Gra ok ale bardzo irytująca jest mechanika wyścigu - komputer oszukuje na potęgę i albo włącza magiczny dopalacz i w parę sekund po dachowaniu cię dogoni albo po twojej kraksie zwalnia tak żebyś ty mógł go dogonić. To jest pójście na łatwiznę i duży minus.
niestety grafika jest nawet gorsza niż w poprzedniej wersji a sterowanie tak zmienili, że praktycznie nie da się grać bez pada
walka powietrzna jest bardzo irytująca. przeciwnik w 90% przypadkow ma nad toba przewagę wysokości a ty ciągle wznosisz się do góry unikając rakiet. pociski stinger - nie dość że tylko 4 to jeszcze kompletnie bezużyteczne (w całej grze zestrzeliłem może dwa hindy) respawn czasami jest tak idiotyczny, że sekundę od razu jesteś namierzony przez rakiety i giniesz. gra ma potencjał ale do comancha to ona się nie umywa.
udało wam sie zestrzelic jakikolwiek helikopter stingerem? rakiety powietrze-powietrze sa kompletnie bezuzyteczne w tej grze.
Patrząc przez pryzmat "pc hardkoru" to rok był bardzo ciekawy. Z jednej strony bardzo pozytywne zaskoczenia: Cywilizacja 5 ze względu na innowacyjność i piękną grafikę, Bad Company dlatego, że zostawił CoD daleko w polu i Fallout:NV bo nikt nie sądził, że będzie, aż tak dobry. Z drugiej strony było dużo spektakularnych wtop: Mafia 2 może i ładna ale pozbawiona miodności i klimatu poprzedniczki. Black Ops: casual do bólu, do tego źle zoptymalizowany i groteskowo efekciarski. No i oczywiście MoH, który jest poprostu bardzo złą grą (tak jak Gothic 4 o którym nie warto nawet pisać). Stracraft 2 wydaje mi się, że jest dokładnie taki jaki miał być czyli bardzo dobry.
Co do nowych trendów w tym roku to wspomnę o jednym: wyjątkowo agresywny marketing Activision i EA. Dla przykładu Black Ops, mimo, że niedopracowany, z początku praktycznie niegrywalnym multiplayerem sprzedał się świetnie. Wydaję się, że producenci coraz więcej pieniędzy wydają na reklamę a coraz mniej czasu poświęcają na dopracowanie gry (całe szczęście jest jeszcze Blizzard i BioWare)
Kolejny niewypał. Optymalizacja - tragiczna. Efekciarstwo do bólu - 0 realizmu (wiem ze to nie symulator ale bez przesady). Grafika - odgrzany kotlet. Przestarzały engine (Frostbite i Cryengine to inna liga). Dzwięk - bronie brzmią gorzej niż w cod2. Model strzelania - dla noobów (większość czasu ładujesz po wszystkim co się rusza). Zamiast miodności - męcząca lawina fajerwerków, cutscenek i fabularnej miernoty. Po MW każda następna część to tylko rozdmuchana kampania reklamowa i nabijanie kasy.
ta gra to gówno dla gimbusow. da sie to przejsc z zamknietymi oczami i nacisnietym spustem. oczywiscie polowe czasu zajmuja glupie cutscenki i mrugajacy, nie wiadomo po co, obraz. bronie brzmią jak proca mrozie a od natezenia fruwajcych i latajacych rzeczy na ekranie mozna dostac oczoplasu nie wspominajac o idiotycznych momentach typu wysadzanie wiez strazniczych za pomoca gumy z gaci albo wybicia ruskiego obozu za pomoca recznego dzialka obrotowego w 1963 roku. żenada.
na forum codemasters jak narazie uzytkownicy wspomnieli o 185 znaczacych (!) bugach w grze a patch ma poprawic podobno ok 5-6 glownie dotyczacych AI. ja wogole w to grac skoro w trakcie wyscigow ai nie robi pit stopow??? zenada...
czy teraz kazda nowa gra wychodzi niedokonczona? idioci z codemasters chyba za wszelka cene chcieli zdazyc przed koncem obecnego sezonu bo tylu bledow w grze juz dawno nie widzialem. takie buble to nic innego jak naciaganie ludzi na hajs.
bardzo sie zawiodłem na tej grze. napompowane do maximum oczekiwania a efekt końcowy przeciętny. liniowa i przewidywalna fabuła, kiepska miodność, nawet strzelanie w tej grze nie sprawia satysfakcji. co to wogóle za moda na gry, które w połowie są animacją?? 10 min grania i 5 min siedzenia z założonymi rękami i oglądania nieciekawych cutscenek. mimo, że nie jestem fanem tego typu gier to GTA 4 to zupełnie inna półka a pierwsza część mafii dalej pozostaje bez godnego następcy.