Trądzik był moim koszmarem w młodości. A teraz powstał kolejny koszmar - zmarszczki. Znalazłam ostatnio taki artykuł: [link] Myślicie, że to by pomogło na zmarszczki?
Zatonął statek pasażerski. Uratował się tylko poseł. Wylądował na niewielkiej, bezludnej wysepce, nawet roślinności nie było, nic do jedzenia...
Pierwszy dzień - wytrzymał.
Drugi dzień - wytrzymał.
Trzeci dzień - nie wytrzymał; zaczął kraść piasek.