POPRAWNOŚĆ POLITYCZNA I FEMINIZM W BLIZZARD PEŁNĄ GĘBĄ!
Gra (z resztą cała seria) w którą grają w większości faceci jest poprawna politycznie, ze hej.
W menu główbnym przy wyborze postci .. wszystkie są domyslnie ustawione na kobiety, moze opróczjednej, nawet taka typowo męska klasa jak barbarzyńca.
W D2 tego nie było, czarodziejka to była kobieta, barbarzyńca facet itd. co robiłe lepszą robotę. Jeszcze brakuje barbarzyńcy geja i nekromanty trans co się zbaby przerobił na faceta albo na odwrót.
DALEJ:
Wchodzę do sklepu, wita mnie kobieta mówiąc: Witaj podróżniczko.
Nie wiem czy Blizzard zauważył ale jestem zarejestrowany w battle.net jako męzczyzna, po drugie stworzyłem męską postać, a gra zwraca się do mnie jak do kobiety.
Pod tym względem dno totalne.
Jeśli chodzi o samą grę to ocenę wydam jak przejdę, niniejszy komentarz jest po to aby zwrócić uwagę na ten provlem w postaci plagi poprawności politycznej.
Będę pisał skargę do Blizzarda z wnioskiem o poprawienie tego bubla albo pozew poleci, mówię poważnie.
Wlasnie ukonczylem te gre. Dla mnie gra miazga. Gra w starym old schoolowym stylu. Chcesz sie leczyc? Musisz znalezc apteczke albo strzykawke z lekarstwem, gdyz zdrowie regeneruje sie tylko do minimalnego poziomu.
Gra ma kapitalnie zaprojektowane lokacje! Najlepsze ''plansze'' jakie widzialem w tego typu grach. Wczesniej ukonczylem Resident Evil 5 I musze powiedziec ze ta gra Residenta miazdzy. Moja ocean 9.5/10
Kurier za pobraniem. Zapłacił 50zł + kw i przy okazji wysłał pakę z whisky ze starterem ale i tak kupiłem sobie inny a ten oddalem :D
Oddałem mu numer pocztą, później otrzymałem paczkę z 0,7 Jacka Danielsa, 50 zł oraz nowy starter. A niech ma.
Ten numer jest raczej trudny do zapamiętania, a złote numery wyglądają np. tak: 555 555 555 a nie np. tak: 756 482 391. Odpisał mi teraz, że po prostu chce odzyskać swój pierwszy numer.
witam.
Od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju pewna sprawa.
Jakiś młody chłopak zadzwonił na mój numer telefonu i powiedział, że numer, który aktualnie ja posiadam na karcie sim należał kiedyś do niego (ja tę kartę sim kupiłem sobie pół roku temu) ale zgubił telefon (oczywiście z kartą sim) jakieś 2,5 roku temu.
Zaoferował mi nowy starter oraz doładowanie 50zł i flaszkę whisky w zamian za kartę sim z jego starym numerem.
Co byście zrobili na moim miejscu? Oddać mu tę kartę sim w zamian za nowy starter i i 50zł?
Widać, że mu zależy ale na cholere mu jego stary numer???