Najlepszą siłą roboczą byłyby Umpy Lumpy. Są mali, więc można ich zatrudnić więcej niż ludzi, są pracowici i można im płacić czekoladą! Tani i skrupulatni, jeszcze wołają o rekompensatę za bezcen - każdy szanujący się szef "Januszexa" brałby ich w ciemno. Co więcej lubią muzykę, więc świąteczna atmosfera nie opuściłaby fabryki nawet na chwilę.