k00z

k00z ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.06.2020 19:07
odpowiedz
k00z
1

Kroki te były rytmiczne i szybkie, mimo ciężkiego stukotu metalowych płyt i ocierających się tkanin miały w sobię pewną dozę finezji.
Z ciemności wszedł mężyzna, wysoki, dobrze zbudowany. Tylko przy świetle porucznik Angra był w stanie dostrzec swojego przyszłego podwładnego.
Mężczyzna ma na sobie dziwną kombinację szat i płyt, coś jakby dać przeciętnemu magowi stalowe naramienniki.
Największą uwagę jednak przyciągnąl hełm, był on uformowany w kształt jakby zniszczonego, skażonego deadryczną mocą lwiego pyska. Hełm ten nie był wykonany klasycznie z kilku zakrzywionych płyt, płyty te wyglądały jakby były kilunastoma jakby szpiczastymi kawałkami. Była to dość specyficzna i odrażająca kreacja, na szczęście jest przykryta kapturem. Na szyji jak i dłoniach z długimi pazurami przypominające szpony Grimes dostrzegł białe centkowane futro. Zrozumiał, że to jednak nie jest jakaś słaba przebieranka aby imitować jakiegoś kota. To był cholerny khajiit. Tak pomyślał porucznik. Zawsze lepiej poświęcić pojedyńczego łotra niż cały oddział pojedyńczych żołnieży.
- Coś nie tak? - zaciekawiony zapytał futrzak.
-... ciekawa zbroja, mniejsza z tym. Dla formalności musze wiedzieć jak sie nazywasz i za co wrzucili Ciebie do celi - Angra powiedział tą formułkę dość szybko i zgrabnie, jakby miał do czyniena z łajdakami dzień w dzień.
- Jestem Mihr'rekh. Robiłem to i tamto, byłem tu i tam... Wie szef takie typowe sprawy w Tamriel.
Angra powstrzymywał się od śmiechu słysząc imię tego krętacza. Udało mu się zachować prostą twarz i lekko zbulwersowany powiedział
- Skończ opowiadać bajki i mów prawdę. Mam dziennik do wypisania a przełożony chce wiedzieć wszystko.
- Eh, no dobra, myslałem, że personalne historyjki zostawimy na podróź, wie szef, lepiej współpracuje się z ludzmi których się zna. - Cierpliwość norda zaczeła szybko umykać, teraz już był pewien, że ze zwiadów wróci tylko jeden żywy. Nie ma zamiaru wpaść w kłopoty przez jakiegoś kota który w przy najbliższej okazji zwieje by ratować swój futrzany tyłek.
Bedzie jeszcze sporo roboty, żeby zatwierdzić tego gościa ale czy Grimes tego chce czy nie i tak to przejdzie, wie w jak teraz zdesperowane jest wojsko Ebonheart.
Mihr zobaczył czerwoną twarz dwa razy większego od siebie norda, uznał, że nie warto dalej bawić się słowami
- No cóź siedzę za morderstwo, włamanie i wielokrotne bezczeszczenie ciał. Zdziwiło mnie to, że z Morrowind przenieśli mnie do Skyrim. Do tego jesze do wojskowego garnizonu. Czuje się jak więźień polityczny mimo tego, że jakby ważna polityka nie była i tak mnie ona nie obchodzi. Trzy frakcje biją sie po głowach przez jakieś róźnice czy o ziemię.
Jednak muszę wam przyznać z tymi zaklętymi kajdanami to nieźle wykombinowaliście, nawet "wielcy" Aldmerzy w swoim "wielkim i wszechpotężnym" dominium na to nie wpadli. - Mihr'rekh gdy zauważył, że przy części o "bezczeszczeniu ciał" "szef" zbladł, Mihr jakby naturalnie zaczął mówić o wszystkim i niczym. Z perspektywy Mihr'ka ta gadka jakby poprawiła humor staremu nordowi
- Heh, Niezła historyjka, choć schlebianie naszej stronie nie zrobi ze skazańca człowieka. Bedziesz musiał odpowiedzieć jeszcze na parę pytań futrzaku, jak będzie czas, przetestujemy ciebie i sprawdzimy czy twoje słowa ręczą za twoje czyny. -Grimes mówil to mniej energicznie niż zawsze, nie mogł wymazać sobie myśli o tym co ten psychopata mógł robić z ciałami, chociaż był zaintrygowany tym całym ogoniastym. Przez myśli przeszło mu to, że dał się omamić. Uznał, jednak, że tym razem da mu za wygraną ale będzie miał jego działania na oku. Postanowił zadać wszystkie pytania z formularza naraz, nie chciał słuchać kilku różnych historyjek, wolał jedną.
- No dobra. W czym się specjalizujesz? Magia, Walka Bezpośrednia, Walka na dystans? Z jakiego ekwipunku korzystasz? Pod jakim znakiem się urodziłeś? Masz jakieś fobie? Jakie masz doświadczenie bojowe? - Porucznik wymienił te pytania jak formułkę z musztry, wiedział, że im więcej gadają tym mniej umieją. Wolał już się bawić z tym chodzącym dywanem niż brać kogoś na siłę. Myśląć o tym znów Grimes wkroczył na tereny paranoi, dalej twierdził, że dał się ograć.
- Walczę toporem dwuręcznym i krótkim łukiem, noszę pancerz średni, połączyłem szaty z płytami stalowego pancerza i mam to, jest wygodniejsze i mniej obcisłe niż skóra. Jak czaruję to słowami a jak nie słowami to sprawiam, że trupy wstają i mnie słuchają. Niczego się nie boję, chyba że to coś co nie pochodzi z Tamriel czy kieszonkowych daedrycznych wymiarów. Co do znaku nie wiem, U nas w Elsweyr liczą się tylko księżycowi bogowie, Jone i Jode. Co do walki to tu i tam zabiłem paru bandytów czy daedr, byłem w paru lochach i uczestniczyłem w paru bitwach ale moja obecność tam nie jest udokumentowana a nie chcę wyjść na kłamcę. - Mihr'rekh powiedział to najkrócej jak mógł, zdawał sobie sprawę że nord krzywo na niego patrzy jak on mówi.
- Dziwi mnie to, że nie mówisz rzeczy w stylu "Mihr'rekh walczy toporem", to jest dość powszeche u fut... Khajiitów. - Angra mówiąć to czuł jakby go rozgryzł. Gdy Mihr wydał z siebie długie "eeeeeeeeeeee..." Grimes wiedział, że trafił w dziesiątke. Kot nie był na to przygotowany.
- No dobra, jak nie chcesz mówic to nie mów. Jak mamy ciebie przetestować to musimy uzyskać na to zezwolenie, tak już jest z cywilami, tylko dodatkowa robota. Opcją jest też to, że Beinard wyśle nas na zwiady odrazu, tak czy tak musimy pójść do kapitana. Powiedział to zmęczony sytłacją porucznik i westchnął.
Nawet sama myśl o rozmowie z tamtą żmiją, Kapitanem Beinardem, potrafiła wywołać mocne emocje u Grimes'a Angra.
Ciąg dalszy nastąpi
Chciałbym z góry przeprosić za błędy lub nieścisłości. Nie tetowałem tego.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl