Niezła gra, ale i przy tym jeden z najgroszych survival horrorów. Nie dorasta do pięt Dead Space.
Naprawdę fajny tytuł, masa funu. Największym minusem jest zdecydowanie kwestia techniczna. Duże dropy klatek przy mocnych sprzętach oraz niekiedy problemy z obrazem.
Obecnie najsłabszy Battlefield ze wszystkich w które grałem, nie będę się zbytnio rozgadywać. Powiem tylko, że pod względami technicznymi jest tragedia, gra wygląda gorzej od BF1 a ma dużo wyższe wymagania i optymalizacja to nieśmieszny żart.
Nawet jeśli by nie byli zajęci ARK, to i tak by się tym remasterem/remakiem nie zajęli, bo to wówczas ingerencja w autorski silnik Rockstara "Rage", a do tego by nie mogli dopuścić.
Ta gra śmierdzi gównem. Gameplay toporny, praktycznie cały czas nuda. Niekiedy poziom trudności skacze do absurdalnie wysokiego poziomu co skutecznie psuje radość z rozgrywki, a takowej i tak na próżno tam szukać. Nawet nie powinno się porównywać tego ścieku do serii Dead Space.
To zupełnie co innego. Kaczor, Pis itp nie mordują ludzi, nie powodują wojny, w przeciwieństwie do Rosji.
Ocena odnosi się tylko do jakości remasterów, bo gry same w sobie są wspaniałe i pochłonąłem je w parę dni. Fatalna optymalizacja, błędy i glitche (choć nie miałem ich zbyt wiele). Niektóre modele postaci po prostu śmieszne, a sama jakość remasterów jest po prostu absurdalna, gdy na mocnym pc i konsoli nowej generacji gry potrafią klatkować.
Jest też taki problem, że nie da się zagrać w java edition. Cały czas pokazuje, że można zagrać w demo ale pełną wersję należy kupić.
Świetna gra. Jedynym i to dużym moim zdaniem minusem, jest absrdalny wzrost poziomu trudności w ostatnich walkach.
Ocena była by wyższa, gdyby nie ta cholerna nieuczciwa policja oraz monotonnia, która zaczyna się wkradać w dalszym etapie gry.
Mam wrażenie, że pewna część osób z komentarzy powyżej nie grała w RDR2. Przeszedłem grę na 100 procent i wiem, że gdy w epilogu John Marston staje się postacią grywalną, to pływać nie potrafi. Jest to detal nawiązujący co poprzedniej części.
Wyzwania hazardzisty to jest jakiś bardzo nieśmieszny żart. Zmarnowałem na 9 zadanie ponad 2 godziny, by po dwóch wygranych ostatecznie mi się zresetowało. Już ósme wyzwanie było lepsze....
Jest to bezapelacyjnie obecnie moja ulubiona gra. Wiedźmin 3 chowa się przy niej.
To najgorszy battle royale w jaki grałem w życiu. Nie jestem jakimś fanem Fortnite ani PUBG, ale one po prostu zjadają w całości ten "battle royale" w BOIIII. A grafika jest wręcz prze paskudna.
Zmieniałem z Dx12 na Dx11, a efekt praktycznie identyczny. Ustawiłem detale na najniższe możliwe i gówno. Płynność i na Ultra i na Low jest taka sama. Usunąłem już ten chłam. A jak patrzyłem na wielu testach, to mój sprzęt powinien mi zagwarantować co najmniej przyjemną rozgrywkę na High.
Nie mam pojęcia czemu, ale gra mi działa po prostu fatalnie. Battlefront 2 wygląda ładniej, a leci mi na ultra bez żadnych spadków.
Jak Henry zagra takiego Geralta, jakiego widzimy w grach i zrobi to z pasją, to lepiej być chyba by nie mogło.
Stawiam, że premiera będzie najwcześniej pod koniec 2019, albo może gdzieś przy początku 2020.
Moim zdaniem nie ma co liczyć na nowego, pełnoprawnego Fallouta od Bethesdy. Może New Vegas 2 od OE? Przekonamy się.
Moim zdaniem gra jest mega zajebista. Znacznie lepsza niż Battlefront 1. Bardzo dużo rzeczy mam już odblokowanych, wielu graczy jak widzę ma znacznie lepsze karty ode mnie, ale radzę sobie z ich pokonywaniem. Jako wielki fan SW kampania podobała mi się, mnóstwo nawiązań do komików i książek. Tryby gry są świetne, balans jest coraz bardziej poprawiany. Co tu dużo mówić, rewelacja :D
Jakby ktoś był ciekaw gra na ten moment nie ma żadnych mikrotranzakcji i absolutnie nie jest grą pay 2 win. EA na ten moment ich się pozbyło i nie wiadomo czy w ogóle wrócą.
Ta gra ma słabą optymalizację, ale gra się dobrze, potrafi dojść do tych 60 i więcej.
Pobrałem i nie mam żadnych crashy, stale powyżej 60 FPS na detalach "Extra"
Nie widzę aby się doczytywała. W GTA V w mieście zanim to się stało miałem stałe 60 klatek bez problemu. Teraz jest koło 50-60. Jak będzie teraz po tym formacie, nie wiem bo nie miałem czasu, aby sprawdzić.
Zmagam się od pewnego czasu z jednym problemem, otóż mam spore spadki fps w grach w miejscach typowo procesorowych. Np w GTA V nie miałem żadnych spadków i wszystko śmigało na praktycznie max detalach w 60 klatkach. Teraz w miejscach procesorowych mam na oko tak 40-50 fps. W Bioshock Infinite mam w takich miejscach spadki do około 15-20 fps a potem się stabilizuje do 60+. Zaznaczę też że samo chłodzenie na procku działa ciągle na wysokich obrotach. Stało się tak jak wszedłem do biosu sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Wyszedłem i zaczął tak działać. Nic nie zmieniałem. W innych grach problem jest bardzo podobny. Z góry dziękuję za pomoc.
Skoro zdaniem wielu osób Mafia 3 się nie udała, to może Watch Dogs 2 "załata" tę dziurę :P
FX 8350 4,3, GTX 970 OC, 8 Gg ram. Ustawienia najwyższe i raczej stale 30 fps ze spadkami do 24
W ogóle na tę grę nie czekałem, ale postanowiłem, że sprawdzę i w tym roku nie grałem w większego gniota niż to