wogsel miałem dokładnie tego samego buga. Na szczęście Patty nie jest niezbędna i zostawiłem ją nad tym morzem :)
Gdy byłem młody i głupi, kupowałem gry. Ile to razy kupiłem grę, gdzie mój komp spełniał wymagania min./zalecane, a gra chodziła tak, że po pewnym czasie odpuszczałem bo grać się nie dało (przykłady to GTA III/IV, Rally Trophy+ w RT dochodzi kwestia taka, że na klawiaturze gra była niegrywalna, był to rok gdzieś 2002 i producent słowem o tym nie wspominał). Czy producent poczuwał się do odpowiedzialności ? Oczywiście, że nie. Tak samo jak kupowałem Football Managery, a każdy kto w to grywa wie jak wygląda sytuacja (wydają zabugowaną grę w październiku, a potem 3 duże patche, gdzie gra staje się grywalna w marcu albo w ogóle tak jak FM 14 i tak co roku).
Zmierzam do tego, że producentom do uczciwości też wiele brakuje. Tak ich bronicie jacy to biedni są, a sami rąbią kupujących wycinając podstawowe fragmenty i sprzedając je jako DLC, wydając pobugowane gry które nie rzadko olewają po wydaniu, czy podając takie minimalne wymagania, żeby gra chodziła przy 5 FPS...
Pytanko do jednego zadania. Jest jakiś specjalny sposób na pokonanie tego pająka Morgaroth ? Dziadostwo ciągle regeneruje sobie zycie...
exzhaton to ciekawe bo u mnie na DC 3.2Ghz, 4GB RAM i radku 4850 gra na minimalnych i rozdziałce 1280 ma 15-23fps...
Zgadzam się ze spongerem i wogselem. Przede wszystkim gra miała być powrotem do korzeni. Po ostatnim gameplayu gra wydawała się naprawdę zacna, myślałem, że będzie przynajmniej na poziomie R1/G3. Po przegraniu kilku godzin stwierdzam, że to powrót do przeciętnego R2 a w zasadzie jego ewolucja. Nie ma wielkiego terenu, mamy z 8-9 wysp i korytarze ograniczone skałami etc.
Tak jak mówiono, gra miała wrócić do korzeni, tymczasem otrzymujemy ponownie typowo piracki klimat. W ogóle nie rozumiem jak można pisać, że w R3 czuć prawdziwego Gothica, ja się pytam gdzie ? W czym ta gra przypomina Gothica ?
System walki mi specjalnie nie przeszkadza, nie jest nader skomplikowany, dla mnie gra ma odprężać, a nie zmuszać do wielogodzinnej nauki podstawowych czynności np. jak w grach NBA, gdzie co roku dodaje się pierdyliard ustawień na padzie.
Do grafiki również nie będę się czepiał, bo gra miała być przede wszystkim klimatyczna, więc grafika w tym przypadku to drugorzędna sprawa, chociaż będąc szczerym grafika nie powala.
Ogólnie współczuje tym, którym nie podobał się R2, a kupili w ciemno R3, bo wiedzcie, że dostaniecie to samo w innym opakowaniu. Niewiele tu z R1, nie mówiąc już o Gothikach.