Ja kiedyś byłam wręcz uzależniona od tych wszystkich aplikacji typu endomondo, nike+ czy stravy. Wszystko do momentu aż zainwestowałam w końcu w porządny zegarek (miałam dosyć zrywania sygnału, nieścisłości itp) i kupiłam sobie Garmina. I teraz korzystam tylko z ich wbudowanej aplikacji Garmin Connect, bo jednak wygoda (i rzetelność danych) użytkowania mnie absolutnie urzekła - od razu zaznaczam, że nie jest to żadna reklama ani post sponsorowany :)
XinJin, kiedyś czytałam o takiej metodzie jakiegoś profesjonalnego biegacza (ni cholery nie przypomnę sobie teraz jego nazwiska), który trenując dystans 5 km, biegał tylko i wyłącznie taki kilometraż. Zakładał sobie czas, powiedzmy, 20 minut i biegał te 5 km tak długo aż jego organizm dał radę to przebiec. Potem znowu modyfikował.
Całkiem ciekawa metoda, ale jeszcze nie testowałam, bo aż tyle determinacji to mi brak :)