A ja uwielbiam Sagę, fakt, opowiadania dostarczają więcej skondensowanego "fanu" ale to w sadze jest to poczucie że dzieje się coś na poważnie. BA nawet uważam że im dalej tym lepiej, bitwa w pani jeziora czy opisy rozwiązania politycznego po wojnie to miód, wcześniej opisy logistyki za całą wojna (czas pogardy) miód, świat przedstawiony w chrzcie ognia miód. Przyznam natomiast że krew elfów i wieża jaskółki są takie se (dalej super ale w porównaniu do reszty takie se) Uważam również że wątek z dzikim gonem był trochę urwany, wiemy że te elfy będą i mają środki do tego żeby dalej ścigać ciri i w sumie to zostaje to jakoś pominięte. Jeśli założymy że gra się nie liczy to jakaś kontynuacja ma według mnie całkiem dużo sensu.