Pomysł na grę fajny wykonanie fatalne. Ekonomia na początku gry ma jakiś sens później wszystkie państwa mają kasy jak lodu i liczą się tylko punkty akcji które też są zwalone. System walk jest jedną wielką porażką. Mając bardziej zaawansowane wojsko wygrałem pojedynek z ONZ zabijając im zaledwie kilka jednostek, przy zerowych stratach własnych. Z drugiej strony mając armię odrobinę słabszą technologicznie nawet przy 10-cio krotnej przewadze liczebnej nie jesteśmy w stanie się przedrzeć, a wróg cały czas dorabia sobie jednostek. Do tego z problemem bezrobocia i dzietności walczymy zwiększając biurokrację i wprowadzając 500+ xD