym wdzięczny gdyż potrzebuje pomocy i rady. -> https://www.gry-online.pl/forum/gigabyte-ga-990fxa-ud3-czy-msi-990fxa-gd65/z1cd504a
Pozdro ;)
Siema,
marcin00 jeśli możesz prosiłbym cię o radę w sprawie części.
Tak nawiasem to nie kupiłem wtedy nowych części, tak przekładałem zakup, ze w końcu ceny poszły w górę ze darowałem sobie zakup i stwierdziłem ze na starym sprzęcie jeszcze dam radę. No ale nie o tym chciałem rozmawiać.
Więc tak niedługo święta, to uznałem ze zrobię sobie prezent :D heh tzn. czas odświeżyć kompa. Ceny nadal są ciut za drogie, ale nie chce znów czekać, więc postanowiłem zrezygnować z i7 (bo za droga), a kupię i5 i ją podkręcę.
Mam zamiar wydać z około 3 tysiące, a oto te części:
-SilentiumPC Gladius GD-X60 Pure Black
-GIGABYTE Radeon R9 380 4GB G1.GAMING
-Gigabyte GA-Z97-HD3
-Intel Core i5 4690K
-Thermalright HR-02 - Macho Rev. B
Mam do ciebie kilka pytań, więc:
-Czy spokojnie na tej płytce będę mógł kręcić kloca, tzn czy to stabilna płyta główna itp. do tej i5? A i odnośnie tej karty, czy ją na standardowym chłodzeniu można kręcić, ze spokojem czy raczej nie?
-Czy lepiej kupić ten sam model ale innej firmy, jak i płytę główną, np. z msi 'GAMING' ? Bo widziałem takie i czy one się czymś różnią?
-Czy może kupić kartę od zielonych, czyli np. takiego gtx 960?
-I ostatnie pytanie chciałbym podkręcić ten procesor przynajmniej narazie do 4,5 ghz, pytanie czy taki silentiumpc fera 2 he1224 spokojnie da radę schładzać procesor, nie chciałbym żeby się zbytnio nagrzewał w czasie podkręcenia go. Czy jednak lepiej zostać przy tym macho?
Pozdrawiam, mam nadzieje ze odpowiesz, bo oczekuje konkretnej odpowiedzi, bez jakiś uprzedzeń do jakieś firmy itp. Po prostu chce rady jak i mieć pewność co do sprzętu. Bo lepiej się upewnić od kogoś bardziej doświadczonego, niż później znów żałować zakupu.
Jeśli media atakują grę przez jej brutalność, to fakt jest to hipokryzje ale nie ze względu na brutalność w innych grach, które się akceptuje ale ze względu na brutalność którą nie tylko w grach widzimy, ale w telewizji, filmach itd. Jednakże, jeśli gra niema żadnego przesłania, fabuły itp., to takie produkcje jak Hatred faktycznie powinny być nie sprzedawane. I nie rozumiem głupiego tłumaczenia autora tego video artykułu, który mówi ze gry są tworzone wyłącznie dla rozrywki. Granie w gry dla zwykłej rozpierduchy nie uważam za argument, zwykłe pierdolenie, przez takie myślenie graczy, obecne gry mamy jakie mamy, czyli dupy nie urywają.
Gra oprócz rozrywki, powinna czegoś uczyć, mieć jakiś sens, tak jak książka, bo większość obecnych gier nie mam tego czegoś w sobie. Dlatego nie którzy gracze jak ja wspominają starsze tytuły ze sentymentem. Kiedyś pamiętam grając w jakość grę, trzeba było pomyśleć, użyć głowy, a jaka była satysfakcja z przejścia czegoś, dziś są gry debilne i niczego nie uczą.
Jeśli gra w takim rozumowaniu jaki przedstawił pan w artykule ze call of duty ma polegać na robieniu rozpierduchy i nie mieć żadnej fabuły, to taka gra jest gówno warta. Za to ja uważam ze taki call of duty 2 gdzie można było wcielić się w żołnierza drugiej wojny światowej w słynnych bitwach, gdzie oprócz dobrej rozrywki, można było się czegoś nauczyć. Mogła w jakiś sposób wpłynąć na daną osobę, zainteresować ją do danej tematyki lub zwyczajnie pokazać czym była ta wojna. To taka gra jest już coś warta.
Jak większość z was powie ze gry nie mają na was żadnego wpływu, to jest to nie prawda, ale jeśli ktoś powie ze przez gry młodzi ludzie popełniają zbrodnie, tak jak to nieraz bywało, gdzie próbowano zwalić winne na gry, to również powiem nie prawda. Wszystko ma na nas wpływ, w większym lub mniejszym stopniu, a od nas samych zależy kim będziemy.
Oczywiście gry mają służyć dobrej zabawie, ale nie widzę jakiegoś sensu w mordowaniu cywili. Porównywanie do GTA nie ma sensu, bo ta gra ma jakąś fabułę. I przedstawia jakąś historię postaci, a latanie po mieście i strzelanie do ludzi, niema nic w sobie sensownego,
pozdrawiam ;)
Ojboli rozumiem cię, ale dlatego ja nie przechodzę gry tak szybko, bo życie mnie nauczyło ze gry zaraz po premierze, mają zawsze jakieś błędy. Miałem taką sytuacje ze zaraz po premierze, grałem w skyrim-a, przez błędy ale w sumie też przez zjebany system perków do dziś nie przeszedłem tej gry, tzn głównego wątku i wielu innych. A czemu kupiłem skyrim-a, ze względów sentymentalnych do TESa III. I nie warto było, raz ze kupiłbym taniej wersje legendarną jak i nie musiałbym się irytować błędami.
Wiedźmina gram na razie na luzie, w sumie nie jestem wielkim fanem twórczości Sapkowskiego, a tym bardziej serii gier od cd projekt, jednakże od czasów gothica i morrowinda, nie grałem dawno w tak bardzo udaną produkcje. I nie chodzi o grafikę. Cieszy mnie to ze twórcy nie powielają schematów od innych durnych produkcji, gra jest dojrzała i ciekawa oraz nie jest za łatwa, a tym bardziej nie jest cukierkowa i muzyka super, szkoda ze obecne pokolenia młodych graczy są tacy debilni, ze grafika to dla nich synonim udanej produkcji. Oczywiście wiedźmina 1 i 2 do dziś nie przeszedłem, są fajne, ale uwielbiam rpgi z ogromnym światem, dlatego tak mnie zaciekawiła 3, narazie nie jest źle pomimo nie których błędów i innych pomniejszych wad tej gry, ale póki co nie nudzi mnie, jest co robić, zwiedzać i walczyć. Mam nadzieje ze jak kiedyś wyjdzie 4, to będzie można stworzyć własną postać i pokierować jej losami.
Mnie póki co razi błąd z wykonywaniem zadań w grze, psuje to rozgrywkę, ciekawe scenki, jak i właśnie doświadczenie tracę. Mimo wszystko rozumiem ze cd projekt niema doświadczenia w tworzeniu takich gier, ale chyba powinni pomyśleć o tym ze nie którzy nie wykonują od razu zadań, a będą zwiedzać świat. W takim sposób wykonuję zadanie, nim jeszcze nie miałem okazji porozmawiać z npcem który daję na to zlecenie. Dlatego doświadczenie nie jest dla mnie czymś tragicznym, gdy pierwszy raz zagrałem wiedźmina 3 najpierw powbijałem doświadczenie na wszystkim co jest na mapce, a później rozpocząłem zadania, więcej na tym zyskałem. Mój kolega zaczął zwiedzać drugą mapkę, wbił do 5 poziomu, a ja nim rozpocząłem zadania w białym sadzie miałem już 5, więc w czym problem grać na spokojnie, powbijać level i później rozpocząć zadania? Raz ze zwiedzając nową mapkę, masz już komplet mieczy ze szkoły żmii, to nie musisz się męczyć ze stworzeniami, na nowej mapce z kiepskim doświadczeniem, jak i ekwipunkiem.
Dlatego to kwestia grania, anie samej gry. Jednakże nie zmienia to faktu ze lubię wyzwanie, dla tego gram na nieco wyższym poziomie gry, to raz i dwa staram się walczyć ze stworami na poziomie, o kilka wyższym od mojego, np. gdy na poziomie pierwszym walczyłem z niedźwiedziem, bez mikstur itp. i jaka była satysfakcja z pokonania go. Walka była długa, ale miałem mega frajdę, gdy go ubiłem. Dlatego polecam walkę z stworzeniami mającymi wyższy poziom, kumpel walczył z wilkołakiem na poziomie 4, nie ubił ale prawie by mu się to udało. Kwestia ogarnięcia postaci i podejścia do walki z przeciwnikiem.
s.o.c.o.m ja znalazłem ten schemat i bez problemu drzwi były otwarte, nie wiem jak tam go wykonywałeś, ale może zależy od tego ze musisz najpierw ubić tych bandytów, nie daleko tej wioski, gdzie siedzi ten gościu co szuka brata, bo tam wśród tych bandziorów, była książka na ten temat tej broni, wtedy rozpoczął mi się quest.
Ale tak odnośnie tego expa, może jest jeszcze nie zauważyłem, jednakże mam jedną uwagę do tej gry, to raczej może nie dokończa błąd, tylko nie przemyślane przez twórców, otóż gra ma typowy błąd jak w jednej z gier którą kiedyś grałem, a chodzi o Gothica 3, gdzie eksplorując świat, nieraz wykonało się zadanie, które jak wiadomo nie braliśmy. Wiedźmin ma ten sam schemat, gdzie po zwiedzeniu całego białego sadu i po odkryciu miejsc związanych z zadaniem na gryfa, zostały pominięte ciekawe scenki, rozmowy z npc-ami np. z myśliwym Mysławem. Musiałem zagrać od nowa, całe szczęście ze narazie nie wyszedłem z pierwszej mapki, dlatego moim zdaniem z tym powinni coś zrobić, a exp i tak można sobie nabić na potworach itp., chyba ze ktoś gra wyłącznie by przejść grę i robi tylko zadania, to wtedy faktycznie może być problem.
Mam jeszcze jedno pytanko, te chłodzenia są dość ciężkie, czy nie wykrzywi czasem płyty głównej?
Ale narobiliście mi smaku z tym możliwym zwrotem na tą i7 :D
Jednakże poczekam do wypłaty, raz ze chce kupić nowe chłodzenie do tego i5, a dwa ze święta się zbliżają, więc kolejne wydatki ;)
W sumie mógłbym kupić teraz, bo nawet na taką i7 mnie stać, ale muszę wiedzieć ile będę miał wypłaty w tym miesiącu, wtedy będę miał lepszy wgląd na swoje wydatki na sprzęt itp.
marcin00 pytałeś się jaką mam szeroką obudowę, zmierzyłem obudowę i ma z około 170 mm szerokości, mierząc od spartana do blachy jakieś 2 cm wolnego miejsca. Tak więc chłodzenie jakie bym mógł zamontować nie może przekroczyć 153mm, tzn wtedy byłby na styk.
Czyli chłodzenie jakie mi poleciłeś mogłoby wystawać z obudowy, jednakże na morela.net znalazłem takie chłodzenie http://www.morele.net/chlodzenie-cpu-thermalright-hr-02-macho-120-rev-a-tr145-621401/ i ma z około 150mm, jednakże jest troszkę głośniejszy. Jak myślisz chłodził by dobrze, taka i5 podkręconą do 4.5 ? Czy może poleciłbyś coś innego?
W razie czego pomyśle o tej obudowie, choć wolałbym jakiś lepszy, ale przez dziwnie zaprojektowane biurko nie mogę pozwolić sobie na kupno wysokiej obudowy, co mnie nieco irytuje.
Co do tych zwrotów, kurczę sam nie wiem, i7 chciałem na początku kupić, ale skoro pisałeś ze taki i5 starczy, to może sobie odpuszczę, a na model i7-5960X mnie nie stać, chyba ze na raty ale czy warto?
Wynikami na tej stronie nie ma co się kierować one mają swoje przeliczniki i dodatkowo jest to wydajność ogólna poza tym ten FX w najlepszym przypadku jest w grach tak dobry jak i5 4440. Na przyszłość nie patrz na jedną stronę tylko szukaj na paru i dla przykładu wybierz sobie jakies 10 topowych gier, a następnie "nazwa gry+test" akurat ten miałem pod ręką http://pclab.pl/art57559-9.html i sobie porównaj np niepodkręcony i5 2500K(z zegarem 3300MHz osiągnął 8FPS więcej niż FX8350 podkręcony do granic możliwości(4700MHz) i teraz spójrz na pierwsze 3 procki... nie warto dopłacać więcej do i7 bo gry nie robią z tego użytku(z 4 wątków więcej - "piątki" mają 4 wątki, a "siódemki" 8).
Kolejne dwa testy - przejrzyj je sobie; tu masz zbiorcze porównanie parunastu gier:
http://www.purepc.pl/procesory/test_amd_fx8350_vishera_vs_core_i5_test_cpu_do_1000_zl
http://pclab.pl/art51730.html
Ano właśnie przez tą stronę, nie byłem pewny i dlatego musiałem się zapytać.
Wniosek nasuwa się sam - bierz i5 4690K + http://www.morele.net/plyta-glowna-asrock-z97-pro4-z97-lga1150-z97-pro4-640933/ później jak weźmiesz się za podkręcanie to tylko dokupisz chłodzenie za 200zł i pastę i procek zyska drugie życie.
Czy ten msi gorszy? A ten asrock to dobra płyta, bo w sumie nigdy nie miałem nic od tego producenta i słyszałem od znajomego, ze ktoś mu odradzał kupno od tego producenta.
Na stronie tej http://pclab.pl/art58307-3.html podkręcili i5 do 4.7, jakie zatem musiałbym posiadać chłodzenie, by osiągnąć taki wynik i jaką byś polecił mi kartę graficzną?
4.5 w zupełności starczy, w necie masz od groma poradników więc bez problemu nawet pięciolatek podkręci
Chłodzenie np takie http://www.morele.net/chlodzenie-cpu-thermalright-hr-02-macho-black-white-fm1-am2-am3-am3-lga775-lga1150-lga1155-lga1156-lga1366-lga2011-tr131-517030/ tylko podaj model obudowy bo nie wiem jak bardzo szeroka jest i czy się zmieści.
Cóż model obudowy nie podam, bo sam nie wiem, ani nie wiem jakiej marki, mam go od 2006 roku, gdy kupowałem mój pierwszy sprzęt i byłem z niego najbardziej zadowolony, mimo ze wtedy na kompach słabo się znałem. Wiem ze SilentiumPC Spartan LT HE912 CPU Cooler się zmieścił w obudowie, więc musi być to jakiś midi tower.
Oprócz procesora i płyty głównej miałem kupić nową obudowę, ale niestety mam takie biurko ze mogę zmieścić odbudowę do wysokości coś koło 433mm, dlatego zrezygnowałem z zakupu zalmana z3 plus :/ Przynajmniej narazie.
Składak z allegro czy bubel złożony w jakiś komputerowym?
Części zamawiałem na komputeroniku i w sumie nie był to do końca zły zakup, bo przez kilka miesięcy nie było z nim problemu, później coś się z nim działo nie tak. Do dziś nie wiem czy to była winna zasilacza czy może płyty głównej. Mimo wszystko długo opowiadać, więc nie będę się rozpisywał, wiem tylko ze jestem rozczarowany tym ze nie wykorzystałem sprzętu do tego stopnia jak poprzedni sprzęt. Przegrzewał się i dlatego musiałem ograniczyć granie na nim. Możliwe ze jakiś skok napięcia wpłyną na płytę, bo wydziela więcej ciepła, niż procesor.
Chyba kpisz... Jak kupuje się sprzęt za 1000zł czy za 10000zł to trzeba wejść i "dopytywać się" bo często jest to zakup na lata i ludzie długo oszczędzają kasę więc jak się niezbyt nie znasz to sprzedawca może Ci wcisnąć bubla za cenę w której miałbyś coś 5 razy lepszego. Także na przyszłość - nie jestes pewien lub chcesz tylko sie upewnić to wbijasz na GOLa lub inne fora i się dopytujesz - tu Ci każdy pomoże.
W sumie jak kupowałem drugi raz sprzęt, myślałem ze moja wiedza o komputerach jest wystarczająca, ale jak się później okazało nie dokończa, dlatego tym razem do zakupu podchodzę ostrożnie, dlatego tak długo zwlekam z zakupem, nim będę na 100 procent pewny.
Naprawdę bardzo ale to bardzo jestem ci wdzięczny za pomoc, mam nadzieje ze jeszcze mi odpowiesz odnośnie tej płyty głównej.
I w sumie wiem ze na innych stronach jest taniej, ale jak coś okaże się wadliwego? Nie zamawiałem nigdy w innym sklepie internetowym, a do komputeronika mam zaufanie.
Sprawdziłem ze Intel Core i5 4690K 3,50 GHz BOX z płytą MSI Z97 GAMING 3, wyjdzie coś koło 1500 zł i w sumie kupiłbym od razu. Sprawdziłem też ze da się podkręcić klocka. Więc może faktycznie lepiej będzie jak kupie taki zestaw. Jeśli chodzi o kartę graficzną to mam zamiar kupić taką do 1000 zł, ale to za rok.
Pytanie czy jak się podkręca procesor, to czy wtedy potrzeba będzie wymienić zasilacz, czy też be quiet! Pure Power L8 600W, nie będzie miał problemów, gdybym dokupił do niego też kartę graficzną ?
Wybacz ze tak się dopytuje, ale raz kupiłem sprzęt i dziś żałuję zakupu, nie chce popełnić kolejnego błędu, dlatego chce być pewny na 100%, nim złoże zamówienie.
Na stronie tej http://pclab.pl/art58307-3.html podkręcili i5 do 4.7, jakie zatem musiałbym posiadać chłodzenie, by osiągnąć taki wynik i jaką byś polecił mi kartę graficzną?
Z góry dziękuje ci za pomoc ;)
Witam,
nie przeczę ze się nie znasz, tylko się zastanawiam czy jednak nie i7, bo na tej stronie -> http://www.jaki-procesor.pl/ widzę ze wydajnościowo fx8320, jest lepszy niż ten i5 4690k i dlatego myślę czy nie lepiej i7 która jak widać na tej stronie jest lepszy niż najlepszy fx.
Z grami też nie wiadomo, wyjdzie jakaś która będzie wymagała lepszego sprzętu, a taki i7 już na przyszłość. Kartę graficzną mam póki co AMD HD 6850, ale planuje na nowy rok kupić lepszą kartę.
A czemu mam zamiar kupić na komputeroniku, bo w razie jakiś problemów mam bliżej do ich serwisu.
W sumie jednak nadal się zastanawiam, bo i5 faktycznie tańsza, tylko też nie chce żałować ze się okaże gorsza od tego fx.
A tak poza tym czy i5 też da się podkręcać? Jaki twoim zdaniem do niego płyta powinna być.
Chcę po prostu być 100% przekonany ze ta i5 wystarczy, bo w sumie o intelach mało wiem.
witam,
jeśli chodzi o sprzęt, to tylko procesor i płytę główną chce wymienić. Jeśli chodzi o budżet miał być koło 1000 zł, ale niestety za intela trzeba zapłacić. Dlatego mam zamiar kupić ten model co podałem. Ale nie wiem jak z płytami głównymi, bo jest ich bardzo dużo na stronie komputeronika i nie wiem jaki będzie odpowiedni. Cóż chodzi mi o dobre trzymanie napięcia, żeby miał trwałe i dobre komponenty. A przed wszystkim by nie był za drogi. Jeśli chodzi o podkręcanie klocka, to obecnie o tym nie myślę ale dobrze żeby taką funkcje posiadał. Nie zależy mi na tym by miał bogate wnętrze, bo nie wiem czy będę podłączam 4 karty graficzne.
Tą płytę co podałem jest nawet spoko i mógłbym kupić, ale nie chce później żałować ze wydałem za dużo, a się okaże ze jest jakaś tańsza i wystarczająca na ten klocek.
Zastosowanie? Nie bardzo rozumiem, jakbym chciał tylko do siedzenia na necie, to wiadomo ze sprzętu bym nie wymieniał.
Zasilacz mam bardzo dobry, skoro prądożernego amd uciągnie, to intelem nie będzie problemu, ale skoro chcesz wiedzieć to be quieta 600W.
Odnośnie tego intela, czytałem w temacie co podałeś link, iż i5 by wystarczył, ale mimo wszystko myślę przyszłościowo i wole troszkę lepszy sprzęt, poza tym i5 jak widziałem jest o 200 zł tańszy, a to nie jest tak dużo, więc te parę złotych więcej mogę wydać.
Witam,
postanowiłem ze zrezygnuje z kupna procesora od firmy amd i po raz pierwszy kupie od intela. Ale teraz jestem zielony, jeśli chodzi o płytę główną do procesora, bo model intela już sobie wybrałem.
Dlatego, co myślicie o takim zestawie: Intel Core i7 4790K 4.00 i MSI Z97 GAMING 7.
Czy jednak może jakiś tańszy model płyty głównej?
Z góry, dzięki ;)
pozdrawiam.
Velfrig spoko i bardzo dobrze cię rozumiem. Pytając cię ile ważył gothic, miałem na myśli, to ze gra nie ważyła dość dużo na dysku, a zawierała może i dość proste skrypty, ale już w takiej starszej produkcji można było odczuć życie npc-ów. Firma bethesda zaś dopiero coś takiego wprowadziła w oblivionie i w dodatku nie było tego co pokazywali na pewnym gameplayu. Krótko mówiąc AI w Oblivionie niczym nie zachwycał, a taki Skyrim tym bardziej niema się czym szczycić. Skyrim zubożał, chwalili się jakimś creation kitem, a wygląda to tak ze wyrzucili coś kosztem drugiego, by to chodziło w miarę dobrze, ale niestety było gorzej i musieli grę kilka razy patchować.
I gdzie niby ta reakcja świata na nasze poczynania, skoro i tak nasz bohater jest uważany za jakiegoś przybłędę. Oblivion choć nie był lepszy, można było to odczuć, gdy ludzie tzn. npc-e krzyczeli chwała czempionowi cyrodiil, choć nie było to doskonałe. Bo bywało tak ze wdanym momencie jeden mówił co innego i było to śmieszne.
Oblivion to najsłabsza z serii, zasłynęła wśród fanów serii tym, ze kłóciła się kilkakrotnie z lore TESa oraz tym ze wiele funkcji w grze zostało źle wykonanych, jak np. level scaling.
Skyrim zaś może lepszy od poprzedniczki, to bardziej od niej zubożały i nadal nie ma tego klimatu jaki miał stary morrowind, odkrywanie tajemnic, uczucie samotność i niebezpieczeństwa w nieprzyjaznym miejscu jakim były pustkowia Vvardenfell.
Dodam ze do morrowinda powstał mod w którym można było odczuć ze świat żyje, npc-e zamykali sklepy itd., może nie da się tego porównać do tego co jest w Skyrimie, ale spodziewałem się czegoś więcej od piątki, niedosyt pozostał.
AI o którym wspomniałeś długo się nie pojawi w grach, wystarczy spojrzeć jak obecnie wyglądają gry, stworzenie takiego AI to dużo pracy, a twórczy wolą skupić się na grafice albo jakieś epickiej walce ze stworem, gdyż młodzież to kupi, niż żyjący sam z siebie świat.
Kiedyś w grach trzeba było pomyśleć, dziś np. masz znacznik na mapie pokazujący gdzie co jest czy leży.
Chciałbym wierzyć ze kiedyś gracze w końcu pójdą po rozum do głowy i zbojkotują te wszystkie firmy tworzące gry.
Pozdrawiam.
Ale nie mam tylu pieniędzy by sobie nimi szastać na lewo i prawo na klocki od Intela za 4 tysiące. Procesory AMD może nie są jakieś szczególnie super, ale aż tak tragiczne nie są, szczególnie ze Intel Core i7 5960X 3,0 GHz jest o 3600 zł droższy. Ale mniejsza o to, ja o płytę się pytam, anie jakie procesory są lepsze.
Velfrig a ile ważyła gra Gothic? Mnie śmieszy w tym materiale ze bethesda coś ulepszyła. Nic nie ulepszyła, a seria Elder Scrolls staje się z każdą częścią coraz uboższa i głupsza. Takie AI już pojawiło się w Gothicu (2001), a w serii eleder scrolls dopiero w Oblivionie (2006), które poza tym nie powalało na kolana, ale za to można było się poczuć jak bohater. W skyrimie bethesda poszła jeszcze bardziej wstecz, wyrzucając wiele ciekawych cech jakie posiadała seria, zamiast to rozwijać. Kolejna część w ogóle nic nie będzie miała z rpg, to będzie gra akcji dla przygłupich małolatów. AI w Skyrimie jest tym co powinno być już w Oblivionie. Dlatego AI w skyrimie to żaden plus, by tą grę uważać za coś wybitnego. Jedyne co Skyrim ma to ładną grafikę? A co z resztą? Sorry ale taki morrowind do dziś bije swoje poprzedniczki, oczywiście pod innymi względami, co dzisiejsza młodzież nie jest w stanie zrozumieć, gdyż dzisiaj wyznacznikiem dobrej gry jest ładna grafa i inne tego typu pierdoły :|
Pozdro.
Tzn. procesor mam, ale z płytką mam zamiar zamówić dodatkowo obudowę oraz nowy procesor AMD X8 FX-8320.
Witam,
od długiego czasu zastanawiam się nad kupnem płyty głównej, ale nie mogę się zdecydować na jaki model. Dlatego proszę o radę jakiegoś specjalisty albo osoby która ma jakieś większe pojęcie o płytach głównych i poradzi mi jaki model wybrać.
Sam też próbowałem znaleźć jakieś informacje na temat płyt głównych ale jakoś mi nie pomogły za bardzo w zdecydowaniu się.
Mam zamiar wydać na płytę nie więcej, niż 450 zł, ewentualnie 500 jeśli płytka jest tego warta. Płytkę zamawiam na stronie komputronik, gdyż mam do nich blisko w razie jakieś reklamacji.
Czekam na odpowiedz,
pozdrawiam ;)
Pytanie po co robią remake? Czyżby nie mieli pomysłu na nową grę, a może cienko z kasą bo się gry nie sprzedają, a taki odnowiony hit może się dobrze sprzedać, choćby dlatego ze szczególnie nie muszą się przy tym naprodukować. Jakikolwiek by nie był to powód, to widać ze kiedyś tworzeniem gier zajmowali się ludzie, mający jakiś pomysł na świetną grę swojego gatunku. A teraz tworzą jakieś badziewia dla dzieciaków, które nie mają w sobie nic, oprócz ładnej grafiki.
To jest tylko marnowanie potencjału, jaki dał skok technologiczny, tyle lat mija, ale nikt nie wpadł na pomysł by stworzyć nową świetną grę w lepszej grafie, tylko jakieś remake starych już gier.
Capcom niech zatrudnij nowych ludzi, albo niech zmienią swoją politykę.
Bezi2598 nie odzywaj się tak dla zasady, skoro nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to ze ty jęczysz to twoja sprawa, ja wyrażam swoje zdanie i będę sobie krytykować. Nie jestem zaślepiony, tak jak ty, więc nie podniecam się skywindem, a tym bardziej ich twórczością. Poza tym co ty masz na myśli, pisząc nie grałeś? W skyrim-a grałem. A sam Skywind chyba jeszcze nie został ukończony z tego co widać na filmiku, więc na cholerę głupie zadajesz pytania.
Jak skończą to zobaczymy. Póki co to nic ciekawego nie zaprezentowali, pokazali tylko parę lokacji, a muzyka taka sobie, nie jest zła ale d**y nie urywa.
Amadeusz ^^ wszystko ładnie powiedziane, chociaż proszę używaj ojczystego języka, anie mieszasz z obcym, bo nie bardzo można zrozumieć co piszesz i co masz na myśli.
Tak więc spoko, ja rozumiem ze ktoś poświęca swój czas i robi to za darmo, ale to niema znaczenia, a tym bardziej nie jest odnośnikiem do tego by nie krytykować i niemieć obaw, jeśli widzę pewne elementy które uważam za błędne i nie pasujące do środowiska jaki oddawał TES III.
To jest ich projekt, spoko, ale mam swoje zdanie na ten temat, uważam po prostu ze nie można zmieniać, a tym bardziej dodawać czegoś czego nie było i nie pasuje. To raz, a dwa wolałbym by w Skywind było więcej z trzeciej części, niż z piątki pod każdym względem.
Jakbym miał możliwości i umiejętności, to sam bym się zgłosił by pomóc.
Oczywiście to nie koniec prac, co ja rozumiem ale narazie wygląda to słabo i ubogo, dlatego mi się średnio podoba.
Assassyn07 ślepy czy głupi? Oglądałeś chociaż filmik? Widać ze to nadal Skyrim, tylko mapka i świat z trzeciej części. Warto zauważyć ze parę elementów nie trzyma się kupy. Po pierwsze jak zauważył kolega jahras interfejs z Skyrima, a dokładniej z moda do Skyrima. Wszelkie zbroje, elementy w grze z Skyrima. I w dodatku fauna i flora nie trzyma się kupy, podejrzewam ze twórcy to dzisiejsze pokolenie młodych ludzi, dlatego nie mają pojecią o tym jak wyglądał świat w TES III. Po pierwsze klimat Vvardenfell jest nie przyjazny i surowy, tego nie widać na filmiku. Zamiast bujnej trawy [dla mnie to kategoryczny błąd twórców moda], powinni zmienić na mech porastający skały, powierzchnie ziemi albo jak już trawa powinna być jałowa, wypalona. Dodam ze jest za jaskrawo i niema tej mgiełki w tle, w czasie gry w TES III wulkan wypluwał dużą ilość popiołu wulkanicznego, dlatego nie powinno być tak jasno w dzień, chmury powinny ograniczyć trochę światła, a daleki zasięg widzenia obszaru również jakąś mniejszą mgiełką. Jak widać nie przyłożyli się, braki w znajomości klimatu występującego w TES III przez twórców Skywind. Jeśli ktoś za coś się bierze, to porządnie. To już bethesda lepiej to zrobiła w dodatku Dragonborn. Każdy obszar vvardenfell powinien się od siebie różnić, tak jak to było w morrowind, oczywiście oglądając ten filmik w pewnym momencie aż się łezka w oku zakręciła i choć nie uważam trzecią część za jakąś wybitnie wspaniałą grę, to była to ostatnia z udanych części TES jakie zrobiło studio bethesda. Może nie każdemu się gra podoba, ale gust gustowi nie równy. Dlatego niektórzy za tak to ujmę, wolą kupę owiniętą złotym papierkiem, niż duszę i serce owiniętą białym papierkiem. I choć możecie się nie zgodzić, to tamta część miała to 'coś', gdzie czwórce i piątce tego brakuje. Dlatego miło wspominam tamtą grę, a Skyrim-a którego mam od premiery do dziś nie mogę głównego wątku przejść, a tym bardziej nie wciągnęła mnie w żaden sposób i za każdym razem gdy zaczynam grę od nowa, nudzi mnie. I to pewnie przez to ze wyrzucono parę elementów które zawierały poprzedniczki, a które pozwalały lepiej wczuć się w swoją postać, oczywiście nie tylko to, ale również klimat nordów oczekiwałem ze będzie surowy i mroźny, a tym bardziej niebezpieczny dla gracza. Niestety gra jest ograniczona w pewnych elementach rozgrywki, jak i zubożona i debilnie uproszczona, co nie pozwala czuć satysfakcji z przechodzenia gry. To główny błąd twórców gry. Raczej nie doczekam się gry na miarę starych tesów, dlatego miałem nadzieje ze fajnie byłoby pograć w TESa III w lepszej grafice, ale z tego co widać twórczy Skywind musieliby się przyłożyć, bo raczej to średnio widzę.
Jeszcze mała uwaga odnośnie ras, akurat nie pokazali tu wszystkich ras, a tym bardziej zwierzęcych, jednakże jeśli mają wyglądać tak jak w Skyrimie, czyli Argonianów chodzących jak ludzie i elfy oraz w dodatku przypakowanych jak na sterydach, ta ja dziękuje i nie będę w takie coś grał.
Jeśli ktoś przeczyta ten komentarz to miałbym prośbę by przekazać moje uwagi na forum skywinda, warto by było im na takie szczegóły zwrócić uwagę, odnośnie tych błedów. Byłbym dozgonnie wdzięczny, gdyż skoro i tak wszystko ma bazować na systemie z Skyrima, to chociaż niech wygląd świata odda klimat z TESa III.
Pozdrawiam ;)
Widziałem u kolegi, nie podoba mi się ta gra. Nawet jakby obniżyli wszystkie gry o 75% to i tak nie ma co kupić, same beznadziejne gry, nic dla starszych graczy, a tym bardziej dopracowanych pod względem fabuły, klimatu, mechaniki czy trudności w sensie 'pomyśl'. Wszystko takie debilnie łatwe.
Przykład: Skyrim gra dla graczy powyżej 18 lat, a poziom gry jak dla 7-latka. Takie to ci dziś gry się robi. A trzecia część do dziś sprawia problemy, nawet tym starszym. To świadczy o tym ze kiedyś gry się robiło lepiej.
Taki mamy niby przeskok technologiczny, a gry dla debili robią :/
Dlatego ja dziękuje, nie chce nawet za darmo.
Pozdro.
Witam,
ja znów odnośnie zasilaczy. Chciałem kupić zasilacz, ale musiałem przełożyć zakup na trochę później, dlatego mam pytanie, odnośnie tego chieftec-a. Znajomy też ostatnio proponował mi kupić zasilacz od tego producenta, ale nie jestem pewien. Dlatego mam pytanie jaki model mi polecacie, a tym bardziej czy jest coś lepszego od tego be quieta o którym wspomniałem wyżej, ale w rozsądnej cenie. Sam też szukałem i jakoś nie znalazłem nic do 300 zł lepszego od be quieta pure power l8 600w, tak mi się wydaje. Znajomy proponował mi bym kupił CHIEFTEC GPS-600A8, raz ze tańszy, dwa ze pewna marka, a trzy ze ma dość dużo zabezpieczeń ale nie wiem czy lepszy od tego be quieta.
Proszę o pomoc. Z góry dziękuje.
pozdro ;)
red_baron skoro tak piszesz, to wolę jednak nie ryzykować i zaufać waszej opinii, zamówię tego be quieta. Dzięki wielkie za odpowiedzi i rady ;) pozdrawiam.
Cóż zapytałem, bo z tego co czytałem dużo ludzi chwali silentiumpc deus g1 600w ale oczywiście też spotkałem się z negatywnymi opiniami, odnośnie be quieta pure power l8 600w, to nie czytałem o nim zbyt dużo, tylko recenzje i test tego zasilacza na benchmarku. Naprawdę nie wiem, bo w sumie chcę kupić dobry na przyszłość zasilacz, jak będę kupował nowe bebechy do kompa, to chce mieć pewność ze da radę i nie będzie za głośny. Dlatego zastanawiam się nad tym be quietem. W sumie racja na zasilaczach nie powinno się oszczędzać, ale z drugiej strony mam zaufanie do polskiego producenta i cena jest o wiele niższa, dlatego się zastanawiam.
PanSmok bardzo dziękuje, czyli ze spokojem mogę kupić tego SilentiumaPC. Ale tak nawiasem warto zapłacić 70 zł więcej za tego be quieta ?
Witam,
mam pytanie do osób bardziej ogarniętych w sprawie zasilaczy do komputera, opiszę swój problem.
Otóż chciałem kupić zasilacz SilentiumPC 600W ale nie wiem czy będę wstanie go przykręcić do obudowy, gdyż jego szerokość, to 15,8 cm. A ten co posiadam Modecom Feel 500W ma 15 cm szerokości i chciałbym się dowiedzieć, czy otwory na śrubki ma w tym samym położeniu czy nie. Bo jeśli nie, to najwyżej kupię be quieta pure power l8, bo szerokość mają tą samą, ale wole się upewnić, bo nie chciałbym za bardzo przepłacać za zasilacz. Dlatego proszę o radę w tej sprawie.
Pozdro ;)
System walki jest znacznie bardziej skomplikowany niż ten zastosowany w Black Flag. Raven nie będzie mógł w łatwy sposób wskazać celu ataku, bo gra nie pokazuje zakładanego toru lotu pocisków armatnich.
Skomplikowany ??? Ja bym raczej użył słowa 'realistyczny'. Bo z tego co wyczytałem w tym newsie, wygląda na to ze pod tym względem Assassin wygląda debilnie. Ja rozumiem, ze obecnie gry są tworzone pod nowe pokolenia graczy, którzy hm.. powiedzmy ze nie są zbyt inteligentni i dla nich jak coś nie jest ułatwiane jest bee.. ale dla mnie takie coś, to plus i mam nadzieje ze tak pozostanie. Ogólnie gra godna zainteresowania, również będę śledził newsy.
Darat ale rody mają się świetnie w pewnym sensie, chodzi o to ze nadal ród telvanni istnieje w morrowind, a w skyrim i w dodatku spotkasz chyba z kilku ich członków. Co prawda też mi skoda dunmerów ale przynajmniej coś się dzieje w Tamriel. Mam nadzieje ze na kolejną część nie będzie mi dane długo czekać, bo z drugiej strony młody już nie jestem, a nie wiem czy będę jeszcze w gry grał, gdy wyjdzie kolejna część :D
Lothers latająca twierdza Dwemerów? Gdzie? Dawno w morrowinda nie grałem ale nic takiego co ty piszesz sobie nie przypominam, jedynie statek z dodatku ale on nie latał, co najwyżej dekan prawdy wisiał nad ziemią. Mogę nie pamiętać, wszystkiego, więc w razie czego sorry.
Coen55 zapomniałeś jeszcze o starożytnych twierdzach dunmerów, tylko ze w ich przypadku potrzebne były indeksy do korzystania z teleportów, gdy się grało wampirem, twierdze były nieraz bardzo pomocne, gdyż jako wampir nie bardzo mieliśmy wtedy możliwość korzystać z innych środków transportu, chyba tylko gildia magów ewentualnie nam na to umożliwiała ale nie pamiętam już. Jeszcze odnośnie łodzi, były i te lokalne, jak w Vivek, dzięki którym mogliśmy szybciej dostać do danej dzielnicy, rzadko z nich korzystałem, bo w morrowindzie uwielbiałem podróżować i zwiedzać. Gra była piękna, miasto Vivek, Ald Ruhn czy Sadrith Mora do dziś zniewalają swoim klimatem i oryginalnością, nawet dziś nikt takich nie wymyślił w żadnej grze.
Jeśli skywind będzie gotowy, to chętnie znów wrócę do morrowinda, bo niema jak zagrać ponownie w stare dobre gry, nie to co dziś.
Zdenio, tu nie chodzi o to, czy ktoś się zna czy nie zna, ale ze gra raczej niczym wyróżniać się nie będzie, patrząc po obecnych grach. Ale nie bój żaby, za kilka lat już inteligentnych graczy oczkujących dobrej dojrzałej fabuły w grze itp nie uświadczysz, będą tylko ci jarający się wszelkimi epickościami w grze oraz grafiką. Wtedy każdy będzie uważał ze dana gra jest zajebista, nawet ten Dragon Age którego tak lubisz.
Pozdrawiam ;)
A co mi da upiększanie gry? Jak ja od premiery do teraz nie przeszedłem tej gry, po prostu mnie nudzi i irytuje. Skyrim wprawdzie lepszy od obliviona, ale oczekiwałem czegoś lepszego. Najbardziej drażni mnie w skyrim, te ciągłe upraszczanie oraz ze zrezygnowano z niektórych elementów, które wyróżniały tą serię od innych produkcji. Zamiast rozwijać i rozbudowywać dane elementy wywala się i zastępuje jakimiś bezużytecznymi. Dlatego kolejna część nadal jest tworzona dla nowego pokolenia młodych idiotów, którzy za bardzo ważny element gry uznają wszelką epickość w grze oraz grafikę. A fabuła i mechanika w grze żeby była jak najprostsza, a najlepiej żeby ich prowadzono za rączkę, bo wszelkie elementy w grze, które miały prowadzić do użycia mózgu, doprowadziłoby ich do załamania nerwowego. Przykłady takie można zobaczyć na youtube, walenie w klawiaturę i krzyczenie na kompa :|
Ja mam już dość tych wszystkich beznadziejnych gier, które można przejść w kilka godzin, bo nie stanowią żadnego wyzwania, a tym bardziej nie czuję żadnej satysfakcji z przejścia gry, gdzie nie mam możliwości samemu pomyśleć i rozwiązać danego elementu w grze, bo wszystko mamy na tacy.
Ja chce po ciężkim dniu się odprężyć i trochę oderwać od tej rzeczywistości, ale jak tu się dobrze bawić, skoro gry są tak debilne. Gra ma wciągać, jak dobra książka oraz powodować satysfakcje z jej przejścia, tak jak po przeczytaniu dobrej książki. Anie żeby byle przejść i przechodzić następną.
Ale mniejsza o to, tylko niepotrzebnie czas tracę rozpisując się, a tylko mogę narazić się na komentarze nie przechylnych graczy, którzy mają w tym temacie co innego do powiedzenia, a z drugiej strony i tak chyba nikt tego nie czyta albo ma to gdzieś, więc mój komentarz i tak nic nie zmieni w tej kwestii.
Skyrim daję nadzieje na to ze może doczekam się w końcu godnego następcy poprzedniczek, ale z drugiej strony TESonline mnie przekonuje ze gorzej już z ta serią być nie może, skoro doczekała się wersji mmo.
Może przez inne studio, ale sam fakt ze taka gra wyjdzie, jest dla mnie tragicznym wydarzeniem.
Beznadziejnych mmo, które wysysają kasę z naiwnych graczy jest wiele, więc czemu TES stworzony przez bethesde, musiała się doczekać czegoś takiego. Echh.. aż żal i tyle.
Pozdrawiam ;)
Hmm... ładny trailer ale niema się co fascynować. Bo niektóre lokacje wyglądały, jakoś nie naturalnie, sztywno, sztucznie, pustawo, a poza tym zauważyłem po npc-ach, ze tej grze bliżej do mmo, niż do porządnego rpg-a. Echh.. czyli bez zmian. Po prostu twórcy tworzą kolejną grę dla głupków i tyle w temacie.
Marzyła mi się gra w klimatach średniowiecza i okazuje się ze jest na to szansa. Gra wygląda bardzo ładnie, a sama walka na miecze jest bardziej realistyczna, niż w takim skyrimie. Szkoda ze TESy skończyły się na morrowindzie :(
Skyrim jest fajny, ale brak mu klimatu, a od premiery grę mam i nawet nie przeszedłem głównych wątków, dziwaczny system perków spieprzył całą grę, ale mniejsza już oto. Liczę więc na to ze Kingdom-owi będzie bliżej do takich hitów, jak gothic, stare tesy itd. niż tym obecnym, no może oprócz grafiki :D heh co jak co, ale na obecne czasy gra musi ładnie wyglądać.
Zauważyłem tez kilka minusów, może jednym takim większym są te pozy/animacje postaci podczas walki. Jeden i ten samy sztywny schemat u kilku postaci, jak widziałem w gameplayu. Nowe konsole, nowe generacje, to chyba czas iść dalej, tak samo w kwestii tworzenia gier.
Trzymam kciuki za produkcje i mam nadzieje ze klimatem oraz fabułą przyćmi te wielkie hity, którymi teraz młodzież się podnieca :D
pozdrawiam ;)
A czy tym artykule napisane jest ze to wszystkie pancerze jakie będzie miał możliwość nosić bohater gry ?
Nie.
Czy napisane jest ze są to pancerze wiedźmińskie?
Nie.
Myślę ze są to pancerze jakie noszą npc w grze. Dodam ze to nie jakieś łachmany, bo ja tam widzę skórzane, kolczugi oraz na jednym z nich widać nawet ze są lekko płytowe nagolenniki. To nie jakieś ubranka, a poza tym w grze będziecie mieli okazje zobaczyć, jak to wygląda w kolorze i w ogóle. Bo na tych obrazkach, to faktycznie Gerald może wyglądać trochę jak wieśniak, ale jak najbardziej stroje są odpowiednie i na pewno będą pasować do gry. Chcecie jakiś styl japoński, to zagrajcie sobie w mmo, albo w Skyrim-a, gdzie te najlepsze wyglądały najgorzej, deadryczna wcale nie była fajna, a przy ebonowej najgorszy był ten hełm, postać wyglądała jakby z kosmosu. Dlatego czepiacie się, a tak naprawdę te pancerze są o wiele ładniejsze od niektórych z Skyrima.
Zdzichsiu jak najbardziej się zgadzam, ale z drugiej strony tak jak napisał Shasiu, dla każdego gracza coś jest. Poza tym nie wyobrażam sobie by Gerald nie miał możliwości założenia pancerza nie wiedźmińskiego, przecież w grze wszystkie postacie nie są wiedźminami. Jak pisałem to ze coś może nie pasować do bohatera, to zupełnie inna kwestia, ale jakby nasz bohater nie miałbym możliwości założenia pancerza, np. jakiegoś strażnika, to bardziej bliżej mu do Gothica, niż TESów gdzie ten element rozgrywki mi się bardziej podoba.
W ogóle tak to powinno wyglądać, ze z pokonanego wroga powinno się dać pancerz ściągnąć, choćby tylko dla gotówki.
Nie jestem fanem wiedźminów ale są to jedne z najlepszych zbroi jakie można było widzieć w grach. Oczywiście tym którym się nie podobają najwidoczniej gustują w takich, gdzie zbroja świeci się jak psu ..., coś w rodzaju gier mmo, gdzie gracze latają w gejowskich strojach. Oczywiście nic nie mam do ludzi z inną orientacją, ale zbroja dla naszego bohatera powinna bardziej odpowiadać naszej rzeczywistości, anie gdzie widać pół dupy lub cycki naszej bohaterki. Gracze później mają popaprane w głowach. Z drugiej strony, to ze niektóre z tych zbroi mniej pasują do geralda, to już inna kwestia. Dlatego mnie podobają się wszystkie, jak najbardziej pasują do tej gry.
pozdrawiam ;)
Ktoś pamięta zadania poboczne z Morrowinda? - wszystkie pamiętam na pamięć. Grałem w tą grę kilkanaście razy, a Skyrima do dziś nie przeszedłem głównego wątku, w gildiach czy też pobocznych, mimo wszystko nawet jeśli ta część jest uznawana za lepszą od poprzedniczki.
Ja nie chce się powtarzać, zgadzam się z panami z redakcji oraz z użytkownikami.
Ale wypiszę tylko kilka swoich najbardziej wkurzających to, uproszczanie, prowadzenie gracza za rączkę, wszelka epickość, słabe lub mało wciągające fabuła w grach lub jej brak, liniowość w dialogach, cukierkowatość np. otoczenia lub wyglądu postaci oraz cofanie się wstecz, tzn. coś co dobrze funkcjonowało w poprzednich częściach zamiast, to ulepszyć, to np. się wywala i zastępuje czymś gorszym. Lub dodawanie do gry czegoś co nie pasuje do świata gry. Itd. jest tego naprawdę wiele.
aha bardzo fajny materiał i dodam ze takich filmików powinno być więcej, by uświadamiać twórców gier jaki i samych młodych graczy. Mam tylko nadzieje ze za mojego życia, ten trend się zmieni albo ze znajdą się tacy co zaczną tworzyć gry naprawdę ambitne, które sprawią ze znów zacznę czuć satysfakcje z przejścia gry. Tego sobie i innym życzę ;) pozdro.